
Wielu z nas pewnie narzeka na przepisy BHP – że utrudniają życie, pracę i generują sporo kosztów. Tyle, że jeśli się tych zasad przestrzega, to wypadków w pracy jest zdecydowanie mniej. A nawet jeśli się zdarzą, to ich skutki są dużo łagodniejsze.
Czasem wydaje się, że niektóre przepisy są idiotyczne, a ich autorzy widzieli przypadki, w które aż trudno uwierzyć. Jednak zmęczony pracownik potrafi robić niewyobrażalnie głupie rzeczy.
Mam swoje lata i pracowałem w wielu firmach. Sporo też się nasłuchałem o ludzkiej bezmyślności w pracy. W wielu przypadkach winne są „świetne pomysły” pracowników, którzy, dla ich wcielenia w życie, nie potrzebują ani dłuższego namysłu, ani konsultacji z przełożonym.
W jednej z firm pracownik miał obciąć metalową konstrukcję, która pozostała po mon-tażu na wysokości pierwszego piętra. Zabrał się do tego fachowo: ubrał szelki, przystawił drabinę, wszedł na górę i nawet pamiętał, że pracując na wysokości powinien się przypiąć. Przypiął się więc. Tylko, że do konstrukcji, którą obcinał. Obcięta konstrukcja była na tyle ciężka, że kiedy spadała pociągnęła za sobą nieszczęśnika. Wylądował na kupie piachu, więc nauczka nie była zbyt dotkliwa.
Drugi przypadek dotyczy demontażu rusztowania. Pracownik, po zakończeniu montażu elewacji, przystąpił do jego rozbiórki. Jeden z elementów zakleszczył się, więc pracownik postanowił zadziałać siłą. Zaparł się i całym ciałem pchał element rusztowania na zewnątrz. No i udało się. Ale siła była tak duża, że stracił równowagę i razem z elementem wylądował na ziemi. Tym razem od poważnych obrażeń uchroniły go rosnące na dole krzaki.
Do jednego z zakładów kamieniarskich przyjechały płyty. Trzeba było je rozładować za pomocą suwnicy. Gdzieś jednak zapodziały się odpowiednie zawiesia, a jedyne dostępne były za krótkie. Brakowało raptem 30 centymetrów. Znalazł się spryciarz, który zauważył na ziemi kawałek dość długiego, solidnie wyglądającego drutu, którym przedłużył zawiesie. Jak można było łatwo się domyślić, konstrukcja nie wytrzymała. Wynik: złamana noga, zniszczona burta samochodu i oczywiście połamana płyta.
Płyty i ich przemieszczanie mają w zakładach wielki udział w rozwijaniu pomysłowości pracowników. Słyszałem o dwóch takich, którzy postanowili przetoczyć płytę na stojącej opodal gaśnicy. Okazało się, że gaśnica nie była tak solidna jak wyglądała. Nie tylko się rozszczelniła pokrywając pianą wszystko dookoła, ale „wyjechała” spod płyty powodując jej upadek i złamanie oraz uszkodzenie nogi jednego z pomysłowych pracowników.
Osobnym tematem są własnoręcznie wykonywane przeróbki maszyn i urządzeń. Oczywiście bez jakiejkolwiek konsultacji z producentem czy firmą, która je instalowała. Zdejmowanie osłon, barierek ochronnych i innych „przeszkadzających” w pracy elementów jest tak częste, że czasem aż niewiarygodne. Na własne oczy widziałem z jakim zapałem pracownik demontował osłonę na szlifierce kątowej, bo – jak twierdził – ta osłona nie pozwala dokładnie widzieć miejsca pracy.
Do tego dochodzi częste rezygnowanie ze środków ochrony osobistej jak okulary, kaski czy rękawice.
* * *
Pamiętacie dobranockę „Pomysłowy Dobromir”? Jeśli w przypadku jakiś trudności usłyszycie od pracownika, że coś się wykombinuję, to niech Wam się zapali lampka ostrzegawcza i sprawdźcie, jaki pomysł wpadł mu do głowy.
Na koniec, żeby nie było tak bardzo serio, wspomnijcie sobie humorystyczne zeznanie pracownika, który uległ wypadkowi – popularną kiedyś historyjkę o beczce i cegłach. Dla tych, którzy jej nie znają przypomnę ją na Facebook’u.

Miejsca pamięci – zwłaszcza te, w których stoją pomniki – winny być estetyczne, ponadczasowe i dostojne. Spodziewamy się po nich, że swoim wyglądem i wymową będą wzbogacały świadomość kolejnych pokoleń o dawnych wydarzeniach.
W czasie swoich częstych odwiedzin w Kołobrzegu wielokrotnie przystawałem koło Pomnika Sanitariuszki. Zawsze zastanawiałem się dlaczego tak monumentalny pomnik ma tak lichy wystrój? Zwłaszcza w zakresie kamieniarskim – cokół pomnika i zagospodarowanie placu wokół niego raczej nie przyniosą kamieniowi nowych fanów. No cóż... Pomnik powstał „za komuny” – tak się wtedy budowało. Ale był rok 2015 i zbliżał się remont pomnika, więc z niecierpliwością ocze-kiwałem efektów.
Po roku z podnieceniem poszedłem obejrzeć pomnik po remoncie i swoistej rewitalizacji. Niestety... Znowu zapytałem się samego siebie: dlaczego tak?
Remont został wykonany, pomnik wygląda zdecydowanie lepiej. Ale zastanawiam się, czy wykonawca – jeżeli uważa się za fachowca-kamieniarza – taką partaninę, jaką wykonał na cokole, pozwoliłby zrobić na własnym pomniku, który mu kiedyś być może postawią. Rozumiem, że „konkurencyjność”, że „kryterium najniższej ceny”, ale zwykła uczciwość wymaga, by to, co robię nie zmuszało mnie do wstydu. Oglądając tę robotę stwierdzam, że w zasadzie to niewiele trzeba było dołożyć – nawet nie tyle nakładów finansowych, a tylko chęci.
A może takie dzieła powinny być sygnowane przez wykonawcę i inspektora nadzoru? Każdy z nich wszak dostał wynagrodzenie za tę pracę. Czy na pewno się należało, to mam wątpliwości. Może już pora, by na obiektach publicznych umieszczać informacje o tym, kto był odpowiedzialny za projekt, wykonanie i nadzór, by partaniny wreszcie przestały być anonimowe.
Ten pomnik niestety nie jest ani wyjątkiem, ani odosobnionym przypadkiem.

Od 2016 roku organizatorem Targów KAMIEŃ jest Wrocławskie Przedsiębiorstwo Hala Ludowa Sp. z o.o. zarządzającej kompleksem Hali Stulecia. Długoletnie doświadczenie firmy Geoservice-Christi Sp. z o.o. w realizowaniu tego przedsięwzięcia oraz wiedza i praktyczna znajomość zagadnień organizacyjnych zespołu Hali zaowocowały odświeżeniem formuły Targów Kamień wraz z licznymi nowościami w programie wydarzenia.
W dniach 24-26 listopada we wrocławskiej Hali Stulecia odbędą się Targi KAMIEŃ. Pod zabytkową kopułą spotkają się producenci i dostawcy usług związani z branżą kamieniarską z klientami oraz partnerami biznesowymi. Niewątpliwie będzie to wielkie święto branży, która na Dolnym Śląsku ma długoletnią tradycję, a wydarzenie zaliczane jest do najstarszych targów kamieniarskich w Polsce. Dla wystawców będzie to doskonała okazja do zaprezentowania najnowszej oferty inwestorom, architektom, wykonawcom, handlowcom, jak również klientom indywidualnym. Dla odwiedzających – możliwość zapoznania się ze znacznym spektrum oferty najlepszych marek szeroko rozumianej branży kamieniarskiej.
Jednym z najważniejszych celów, jakie obrał nowy organizator, jest otwarcie na najnowocześniejsze trendy we wzornictwie przemysłowym, w którym kamień staje cenionym surowcem. Dlatego też tematyka targów poszerzona zostanie o kamień w budownictwie, aranżacji wnętrz, meblarstwie i dekoratorstwie. Wydarzenia towarzyszące skupiać się będą wokół specjalnie zaaranżowanych spotkań wystawców z klientami i kontrahentami. W programie znajdą się m.in. śniadania biznesowe oraz panele dyskusyjne gromadzące architektów czy też partnerów handlowych z branży wyposażenia i aranżacji wnętrz.
W założeniach organizatora Targi Kamień mają sprzyjać nawiązaniu współpracy branży kamieniarskiej nie tylko z potencjalnymi nabywcami surowca, ale przede wszystkim z dostawcami usług, którzy wykorzystują kamień jako szeroko pojęty materiał architektoniczno-budowlany. Ponadto atrakcją dodatkową będzie uroczysty bankiet, będący świetną okazją, aby przedstawić uczestnikom nowego organizatora Targów KAMIEŃ, jak również nawiązać i zacieśnić biznesowe relacje zapoczątkowane w trakcie dni targowych.
Targi KAMIEŃ poprzedzone będą intensywną kampanią reklamowo-informacyjną skierowaną zarówno do kontrahentów z Polski jak i sąsiadujących krajów i regionów, w których branża kamieniarska jak i architektoniczno-budowlana intensywnie rozwija się i poszukuje nowych źródeł surowca i usług z nim związanych. Promocja wydarzenia obejmuje m.in. informacje w prasie branżowej, mediach elektronicznych, stały kontakt z potencjalnymi wystawcami, bogaty program atrakcji towarzyszących wydarzeniu oraz równoległe działania reklamowe skierowane do klientów odwiedzających.
Warto również wspomnieć, że organizator tegorocznej edycji Targów Kamień proponuje atrakcyjne warunki cenowe, pakiet lojalnościowy dla dotychczasowych kontrahentów, a także korzystną ofertę first minute.

Szczegółowe informacje znajdują się na www.targikamien.pl oraz http://halastulecia.pl/wydarzenie/targi-kamien-2016/
Prezydent podpisał ustawę z dnia 13 maja 2016 r. o zmianie ustawy Ordynacja podatkowa oraz niektórych innych ustaw, która m.in. wprowadza klauzulę przeciwko unikaniu opodatkowania.
Zgodnie z treścią wskazanej nowelizacji ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa (dalej o.p.), czynność dokonana przede wszystkim w celu osiągnięcia korzyści podatkowej, sprzecznej w danych okolicznościach z przedmiotem i celem przepisu ustawy podatkowej, nie skutkuje osiągnięciem korzyści podatkowej, jeżeli sposób działania był sztuczny, miał służyć uniknięciu opodatkowania (art. 119a § 1 o.p.). Wówczas za odpowiednią uznaje się czynność, której podmiot mógłby w danych okolicznościach dokonać, jeżeli działałby roz-sądnie i kierował się zgodnymi z prawem celami innymi niż osiągnięcie korzyści podatkowej sprzecznej z przedmiotem i celem przepisu ustawy podatkowej (art. 119a § 3 o.p.).
Wskazania przepisu nie będą jednak stosowane jeżeli, między innymi, korzyść podatkowa lub suma korzyści podatkowych osiągniętych przez podmiot z tytułu czynności nie przekracza w okresie rozliczeniowym 100.000 zł, a w przypadku podatków, które nie są rozliczane okresowo – jeżeli korzyść podatkowa z tytułu czynności nie przekracza 100.000 zł (art. 119b § 1 pkt 1 o.p.). Powyższe skutki nie będą również występować w przypadku uzyskania tzw. opinii zabezpieczającej (art. 119b § 1 pkt 2 o.p.). Niestety jednak wniosek o wydanie opinii zabezpieczającej będzie podlegał opłacie w wysokości 20.000 zł (art. 119 zc §1 o.p.).
Zatem, jak wskazuje ustawodawca w uzasadnieniu do projektu, klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania będzie miała zastosowanie, jeśli rezultatem działań mających cechy agresywnej optymalizacji podatkowej będzie korzyść podatkowa, której rozmiary przekraczają 100.000 zł.
Zaś w celu zminimalizowania skutków związanych z wejściem w życie klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania projekt zawiera propozycję wprowadzenia opinii zabezpieczających, umożliwiających podatnikom poznanie stanowiska administracji podatkowej odnośnie do planowanych lub podjętych już transakcji, do których potencjalnie zastosowanie może znaleźć klauzula.
Opinie będą zawierały ocenę, czy planowana przez podatnika konstrukcja prawna stanowi nadużycie swobody kształtowania stosunków prawnych uzasadniające zastosowanie ogólnej klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania.
Przedsiębiorcy obawiają się, że często nieprzychylny im organ podatkowy będzie wykorzystywał klauzulę przeciwko nim, nawet w sytuacjach, gdy dana operacja nie miała na celu unikania opodatkowania. Ryzyko podatkowe jest tym większe, że niektóre sformułowania użyte przez ustawodawcę są co najmniej nieprecyzyjne, tym samym pozostawiając urzędnikom nadmierny margines uznaniowości. Dlatego przedstawiciele Pracodawców RP rekomendują, aby przed wejściem w życie projektowanych przepisów pracownicy organów administracji skarbowej zostali odpowiednio przeszkoleni, zarówno w zakresie stosowania klauzuli, jak również w zakresie ekonomii i nowoczesnych modeli zarządzania przedsiębiorstwem.
Oprócz tego w sprawach o objęcie podatnika klauzulą powinni uczestniczyć wyłącznie urzędnicy najlepiej przygotowani merytorycznie (www.pracodawcyrp.pl, stan z dnia 16 czerwca 2016 r.).

Niniejszy artykuł jest streszczeniem referatu wygłoszonego przez Krzysztofa Nowakowskiego (WRKB-Granit Sp. z o.o.) i Michała Firleja (Laboratorium Badania Kamienia i Kruszyw) na konferencji „Využívání zdrojů nerostných surovin” w czeskim Ołomuńcu 11 maja 2016 r.
Firma WRKB-Granit Sp. z o.o. znana jest w Polsce z produkcji wyrobów z kamienia naturalnego pochodzącego ze Szwecji. Duża część wyrobów to elementy łupane z płyt – kostka płomieniowana i groszkowana, palisady i oporniki. Wyroby wykonuje się głównie ze skał magmowych: Granit Bohus, Granit Flaming, Granit Flivik Mahogany, Granit Vanga i Noryt Szwed, czyli skał o wysokich parametrach wytrzymałościowych.
Przy planowaniu rozszerzenia parku maszynowego w firmie postanowiono zasymulować zachowanie łupiarki bramowej na materiałach wykorzystywanych do wyrobu, ponieważ dotychczasowa praktyka wskazuje na przyjęcie zbyt małych sił nacisku widiowych noży na półprodukt z twardych materiałów.
W omawianym przypadku przyjęto, iż w ciągu technologicznym zostaną ustawione dwie łupiarki bramowe zaopatrzone w noże o prostej widii i prześwicie roboczym 180 x 20 cm i 40 x 20 cm.
W tym celu dla laboratoryjnej prasy wytrzymałościowej przygotowano dwie płyty z wlutowanymi widiami, które zostały następnie zainstalowane pomiędzy płytami dociskowymi maszyny.
Do badania przyjęto następujące założenia:
• maszyna wytrzymałościowa ma być zgodna z EN 12390,
• próbki do badania to 20 szt. wyciętych sześciennych kostek o rozmiarach 100 x 100 x 100 mm, wysuszonych do stałej masy w 70oC,
• tempo obciążenia 0,20 MPa/s,
• mierzymy siłę niszczącą F [N],
• obliczamy wytrzymałość na rozłupanie R=F/A [MPa].
Dla każdego z kamieni przeprowadzono badanie wytrzymałości na rozłupanie przeprowadzone na dwudziestu próbkach pobieranych systematycznie przez 6 miesięcy.
Wyniki przedstawiono w tabeli 2, która zawiera zestawienie spodziewanych wartości wyższych dla poszczególnych materiałów. Jak widać z prezentowanych wyników, nie ma bezpośredniej korelacji pomiędzy wytrzymałością na ściskanie a wytrzymałością na rozłupywanie.

W trakcie doboru samej siły nacisku łupiarki bierzemy pod uwagę najtrudniejszy do przełupania materiał, czyli Szwed. Dodatkowo wprowadzimy współczynnik bezpieczeństwa w wysokości 1,2. Siła potrzebna do przełupania elementu F będzie zatem wyliczona ze wzoru: F = 1,2 * R * A, gdzie:
R – wytrzymałość na rozłupywanie [MPa]
A – powierz. przekroju łupanej płyty [mm²]
Przyjmując określoną wcześniej wytrzymałość na rozłupywanie Szweda (13,1 MPa) dla wstępnych założeń wielkości przekroju i rodzaju surowca – wyliczenie siły roboczej łupiarki będzie prezentować się następująco:
– dla przekroju 180 x 20 cm:
13,1 x 1800 x 200 x 1,2 = 5659 kN
– dla przekroju 40 x 20 cm:
13,1 x 400 x 200 x 1,2 = 1258 kN

#michalfirlej