Z branży

Mistrzostwa Branży Kamieniarskiej

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: środa, 11 maja 2022 01:00

 VI Ogólnopolskie Mistrzostwa Branży Kamieniarskiej

18 czerwca 2022 r., godz. 12.00
Strzegom

Po dwuletniej przerwie i dwóch edycjach wirtualnych wracamy na trasę Strzegomskiej Dwunastki! Widzimy się w Strzegomiu 18 czerwca 2022 r. podczas IX edycji Biegu, VI Ogólnopolskich Mistrzostw Branży Kamieniarskiej oraz Święta Granitu Strzegomskiego!
Rok 2022 jest dla Strzegomia rokiem szczególnym ze względu na 780. rocznicę nadania praw miejskich miastu i właśnie do tego wydarzenia nawiązuje nasz medal.

Projekt medalu – jedyny i niezastąpiony mistrz Marcin Bernatek Yo.Design. Oczywiście nie zabraknie GRANITOWEGO akcentu – tym razem będzie to zawieszona granitowa kulka, o co zatroszczą się

Granitowa Galeria i Granex - kamień naturalny czyli nieocenieni Aleksandra i Krzysztof Skolak.
Medal dla każdego FINISZERA na dystansie 12 km, 6 km oraz w biegach dzieci i młodzieży. Tradycyjnie usługa grawerowania w pakiecie!

 

 

Link do wydarzenia: www.facebook.com/events/971380960409523/
Informacje: www.strzegomska12.eu
Zapisy na Super Sport:
www.super-sport.com.pl/

 

Przy okazji Biegu prosimy Was o wsparcie Celu Charytatywnego – dołączcie się do wsparcia zbiórki środków finansowych na operację i leczenie strzegomianki – Edyty Woźniak. Wiemy, że biegacze mają gorące i otwarte serducha – liczymy więc na Was: www.siepomaga.pl/s12-dla-edyty

 

 

 

 

przeczytaj cały artykuł

W związku z …Uwaga! Poszukujemy reprezentanta Polski!

Autor: Krzysztof Skolak ZPBK   |   Data publikacji: wtorek, 10 maja 2022 12:05

117_skill.jpg

wydarzenie: Euroskills 2023
zawód: kamieniarz
wiek: 17-22 lata
płeć: bez znaczenia
termin: 06-09.2022 – przyjmowanie zgłoszeń
11.2022 – wybór reprezentanta/eliminacje
11.2022-10.2023 - przygotowania
jesień 2023 – zawody

Jeszcze w grudniu „w związku z…” wspominałem o Euroskills, czyli młodzieżowych mistrzostwach zawodów rzemieślniczych. Jak jeszcze wtedy planowano, impreza miała się odbyć w St. Petersburgu, ale ostatecznie z przyczyn wiadomych przywilej organizacji zabrano Rosji i powierzono Polsce.
Fakt organizacji tak prestiżowego wydarzenia w naszym kraju powinien nas, środowisko kamieniarskie, dodatkowo zdopingować do aktywnego uczestnictwa, które najlepiej wyrazi się w zgłoszeniu i przygotowaniu zawodnika, który będzie wraz z rówieśnikami z różnych krajów europejskich, rywalizował w konkurencji kamieniarskiej.

Dajmy szansę młodym wejść do zawodu w ten wyjątkowy sposób. Jak to zrobić? Rozejrzyjmy się wokół. Jeżeli widzicie młodego pracownika, może jeszcze ucznia, którego warto zdopingować do zgłoszenia się do startu w mistrzostwach, to poinformujcie go o takiej możliwości. Jest na to półtora roku, więc jest jak najbardziej możliwe, by wspólnymi siłami przygotować zawodnika do rywalizacji o mistrzowski tytuł. Choć nawet bez tytułu, sam udział będzie świetną przygodą, promocją i doświadczeniem.

Namawiam zarówno członków Polskiego Związku Kamieniarstwa, jak i wszystkich kamieniarzy, którzy mogą w swoim otoczeniu wyłowić potencjalne talenty, by przyjrzeli się tematowi. Wykwalifikowanych pracowników w naszym zawodzie jest jak na lekarstwo. Taki konkurs to świetna okazja do promocji zawodu jako takiego oraz talentu młodych ludzi, którzy podejmują się zgłębiania jego tajników.
Ze swojej strony w imieniu Zarządu obiecuję pomoc na każdym etapie przygotowań. Z pytaniami i zgłoszeniami zapraszam do biura PZK (tel./e-mail) lub bezpośrednio do mnie (tel. 605359988).

117_S40_1.jpg

przeczytaj cały artykuł

Nie wystarczy patrzeć – trzeba widzieć

Autor: Jerzy Jędrychowski   |   Data publikacji: wtorek, 10 maja 2022 10:11

117_S32_1.jpg

Wapień oolitowy – powiększenie

Wapień, zwany „świętokrzyskim marmurem”, jest skałą znaną i wykorzystywaną od stuleci. Jest to skała osadowa pochodzenia morskiego powstała z mułu wapiennego osadzonego w niezbyt głębokim, ale za to bogatym we wszelkie formy życia, zbiorniku wodnym.

Poszczególne odmiany skał wapiennych noszą nazwy pochodzące od głównych skamieniałości znajdujŚwiętokrzyski ących się w osadzie. Stąd też takie nazwy jak wapienie krynoidowe, stromatoporowe, amfiporowe i inne. Wymienione wapienie są okresu dewońskiego.
W gronie świętokrzyskich „marmurów” znajduje się też jego jurajski przedstawiciel pochodzący z kamieniołomu Morawica. Jasny, zwięzły o dużej wytrzymałości na ścieranie surowiec, znalazł zastosowanie przy wykonywaniu wielu elementów architektonicznych. Po blisko 200-letnim królowaniu na marmurowym rynku jurajski wapień z Morawicy, znalazł godnego konkurenta, jakim jest jego rówieśnik – również jurajski – wapień z kamieniołomu Gołuchów.

Eksploatacja skały wapiennej odbywała się w rejonie Gołuchowa już w latach 20, kiedy to kamieniołom dostarczał surowca wykorzystywanego podczas budowy wąskotorowej kolejki dojazdowej biegnącej na trasie Hajdaszek – Opatowiec. W okresie powojennym eksploatację prowadzono do połowy lat 80 ubiegłego wieku. Po tym okresie zaprzestano wydobycia, które wznowiono w roku 2018 w znajdującym się ok. 800 metrów na wschód od starego kamieniołomu wyrobisku. Wydobyciem i obróbką zajmuje się firma Marmur – Płytki z Podłęża.


117_S33_1.jpg

Wapień oolitowo-muszlowy – powierzchnia polerowana

Ten znany już i ceniony surowiec jest wyjątkowym ewenementem wśród świętokrzyskich skał osadowych. Jego wyjątkowość polega na sposobie powstania. Mimo, że jest skałą osadową, to w odróżnieniu od pozostałych jest pochodzenia chemicznego. Występujący tu osad zwany wapieniem oolitowym lub ikrowcem składa się z niezliczonej ilości milimetrowych kuleczek kalcytowych, zbliżonych wyglądem do rybiej ikry. Kuleczki powstały w wyniku wytrącania się z morskiej wody węglanu wapnia, czyli kalcytu. Osad powstawał w strefach płytkiego morza. Właśnie takie warunki jak ruch fal, oraz duże nasycenie wody węglanem wapnia stwarzały idealne możliwości do powstawania oolitów.

117_S33_2.jpg

Wapień oolitowo-muszlowy w naturalnym przełamie

Powstała w ten sposób skała daje się bardzo ładnie polerować i ma ciepły beżowy kolor w różnych odcieniach. Obrazy powstające na powierzchni wypolerowanego wapienia gołuchowskiego działają na wyobraźnię oglądającego, opowiadając mu o morskim środowisku jurajskich płycizn i lagun. W procesie obróbki skały ujawniają się także uwięzieni w osadzie mieszkańcy przybrzeżnych wód. Są to bardzo ładnie zachowane ramienionogi, głównie z gatunku terebratula. W niektórych partiach złoża nagromadzenie skorupek małży i ramienionogów jest tak znaczne, że skałę śmiało można nazwać muszlowcem.
Niespotykaną na innych „marmurach” fakturę uzyskuje się na powierzchni wapiennych elementów podczas procesu szczotkowania. Uwidaczniają się wtedy wyraźne różnice twardości, które powodują wydobycie na powierzchnię poszczególnych elementów składowych skały.

Ten unikatowy rodzaj „marmuru” może nawet posłużyć osobom niewidomym do „oglądania” mieszkańców jurajskiego morza, za pomocą dotyku dłoni.
A wydawałoby się, że widzieliśmy już wszystko!

przeczytaj cały artykuł

Powstanie Rady ds. Kamieniarstwa

Autor: Michał Firlej   |   Data publikacji: poniedziałek, 09 maja 2022 12:20

Bardzo ważne jest wsparcie merytoryczne osób projektujących i wznoszących obiekty budowlane z zastosowaniem wyrobów kamieniarskich. Z moich obserwacji wynika, iż osoby te (architekci, architekci krajobrazu, budowlańcy) bardzo często trafiają albo do rzemieślników albo ludzi nauki – geologów, rzadko korzystają z opinii obu. Kłopot pojawia się oczywisty: czy spojrzenie na temat tylko z jednej perspektywy pozwoli na pełne rozważenie problemu, jaki należy rozwiązać? Moim zdaniem nie. Pokażę to na przykładzie. #lbkik

Na etapie wyboru materiału do wykonania elewacji z jakiegoś wapienia architekci poprosili uniwersyteckiego geologa, żeby ich wsparł merytorycznie. Geolog wykonał badania petrograficzne, zwizytował kopalnie i określił genezę powstania spękań bloków kamiennych. Duża część pracy geologa oczywiście miała dla rozwiązań inżynierskich wielkie znaczenie, jednak nie odpowiadała na podstawowe pytanie: czy można z tego materiału wykonać to zlecenie?

Każdy rzemieślnik, na podstawie oględzin bloków, mógłby określić możliwość wykonania elementów kamiennych. Kamieniarz jednak nie sięgnie swoim okiem w materiał na poziom „mikro”, żeby przewidzieć możliwość powstania w przyszłości negatywnych zmian, na przykład efektu „bowingu” dla marmurów.
W tego typu sytuacjach należy połączyć dwa spojrzenia: naukowe i praktyczne, żeby w pełni rozwiązać dylematy związane z zastosowaniem kamienia.

Cieszy zatem powołanie w Sieci Badawczej Łukasiewicz – Instytucie Mechanizacji Budownictwa i
Górnictwa Skalnego z dniem 14.04.2022 roku Rady ds. Kamieniarstwa, która jest organem doradczym Dyrektora Instytutu w zakresie kamieniarstwa. Do składu Rady powołano pracowników Instytutu oraz przedstawicieli Polskiego Związku Kamieniarstwa.

Obecnie trwa nabór na rzeczoznawców, którzy będą wykonywali opinie i ekspertyzy dotyczące m.in.:
• oceny zgodności kamieniarskich wyrobów budowlanych,
• oceny jakości kamieniarskich wyrobów nie budowlanych,
• oceny jakości surowca skalnego,
• oceny jakości półproduktów kamieniarskich,
• wyceny wyrobów z kamienia,
• oceny jakości prac montażowych,
• oceny prawidłowości wprowadzenia kamieniarskiego wyrobu budowlanego do obrotu,
• badań kamienia naturalnego pod kątem przydatności do produkowania wyrobów budowlanych,
• sporządzania wytycznych technicznych dot. wyrobów z kamienia oraz prac montażowych

Więcej informacji o naborze znajduje się na stronie imbigs.lukasiewicz.gov.pl.
Pojawienie się takiej struktury jest dla kamieniarstwa nowym i niezwykle cennym zjawiskiem. Połączenie w jednym miejscu nauki i praktyki przyniesie na pewno wiele dobrych owoców.

przeczytaj cały artykuł

Jajko na blacie i kamienie w drinku

Autor: Dominika Grabiarz   |   Data publikacji: poniedziałek, 09 maja 2022 12:09

117_S20_1.jpg

Celem artykułów w poważnych czasopismach, gazetach, miesięcznikach lub innych periodykach jest przekazanie przez autora rzetelnej wiedzy czytelnikowi. Autor tekstu stara się odpowiedzieć na trudne pytania, podzielić się ugruntowaną wiedzą, przekazać złote myśli lub po prostu opisać daną sytuację. Wszystko to ma na celu naprowadzenie czytelnika na spojrzenie na problem z pewnej perspektywy, naprowadzenie go na odpowiedni tor myślenia, udzielenie odpowiedzi na wielokrotnie zadawane pytania.

Tym razem jednak tak nie będzie. Temat, który został opisany poniżej, to dopiero zalążek nieodkrytej jeszcze wiedzy. Z góry uprzedzam – temat rozgrzebany, argumenty „za i przeciw” przytoczone, pytania retoryczne zadane. Żadnych wniosków, zero podpowiedzi. Zapraszam zatem do lektury tych zaciekawionych, lubiących wyciągać własne wnioski bez żadnych podprogowych przekazów.

Dzisiejszy artykuł dotyczyć będzie tematu, który nie został jeszcze opisany w naszych branżowych gazetach.
Kontakt kamienia naturalnego
z produktami spożywczymi
Pierwsze, co nasuwa się na myśl, to temat impregnatów nadających się do kontaktu z żywnością. Jest to temat niezwykle rozległy, ciekawy, ale i poruszany już wielokrotnie. Dlatego też zdecydowałam się zostawić temat „chemii” nieco z boku, przynajmniej na tę chwilę. Prawdopodobnie wrócę do niego za jakiś czas.
Tym razem jednak na tapet idzie sama natura: granity, marmury, trawertyny, onyksy, agaty i inne cuda.
Czy aby na pewno sama natura? Przyjęło się, że używamy sformułowania „kamień NATURALNY”. Ma to oczywiście swoje uzasadnienie – surowiec wydobywany w najróżniejszych zakamarkach świata, nie zaś produkowany w zamkniętych halach czy magazynach, musi nosić miano naturalnego. Nie możemy jednak zapominać, że granity, marmury itp. mają w swoim składzie mnóstwo chemii (kwarc, siarka, potas, biotyt). Znajdują się także w kopalniach na całym świecie, z których jedne są usytuowane w czystszym, a inne w bardziej zanieczyszczonym środowisku. Tym samym kamienie także stają się zanieczyszczone oraz zawierają różne związki, które następnie przenikają do naszego pożywienia, a z nim do naszego organizmu.

Weźmy pod uwagę modne ostatnio kamienie do wypieku pizzy, które wkładamy do piekarnika. W temperaturze powyżej 200ºC mogą zachodzić reakcje chemiczne, o których nie mamy pojęcia, a na pewno nie myślimy o nich, zajadając pyszną włoską potrawę. Są one niewątpliwie bardzo szkodliwe dla naszego organizmu.
Na stronie www.gov.pl możemy znaleźć następujące informacje:
„Wprowadzane do obrotu materiały i wyroby przeznaczone do kontaktu z żywnością muszą odpowiadać wymaganiom ogólnym określonym w rozporządzeniu (WE) nr 1935/2004 (…)”.
Oznacza to, że zanim zaczniemy wycinać deski do krojenia, robić filiżanki czy kostki do lodu, powinniśmy zapoznać się z wymaganiami przedstawionymi na stronie www.gov.pl.
„Zgodnie z preambułą powyższego rozporządzenia wszelkie materiały i wyroby przeznaczone do bezpośredniego lub pośredniego kontaktu z żywnością muszą być wystarczająco obojętne, aby nie powodować przenikania do żywności substancji w ilościach, które mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia człowieka oraz powodować niemożliwe do przyjęcia zmiany w składzie takiej żywności lub pogorszenie jej cech organoleptycznych.”

Powyższe zdanie można rozumieć następująco: zanim zaczniemy tworzyć przedmioty z kamienia naturalnego przeznaczone do codziennego użytku (misa na owoce, blat, kamienie do drinków itp.) powinniśmy zbadać skład surowca, z którego chcemy dane dzieło wykonać. Za każdym razem!
„Wyroby są zgodne z przepisami mającymi wobec nich zastosowanie, co potwierdza wynikami przeprowadzonych badań laboratoryjnych (np. migracja globalna, migracja specyficzna, organoleptyka), na podstawie których wystawia deklarację zgodności danego wyrobu z obowiązującymi wymaganiami.”
Każdy kawałek kamienia dostaje zatem swój własny certyfikat, który określa, czy surowiec nadaje się do bezpośredniego lub pośredniego kontaktu z żywnością.

Udało mi się porozmawiać z kilkoma firmami, przeprowadzającymi takie badania. Szczerze przyznali, że do tej pory w Polsce nie poddawało się badaniom kamieni naturalnych. Przyznali, że proces ten jest trudny ze względu na ilość i różnorodność surowców. Jednak powinno się to robić tak, jak w przypadku drewna. Przyznali także, że u naszych zachodnich sąsiadów nie można kupić naturalnego produktu bez certyfikatu. Ceny takich unikatów są wyższe, lecz w 100% bezpieczne.
Usłyszałam także od uprzejmych panów, że przeważnie takie praktyki trwają do momentu zgłoszenia pierwszej „reklamacji”. W tym przypadku oznacza to, że jeśli pojawi się pierwszy pan Kowalski i stwierdzi, że boli go ucho ze względu na to, że w jego domu znajdował się kawałek marmuru bez certyfikatu, to niestety producent lub sprzedawca może nabawić się sporych kłopotów. Jeśli pan Kowalski okaże się konsekwentny w swoich poczynaniach, będzie w stanie ubiegać się o odszkodowanie za swoje poważne powikłania zdrowotne.
Kto jest jednak winny? Kopalnia w Strzegomiu? Ten, który wydobywa? Ten, który sprzedaje do hurtowni? Od hurtowni do kamieniarza. Od kamieniarza do klienta indywidualnego. Łańcuch jest długi, a pytań pojawia się coraz więcej. Odpowiedzi ciężko uzyskać, bo zarówno my, jak i pracownicy laboratoriów badawczych wypowiadają się jedynie teoretycznie.

Teoretycznie: wszystkie produkty, takie jak blaty, deski do krojenia, kamienie do pizzy, filiżanki, itp. muszą mieć na wstępie przeprowadzone badania. A właściwie surowiec, z którego są wytwarzane. Jak to zrobić? Na rynku polskim istnieje wiele firm, które się tym zajmują i są w stanie wystawić certyfikat oraz deklarację zgodności wyrobu z obowiązującymi wymogami Unii Europejskiej. Najpierw przechodzi parametryzację i jest odpowiednio klasyfikowany, a następnie poddaje się go szczególnym badaniom oraz analizom.
Poniżej adresy stron internetowych firm, zajmujących się opisanym temat:
• www.lasercare.pl
• www.dekra-certification.com.pl
• www.pfpz.pl
• www.cobico.pl

Inaczej sprawa wygląda jeśli, chodzi o nagrobki. Te „produkty” nie wymagają przedstawienia żadnych certyfikatów, ani nie podlegają dyrektywom dotyczącym kontaktu z żywnością. Jednak nie raz zdarzyło mi się widzieć osoby zbierające się wokół nagrobka, aby uczcić pamięć zmarłej osoby, spożywając przy tym przezroczysty napój, zagryzając go śledziami. Na ten temat instytucje milczą i nie da się znaleźć informacji dotyczących kontaktu z żywnością. (Niesmaczne żarty zostawmy na boku.)

Reasumując dzisiejsze wywody, wychodzi na to, że każdy produkt, najmniejszy kawałek surowca, mający kontakt z żywnością, musi być poddany specjalistycznym badaniom w odpowiednich laboratoriach, a następnie powinien otrzymać certyfikat upoważniający do użytkowania takiego produktu. Pytanie brzmi zatem: ile taki produkt musiałby kosztować po zrobieniu wszystkich potrzebnych badań? Na to pytanie każdy producent kamienia oraz kamiennych gadżetów powinien odpowiedzieć sobie sam, i zastanowić się, w którą stronę pójść tworząc naturalne dzieła.

Tak jak obiecałam we wstępie do artykułu – nie pomogłam z konkretnymi wnioskami i podpowiedziami. Wnioski musicie Państwo wyciągnąć sami. Sami także musicie podjąć decyzję, co zrobić z kawałkiem granitu, który akurat chcemy przerobić na wałek do ciasta.
Chętnie omówię temat podczas czerwcowego Zjazdu Kamieniarskiego (2-5.06.2022 r., Cedzyna k. Kielc), ponieważ może ktoś mógłby się podzielić własnymi doświadczeniami i podpowiedzieć coś ciekawego?
Do zobaczenia!


Dominika Grabiarz, autorka tekstu
prowadzi zakład kamieniarski na terenie Śląska.
Zajmuje się także profesjonalną pielęgnacją kamienia.

Kontakt:
tel. 501 172 824
biuro@scalpellino.pl

 

przeczytaj cały artykuł
Strona 11 z 40

Najnowszy numer
6/2025 (139)

grudzień 2025 – styczeń 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

SPRZEDAM BELLANI – SUPERMODULO
2025-11-26 00:00:00
SPRZEDAM używaną maszynę BELLANI – SUPERMODULO, rok produkcji 2008. Maszyna w bardzo dobry stanie, po remoncie w 2024 roku. Miejsce: okolice Krakowa. Cena 75 000 zł Tel. 609 102 580

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.