
W czasach, kiedy w wielu zakładach kamieniarskich oprócz obróbki kamienia obrabiane są również płyty ceramiczne, pojawia się pytanie, jaka maszyna jest najlepszym rozwiązaniem, by obrabiać ten materiał.
Wielu klientów używa do obróbki klasycznych pił mostowych i używa dedykowanych do tego materiału narzędzi w postaci tarcz i frezów. Inni klienci natomiast decydują się na użycie water jeta, ponieważ panuje opinia, że cięcie ceramiki przy użyciu water jeta jest mniej problematyczne.
Wszyscy wiemy, że płyty ceramiczne mają w sobie wewnętrzne naprężenia, co sprawia, że technologia cięcia water jetem jest bezpieczniejsza dla tego materiału, który pęka rzadziej niż ma to miejsce podczas obróbki narzędziami diamentowymi. Newralgicznymi miejscami przy obróbce spieków są narożniki, często to właśnie z tego miejsca zaczyna się pęknięcie zazwyczaj nietaniej płyty spieku. Dlatego narożniki otworów służące np. do osadzenia płyty grzewczej w blacie kuchennym powinny być najpierw nawiercone wiertłem diamentowym o odpowiedniej średnicy, a dopiero w kolejnym kroku możemy przystąpić do wykonania cięć prostych.
A zatem wiemy, że cięcie płyt ceramicznych przy użyciu water jeta jest lepszym rozwiązaniem, ale ma też wady. Wadą jest wysoki koszt pracy water jeta – znacznie wyższy, niż ma to miejsce przy użyciu pił mostowych.
Z tego powodu wiele zakładów kamieniarskich woli korzystać z zewnętrznych firm, które świadczą usługi cięcia ich materiału w technologii water jet.
Tego typu rozwiązanie ma sens, kiedy nie mamy wiele prac tego typu, jednak spieki ceramiczne stają się coraz bardziej popularne, a producenci tego materiału inwestują ogromne pieniądze w jego promocję wśród klientów ostatecznych. Wszystko to sprawia, że pracy jest coraz więcej.
Kiedy korzystamy z firmy zewnętrznej, pojawiają się pierwsze problemy np. logistyczne, materiał trzeba zawieźć i powierzyć komuś, kto niekoniecznie musi wiedzieć jak poprawnie obchodzić się z naszymi płytami. Napotykamy zatem na kolejne problem:, kto ma pokryć koszt materiału, kiedy płyta pęknie na stole czy w transporcie z lub do naszego zakładu?

Na zdjeciu: Głowica K600 Ultimat J w czasie cięcia wodą
W takim momencie zadajemy sobie pytanie, czy to nie my sami powinniśmy zakupić maszyny typu water jet i wykonywać wszystkie operacje wewnątrz naszego zakładu pomijając kwestie logistyki zewnętrznej. Wszystko to ma sens, jeśli mamy miejsce na postawienie nowej kolejnej maszyny w naszym zakładzie.
Jeśli nie mamy jednak miejsca na maszynę, która niekoniecznie musi pracować cały czas, warto się zastanowić nad zakupem maszyny, która łączy w sobie pięcioosiową piłę mostową oraz pięcioosiowego water jeta.
Właśnie taką maszyną jest K600 Ultimat J firmy Sassomeccanica, Dzięki uchylnemu stołowi w postaci 4 zębów, które chowają się w wannie water jeta, załadunek materiału jest tak prosty jak w przypadku innych pił. Maszyna pracuje na popularnym na naszym rynku oprogramowaniu firmy DDX i sama podpowiada, które cięcia wykonać przy użyciu tarczy, a które przy użyciu wody, i wszystko to bez niepotrzebnego przenoszenia płyty z jednej maszyny na drugą. K 600 Ultimat J może pracować tylko jako piła lub tylko jako 5 osiowy water jet obrabiając wodą dowolny materiał, który możemy ciąć przy użyciu wody. Dzięki temu mamy jedną maszynę, która może służyć jako dwie maszyny w zależności od potrzeb na naszej produkcji.
Przy normalnej pracy maszyna decyduje, które elementy ciąć tarczą diamentową, a które przy użyciu wody, a zatem wszystkie otwory i narożniki wycinane są przy użyciu wody, co sprawia, że wszystkie newralgiczne cięcia wykonywane są najbezpieczniejszą dla tego materiału metodą. To czyni maszynę K600 Ultimat J ciekawym rozwiązaniem dla wszystkich zakładów kamieniarskich, które poszukują uniwersalności rozwiązań i kompaktowych rozmiarów.
K600 Ultimat J pracuje już w Polsce! Na zakup zdecydował się pan Tomasz Smosna, właściel firmy Granimex ze Zgłobic koło Tarnowa. Dostawcą była firma MC Diam Ter. Maszyna Sasso stanęła tam obok włoskich popularnych pił mostowych w kolorze niebieskim i żółtym, jako maszyna dedykowana do produkcji m.in. blatów kuchennych.

Głowica K600 Ultimat J w firmie Granimex

RockMaster CNC to jednogłowicowa frezarka przeznaczona do obróbki granitu – frezowania, wiercenia i grawerowania. Jedyna tego typu maszyna w Polsce, która kontroluje zmieniającą się grubość materiału i dopasowuje do tego wysokość pracy narzędzia na osi Z.
RockMaster CNC została oparta na wzmocnionej konstrukcji stalowej, poddanej obróbce cieplnej, co zwiększyło jej sztywność i odporność na odkształcenia. Dzięki temu nośność urządzenia sięga niemal 3 ton.
Parametry techniczne
Stół roboczy o wymiarach 3000 × 1300 mm pozwala na obróbkę elementów o maksymalnej szerokości 2500 mm i wysokości 1300 mm, przy osi Z do 400 mm. Napęd osi realizują serwosilniki, a całość sterowana jest przez system NC Alti-Tech. Napęd wrzeciona ma moc 7,5 kW, co zapewnia prędkość obrotową 24 000 obr./min.
Podstawowe parametry:
Zasilanie 3/N/PE ~400 V; 50Hz
Max dł. robocza osi Z 400 mm
Max wymiar roboczy X Y 2500 x 1300 mm
Moc wrzeciona 7,5 kW
Wymiar maszyny 350 x 230 x 230 cm
Rozmiar narzędzi fi 6-16 mm
System sterowania NC Alti-Tech
Pięć trybów pracy
Frezarka oferuje kilka metod obróbki, które pozwalają dostosować proces do potrzeb zakładu:
• Grawerowanie 2D – litery, krzyże, zdobienia. RockMaster automatycznie dopasowuje wysokość głowicy do zmiennej grubości płyty, co gwarantuje równy efekt końcowy. Możliwa jest też regulacja głębokości liter. Tablica z ok. 50 znakami i krzyżem 50 cm powstaje w ok. 2 godziny. W tym trybie maszyna może pracować w zamkniętym obiegu wody.
• Wiercenie – funkcja pozwala na przygotowanie otworów pod litery z brązu i stali nierdzewnej. Oprogramowanie zawiera prawie wszystkie rodzaje czcionek dostępnych na polskim rynku, co znacząco ułatwia pracę. Wiercenie również może być realizowane w zamkniętym obiegu wody.
• Profilowanie kształtu (wycinanie) – metoda umożliwia szybkie wycinanie dowolnych kształtów z płyt do grubości 8 cm, np. krzyży, serc czy nietypowych blatów. To alternatywa dla wycinania tablic piłą linową, a zaletą jest gładka powierzchnia po frezie palcowym. Wycięcie pola 300 × 300 × 50 mm zajmuje około 1 godzinę. Tryb działa w zamkniętym obiegu wody.
• Profilowanie kształtu (trzech krawędzi) – technika polega na wycinaniu profilu tablicy poprzez cięcie tylko po trzech krawędziach materiału. Przykładowo: z prostokątnej płyty można wyciąć dowolny, nieregularny kształt tablicy – wycinanie tablicy o wymiarach 650 × 700 × 50 mm trwa około 3 godziny. Praca z frezem palcowym zostawia gładką powierzchnię cięcia. Tryb działa w obiegu wody zamkniętym.
• Frezowanie płaskorzeźb – metoda oparta na gotowych wzorach płaskorzeźb dostarczanych z maszyną lub możliwych do dokupienia w miarę potrzeb. Zdobienie o wymiarach 600 × 300 × 20 mm powstaje w około 2,5 godziny, a przy głębokości 50 mm – w 6 godzin. W tym trybie konieczna jest praca w obiegu wody otwartym.

Na zdjęciu: Głowica frezująca (moc 7,5 kW, automatyczne mapowanie grubości materiału)
Wyposażenie i obsługa
W standardzie dostarczane są m.in.: urządzenie mapujące oś Z, komplet tulei zaciskowych, frezy PCD do liter, wiertła, frezy do płaskorzeźb i wycinania, zbiornik i pompka do obiegu zamkniętego oraz program Ucancam. Producent zapewnia komputer dostosowany do pracy z maszyną, szkolenie z obsługi oraz filmy instruktażowe.
Podsumowanie
RockMaster CNC to rozwiązanie dla zakładów, które chcą rozszerzyć ofertę o precyzyjne grawerowanie, wiercenie i profilowanie granitu. Automatyczne dopasowanie głowicy do nierówności płyty, szeroka baza liter i pięć trybów pracy pozwalają na realizację zleceń od klasycznych tablic i napisów po bardziej złożone płaskorzeźby.
Więcej informacji: www.altitech.pl
tel. 509 809 410, 534 646 594

Niniejszy artykuł przedstawia prywatne opinie autora. I mimo jego zaangażowania w sprzedaż maszyn konkretnej marki dotyczy szerszego problemu.
Jak czytamy na profilu firmy Pedrini S.p.A. na LinkedInie, jakiś czas temu zakończone zostały roczne testy traka wielolinowego, przystosowanego do cięcia bloków kwarcytu, granitu i marmuru liną o średnicy 4,3 mm.
Urządzenie o symbolu GS240 zostało skierowane do sprzedaży i od razu znalazło klientów. Były to znane w Polsce włoskie firmy, m.in. Marmi Orobici czy Marmi Scaligera S.r.l.
Co ciekawe, są to producenci płyt granitowych, którzy decydują się na zakup maszyn z liną 4,3 mm, tnąc już liną 5,3 mm. To nie jest przeskok ze średnicy 6,3 mm czy 7,3 mm (nie mówiąc o 8,3 mm), to stosunkowo niewielki krok w kierunku optymalizacji kosztów cięcia i ci przedsiębiorcy decydują się na ten krok z jakiegoś powodu.
A przecież wymiana stosunkowo nowych maszyn na najnowsze to ogromne koszty dla firmy.
Pedrini w swoich artykułach o nowej maszynie wymienia następujące zalety cięcia liną o średnicy 4,3 mm:
Mówimy tu o dużych maszynach — ta w firmie Marmi Scaligera ma 80 lin, ta w Marmi Orobici — 72.
Jest też wariant maszyny pozwalający na cięcie płyt o grubości 12 mm, oznaczony TECH12, który jest bezpośrednią odpowiedzią na ofensywę producentów konglomeratu kwarcowego i ceramiki, oferujących płyty o grubości 12 mm, przez co są lżejsze. Jego topowa wersja ma 108 lin, czyli pozwala wyciąć 107 płyt za jednym opadem, jak Bóg da, trzy razy dziennie, czyli 321 płyt dziennie!
Może to jest właśnie właściwa odpowiedź na konkurencję w postaci gotowych płyt z Indii i Brazylii, na wysokie koszty energii i brak siły roboczej.
Można określić to zjawisko mianem „ucieczki do przodu”: na każde zagrożenie ze strony zagranicznej konkurencji czołowe firmy europejskie, głównie włoskie i hiszpańskie – niestety, bo tam jest nowoczesne jądro kamieniarstwa europejskiego — odpowiadają doskonaleniem technologii i redukcją kosztów. A można to robić tylko poprzez automatyzację i zmniejszanie średnicy lin tnących.

Porównanie grubości lin tnących (opracowanie własne redakcji)
Zastanawiająca jest nieufność polskich kamieniarzy, którzy w zmniejszeniu średnicy liny widzą tylko zwiększenie kosztu narzędzia (minimalne), a nie chcą zauważyć oszczędności na prądzie i przede wszystkim ogromnych oszczędności na materiale.
Stąd dominują maszyny z liną 7,3 mm, u liderów rynku 6,3 mm, sporadycznie 5,3 mm, ale wciąż dominują te, które przez Włochów i Hiszpanów uznawane są za przestarzałe.
Wydaje się, że nie ma innej drogi niż ta wytyczona przez liderów branży z Włoch; czy ma ona zastosowanie tylko do droższych materiałów, czy pozwoliłaby na zarzucenie naszego rynku cienką, szarą płytą ze Strzegomia — to już inny temat.
Tak czy inaczej, firma Pedrini S.p.A. z Bergamo konsekwentnie idzie drogą optymalizacji procesów obróbczych, wierząc w przyszłość kamienia naturalnego, również w Europie. I efekty tego zobaczymy na stoisku Pedrini na targach w Weronie.
Tomasz Rogala
TGR

Instalacje maszyn 80-linowych w zakładach kamieniarskich Europy (200 cm to szerkość bloku jaką obejmuje pakiet lin przy jednym opadzie)


Znasz to uczucie, gdy po paru miesiącach nie pamiętasz, jak policzyłeś koszt materiału czy montażu w podobnym projekcie? Albo gdy na jednym zleceniu masz 75% marży, a na drugim ledwo 25% – bo miałeś zbyt dużo na głowie i po prostu źle przeliczyłeś projekt?
W branży kamieniarskiej każdy dzień to nie tylko cięcie i obróbka kamienia, ale też codzienne zmagania z wycenami, dokumentami i oczekiwaniami klientów. Gdy każda oferta wygląda inaczej, a notatki są rozrzucone po zeszytach czy mailach, łatwo o pomyłki i niepotrzebną stratę czasu.
Rozumiemy te problemy. Dlatego powstał Slabstone – polskie oprogramowanie stworzone od podstaw dla branży kamieniarskiej. To nie jest kolejna uniwersalna aplikacja ani skomplikowany program do wszystkiego. To zaawansowane, ale proste w obsłudze narzędzie, które ułatwia codzienną pracę w zakładzie – od wyceny, przez zarządzanie zleceniami, aż po kontrolę nad materiałem i odpadami. Cel Slabstone jest jeden: pozwolić kamieniarzom skupić się na tym, w czym są ekspertami.
Pożegnaj błędy i wyceny „na oko”
Każdy kamieniarz wie, ile pracy wymaga przygotowanie rzetelnej wyceny. W pierwszej kolejności należy rozrysować elementy na slabach, sprawdzić aktualną cenę materiału, dostępne wymiary, a następnie przeliczyć koszty cięcia, obróbki i usług dodatkowych. To wiele kroków i miejsc, w których łatwo o pomyłkę.
Slabstone został stworzony, aby połączyć te wszystkie czynności w jednym, prostym programie. Niezależnie, czy specjalizujecie się w blatach i elementach budowlanych, czy nagrobkach, narzędzie to znacznie ułatwia codzienną pracę. Program sam tworzy optymalny rozrys elementów na slabach, pozwala zobaczyć ich teksturę, a do tego korzysta z aktualizowanych na bieżąco cenników wybranych producentów spieków i konglomeratów. Co więcej, każdy może stworzyć własną bazę materiałów czy gotowych projektów nagrobków, dzięki czemu wycena nagrobka to kilka kliknięć.
Co istotne, nie ma tu żadnych skomplikowanych formuł. Wystarczy raz wprowadzić swoje standardowe koszty – cenę cięcia, obróbki czy innych usług – a program sam obliczy wartość każdego zlecenia. Teraz każda kolejna wycena będzie powtarzalna.

Klient prosi o wycenę z wielu materiałów? Teraz to dwa kliknięcia
Z pewnością każdego dnia otrzymujesz od klientów zapytania z prośbą o przygotowanie wyceny w kilku wariantach z różnych materiałów. Wcześniej oznaczało to kilka razy więcej roboty – rozkroje, wyliczenia, opisanie wszystkiego w mailu. Przecież każdy dostawca ma nieco inne wielkości slabów i rozkrój elementów trzeba planować na nowo.
W Slabstone gotową wycenę można po prostu skopiować, zmienić materiał i w kilka sekund mieć gotowy nowy wariant wyceny. Program sam ponownie zoptymalizuje ułożenie elementów na nowym slabie, przeliczy koszty i przygotuje dla klienta profesjonalny dokument PDF z kolejnym wariantem wyceny. To, co wcześniej zajmowało godzinę, teraz trwa chwilę. Co ważne, program działa przez internet, więc nie ma potrzeby instalowania niczego na komputerze. A jeśli szef lubi mieć nad wszystkim kontrolę, to może sprawdzić i zatwierdzić wycenę zdalnie – z domu, w trakcie montażu czy nawet będąc na wakacjach.
Porządek w dokumentach - wszystko w jednym miejscu
Ile razy zdarzyło Ci się, że klient dzwoni i wypytuje o wycenę sprzed kilku miesięcy, a Ty nie pamiętasz, kto ją robił, kiedy i gdzie jej w ogóle szukać?
W Slabstone każda wycena, każde zlecenie i każdy klient mają swoje miejsce. Wystarczy wpisać nazwisko, by zobaczyć całą historię współpracy: wszystkie wyceny, ich statusy i daty. To porządek i spokój, jakiego potrzebuje każdy zakład, by sprawnie funkcjonować..

Inne zakłady już to wiedzą
Pomimo że Slabstone istnieje od niedawna, już kilkadziesiąt zakładów kamieniarskich w całej Polsce obdarzyło nas swoim zaufaniem. Najlepszym dowodem na to, jak bardzo Slabstone ułatwia pracę, jest opinia firmy Discover Stone – prężnie rozwijającego się zakładu kamieniarskiego na południu Polski:
„Do momentu wdrożenia SLABSTONE w naszej firmie używaliśmy i działaliśmy na arkuszach Excela. Po okresie wspólnych rozmów, dyskusji i testów zdecydowaliśmy się na wdrożenie SLABSTONE. To był kolejny krok w kierunku rozwoju. Po kilku miesiącach używania przyznajemy, że to krok w dobrą stronę.” – Monika i Łukasz Styrczula, Discover Stone.
Coraz więcej zakładów widzi, że przejście na Slabstone to nie tylko wygoda, ale i realna oszczędność czasu, którą możesz przeznaczyć na rozwój firmy i pozyskiwanie nowych klientów.
W następnym Kurierze Kamieniarskim
To dopiero początek. W kolejnym wydaniu opiszemy nowy Moduł Magazynowy. Szerzej opiszemy również, jak wbudowana w program baza cenników spieków i konglomeratów od kluczowych dostawców ułatwia planowanie rozkrojów, dzięki czemu parę chwil wystarczy, aby rozplanować ułożenie elementów na slabie, np. uwzględniając przejścia żył.
Slabstone to pierwsze polskie oprogramowanie stworzone wyłącznie dla kamieniarzy.
Obejrzyj króki film demonstracyjny oprogramowania Slabstone.pl
Sprawdź nas na
www.slabstone.pl

Dynasil Smart to bezrozpuszczalnikowy impregnat do materiałów mineralnych, oparty na związkach silanowych i siloksanowych. Znajduje zastosowanie w zabezpieczaniu kamienia przed wodą, olejami i zabrudzeniami – w tym również graffiti – zachowując paroprzepuszczalność. Preparat działa powierzchniowo i penetrująco, nie tworzy powłoki, pozostaje niewidoczny i zachowuje naturalny wygląd, nie zmienia koloru ani porowatości podłoża.
Po nałożeniu na chłonny materiał kamienny Dynasil Smart wnika w strukturę mikroporów, gdzie tworzy wiązania chemiczne z minerałami obecnymi w podłożu. W efekcie na powierzchni pojawia się tzw. efekt perlenia – ciecz nie wnika w głąb kamienia, lecz skrapla się i spływa. Impregnat działa zarówno hydrofobowo (woda), jak i oleofobowo (substancje tłuste), a dodatkowo wykazuje właściwości ograniczające wnikanie barwników zawartych w farbach grafficiarzy.
Produkt przeznaczony jest do kamieni naturalnych o średniej i wysokiej chłonności oraz do ceramiki, betonu, klinkieru, a także tynków i fug. Nie zaleca się stosowania na powierzchniach całkowicie niechłonnych, takich jak granit polerowany, ponieważ brak absorpcji ogranicza skuteczność impregnacji.
Zastosowanie Dynasil Smart na kamieniu elewacyjnym może ograniczyć skutki naniesienia graffiti. Impregnat utrudnia wnikanie farby w strukturę materiału, dzięki czemu możliwe jest usunięcie większości zabrudzeń bez konieczności szlifowania lub stosowania agresywnych środków chemicznych.
Należy jednak zaznaczyć, że Dynasil Smart nie tworzy powłoki ochronnej w klasycznym rozumieniu systemów antygraffiti – jego działanie polega na zmniejszeniu przyczepności farby i ułatwieniu czyszczenia, nie zaś na całkowitej izolacji powierzchni.
W przypadku kamieni bardzo porowatych – takich jak niektóre odmiany wapieni czy trawertynów – skuteczność zabezpieczenia może być ograniczona. W takich sytuacjach zaleca się stosowanie preparatów antygraffiti na bazie wosków, które tworzą warstwę barierową na powierzchni materiału. Należy jednak pamiętać, że każdorazowe usunięcie graffiti wiąże się wówczas z koniecznością ponownego nałożenia warstwy ochronnej – wosk zostaje bowiem usunięty razem z zabrudzeniem.

Preparat nanosi się metodą natrysku lub za pomocą wałka. Wystarcza jednorazowa aplikacja, a wydajność wynosi 10–40 m² z litra. Optymalny efekt osiąga się w temperaturze od +10 do +25°C. Podłoże musi być suche, czyste i chłonne. Pełna odporność pojawia się po kilkunastu godzinach od nałożenia. W tym czasie powierzchnia powinna być chroniona przed opadami i zabrudzeniami.
Dynasil Smart nie wymaga polerowania ani zmywania nadmiaru, ponieważ nie tworzy filmu ani nie pozostawia smug.
Trwałość impregnacji zależy od warunków ekspozycji, rodzaju kamienia oraz sposobu użytkowania powierzchni. W przypadku elewacji i kamienia eksponowanego na warunki atmosferyczne, ochrona utrzymuje się do kilkunastu lat. W przypadku powierzchni często zmywanych – np. cokołów lub okładzin wewnętrznych – efekt może wymagać odświeżenia co 3–4 lata.
Preparat odporny jest na działanie UV, mrozu, słabych kwasów, zasad i alkoholi. Nie reaguje negatywnie z klejami mineralnymi ani zaprawami cementowymi.
Więcej informacji:
wwww.consil.com.pl
tel. +48 696 017 032