Reklama


Z branży

Kongres Kamieniarski

Autor: Paweł Szambelan   |   Data publikacji: wtorek, 28 lutego 2023 21:50

kk122_S52_1.jpg

Pierwsze tegoroczne spotkanie Polskiego Związku Kamieniarstwa odbyło się w Wieliczce w Hotelu Turówka w dniach 13-15 stycznia 2023 r. To było nietypowe spotkanie z bardzo wielu względów.

Nietypowy był termin. W ostatnich latach spotkania kamieniarskie organizowane przez PZK odbywały się wiosną lub jesienią. Termin wyznaczał albo statut Związku i obowiązki sprawozdawczo-wyborcze albo tradycja wywodząca się z kalendarza kamieniarskiego (wprawdzie kalendarz kamieniarski już nie kończy się na dacie 1 listopada, ale nadal ta data jest symboliczna w naszej branży).
Nietypowa była formuła panelu dyskusyjnego. Brak obowiązkowych do omówienia spraw związkowych spowodował, że można było poświęcić więcej czasu na swobodne rozmowy o branży. Dłuższa dyskusja wywiązała się na temat nauczania zawodowego – komentarzem do niej jest tekst „W związku z... Luty” na stronie 62 tego numeru Kuriera Kamieniarskiego. W dużym skrócie ujmując ten temat: nasza branża ma problem z niedoborami kadry, zwłaszcza młodej. Rozwiązania tego problemu należałoby szukać w nauczaniu zawodowym. Jednak do tego potrzeba kilku ogniw. Po pierwsze świadomość wśród uczniów szkół podstawowych o możliwości wyboru zawodu kamieniarskiego. Po drugie: takiej prezentacji kamieniarstwa, by było ono atrakcyjne dla młodego pokolenia pod różnymi względami. A także kolejne ogniwa, takie jak: świadomość szkół, że mogą uczyć w naszym zawodzie; świadomość kamieniarzy, że mogą przyjąć ucznia na praktykę; wymiana informacji między szkołami, zakładami kamieniarskimi i cechami rzemieślniczymi o możliwościach praktycznej nauki zawodu; podnoszenie prestiżu zawodu przez udział w różnych wydarzeniach, jak choćby najbliższy WorldSkills, czyli międzynarodowe zawody umiejętności branżowych, który odbędą się w listopadzie bieżącego roku w Gdańsku... Do tego tematu jeszcze będziemy wracać na łamach Kuriera Kamieniarskiego.

kk122_S53_1.jpg
W czasie panelu powitano również nowych członków, którzy wstąpili w szeregi Związku od ostatniego oficjalnego spotkania. Obecnie PZK liczy ponad 140 członków. Wręczono dyplomy mistrzowskie kolejnym kamieniarzom, którzy zdali egzaminy zawodowy w grudniu ubiegłego roku. Wręczono również order Zasłużony dla Kamieniarstwa RP prof. dr. hab. inż. Wiesławowi Kozłowi z krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej w uznaniu za szerokie zasługi dla kamieniarstwa, w tym na polu edukacji wielu pokoleń branżystów.
Partnerem Kongresu była firma Ceramika Paradyż, która wprowadza na polski rynek swoją ofertę spieków wielkoformatowych. Ofertę producenta przedstawił znany w branży od wielu lat Marcin Kamiński.

kk122_S53_2.jpg
Prezentacja nie dotyczyła tylko produktów Ceramiki Paradyż, ale pokazywała również ofertę wsparcia merytorycznego i szkoleniowego jakie może zaproponować producent pod nazwą Akademia Paradyż.
Z nietypowego terminu XIX Kongresu Kamieniarskiego wynikał również charakter wieczornego spotkania. Styczeń to karnawał, więc piątkowy wieczór minął karnawałowo. Przy zastawionych stołach i muzyce czas mijał na wesołej zabawie z tańcami i losowaniem nagród od gospodarza spotkania, czyli firmy Consil – producenta chemii do kamienia.
Nietypowa była wycieczka w sobotnie przedpołudnie. Zwykle uczestnicy spotkań zwiedzali firmy kamieniarskie. Tym razem kamieniarze zeszli pod ziemię. Celem była kopalnia soli KAMIENNEJ w Wieliczce. Cóż... Być w Wieliczce i nie zajrzeć tam byłoby dopiero nietypowe.
Niedziela również miała swoją wyjątkową atrakcję. Na zwiedzanie Centrum Jana Pawła II w Łagiewnikach zaprosili architekt i wykonawcy prac kamieniarskich.
Centrum Jana Pawła II to jedna z największych realizacji z wapienia w Polsce w ostatnich kilkudziesięciu latach. Komentarze do wycieczki, które wygłaszali Andrzej Mikulski – architekt, który wykonał projekt Centrum, Krzysztof Skolak i Piotr Stopyra – wykonawcy robót kamieniarskich, były wciągające nawet dla osób, których nie interesuje religijna funkcja tego obiektu. Możliwość spojrzenia na różne elementy oczami projektanta i wykonawcy, zmierzenia się z nieprzewidzianymi przeciwnościami konstrukcyjnymi czy montażowymi lub zwrócenie uwagi na szczegóły zwykle pomijane w opowieściach „tradycyjnych” przewodników, była kolejnym powodem, dla którego warto brać udział w takich spotkaniach.

kk122_S53_3.jpg
Kolejne spotkanie kamieniarskie PZK zapowiedziane jest już na czerwiec tego roku. W międzyczasie będzie kilka spotkań mniej oficjalnych, o których będziemy informować na naszym fanpage’u www.facebook.com/KurierKamieniarski.

przeczytaj cały artykuł

Rozmowa przy kawie ze Zdzisławem Nowickim

Autor: Dariusz Wawrzynkiewicz   |   Data publikacji: wtorek, 28 lutego 2023 18:35

 „Jak to w życiu często bywa, w branży kamieniarskiej znalazłem się przypadkiem” – mówi Zdzisław Nowicki, właściciel firmy Syntetyk, sprzedający na polskim rynku chemię do kamienia firmy Tenax, narzędzia oraz oczyszczalnie i łupiarki.

Przypadkiem poznałem kamieniarza Grześka Stępnia. Znałem język włoski, a on wybierał się do Włoch, aby kupić materiały, więc poprosił mnie, abym pojechał z nim i pomógł mu w rozmowach. Takich wyjazdów było kilka, i wracając z jednego z nich Grzesiek zaproponował, abyśmy wstąpili do firmy Tenax – chciał kupić ich produkty: żywicę i kleje. Podczas rozmów w Tenaxie padła propozycja, abym został ich przedstawicielem w Polsce. Stwierdziłem, że się na tym nie znam i, mimo że obiecywali pomóc, nie zdecydowałem się. Po jakichś dwóch latach ponowili propozycję.

Nazwa Syntetyk pojawiła się w 1998 roku, później powrócił temat współpracy z Tenaxem. Na początek współpracy w 2001 roku przyjechał do Polski Francesco Tomasoni – manager odpowiedzialny za rynek polski – który jeździł ze mną do klientów. Ten objazd to było dla mnie przede wszystkim intensywne szkolenie – z produktów i sprzedaży.

Zmiany? Faktycznie, obserwując polskie kamieniarstwo przez ponad dwadzieścia lat widzę, że ta branża bardzo się zmieniła. Jak zaczynałem, to wszystko było w powijakach. Duże państwowe zakłady w czasie przemian padły i zostały tylko małe firmy rzemieślnicze, które nie miały ani kapitału, ani maszyn. To, co miały, to były często maszyny zbudowane samodzielnie albo stare maszyny sprowadzone z zagranicy. Kiedy jeździłem z Grześkiem Stępniem do Włoch, to poza zakupami kamienia szukaliśmy również możliwości zakupu podzespołów i części zamiennych do maszyn.

Braki kapitału były głównymi powodami trudności w handlu na naszym rynku. Jeden z naszych podstawowych produktów – impregnat Ager – kosztował wtedy około 80 000 lirów za 1 litr, czyli około 200 zł. W tym czasie ekspedientka w sklepie zarabiała ok. 600 zł. Zakup Agera był dla firm sporym wydatkiem. W tym okresie rynek był bardzo zależny od cen – była ona głównym elementem przy wyborze towaru przez klienta.

Dziś zmieniło się to bardzo. Aktualnie – przy wysokich kosztach energii, wysokich kosztach zatrudnienia – ważniejsza od ceny stała się jakość i szybkość pracy. Teraz kupując narzędzia na ciągi polerskie klient nie oczekuje najniższej ceny za narzędzie, tylko znacznego zwiększenia wydajności produkcji i uzyskania najwyższej jakości np. poleru.

Sami dość często nie zauważamy tych zmian, bo  one nie następują gwałtownie. Dopiero rozmawiając z naszymi dostawcami, którzy przyjeżdżają raz na kilka lat, uświadamiamy sobie, jak ogromne zmiany dokonały się w polskim kamieniarstwie. Kiedy po kilku latach odwiedził Polskę Giuseppe Nicoletti – właściciel firmy MEC – był bardzo zaskoczony. Nawet w małych zakładach pojawiły się bardzo nowoczesne maszyny: nowa boczkarka, jakieś CNC, waterjet. Myślę, że w wielu przypadkach jesteśmy lepiej wyposażeni, niż zakłady w zachodnich krajach. Ciekawostką jest fakt, który odkryliśmy po badaniach rynku polskiego przeprowadzonych razem z firmą Tenax, że jesteśmy wyjątkowi w zakresie ilości obrabianych boczków w grubej płycie (ponad 4 cm). W odniesieniu do wielkości kraju mało gdzie na świecie obrabia się maszynowo takie ilości boczków. W Europie to nawet można mówić o wielkościach bezwzględnych.

Kiedy zaczynałem współpracę z Tenaxem, chemia do kamienia była w Polsce słabo znanym tematem. Zadanie wprowadzenia na rynek było trudne – poza naszymi produktami na rynku pojawiały się produkty Akemi i Chemstone z Ciechanowa. Żywicowanie czy impregnację znało tylko wąskie grono kamieniarzy, którzy odwiedzali targi zagraniczne. Rozesłaliśmy ogromne ilości próbek. Zanim chemia stała się popularna, minęło kilka lat.

Tenax jest firmą globalną działającą praktycznie na całym świecie. Przy okazji targów spotykam się z przedstawicielami firmy z różnych krajów. Na podstawie przeprowadzonych rozmów zauważam, że moda i pewne trendy rozwojowe powstają głównie w USA. Przykładowo moda na materiały niepolerowane, satynowane pojawiła się właśnie tam. Z naszej działki – koncepcja klejów w tubach wyciskanych z pistoletu też upowszechniła się najpierw tam. Parę lat temu, na jakimś spotkaniu, padało pytanie: „Ile tub sprzedajesz?” Wtedy odpowiedziałem: „No… Nic.” Musiało minąć kilka lat, zanim tuby dotarły i do nas. Teraz te wszystkie światowe trendy – dzięki Internetowi – upowszechniają się dużo szybciej, co powoduje przyspieszenie zmian.

Najlepszym napędem dla firmy są klienci. Jesteśmy z nimi w stałym kontakcie i to najczęściej oni są motorem działań. Tak było z drobnymi narzędziami, jak rzepy czy małe piły. Zapotrzebowanie i konkretne oczekiwania spowodowały, że zaczęliśmy je importować. A jednym z narzędzi, o które często nas pytano, były ręczne polerki. To wbrew pozorom nie jest proste urządzenie. Oczywiście można było sprowadzić jakieś maszynki, ale ponieważ zapotrzebowanie było spore, poszliśmy dalej – zamówiliśmy produkcję polerek pod własną marką.

Nikt nie produkuje takich urządzeń od początku do końca swoimi siłami. Dalekowschodni producenci korzystają z podzespołów kupowanych w innych firmach. I tu powstają różnice. Przykładowo jakiś element można kupić za 6 dolarów, ale można za 10, a nawet 20 dolarów. Znaleźliśmy zaufanego producenta i podpisaliśmy restrykcyjną umowę – polerki są produkowane na nasze zamówienie, według naszych wskazań, z komponentów, które sami zatwierdzamy.

Mamy dużo zwrotnych informacji z rynku, które przekazujemy producentowi, oczekując modyfikacji poprawiających urządzenie. Każdy kolejny model likwidował wady poprzedniego. Od jakiegoś czasu zamawiamy polerki bez przekładni i wrzeciona. Temontujemy w Polsce. Moglibyśmy oczywiście zlecić zrobienie przekładni i wrzecion według naszych pomysłów w Chinach, ale nie do końca chcemy się z producentem dzielić naszym know-how. Polerka Syntetyk ma podwójną przekładnię – zamówiliśmy formę wtryskową i ten zespół produkowany jest tylko dla nas. Sama forma kosztowała kilkanaście tysięcy dolarów. Jak widać, niektóre modyfikacje, chociaż czasem drobne i tanie, niosą ze sobą spore koszty.

Pytasz o zmiany pokoleniowe w firmach? Oczywiście że następują, to naturalne. I według mnie zwykle są to pozytywne zmiany. Młode pokolenie jest lepiej wykształcone, posługuje się nowymi technologiami i ma większą świadomość. Ich decyzje są częściej oparte na wiedzy, a gdzie wśród tych starszych dość często wszystko opierało się na intuicji. Są bardziej otwarci na nowości, znają języki i biegle posługują się komputerami.

Plany na przyszłość? Zawsze są, tyle, że na ich wprowadzanie brakuje czasu. Nie chcę jakoś bardzo rozbudowywać firmy – zostawię takie pomysły następcom. Choć radykalnych zmian nie planuję, to cały czas staramy się poprawiać to, co jest. Tak że będziemy dalej prowadzić ewolucję, aby lepiej dopasowywać się do potrzeb klientów, uwzględniając zmiany, jakie zachodzą u nich.

przeczytaj cały artykuł

W związku z... 2023

Autor: Krzysztof Skolak PZK   |   Data publikacji: poniedziałek, 19 grudnia 2022 13:54

121_new-year-7410988_1920.jpg

Czas jest bez wątpienia najważniejszym zasobem, z jakim mamy do czynienia. Widzimy to dokładnie kalkulując koszty produkcji, planując zadania, ustalając terminy. Widzę to również pisząc te słowa, bo aż trudno uwierzyć, że już minął kolejny rok.

Dla Polskiego Związku Kamieniarstwa był to rok intensywny. Po dwóch latach lekkiego, wymuszonego sytuacją, zwolnienia w końcu można było wrócić do pełni aktywności. Wśród działań, o których chciałbym dziś wspomnieć, na pierwszy plan (choć może czytelnicy już zauważyli, że dla mnie to zawsze priorytetowe działanie) wysuwa się edukacja. Propagowanie nauki zawodu kamieniarz w szkołach branżowych, kursy i egzaminy czeladnicze oraz mistrzowskie, warsztaty obróbki kamienia, pokazy i konferencje, zaangażowanie w zawody EuroSkills i Worldskills, to tylko hasła, a pod każdym z nich kryje się wielkie zaangażowanie ludzi Związku.

Dlaczego uważam, że edukacja jest tak istotna? Inwestując w siebie, swoich pracowników lub nawet w potencjalnych pracowników, jakimi są uczniowie budujemy kapitał. Nie jest odkryciem, że na kapitał składają się, obok zasobów pieniężnych i środków produkcji, właśnie zasoby intelektualne, czyli przede wszystkim wiedza i umiejętności. O ile środki pieniężne można zazwyczaj jakoś zdobyć, również środki produkcji są do kupienia, to bez profesjonalistów w firmie nie będzie efektów. A tę intelektualną część zasobów buduje się znacznie dłużej i bardzo rzadko jest do kupienia. Profesjonalizm jest niezbędny, by można było mówić o jakości, efektywności, rozwoju. W warunkach dużej konkurencji jest on niezbędny, by mówić w ogóle o trwaniu.

Dlatego cieszy każdy uczeń w szkołach branżowych i każdy mistrz, który decyduje się przyjąć go do swojego zakładu. Cieszy każdy kamieniarz, który postanawia zweryfikować swoją wiedzę i umiejętności, przystępując do egzaminów. Cieszy każdy uczestnik kursów i warsztatów, otwierający się na wiedzę i gotowy dzielić swoim doświadczeniem. Budujące jest, że rośnie grono biorących udział w konferencjach towarzyszącym zjazdom PZK, czy też tym towarzyszącym targom.

Przy okazji zmiany kalendarza, na rok 2023 życzę wszystkim zawodowo otwartości na nowe, mnóstwa okazji do poznawania tajników naszego pięknego zawodu, inspirujących spotkań, ciekawych podróży, wielkiej satysfakcji i wymiernych korzyści z pracy. A nie zawodowo – by w równowadze z obowiązkami, być z rodziną, oddawać się innym pasjom i mieć do tego zdrowie i czas.

przeczytaj cały artykuł

Centrum Informacji Naukowej i Biblioteka

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: poniedziałek, 19 grudnia 2022 11:21

kk121_44_01.jpg

Nagroda Roku SARP za rok 2011 za najlepszy obiekt wzniesiony ze środków publicznych, nagroda w konkursie „Życie w architekturze” magazynu Architektura Murator dla najlepszego budynku wzniesionego w latach 2000-2012, Grand Prix w konkursie architektonicznym tygodnika Polityka, nominacja do Mies van der Rohe Award 2013 nagrody Unii Europejskiej dla Architektury Współczesnej.

Tym razem postanowiłem pokazać ten znany i wielokrotnie nagradzany obiekt z Katowic. Prosta bryła obiektu sprawdziła się doskonale, a obiekt – nazywany „Rudzielcem” – jest powszechnie lubiany przez mieszkańców.

Trudnego zadania zaprojektowania budynku podjęło się biuro architektoniczne HS99 z Koszalina. Trzeba było zaprojektować obiekt,który uporządkuje urbanistycznie teren kampusu uniwersyteckiego wpisując się w zróżnicowany kontekst architektoniczny, a przy tym stworzyć wyrazisty budynek, który odpowie na potrzeby nowoczesnej biblioteki akademickiej.

W zakresie elewacji architekci z HS99 zdecydowali się na zastosowanie kamienia – czerwonego piaskowca Rubin z Indii o fakturze łupanej. Według zaproponowanej koncepcji zadecydowano się na kolor czerwony nawiązujący do starej śląskiej zabudowy i pobliskich budynków.

kk121_44_02.jpg

Monolityczna bryła budynku złożona jest z dwóch prostopadłościanów, których wysokość dostosowano do sąsiedniej zabudowy. Niższy odpowiada średniej wysokości budynków na terenie kampusu uniwersyteckiego, natomiast wyższa część podkreśla rangę miejsca i funkcji. W tej części obiektu mieści się zamknięty księgozbiór. Siedmiokondygnacyjny budynek posiada 4004 wąskie tzw. okna szczelinowe, które dają efekt stonowanego światła.

Inwestycję zrealizowało konsorcjum Mostostal Warszawa i Acciona Infraestructuras. Obiekt został oddany do użytku w 2011 roku. Budowa trwała 2 lata i kosztowała 79 mln złotych, z czego prawie 53 miliony to dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej.

przeczytaj cały artykuł

W związku z... Targi A.D. 2022

Autor: Krzysztof Skolak PZK   |   Data publikacji: niedziela, 13 listopada 2022 14:34

 

W codziennym wirze spraw, które składają się na nasze życie biznesowe i które nierzadko pochłaniają nas bez reszty, warto na chwilę się zatrzymać i dać sobie szansę spojrzenia z trochę innej strony. A okazji ku temu jest całkiem sporo.

Kilka wydarzeń w roku organizuje Polski Związek Kamieniarstwa. Od kilkugodzinnych po jedno – dwu – trzydniowe, czasami on-line, zazwyczaj twarzą w twarz, spotykamy się budować sieć kooperacji, wymiany doświadczeń, zdobywania wiedzy, podnoszenia kwalifikacji. Okazją do spotkań są również różne wydarzenia organizowane przez firmy dla swoich klientów. Dni otwarte, jubileusze, spotkania integracyjne stały się dość powszechne i również dają okazję do spotkań zarówno biznesowych, jak i towarzyskich. Spotkania w końcu od zawsze są istotnym aspektem targów kamieniarskich.
Kalendarz tych wszystkich wydarzeń jest znacznie bogatszy, niż miało to miejsce jeszcze kilkanaście lat temu, co z jednej strony potwierdza potrzebę ich organizacji, z drugiej często zmusza do dokonywania wyborów. Każde ze spotkań ma swoją specyfikę, dlatego ich większa liczba pozwala dopasować decyzję o udziale do swoich indywidualnych potrzeb.

Jedne wydarzenia są typowo biznesowe, pozwalają zapoznać się z jakąś ofertą. Na innych możemy się czegoś dowiedzieć, nauczyć. Jeszcze inne wiążą się przede wszystkim z budowaniem relacji, integracją. Wszystkie pomagają nawiązywać kontakt, budować relacje. Każdy z przedstawionych aspektów jest ważny, niekiedy łączą się ze sobą, każdy z nich jest potrzebny i każdy daje jakieś szanse.
Listopad to tradycyjnie czas spotkań na targach kamieniarskich. Choć rola targów w dobie szybkich autostrad, tanich samolotów, podróży bez paszportu mocno się zmieniła, to ciągle dają największe możliwości spotkania się szerokiego grona przedstawicieli branży w tym samym miejscu i czasie. Oprócz tradycyjnego zadania, jakim jest prezentacja firmy i jej oferty, rozwijają się i zyskują na znaczeniu inne aspekty imprezy targowej. Jednym z tych aspektów jest integracja, zwyczajne spotkania sprzedawców i ich (byłych, obecnych lub przyszłych) klientów, zarówno na stoiskach targowych, na wieczorze branżowym, czy też wieczorami „gdzieś w mieście”. Powoli rośnie również grono profesjonalistów, dla których ważny jest inny, moim zdaniem kluczowy punkt imprez tego typu: edukacja.

W ramach imprez towarzyszących targom organizowane są – poruszające bardzo szeroką tematykę branżową – konferencje. Często jest to jedyna możliwość uzyskania wiedzy w danej dziedzinie, podjęcia dyskusji, nawiązania kontaktu z fachowcem danej dziedziny. Jednym z takich inicjatyw jest organizowana przez Instytut Łukasiewicza i Polski Związek Kamieniarstwa „Debata o Kamieniu”, do udziału w której serdecznie namawiam. Spotkanie odbędzie się drugiego dnia (24 listopada) targów STONE 2022 w Poznaniu, a udział w nim nie wymaga wcześniejszej rezerwacji. Z poruszaną tematyką można zapoznać się na stronie PZK (www.kamieniarze.org.pl).
Obok spotkania wystawców, debaty, Turnieju Regionów, najbardziej cieszę mnie, że stoisko związkowe po 2 latach przerwy znowu pozwoli nam odbyć wiele ważnych rozmów, poruszyć nurtujące problemy, pochwalić sukcesami, poszukać optymistycznych znaków na kolejny sezon.

Do zobaczenia w Poznaniu!

 

 

przeczytaj cały artykuł
Strona 12 z 43
dfgdfgdfg

Najnowszy numer
4/2026 (143)

sierpień-wrzesień 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

Fartuchy wodoodporne dla kamieiarzy
2026-08-18 10:17:44
Producent fartuchów i rękawów wodoodpornych dla kamieniarzy. Sprzedaż wysyłkowa – błyskawiczna wysyłka pocztą lub kurierem. Strzegom, ul. Św. Anny 1/6, www.fartuchywodoodporne.pl, tel. 60 34 26 223, tel./fax 74 8 551 472

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.