Artykuły

RODO: Minimalizuj gromadzone dane

Autor: Artur Majchrzycki   |   Data publikacji: środa, 06 marca 2024 11:21

kk128_rodo1.jpg

Coraz częściej daje się zauważyć sprzeciw wobec nadmiernemu gromadzeniu danych, w tym danych osobowych. Stajemy się coraz bardziej świadomi co i komu przekazujemy. Nie uzupełniamy już wszystkich pozycji w formularzach, kwestionujemy zasadność zbierania nadmiarowych danych. Co najważniejsze, mamy już świadomość, że ochrona naszego prywatnego maila – jego treści oraz dostępu do niego – jest kluczowa dla naszego bezpieczeństwa tak samo jak ochrona dowodu osobistego. Ale jest też druga strona medalu, podmiot, który pozyskał nasze dane.

Żyjemy w czasach ogromnego i intensywnego gromadzenia danych narażając się na coraz większe ryzyko utraty kontroli nad nimi, a przez to skutecznej ochrony. Jak wiadomo, jednym z głównych obowiązków administratora danych wynikających z RODO jest zapewnienie odpowiednich środków dla bezpieczeństwa danych. Te środki powinny chronić przed nieuprawnionych i niezgodnym z prawem przetwarzaniem danych osobowych, w tym przed kradzieżą, zniszczeniem, uszkodzeniem lub ich ujawnieniem.

Skąd administrator ma wiedzieć jakie środki ma zastosować, aby dane były bezpieczne? Dokonując analizy ryzyka, czytając wytyczne organów czy zatrudniając specjalistę. W tym artykule zajmiemy się zagadnieniem transportu danych na przenośnych dyskach. W tym miejscu należy zauważyć, że dysk w laptopie jest także środkiem transportującym dane.
Jeżeli administrator nie zablokował portów USB, może dochodzić do zgrywania danych na pamięci masowe: pendrive, dyski zewnętrzne, karty SD, smartfony oraz tablety.

Tak więc urządzenie przenośne należy zabezpieczyć analizując kwestie:
- możliwej kradzieży lub zgubienia,
- wgrania złośliwego oprogramowania,
- nieuprawnionego dostępu do plików.

Jakie się zabezpieczyć? Wewnętrzne procedury i regulaminy na nic się nie zdadzą, jeżeli nie będą stosowane. Dokumentacja pozwala jedynie uporządkować środki, które powinny być stosowane w danym przypadku. Natomiast środki bezpieczeństwa należy stosować. I je regularnie sprawdzać. O jakich środkach mowa?

Techniczne środki bezpieczeństwa:
- szyfrowanie dysków, pendrive’ów i pozostałych nośników,
- zabezpieczanie hasłem dostępu do plików.

Dodatkowo trzeba mieć na uwadze, aby:
- pracownik usuwał dane z pamięci, gdy są już zbędne,
- robić kopię przeniesionych danych na pamięć sieciową, aby w przypadku zgubienia urządzenia była możliwość ich odtworzenia,
- urządzenia pochodziły od renomowanych dostawców,
- dokonywać przeglądów pamięci przenośnych w celu upewnienia się, że są przechowywane na nim jedynie dopuszczalne dokumenty (bez nielegalnych programów/materiałów),
- pamięci masowej nie pozostawiać bez nadzoru (w szczególności podczas transportu), a nieużywana pamięć powinna być zabezpieczona (np. przechowywana w bezpiecznym pomieszczeniu/szufladzie),
- pracownik mógł zgrywać dane na pamięci masowe tylko na krótki okres, a jeżeli to możliwe, powinien być wdrożony system, który automatycznie usuwa dane po określonym czasie,
- była możliwość (o ile to wykonalne) zdalnego usunięcia danych (na odległość) z pamięci pracownika.

Podsumować powyższe można jednym zdaniem: zwiększ świadomość bezpieczeństwa pracowników i szyfruj dane!
Te zasady powinno się wdrożyć w firmie w postaci wewnętrznych polityk i zakomunikować całemu personelowi. Gdy już dojdzie do naruszenia ochrony – bez znaczenia czy z powodu ludzkiego błędu czy kradzieży – będziemy pewni, że technologie i jej zabezpieczenia nas nie zawiodą. W końcu, jeżeli dane były szyfrowane to możliwe, że nie będzie konieczności zgłaszania naruszenia.


Artur Majchrzycki – Inspektor Ochrony Danych,
jest ekspertem ds. ochrony danych osobowych.
Specjalizuje się w problemach związanych
z wdrażaniem przepisów ochrony danych osobowych.
Posiada wieloletnie doświadczenie związane
z zabezpieczeniami informatycznymi w ochronie danych.
Audytor Wewnętrznych Systemów Zarządzania
Bezpieczeństwem Informacji zgodnego z ISO/IEC 27001.

Kontakt do autora:
tel. 501 15 11 15
email: a.majchrzycki@moment24.pl

przeczytaj cały artykuł

Mediacja - Rozwód w biznesie

Autor: Monika Hernik-Oko   |   Data publikacji: środa, 06 marca 2024 11:07

kk128_rozwod.jpg

Rozstań w związkach formalnych i nieformalnych, naszych, bliskich, znajomych i nieznajomych doświadczamy w życiu często. Te formalne kończą się rozwodem orzeczonym wyrokiem sądu, poprzedzonym procesem sądowym, w zależności od stopnia skonfliktowania stron mogącym trwać kilka, a nawet kilkanaście lat. Te nieformalne najczęściej udaje się przeprowadzić bez sądu. Część do sądu jednak trafia – w szczególności, gdy strony łączy wspólne zobowiązanie, np. kredyt.

Czy w biznesie zdarzają się rozstania? Oczywiście. Czy muszą kończy się w sądzie? Niekoniecznie. Tym razem kilka słów o „rozwodzie w biznesie”, czyli o rozwiązaniu umowy spółki cywilnej.

Spółka cywilna, wbrew nazwie, w sensie prawnym, spółką nie jest. Jest umową. Tak samo jak małżeństwo. Podobieństwo z małżeństwem można dostrzec również w kwestii wspólności majątku. To nie spółka nabywa majątek, a wspólnicy na prawach wspólności łącznej. Tak jak małżonkowie nabywają majątek na prawach wspólności majątkowej małżeńskiej. Natomiast w przeciwieństwie do małżeństwa, w spółce cywilnej nie można zawrzeć umowy wprowadzającej rozdzielność majątkową.

Wspólnicy spółki cywilnej rozstają się z różnych powodów. Kończą w ogóle działalność spółki w związku z przejściem na emeryturę – i to odbywa się raczej zgodnie. Zdarza się jednak, że po założeniu spółki okazuje się, że wizje i oczekiwania były różne. Jeden ze wspólników woli mały zakład polecany przez klientów, drugi chciałby ekspansji na cały kraj z reklamami w ogólnopolskich mediach. Bywa też, że inaczej oceniają nakład pracy swój i wspólnika. A niedopowiedzenia prowadzą do konfliktu. Na takim etapie warto skorzystać z pomocy mediatora. Zastanowić się, czy w ogóle chcemy dalej działać wspólnie, na co się zgadzamy, ustalić wspólnie role w spółce, zakres i podział obowiązków, wizję rozwoju. Podczas rozmów może okazać się, że jednak nie chcemy już wspólnie działać. Wtedy po prostu opłaca się porozumieć się w kwestii podziału majątku spółki oraz przyszłej, osobnej działalności. Co prawda punktów spornych w takich rozmowach może być sporo – poza pieniędzmi i środkami trwałymi, o nazwę, o znak firmowy, o klientów, jednak w przypadku sporu z pomocą mediatora można spróbować „rozwieść się kulturalnie”. Przede wszystkim w swoim interesie.

Jedna ze spraw zawisłych przed sądem dotyczyła podziału majątku po rozwiązaniu spółki. Podobnie jak w małżeństwie – jeśli strony w trakcie sprawy o rozwód nie porozumieją się co do sposobu podziału majątku wspólnego, jest ona rozpatrywana w odrębnym postępowaniu.
Umowa spółki została zawarta w dniu 16 października 1997 r., na czas nieoznaczony, z możliwością wystąpienia ze spółki poprzez wypowiedzenie swojego udziału – w formie pisemnej – na miesiąc naprzód. Likwidacja udziału miała nastąpić według zasady, że po zapłaceniu długów i zwrocie wkładów nadwyżka wspólnego majątku ulega likwidacji poprzez podział w naturze jej składników lub ich sprzedaż i podział sumy uzyskanej ze sprzedaży. W dniu 2 grudnia 2009 r. jeden ze wspólników wypowiedział, ze skutkiem na dzień 8 lutego 2010 roku, swój udział w spółce. Ponieważ w spółce było jedynie dwóch wspólników, spowodowało to rozwiązanie umowy spółki z dniem 8 lutego 2010 roku. Po rozwiązaniu umowy spółki, wobec braku zgody co do sposobu podziału majątku wspólnego oraz wartości poszczególnych jego składników, wspólnicy w drodze postępowania sądowego próbowali dokonać podziału majątku. Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa w Łodzi I Wydział Cywilny postanowieniem z dnia 6 września 2012 roku oddalił jednak wniosek o podział uznając, że jego złożenie było przedwczesne wobec istniejących zobowiązań wspólników wobec osób trzecich. Wspólnicy bowiem w ramach spółki zaciągnęli w dniu 18 kwietnia 2008 roku kredyt w kwocie 99.667,78 CHF, z terminem spłaty 25 kwietnia 2028 roku. Na dzień 10 stycznia 2012 roku stan zadłużenia wynosił 85.536,65 CHF. W przeliczeniu na PLN kwota zadłużenia wynosiła około 283.000 PLN.
Sprawa trafiła ponownie do sądu – tym razem jeden z byłych wspólników wystąpił z wnioskiem o wyrażenie zgody na dokonanie czynności przekraczającej zwykły zakres zarządu rzeczą wspólną.

Należy zaznaczyć, że wspólnicy spółki byli współwłaścicielami na prawach wspólności łącznej wspólników spółki cywilnej nieruchomości gruntowych o wartości rynkowej 543.515,00 zł, a po rozwiązaniu umowy spółki stali się współwłaścicielami tych nieruchomości w udziałach po 1/2 części. Środki uzyskane ze sprzedaży nieruchomości w całości pokryłyby zobowiązanie wobec banku. Jednak wspólnicy nie potrafili, bądź nie chcieli, dogadać się w tej kwestii. Sąd stwierdził, iż mimo, że od momentu rozwiązania spółki upłynęło do czasu zamknięcia rozprawy ponad 6 lat stronom nie udało się żadnej z nieruchomości wspólnie sprzedać. W ocenie Sądu Rejonowego w Tomaszowie Mazowieckim strony okazały się być niezdolne do współpracy w tym zakresie, wobec czego postanowieniem z dnia 15 lipca 2016 roku wydał zgodę na sprzedaż nieruchomości.
Obie strony złożyły apelację od tego postanowienia. Jednak Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim II Wydział Cywilny Odwoławczy w postanowieniu z dnia 2 lutego 2017 r. zmienił postanowienie Sądu I instancji jedynie w zakresie zmiany minimalnej ceny sprzedaży z 217.364,00 zł na kwotę 271.705,00 zł.
Zgodnie z treścią art. 869. § 1. ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny „jeżeli spółka została zawarta na czas nieoznaczony, każdy wspólnik może z niej wystąpić wypowiadając swój udział na trzy miesiące naprzód na koniec roku obrachunkowego”. Art. 875 § 2 stanowi, iż „z majątku pozostałego po zapłaceniu długów spółki zwraca się wspólnikom ich wkłady, stosując odpowiednio przepisy o zwrocie wkładów w razie wystąpienia wspólnika ze spółki, a zgodnie z § 3. tego artykułu pozostałą nadwyżkę wspólnego majątku dzieli się między wspólników w takim stosunku, w jakim uczestniczyli w zyskach spółki”. Wydaje się, że rozwiązanie umowy spółki cywilnej i rozliczenie pomiędzy byłymi wspólnikami zgodnie z powyższymi przepisami nie jest procesem skomplikowanym. Jednak, aby tak było, niezbędna jest wola stron do zgodnego zakończenia wspólnej działalności. Niestety strony nie dostrzegają, że brak zgody wpływa negatywnie nie tylko na drugą stronę.

Od dnia rozwiązania umowy spółki do wydania prawomocnego wyroku ze zgodą na sprzedaż nieruchomości minęło 6 lat! W tym czasie strony ponosiły koszty związane z nieruchomościami, jak również z rosnącymi kosztami niespłaconego kredytu. Sytuacja ta utrudniała obu stronom prowadzenie nowej działalności. Strony nie dość, że poniosły koszty, to dodatkowo nie mogły obracać środkami „zamrożonymi” w nieruchomościach, i tym samym zarabiać. Być może gdyby sąd skierował strony do mediacji, nie musiałoby to trwać tak długo, a strony oprócz poniesionych kosztów nie straciłyby ewentualnych zysków.

”Mediacja jest alternatywną dla sądu metodą rozwiązywania sporów – rozwiązywania, a nie rozstrzygania.
Z mediacji obie strony wychodzą „wygrane”, bo wspólnie wypracowały rozwiązanie, a nie dostały rozstrzygnięcie narzucone przez sąd.
Mediacja jest dobrowolna – strony mogą nie wyrazić zgody na mediację, jak również w każdej chwili mogą z niej zrezygnować.
Mediator nie narzuca rozwiązań, nie ocenia propozycji stron ani nie staje po żadnej ze stron – jest bezstronny i neutralny.
Mediacja jest poufna – mediator i strony są związane tajemnicą; mediator nie może być przesłuchany przez sąd co do faktów i okoliczności, o których dowiedział się w trakcie mediacji.
Mediacja jest procesem niesformalizowanym – można o nią wnioskować na każdym etapie postępowania sądowego, a także przed skierowaniem sprawy na drogę sądową, w każdej chwili można z niej zrezygnować, jak również wrócić do niej, z tym że w przypadku mediacji ze skierowania sądu winno to nastąpić przed wydaniem orzeczenia końcowego.”
Kurier Kamieniarski nr 3-6/2023


mgr inż. Monika Hernik-Oko
prawnik, mediator, Członek Zarządu Stowarzyszenia #wartomediować
tel. 661 860 393
www.wartomediowac.pl
39 mediatorów w całej Polsce:
www.wartomediowac.pl/znajdz-mediatora/

 

przeczytaj cały artykuł

Fundacja rodzinna – zabezpieczenie majątku

Autor: Magdalena Kieszkowska Radca prawny   |   Data publikacji: środa, 06 marca 2024 09:37

 Od 22 maja 2023 r. obowiązują regulacje wprowadzające fundację rodzinną do polskiego porządku prawnego. Ustawa o fundacji rodzinnej z dnia 26 stycznia 2023 r. zmienia dotychczasowe podejście do kwestii sukcesji przedsiębiorstw, umożliwiając korzystanie z nowoczesnych mechanizmów sukcesji. Ponadto jest to narzędzie optymalizacji podatkowej.

(Stan prawny na dzień: 29 stycznia 2024 r.)

Fundacja rodzinna jest instytucją stworzoną z myślą o firmach rodzinnych. Fundacja rodzinna jest osobą prawną utworzoną w celu gromadzenia mienia, zarządzania nim w interesie beneficjentów oraz spełniania świadczeń na ich rzecz. Ma stanowić skuteczne zabezpieczenie rodzinnego majątku oraz ciągłości funkcjonowania przedsiębiorstwa w sytuacji, gdy spadkobiercy przedsiębiorcy nie chcą lub nie mogą zarządzać nim bezpośrednio.

Cytując objaśnienie do projektu ustawy: „Działa ona jak skarbiec rodzinny. Ma zapewnić rodzinie środki finansowe, a przy tym realizować wizję fundatora i dbać o wartości przyjęte przez niego w biznesie. Fundacja rodzinna jest więc środkiem do celu – funkcjonowania przedsiębiorstwa przez pokolenia i zabezpieczenia potrzeb finansowych beneficjentów”.

Beneficjentem fundacji rodzinnej może zostać każdy (osoba fizyczna), niezależnie od wieku czy posiadania zdolności do czynności prawnej oraz niezależnie od tego, czy beneficjent jest spokrewniony z fundatorem. Ponadto beneficjentami mogą zostać również organizacje pozarządowe prowadzące działalność pożytku publicznego.

Sposób przeznaczenia majątku określa sam fundator. Zgodnie z wolą fundatora fundacja rodzinna będzie mogła wspierać wskazane osoby. Z dochodów i majątku fundacji rodzinnej będzie można finansować np. koszty utrzymania, kształcenia lub leczenia beneficjentów albo wydatki na cele statutowe organizacji pozarządowej prowadzącej działalność pożytku publicznego.

Fundacja rodzinna będzie mogła prowadzić działalność gospodarczą wyłącznie w ograniczonym zakresie. Na przykład fundacja będzie uprawniona:
• świadczyć usługi w zakresie najmu i dzierżawy,
• przystępować do spółek handlowych i funduszów inwestycyjnych i uczestniczyć w ich działalności,
• kupować i sprzedawać akcje i obligacje,
• pobierać odsetki z lokat bankowych,
• czerpać korzyści z praw autorskich, licencji, patentów.

Fundacja rodzinna pozwala chronić majątek przed roszczeniami wierzycieli, o ile zobowiązania fundatora powstały po wniesieniu majątku do fundacji. Dzięki fundacji rodzinnej majątek jest oddzielony zarówno od majątku prywatnego, jak i majątku firmowego.
Założenie fundacji rodzinnej oraz przekazanie jej majątku jest wolne od opodatkowania. W ramach fundacji rodzinnej możliwe jest korzystanie z preferencyjnego opodatkowania, a ustawa zawiera w tym zakresie szereg korzystnych rozwiązań.

Fundacja rodzinna będzie musiała posiadać siedzibę na terytorium Polski i będzie posiadać osobowość prawną. Dla utworzenia fundacji konieczne będzie sporządzenie przez notariusza aktu założycielskiego albo testamentu, obejmującego oświadczenie o utworzeniu fundacji rodzinnej. Fundację rodzinną będą mogły zakładać jedynie osoby fizyczne posiadające pełną zdolność do czynności prawnych lub kilka takich osób, które wspólnie będą posiadać status fundatora (przy czym fundacja rodzinna tworzona w testamencie będzie miała tylko jednego fundatora).
Fundator musi przekazać fundacji rodzinnej majątek warty co najmniej 100 000 zł (fundusz założycielski).

Do powstania fundacji rodzinnej niezbędne jest podjęcie następujących działań:
1) złożenie oświadczenia o ustanowieniu fundacji rodzinnej w akcie założycielskim albo w testamencie,
2) przygotowanie statutu,
3) sporządzenie wykazu mienia – czyli praw majątkowych wniesionych przez fundatora albo osoby inne niż fundator do fundacji rodzinnej,
4) ustanowienie organów fundacji rodzinnej wymaganych przez ustawę lub statut,
5) wniesienie funduszu założycielskiego przed wpisaniem do rejestru fundacji rodzinnych w przypadku ustanowienia fundacji rodzinnej w akcie założycielskim albo wniesienie funduszu założycielskiego w terminie dwóch lat od dnia wpisania fundacji rodzinnej do rejestru fundacji rodzinnych w przypadku ustanowienia fundacji rodzinnej w testamencie,
6) wpisanie do rejestru fundacji rodzinnych.


 

Pierwotnie tekst ukazał się w: Nowiny Rzemieślnicze, nr 64, wiosna 2024

 

 

przeczytaj cały artykuł

Marabar zmieniła się w Sudama

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: środa, 06 marca 2024 09:26

kk128_Strona_50_Obraz_0001.jpg

Przed siedzibą National Geographic Society w Washingtonie w 1984 roku powstała instalacja artystyczna Elyny Zimmerman z USA nazwana Marabar. W związku z przebudową terenu, Marabar musiał zostać zlikwidowany. Artystka postanowiła, że elementy pracy są tak atrakcyjne, że dobrze byłoby je wykorzystać. I tak w 2023 roku postał nowy projekt – Sudama.

Marabar

kk128_Strona_50_Obraz_0002.jpg

Centralnym elementem Marabaru był prostokątny basen o wymiarach 18 metrów długości i 2 metrów szerokości, otoczony pięcioma granitowymi głazami, każdy w formie naturalnej. Trzy z tych kamieni miały jedną ściętą i wypolerowaną powierzchnię. Te płaszczyzny odbijały się w basenie. Całość wyglądała, jakby trzy ogromne skały stanowiły jedną monolityczną formę, gwałtownie podzieloną, a zbiornik wodny był konsekwencją tego podziału.
Zagłębione boki basenu tworzyły iluzję, że woda w naturalny sposób wypływa z gruntu poniżej i jest widoczna przez wycięcie w chodniku nad nim. Skały nie spoczywają na powierzchni chodnika, ale wystają spod niej. Wokół nich ułożona była kostka brukowa, tak, aby sprawiała wrażenie elementów istniejących wcześniej w tym miejscu.

Dzieło było subtelnie wkomponowane w teren. Na całym otaczającym terenie krajobrazowym rozmieszczonych było łącznie siedem głazów. Gość wchodzący na teren kompleksu widział duże skały w pozornie przypadkowych miejscach. Rozproszone elementy podświadomie przygotowywały odwiedzającego na centralny punkt projektu, a ich obecność potęgowała wrażenia.

Nieskończenie odbijające się, lustrzane powierzchnie granitu, zwrócone ku sobie, przypominały artystce wyimaginowaną jaskinię, której wewnętrzne ściany z naturalnej skały zostały w tajemniczy sposób wypolerowane, jak w powieści E.M. Forstera „Przejście do Indii”. Forster opisuje fikcyjne jaskinie Marabar, które w rzeczywistości były wzorowane na prawdziwych, starożytnych jaskiniach Barabar w północno-wschodnich Indiach.
Motywem realizacji dla artystki było też stworzenie w miejskim środowisku kontrapunktu naturalnego.

Przeprowadzka – Sudama

kk128_Strona_51_Obraz_0003.jpg

Przeniesienie instalacji nie było proste. W jej skład wchodziły elementy o łącznej wadze 225 ton. Oczywiście elementy, po latach ekspozycji w starej lokalizacji, wymagały odnowienia.

Nowym miejscem, w którym zostały wykorzystane elementy Marabar, został teren Uniwersytetu Amerykańskiego w Waszyngtonie.
Ten obszar jest odmienny od tego, w którym istniał Marabar. Zamiast prostokątnego wąskiego placu pomiędzy budynkami, nowa lokalizacja to duża owalna przestrzeń porośnięta trawą i drzewami. Autorka zmieniła projekt, wydłużając basen i nadając mu kształt półksiężyca, oraz dopasowując proporcje dużych skał do zmienionego kształtu basenu.

W ten sposób udało się jej utrzymać założenia, jakie przyświecały Marabar.
Nowy projekt nazwała Sudama – tak jak nazywa się najbardziej znana jaskinia z kompleksu jaskiń Barabar, licząca ponad 3000 lat.
Dzięki przeprowadzce nadal możemy zatopić się w przestrzeni pomiędzy kamiennymi głazami, z odbijającymi się w wodzie lustrzanymi powierzchniami.

przeczytaj cały artykuł

Odliczanie do STONE rozpoczęte

Autor: MTP   |   Data publikacji: środa, 06 marca 2024 09:19

kk128_Strona_42_Obraz_0001.jpg

Branżowe innowacje, wysoki poziom merytoryczny i przyjazne warunki do współpracy – już 20-22 listopada 2024 r. Poznań ponownie stanie się najważniejszym miejscem spotkań branży kamieniarskiej w Polsce. 14. edycja targów to doskonała okazja dla polskich i zagranicznych firm do nawiązywania międzynarodowej współpracy i wymiany dobrych praktyk.

Przyszłość kamieniarstwa, czyli ewolucja Targów STONE

Targi STONE, które odbyły się 22–24 listopada 2023, gościły niemal 120 wystawców
z 13 krajów, na wydarzeniu pojawiło się blisko 2,5 tysięcy profesjonalistów z branży. Uczestnicy mieli okazję wziąć udział zarówno w targach, jak i pierwszej edycji Kongresu Branży Kamieniarskiej, zorganizowanego we współpracy targów STONE z Ogólnopolskim Stowarzyszeniem Producentów Wyrobów z Kamienia i Polskim Związkiem Kamieniarstwa. Ubiegłoroczne targi STONE wskazały najważniejsze kierunki rozwoju tego wydarzenia i stały się kluczowym punktem odniesienia przy organizacji kolejnej edycji. Otworzyły perspektywę na tematykę bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładach kamieniarskich, konserwację i renowację oraz promocję zawodu kamieniarza. Urozmaiceniem wydarzenia była obecność Pracowni Rzemiosł Artystycznych Lubosza Karwata, której artysta nie tylko zaprezentował wybrane mozaiki ze swojej najnowszej kolekcji, ale również przeprowadził warsztaty dla uczniów szkół zawodowych z układania i konserwacji mozaiki. Otwarcie ubiegłorocznej edycji uświetniła obecność Ambasador Indii Nagma Mohamed Mallick, która pojawiła się na wydarzeniu reprezentując Indie jako Kraj Partnerski Targów STONE.

Co będzie się działo podczas Targów Kamieniarskich STONE 2024?

Choć po ubiegłorocznym wydarzeniu w halach targowych nie opadł jeszcze kurz, zespół Targów STONE rozpoczął pracę nad programem nadchodzącego wydarzenia. Jednym z kluczowych zagadnień w roku 2024 będzie wiedza i nowoczesne podejście w dziedzinie renowacji
i konserwacji. Podczas targów odbędą się warsztaty i panele tematyczne skierowane nie tylko do branży kamieniarskiej, ale także do projektantów, architektów i konserwatorów zabytków. To doskonała okazja do wymiany doświadczeń i wiedzy, a także przestrzeń do promocji stosowania dobrych praktyk w branży kamieniarskiej.

Ekspozycja kamienia przygotowana przez polskich oraz zagranicznych producentów, wzbogacona zostanie o strefę gotowych wyrobów z kamienia, która będzie stanowiła inspirację i promocję kamienia naturalnego jako doskonałego materiału mogącego uatrakcyjnić zarówno wystrój prywatnych wnętrz, jak i przestrzeni publicznej.
Jednym z motywów nadchodzących targów będzie połączenie kamienia i szkła jako materiałów, które uzupełniają się we wnętrzach. Dlatego też na Międzynarodowych Targach Poznańskich nie zabraknie tradycyjnej ekspozycji producentów maszyn i narządzi do obróbki tych materiałów.
Powraca Sympozjum Rzeźby w Kamieniu, organizowane przez Akademię Sztuk Pięknych
z Krakowa, które zostanie przeprowadzone w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku, a dzieła stworzone w tym czasie będą prezentowane w czasie tegorocznej edycji targów STONE.

Towarzyszące ekspozycji wystawy, warsztaty i panele tematyczne skierowane będą w szczególności do wszystkich osób związanych z branżą kamieniarską, a także przyszłych oraz już doświadczonych architektów, projektantów oraz artystów.
Najbliższa edycja targów STONE zapowiada się wyjątkowo także z uwagi na nawiązaną współpracę Grupy MTP z iZFAS, tureckim organizatorem jednych z największych targów kamieniarskich na świecie – Marble Izmir Fair. Już dziś organizatorzy odbywających się w dniach 17-20 kwietnia 2024 roku Marble Izmir Fair zapowiadają 1000+ wystawców na łącznej powierzchni 150 000 metrów kwadratowych. Współpraca z IZFAS na pewno zaowocuje liczną reprezentacją wystawców z Turcji na targach Stone w Poznaniu. Otwiera ona nowe horyzonty dla  koncepcji targów STONE, ale przede wszystkim dla firm z branży kamieniarskiej, ułatwiając międzynarodową współpracę i wymianę doświadczeń.

Zapraszamy do udziału w Targach Kamieniarskich STONE 2024 na Międzynarodowych Targach Poznańskich. Zgłoszenia przyjmowane są do 31.08.2024 r.
Szczegółowe informacje dostępne na stronie:
www.targistone.pl


Tekst na podstawie materiałów własnych organizatora.

przeczytaj cały artykuł
Strona 27 z 230

Najnowszy numer
6/2025 (139)

grudzień 2025 – styczeń 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

noimage
2025-12-08 00:00:00
Sprzedam automat polerski firmy PROMASZ, mało używany, z głowicą. Cena do uzgodnienia. Krotoszyn. Tel. 607 334 259

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.