Artykuły

Nowe rozwiązania piaskarek bezpyłowych do piaskowania dopisków na cmentarzu.

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: czwartek, 01 września 2011 23:06

40Czy istnieje idealny sposób na piaskowanie dopisków bezpośrednio na cmentarzu?

Kto miał okazję zmierzyć się z tym wyzwaniem wie, że kompromis pomiędzy ceną, jaką musimy zapłacić za sprzęt, który nam umożliwi piaskowanie bezpośrednio na cmentarzu, a jego możliwościami zawsze pozostawia wiele do życzenia. Jeżeli zbudowalibyśmy urządzenie które posiadałoby w sobie agregat prądotwórczy, kompresor i piaskarkę zapewne byłby to sposób idealny. Urządzenie takie miałoby tylko jedną wadę: byłoby zbyt drogie dla większości zakładów kamieniarskich. Ponadto jego gabaryty i waga sprawiałaby użytkownikom wiele kłopotów podczas transportu.

Konstruując nasze urządzenia doszliśmy do wniosku, żeby agregat z takiego zestawu wyłączyć. Po pierwsze dużo zakładów posiada częstokroć niejeden agregat, który przy montażu nagrobków bardzo często się przydaje, po drugie zabudowany w urządzeniu agregat nie mógłby być wykorzystywany do innych zastosowań. Tak powstała SABBIA T która jest połączeniem kompresora z piaskarką i wymaga tylko podłączenia do agregatu prądotwórczego o odpowiedniej mocy. Natomiast model SABBIA M zadowoli tych klientów, którzy posiadają, oprócz agregatu, również kompresory, ewentualnie butle ze sprężonym powietrzem.

Dotychczas do piaskowania na cmentarzu wykorzystywano zwykłe piaskarki ciśnieniowe przeważnie zasilane z butli ze sprężonym powietrzem. Niewątpliwie zaletą takiego rozwiązania jest wyeliminowanie kompresora z agregatem. Minusem natomiast mały zapas powietrza i konieczność nabijania butli w jednostkach posiadających odpowiedni do tego kompresor (straż pożarna lub kluby płetwonurków). Alternatywą butli jest kompresor i agregat prądotwórczy. Agregat prądotwórczy jest urządzeniem które dużo zakładów kamieniarskich posiada. Moc agregatu jest sprawą o tyle istotną, że im większą posiada moc, tym większy kompresor możemy do niego podłączyć. W zależności od mocy kompresora praca na cmentarzu może odbywać się w sposób ciągły lub przerywany

Jeżeli chodzi o piaskarki to takiego rozwiązania na rynku po prostu do tej pory nie było . Piaskarki te są mówiąc w dużym uproszczeniu miniaturami profesjonalnych piaskarek stacjonarnych do piaskowania liternictwa. Są to urządzenia bezpyłowe korzystające ze zbiornika ciśnieniowego wyposażone w zawór grzybkowy i sterowanie. Nowością jest zastosowanie zintegrowanego z siłownikiem zaworu dozującego ścierniwo. Z założenia miały to być urządzenia bezpyłowe małych gabarytów wygodne w transporcie i efektywne jak modele ciśnieniowe. I te wszystkie założenia udało się spełnić. Zaznaczyć jednak należy, że piaskarki te są przeznaczone do piaskowania dopisków i nie mogą być porównywane do modeli przeznaczonych do piaskowania stacjonarnego.

Nowe modele piaskarek SABBIA T i SABBIA M na pewno sprostają wymaganiom klientów zainteresowanych zakupem urządzeń do piaskowania dopisków bezpośrednio na cmentarzu.

przeczytaj cały artykuł

Weha KRONOS

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: czwartek, 01 września 2011 23:05

39Słowo KRONOS pochodzi z mitologii greckiej i określa w przenośni upływ czasu w przeszłości, teraźniejszości i w przyszłości.

Włoski producent maszyn, firma Donatoni (partner firmy WEHA Sp. z o.o.) prezentuje pod nazwą KRONOS swój najnowszy produkt, pięcioosiową piłę mostową z obrotową głowicą i zarazem centrum obróbcze CNC. W modelu KRONOS łączy się struktura piły mostowej z technika i oprogramowaniem piły CNC z interpolowanymi osiami jak również z centrum obróbczym CNC. Połączenie tych właściwości z przeszłości i teraźniejszości przynosi na przyszłość maszynę produkcyjną ukierunkowaną na wszechstronne i ekonomiczne zastosowanie.

Przy użyciu uchylnej nakładki na stół roboczy można używać Kronosa do cięcia płyt kamiennych. Do frezowania o obróbki konturów, zagłębień, wiercenia itp. zdejmuje się nakładany stół roboczy, po czym przy użyciu systemu przyssawek próżniowych można mocować materiał do wykonywania np. blatów kuchennych, umywalkowych itp.

Dane techniczne modelu KRONOS w wielu istotnych i ważnych kwestiach są zbieżne z danymi pięcioosiowych pił CNC firmy Donatoni, poszerzone jednakże o datale umożliwiające zastosowanie maszyny jako centrum obróbczego:

Drogi przejazdu osi: X 3700 mm, Y 2800 mm
względnie obszar pozycjonowania: Z 420 mm, A 90°, C 370°
Stół roboczy: 3500 x 1900 mm
Średnica tarczy tnącej: max. 625 mm
Silnik główny: 13 KW
z bezstopniową regulacją obrotów: od O - 9000 OBR/min
Magazyn narzędziowy z 20. miejscami na stożki ISO 40
Ciężar całkowity maszyny: około 4,5 tony

Podczas opracowywania koncepcji modelu Kronos myślano w firmie Donatoni głównie o firmach, które nie mają tak dużej produkcji, ewentualnie nie posiadają wystarczająco dużo miejsca, aby możliwe było użytkowanie obu typów maszyn, a które chciałyby osiągać profity, jakie daje posiadanie zarówno pięcioosiowej piły jak również centrum obróbczego CNC.

Pierwszy egzemplarz modelu Kronos został przed 3 miesiącami zamontowany przez firmę DONATONI u klienta w okolicach Werony, gdzie maszyna pracuje głównie jako centrum obróbcze do produkcji blatów kuchennych i umywalkowych. Przy okazji tegorocznych targów Marmomacc, odbywających się od 21 do 24 września na stoisku firmy Donatoni, w hali 4 Poz. E 5 będzie można zobaczyć maszynę Kronos obok innych modeli firmy, takich jak DG 1200 QUADRIX i ECHO MOUV.

Dalsze informacje:
Weha sp. z o.o., ul. Armii Krajowej 31, 58-150 Strzegom
tel. +48 602 329 691
weha@weha.pl, www.weha.pl

przeczytaj cały artykuł

Razem zdziałamy więcej!

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: czwartek, 01 września 2011 22:57

03Związek Pracodawców Branży Kamieniarskiej istnieje i działa nieprzerwanie od 11 lat. Zrzesza właścicieli i kadrę kierowniczą przedsiębiorstw i zakładów branży kamieniarskiej oraz współpracujących z branżą kamieniarską producentów, dostawców i importerów maszyn, narzędzi oraz kamienia, wyrobów i półproduktów.

ZPBK jest organizacją założoną z inicjatywy pracodawców w celu zintegrowania polskiego środowiska związanego z wykorzystywaniem kamienia naturalnego.

Cele istnienia Związku Pracodawców Branży Kamieniarskiej (ZPBK) to głównie integracja polskiego środowiska kamieniarskiego, promowanie polskich surowców, produktów i wyrobów oraz działanie na rzecz rozwoju naszej branży. Cele to również działania na rzecz ochrony interesów swoich członków, zarówno poprzez działania lobbingowe i legislacyjne, jak i wspieranie członków w bardziej bezpośrednich działaniach prawnych Reprezentuje interesy polskiego kamieniarstwa podejmując rozmowy z władzami różnych szczebli oraz utrzymuje kontakty z krajowymi uczelniami i instytutami naukowymi. Jest ambasadorem etyki biznesowej i rzetelności zawodowej. Związek pomaga również w poszukiwaniu i utrzymywaniu kontaktów zagranicznych. ZPBK jest członkiem Euroroc – międzynarodowej federacji zrzeszającej związki kamieniarskie krajów Europy i reprezentującej branżę kamieniarską Unii Europejskiej – i reprezentuje polski sektor kamieniarski na arenie międzynarodowej oraz zarządza znakiem „Kamień naturalny” na terenie Polski (o znaku „Kamień naturalny” pisaliśmy w poprzednim numerze KK 2/2011 – przyp. red.).

Członkowie ZPBK spotykają się co najmniej dwa razy w roku. Na wiosnę organizowany jest Walny Zjazd Członków, na którym podejmowane są decyzje o kierunku rozwoju związku, omawiane sprawy programowe i, co 4 lata, wybierany Zarząd. Drugie regularne spotkanie to Kongres Kamieniarski, który odbywa się jesienią i jest imprezą otwartą dla wszystkich zainteresowanych – nie tylko członków ZPBK. W tym roku Walny Zjazd odbył się w Kielcach w czasie targów Interkamień, natomiast informacje o zbliżającym się X. Kongresie Kamieniarskim wraz z zaproszeniem znajdują się na sąsiedniej stronie. Związek organizuje również wspólne wyjazdy branżystów na targi kamieniarskiej na całym świecie. Także bierze udział w wielu imprezach targowych jako wystawca umożliwiając swoim członkom współtworzenie wspólnego stoiska i/lub prezentowanie własnej oferty na tym stoisku. ZPBK jest również organizatorem bądź współorganizatorem imprez plenerowych i festynów promujących kamień naturalny.

Dlaczego warto być członkiem ZPBK?
W połowie 2011 roku przeprowadzono badania* w gminie Strzegom, jako największym zagłębiu kamieniarstwa w Polsce, dotyczące przynależności do organizacji zrzeszających kamieniarzy. Najczęściej wymieniane powody przynależności to: integracja środowiska, wymiana doświadczeń i informacji, prestiż, nawiązanie koleżeńskich relacji z potencjalnymi kontrahentami oraz zniżki dla członków (np. na targach). Coraz silniejsza jest również świadomość, że jednoczenie się pomaga osiągać łatwiej i skuteczniej wspólne cele – w myśl zasady „duży może więcej”.

Związek organizuje dla swoich członków kursy i szkolenia oraz przygotowuje do egzaminów czeladniczych i mistrzowskich. Pomaga nawiązać współpracę między firmami częstokroć poszukującymi dość niszowych produktów czy usług. Sekretariat Związku otrzymuje na bieżąco informacje o przetargach organizowanych w Polsce i błyskawicznie przekazuje te informacje swoim członkom. Za członkostwo w ZPBK otrzymuje się dodatkowe punkty w trakcie rozpatrywania wniosków o datacje unijne. ZPBK posiada również zespół konsultantów, który udziela członkom związku porad i konsultacji w różnych dziedzinach związanych z działalnością w naszej branży. Mogą to być zarówno porady praktyczne związane bezpośrednio z wydobyciem lub obróbką, jak i porady biznesowo-zawodowe czy konsultacje finansowo- inwestycyjne. W skład zespołu wchodzą specjaliści najwyższej rangi będący równocześnie doświadczonymi praktykami.

Związek organizuje dla swoich członków kursy i szkolenia oraz przygotowuje do egzaminów czeladniczych i mistrzowskich. Pomaga nawiązać współpracę między firmami częstokroć poszukującymi dość niszowych produktów czy usług. Sekretariat Związku otrzymuje na bieżąco informacje o przetargach organizowanych w Polsce i błyskawicznie przekazuje te informacje swoim członkom. Za członkostwo w ZPBK otrzymuje się dodatkowe punkty w trakcie rozpatrywania wniosków o datacje unijne. ZPBK posiada również zespół konsultantów, który udziela członkom związku porad i konsultacji w różnych dziedzinach związanych z działalnością w naszej branży. Mogą to być zarówno porady praktyczne związane bezpośrednio z wydobyciem lub obróbką, jak i porady biznesowo-zawodowe czy konsultacje finansowo- inwestycyjne. W skład zespołu wchodzą specjaliści najwyższej rangi będący równocześnie doświadczonymi praktykami.

* - Wyniki badań p. Moniki Wilk-Lechniak nt. „Przynależność do organizacji zrzeszających kamieniarzy w Polsce na przykładzie strzegomskich firm branży kamieniarskiej” są publikowane po raz pierwszy, ich oficjalna prezentacja nastąpi na X. Kongresie Kamieniarskim.

przeczytaj cały artykuł

KAMIEŃ-STONE – nowoczesne podejście do kamieniarstwa

Autor: Paweł Szambelan   |   Data publikacji: czwartek, 01 września 2011 22:55

51W dniach 9-12 listopada 2011 w stolicy Wielkopolski odbędą się Targi Branży Kamieniarskiej KAMIEŃ-STONE. To biznesowe wydarzenie, organizowane już po raz trzeci przez Międzynarodowe Targi Poznańskie i firmę Geoservice-Christi z Wrocławia, będzie stanowiło okazję do poszerzenia wiedzy i spotkań entuzjastów kamienia.

Targi KAMIEŃ-STONE od swoich narodzin w 2009 roku cieszą się reputacją największego wydarzenia biznesowego dla branży kamieniarskiej w Europie Środkowo-Wschodniej. O kluczowym dla regionu, międzynarodowym znaczeniu targów świadczy ilość obcokrajowców, którzy przyjeżdżają do Poznania, by zaprezentować swoją ofertę. Poznańskie targi obecne są na światowych imprezach kamieniarskich, pisze się o nich w prasie międzynarodowej, a udział w tegorocznym show zapowiedzieli liderzy branży z całego świata.

Targi KAMIEŃ-STONE oferują znakomitą przestrzeń do prezentacji oferty, w tym maszyn przy pracy, a także do komfortowych rozmów biznesowych. Ambicje organizatorów sięgają jednak dalej. Międzynarodowe Targi Poznańskie i Geoservice-Christi stawiają także na promocję kamienia naturalnego wśród architektów, inwestorów, projektantów, a także wśród klientów indywidualnych. Tegoroczne targi KAMIEŃ-STONE będą obfitować w atrakcje, wśród których przedstawiciele tych grup odbiorców z pewnością znajdą coś dla siebie. Seminaria, wystawy, konkursy i pokazy mogą stanowić miłą, ale i bardzo użyteczną przerwę pomiędzy rozmowami biznesowymi, albo nawet być głównym celem przybycia na targi. Poniżej przedstawiamy informacje na temat tego, co przez cztery listopadowe dni będzie się działo na targach KAMIEŃ-STONE 2011.

POPYT NA PRESTIŻ
Odbywające się już po raz trzeci targi KAMIEŃ-STONE dojrzały do własnych kamieniarskich trofeów. Wprowadzenie nagród za wyróżniające się produkty oraz najatrakcyjniejsze projektowo stoisko to jedna z najważniejszych nowości tegorocznych targów. Z pewnością ucieszy ona wystawców. Podczas ubiegłych edycji mogliśmy w Poznaniu zobaczyć wiele wspaniałych produktów i wyjątkowych ekspozycji, które zachwycały na różne sposoby: urodą, innowacyjnością, rozwiązaniami technologicznymi czy designem. W tym roku wyróżniające się produkty w dwóch kategoriach: kamień naturalny oraz maszyny, urządzenia i narzędzia, a także najładniejsze stoisko zostaną nagrodzone „Klaudiuszami”, które wzięły swoją nazwę od imienia patrona kamieniarzy i rzeźbiarzy. Aby wziąć udział w konkursie w kategorii najlepszy produkt, należy zgłosić swój udział. Wręczenie nagród będzie miało miejsce w dniu 10 listopada 2011 podczas uroczystej Gali Nagród targów KAMIEŃ-STONE 2011.

Już po raz drugi podczas targów KAMIEŃ-STONE wręczone zostaną nagrody w konkursie „Projektowanie w Kamieniu”, którego organizatorem jest „Nowy Kamieniarz”. Wzorem roku ubiegłego zwiedzający będą mogli podziwiać realizacje nagrodzonych projektów na specjalnie przygotowanej wystawie.

Natomiast redakcja „Świata Kamienia” wyróżni najlepsze realizacje wykonane z wykorzystaniem kamienia naturalnego nagrodami „Kamień 2011”. Statuetki Kariatydy zostaną przyznane najlepszym realizacjom w trzech kategoriach: kamień w obiektach architektonicznych, pomnik nagrobny i rzeźba. Na terenie targów będzie można zobaczyć specjalną wystawę, na której zostaną zaprezentowane nagrodzone realizacje.

Przygotowano również konkurs dla profesjonalnych zwiedzających. W czasie targów kamieniarze będą mogli zmierzyć się w konkursie „Mistrz Piaskowania” na najszybsze i najlepsze jakościowo wypiaskowanie tablicy nagrobnej, zorganizowanym przez firmę Abra.

KAMIEŃ – SPEKTRUM MOŻLIWOŚCI
Targi KAMIEŃ-STONE 2011 będą także okazją do poszerzenia wiedzy na ważkie dla branży tematy. Wzorem poprzedniej edycji targów w pawilonie 6A powstanie Speakers' Corner, w którym odbywać się będą prelekcje. Wśród prelegentów będzie m.in. Stanisław Sitarz, prezes Związku Pracodawców Branży Kamieniarskiej. W dniu 11 listopada odbędzie się cykl prelekcji na temat znaczenia kamienia w krajobrazie. Uznani eksperci wygłoszą seminaria na temat badań petrograficznych w renowacji obiektów kamiennych czy o krajobrazie wiejskim, w którym kamień stanowi wyróżnik. Będzie mowa także o możliwościach zagospodarowania nieczynnych kamieniołomów.

Specjalnie dla kamieniarzy przygotowano także pokazy wózków widłowych, których możliwości przy pracy z kamieniem będzie można poznać o każdej pełnej godzinie w przestrzeni na zewnątrz pawilonów.

Przedstawicieli branży z pewnością zainteresuje także wystawa fotograficzna poświęcona kamieniarskim podróżom. Dla entuzjastów kamienia przygotowano warsztaty mozaiki oraz Giełdę Minerałów i Kamieni Szlachetnych.

Organizatorzy zastrzegają, że to dopiero pierwsze elementy programu wydarzeń, który ciągle się rozrasta (plan na następnej stronie – przyp. red.). Warto śledzić strony www.kamien-stone.pl i www.kamien-stone.mtp.pl, aby być na bieżąco

przeczytaj cały artykuł

war(KOT), czyli smak przygody

Autor: Katarzyna Krupa   |   Data publikacji: poniedziałek, 13 czerwca 2011 22:57

18III Edycja Zlotu Pojazdów 4x4 Marcowy (war)KOT 2011 odbyła się w dniach 25-27 marca br. Termin tradycyjnie marcowy, ale miejsce zupełnie nowe. W tym roku gościny (war)KOTowi użyczyło Nadleśnictwo Prudnik i wszystko wskazuje na to, że w tej okolicy impreza zagości na dłużej. Przemawia za tym kilka czynników.

PPierwszym jest świetna baza noclegowa w pięknej miejscowości Pokrzywna. Nie było chyba uczestnika, który nie doceniłby tegorocznego komfortu noclegu i doskonałej kuchni. Jedzenia było w bród, a przy tym niezwykle pyszne i podawane przez nieustannie uśmiechnięty personel. Moim zdaniem, było to niebagatelnym wysiłkiem, zwłaszcza w późnych godzinach wieczornych... a w zasadzie we wczesnych godzinach porannych. Także lokalna społeczność zapałała ciepłymi uczuciami do organizatorów i uczestników (war)KOTu. Strażacy wynajęci do obsługi prób przeprawowych, pomimo chłodu, przemoknięcia i zmęczenia, wyrażali się o imprezie w samych superlatywach, a kiedy w regionalnej prasie ukazała się notka o (war)KOCie, z dumą oświadczali „Pisali dziś o NASZEJ imprezie!”. Ale nie to jest przecież najważniejsze. Ponieważ najistotniejszymi elementami są przepiękne trasy, głównie leśne, oraz życzliwość Nadleśnictwa, dzięki której mieliśmy możliwość poznania tych tras. Nie dziwi zatem fakt, że ilość załóg przeszła najśmielsze oczekiwania. Zamiast planowanych 60 załóg, na starcie pojawiło się przeszło 80 – z czego ponad połowa startowała w klasie przeprawowej, trudniejszej. Tłok mógł stworzyć ograniczenia czasowe na próbach, jednak dzięki dobrej organizacji, a przede wszystkim wysokiej kulturze i sprawności samych uczestników, obyło się bez większych zatorów. Trasa turystyczna, jak zapowiadali organizatorzy, była znacznie dłuższa (przeszło 100 km), trudniejsza i bardziej zróżnicowana niż ubiegłoroczna. Spore ułatwienia zapewniła piękna, słoneczna pogoda w czasie dni poprzedzających (war)KOT. Poziom wody w strumykach spadł, a ścieżki leśne, bardzo bagniste przy tyczeniu trasy, znacznie podeschły. Dzięki temu większość załóg zaliczyła wszystkie punkty kontrolne.

Jak obiecywali organizatorzy, na trasie turystycznej znalazły się przeprawy przez wodę, trochę głębszego błota oraz kilka miejsc, które sprawiły trudności na tyle duże, że niektórzy uczestnicy rezygnowali z prób ich pokonania. I nie zaskoczyło mnie, że w większości rezygnowali właściciele nowych, błyszczących samochodów. Chciało by się rzec: „A czego się spodziewaliście na zlocie samochodów terenowych? Myjni, asfaltu i wybrukowanego miejsca na grilla?” Jednak sądząc po entuzjastycznych wypowiedziach przy wieczornym ognisku, są dwa warianty: przyjadą odpowiednimi pojazdami albo od samego początku zapiszą się do „klasy grillowej”. Cóż... każdy ma swój sposób na udział w zlocie 4x4. Absolutnym zaskoczeniem „klasy turystycznej” byli zwycięzcy tej konkurencji. Dwaj młodzi mężczyźni przybyli aż z Trójmiasta, pożyczonym samochodem. Jak wyjawili podczas spotkania integracyjnego w wieczór poprzedzający rajd, była to ich pierwsza przygoda z off roadem. W piątkową noc byli niepewni, stremowani i zdezorientowani. W sobotni wieczór, uśmiechnięci od ucha do ucha, brylowali w towarzystwie z radością powtarzając słowa Juliusza Cezara: „veni, vidi, vici” (przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem). Nie ma chyba wątpliwości, że za rok spotkamy się z nimi ponownie.

Byli i tacy, którzy narzekali, że trasa turystyczna była mało ciekawa i nie stanowiła żadnego wyzwania. Zostali zaproszeni na następną imprezę do klasy przeprawowej. Tam na pewno atrakcji nie zabraknie. Trasa przeprawowa była stosunkowo niedługą petlą, jednak stopień trudności był już bardzo duży. Uczestnicy mieli do zdobycia punkty na próbach przeprawowych zbierając pieczątki na karcie uczestnictwa. Część prób odbywała się w lesie, część na żwirowni „Skrzypiec”. W obu miejscach, pomimo niesprzyjającej pogody, zgromadziły się prawdziwe tłumy obserwatorów, którzy z zapartym tchem podziwiali wyczyny uczestników. Doskonale przygotowane, wyposażone w przeróżne gadżety samochody startujące w tej klasie dokonywały niebywałych wyczynów. A to znikając niemal całkowicie pod wodą na kilka minut, a to wspinając się na niemal pionową ścianę żwirowni, a to grzęznąc w błocie sięgającym połowy drzwi. Już samo patrzenie wywoływało dreszcz emocji. Można więc sobie łatwo wyobrazić jak bardzo ekscytujące było uczestniczenie w tych próbach i ile radości sprawiała zdobyta pieczątka.

Kolejną nowością są trasy. W odróżnieniu od poprzednich edycji, trasa turystyczna będzie w tym roku wymagała więcej zaangażowania ze strony kierowcy i pilota. Zaplanowane są np. przeprawy wodne, co stanowi już pewne wyzwanie, zarówno dla pojazdu, jak i dla załogi.

Ostatnim nowum są warunki mieszkaniowo- żywieniowe. Organizatorzy postanowili ofiarować uczestnikom rajdu odrobinę luksusu. Zapewnili zakwaterowanie w ośrodku hotelowym „Sudety” w Pokrzywnej (www.sudetypokrzywna. pl) oraz wyżywienie w wersji „jesz i pijesz ile chcesz”. Warto podkreślić, że to rzadkość na tego typu imprezach. Wszystkie wprowadzone zmiany są zapowiedzią udanej imprezy w bieżącym roku oraz dalszego rozwoju (war)KOTu w latach kolejnych.

Trzecią grupą były quady. Była to najmniej liczna grupa, w której startowało jedynie 8 pojazdów. Quady miały do pokonania trasę pokrywającą się praktycznie z pętlą przeprawową. Niestety, deszcz, który rozpadał się w połowie dnia, mocno dał się we znaki quadowcom. Jednak uczestnicy, niezrażeni warunkami atmosferycznymi, walczyli dzielnie do końca. I, jak wynika z rozmów przy ognisku, pomimo zmęczenia, przemarznięcia i przemoknięcia, doskonale się bawili.

Załogi klasy przeprawowej muszą tworzyć idealnie zgrany zespół składający się z kierowcy, pilota oraz pojazdu. I każdy element zespołu powinien być równie niezawodny. Oczywiście, nie zawsze jest. Czasem błąd popełni kierowca, czasem pilot, a czasem samochód „zastrajkuje”. Jednak zawsze liczyć można na pomoc kolegów. Najpiękniejszą bowiem zasadą rajdów off road jest zasada fair play. Zgodnie z nią naganne jest pozostawienie bez pomocy załogi, która „wkleiła”*, której zepsuł się samochód czy przytrafił inny pech. I co roku przyznawana jest specjalna nagroda „Fair Play” dla załogi, która na trasie reprezentowała najbardziej honorową postawę, nawet jeśli zmniejszało to ich szanse na zwycięstwo.

Tegoroczny (war)KOT na pewno można zaliczyć do wyjątkowo udanych imprez. Zadowoleni są z jego przebiegu wszyscy, zarówno organizatorzy, jak i uczestnicy, a także okoliczni mieszkańcy, Nadleśnictwo i władze powiatu. Można powiedzieć, że dzięki (war)KOTowi Prudni pokochał off road, zaś wiele osób z różnych stron Polski miało możliwość zakochać się w Ziemi Prudnickiej. A to oznacza, że za rok, mniej więcej o tej samej porze, na terenie Nadleśnictwa Prudnik, odbędzie się czwarta już edycja (war)KOTu.

Ja będę tam na pewno. Do zobaczenia. Kasia

Więcej zdjęć, informacje na temat klasyfikacji, a także filmy znaleźć można na stronie organizatorów www.opole4x4.pl P.S. Jak zapowiadaliśmy w poprzednim numerze, w (war)KOCie uczestniczyła także załoga Kuriera Kamieniarskiego. Nasz pojazd zamykał trasę rajdu pełniąc jednocześnie zaszczytną funkcję pomocy offdrogowej. Czyli, krótko mówiąc, wyciągaliśmy oraz holowaliśmy samochody innych uczestników rajdu, którzy mieli nieszczęście utknąć – z powodów sprzętowych lub na przeszkodach terenowych. Efektem tej działalności była gruba warstwa błota, która otuliła nasze auto. Zniknęły więc wszystkie znaki rozpoznawcze: napisy, numery, kolor nadwozia i naklejki z logiem (oczywiście nowym) Kuriera... Wkrótce kolejne imprezy dla miłośników off roadu. Najbliższe plany ulegają ciągłym zmianom i modyfikacjom. Dlatego zapraszamy na stronę www.opole4x4.pl – tam zawsze są najaktualniejsze informacje o datach i miejscach.

przeczytaj cały artykuł
Strona 223 z 230

Najnowszy numer
6/2025 (139)

grudzień 2025 – styczeń 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

SPRZEDAM BELLANI – SUPERMODULO
2025-11-26 00:00:00
SPRZEDAM używaną maszynę BELLANI – SUPERMODULO, rok produkcji 2008. Maszyna w bardzo dobry stanie, po remoncie w 2024 roku. Miejsce: okolice Krakowa. Cena 75 000 zł Tel. 609 102 580

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.