Reklama


Artykuły

RODO: Publikować czy nie – ochrona wizerunku

Autor: Artur Majchrzycki   |   Data publikacji: niedziela, 15 września 2024 17:32

131_47_7.jpg

Jesteśmy pierwszym pokoleniem , które staje przed zupełnie nieznanymi wyzwaniami związanymi z bardzo dynamicznym rozwojem technologii – m.in. AI, czyli sztucznej inteligencji. Wykorzystując te technologie już teraz, na podstawie kilku zdjęć, bez najmniejszych problemów, można wygenerować film. Każdego dnia stajemy też przed wyborem, czy informacja jaką dostajemy jest faktem czy fejkiem. Uświadamiając sobie jak szybko technologia informatyczna może ewoluować, zadbajmy o bezpieczeństwo naszego następnego pokolenia – dzieci.

Szacuje się, że codziennie w Internecie publikuje się ok. 500 mln zdjęć, przede wszystkim w mediach społecznościowych. Oczywiście nie brakuje na nich dzieci. Około 23% dzieci ma już swój cyfrowy ślad, zanim przyjdzie na świat, w postaci zdjęć USG. 5% dzieci poniżej 2 roku życia ma już swój profil w mediach społecznościowych. Miłe, łapiące za serca sceny z wakacji, przedszkola, szkoły, pierwsze kroki i inne „migawki” ważnych i codziennych momentów sytuacyjnych. Niestety wszystkie informacje raz upublicznione zostają w Internecie na zawsze. Konsekwencje w przyszłości, jakich mogą doświadczyć nasze dzieci, mogą być bardzo dramatyczne w skutkach. Pamiętajmy, że wśród odbiorców znajdują się osoby takie jak: hejterzy, twórcy memów, oszuści itp. W przyszłości dzieci mogą doświadczyć nie tylko cyberprzemocy, naruszenia godności czy wykorzystania wizerunku w celach zarobkowych. Już w tej chwili kradzież tożsamości jest prosta, a to jeden tylko element, na który mogą być narażone kolejne pokolenia. Odbieramy dziecku prawo do budowania własnej historii o sobie i traktujemy je jak przedmiot.
Pamiętajmy, że wizerunek podlega ochronie prawnej. Jest to jednocześnie dana osobowa i dobro osobiste. Według wykładni prawnych wizerunek to nie tylko twarz i głowa – to obraz danej osoby, a więc różne cechy fizyczne składające się na jej wygląd, np. wygląd sylwetki, a czasami (według wykładni sądów) charakterystyczny ubiór, okulary czy fryzura.

Upublicznienie wizerunku oznacza wszystkie formy jego udostępnienia, przez co dociera on do nieograniczonej ilości odbiorców. Bez znaczenia jest, czy upubliczniamy dla korzyści finansowych, czy nie, i co do zasady upublicznienie wymaga zgody.
Wizerunek jako dana osobowa podlega ochronie na podstawie przepisów zawartych w RODO, Ustawie o ochronie danych osobowych. Wizerunek rozumiany jako dobro osobiste unormowany jest w Kodeksie cywilnym, a także w ustawie o prawach autorskich i prawach pokrewnych. W motywie 38 (RODO) zapisano, że szczególnej ochrony danych osobowych wymagają dzieci, gdyż są mniej świadomie ryzyka, konsekwencji czy praw im przysługujących.
Rodzice sprawujący władzę rodzicielską powinni ją wykonywać zgodnie z określonymi zasadami (Kodeks rodzinny i opiekuńczy). W imieniu dzieci zgody na rozpowszechnianie wizerunku udzielają rodzice lub opiekunowie prawni. Nie dysponują jednak nieograniczonym prawem dysponowania wizerunkiem dziecka.

Kodeks rodzinny i opiekuńczy, a także Konwencja o prawach dziecka, wskazują, że przed powzięciem ważnych decyzji dotyczących swojego dziecka musi się go wysłuchać (oczywiście biorąc pod uwagę stopień dojrzałości dziecka). W praktyce oznacza to konieczność konsultacji z dzieckiem faktu publikacji zdjęć z jego wizerunkiem czy wyrażenia na to zgody.
Dziecko w wieku 6-10 lat jest w stanie zrozumieć jakimi prawami rządzą się publikacje w sieci.
Trudno pytać małe dziecko o zdanie, ale nastolatki mają już swoje zdanie, i 23% z nich odczuwa zawstydzenie z powodu upublicznionych zdjęć z ich udziałem. 7% z nich staje się adresatami hejtu.

Warto przemyśleć:
W jakim celu publikujemy zdjęcie dziecka?
Czy jest jakiś inny środek. aby ten cel spełnić niż publikacja zdjęcia w mediach społecznościowych?
Kto jest obserwatorem naszego profilu społecznościowego?
Czy zdjęcie dziecka może być kopiowane i publikowane dalej?
Czy posiadamy zgodę rodzica dziecka na publikację zdjęć?
Czy dzieci są zmuszone do bycia na zdjęciu?
Czy zdjęcie przedstawia sytuację, która może być dla niego krępująca?
Czy zdjęcie nie narusza godności?
Jak dziecko może się poczuć w przyszłości oglądając zdjęcie w mediach społecznościowych?
Jak na takie zdjęcie mogą zareagować przyszli współpracownicy?
Upublicznianie niech odbywa się „z głową”. Dobrym rozwiązaniem może być:
Publikowanie zdjęć, na których nie widać cech fizycznych dziecka.
Publikowanie zdjęć, na których widać efekty pracy dziecka.
W razie konieczności zasłonięcie twarzy.
Upublicznienie w zamkniętej grupie odbiorców
Najważniejsze, aby rozmawiać z dzieckiem o jego prawach.
Czy zgoda na publikację zdjęć jest zawsze potrzebna?
Nie. By nie popaść w przesadę, warto pamiętać, że rozpowszechnianie zdjęć, gdzie wizerunek osoby jest szczegółem całości – nie jest dominujący w ujęciu – nie wymaga uzyskania zgody. Dotyczy to m.in. zdjęć zgromadzeń typu piknik szkolny, uroczystość z udziałem wielu osób czy warsztaty itp., zdjęć krajobrazowych.

 


 

Artur Majchrzycki – Inspektor Ochrony Danych, ekspert ds. ochrony danych osobowych, audytor Wewnętrzny Systemów Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji zgodnego z ISO/IEC 27001.
Kontakt do autora:
tel. 501 15 11 15
email: a.majchrzycki@moment24.pl

przeczytaj cały artykuł

Likwidacja użytkowania wieczystego

Autor: Magdalena Kieszkowska Radca prawny   |   Data publikacji: niedziela, 15 września 2024 17:25

W skład pakietu zmian znajdujących się w ustawie z 26 maja 2023 r. o zmianie ustawy o samorządzie gminnym, ustawy o społecznych formach rozwoju mieszkalnictwa, ustawy o gospodarce nieruchomościami, ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. 2023 poz. 1463) wchodzi m. in. nowelizacja ustawy o gospodarce nieruchomościami.

Nowelizacja przyznająca dotychczasowym użytkownikom wieczystym prawo żądania sprzedaży nieruchomości jest kolejnym krokiem w procesie eliminacji instytucji użytkowania wieczystego z polskiego porządku prawnego. W ten sposób ustawodawca umożliwia przedsiębiorcom, ale też osobom fizycznym, spółdzielniom i wspólnotom mieszkaniowym uzyskanie na własność gruntów, które mają od wielu lat w użytkowaniu wieczystym. Rozwiązanie to służyć ma wyeliminowaniu obciążenia finansowego wynikającego z obowiązku ponoszenia opłat rocznych za użytkowanie wieczyste oraz niepewność wynikającą z terminowego charakteru tego prawa. Wzmocnienie praw do gruntu ma stanowić zachętę dla przedsiębiorców do podejmowania inicjatywy i działań na gruntach oddanych w użytkowanie wieczyste.

Nowelizacja ustawy o gospodarce nieruchomościami przewiduje, że zasadą nie będzie uwłaszczenie z mocy prawa, jak przy reformie na gruntach mieszkaniowych, ale na wniosek.
Chociaż nowe przepisy są adresowane do szerokiego grona podmiotów, to żądanie sprzedaży nieruchomości nie będzie przysługiwało wszystkim obecnym użytkownikom wieczystym. Ograniczenia proponowane przez ustawodawcę będą miały charakter podmiotowy i przedmiotowy. Nowelizacja przewiduje również ograniczenie czasowe znajdujące zastosowanie do wszystkich nieruchomości i użytkowników wieczystych objętych nowymi przepisami.

Zgodnie z nowelizacją żądanie sprzedaży nieruchomości na rzecz jej użytkownika wieczystego nie przysługuje:
w odniesieniu do nieruchomości gruntowej niezabudowanej,
jeżeli nieruchomość została oddana w użytkowanie wieczyste po dniu 31 grudnia 1997 roku,
jeżeli użytkownik wieczysty nie wykonał zobowiązania określonego w umowie o oddanie nieruchomości gruntowej w użytkowanie wieczyste,
w odniesieniu do gruntów położonych na terenie portów i przystani morskich w rozumieniu ustawy o portach i przystaniach morskich,
jeżeli grunt jest wykorzystywany na prowadzenie rodzinnego ogrodu działkowego w rozumieniu ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych.
Brak możliwości uwłaszczenia dotyczy również gruntów Skarbu Państwa powierzonych:
Krajowemu Ośrodkowi Wsparcia Rolnictwa,
Agencji Mienia Wojskowego,
Lasom Państwowym,
parkom narodowym,
Wodom Polskim.

Na gruncie przepisów o likwidacji użytkowania wieczystego nie jest możliwe zawarcie umowy sprzedaży gruntu, wobec którego toczy się postępowanie o rozwiązanie umowy użytkowania wieczystego.
Oprócz ograniczeń dotyczących rodzaju nieruchomości czy statusu prawnego użytkowników wieczystych, ustawodawca zdecydował się wprowadzić dwunastomiesięczny termin na wystąpienie z żądaniem sprzedaży nieruchomości (licząc od dnia wejścia w życie nowelizacji).

W odniesieniu do nieruchomości gruntowych stanowiących własność Skarbu Państwa cenę nieruchomości ustala się:
w przypadku zapłaty ceny jednorazowo – to 20-krotność kwoty stanowiącej iloczyn dotychczasowej stawki procentowej opłaty rocznej z tytułu użytkowania wieczystego oraz wartości nieruchomości gruntowej określonej na dzień zawarcia umowy sprzedaży,
w przypadku rozłożenia ceny na raty – to 25-krotność kwoty stanowiącej iloczyn dotychczasowej stawki procentowej opłaty rocznej z tytułu użytkowania wieczystego oraz wartości nieruchomości gruntowej określonej na dzień zawarcia umowy sprzedaży.
W odniesieniu do nieruchomości stanowiących własność jednostek samorządu terytorialnego cenę nieruchomości ustala się w wysokości nie niższej niż dwudziestokrotność kwoty stanowiącej iloczyn dotychczasowej stawki procentowej opłaty rocznej z tytułu użytkowania wieczystego oraz wartości nieruchomości gruntowej określonej na dzień zawarcia umowy sprzedaży, jednak nie wyższej niż wartość nieruchomości gruntowej określona na dzień zawarcia umowy sprzedaży.

Jeżeli w dniu wystąpienia z żądaniem zawarcia umowy nie obowiązywała opłata roczna z tytułu użytkowania wieczystego nieruchomości gruntowej albo toczy się postępowanie w sprawie aktualizacji stawki procentowej opłaty rocznej, to właściwy organ ustali cenę przyjmując stawkę procentową zgodnie z zasadami ogólnymi ustalania stawek procentowych określonymi w ustawie o gospodarce nieruchomościami.
Nowelizacja weszła w życie z dniem 31 sierpnia 2023 r.


Pierwotnie tekst ukazał się w:
Nowiny Rzemieślnicze, nr 61/62

przeczytaj cały artykuł

Grota Fingala

Autor: Dariusz Wawrzynkiewicz   |   Data publikacji: niedziela, 15 września 2024 17:16

131_46_1.jpg

Grota Fingala (ang. Fingal’s Cave) to fascynująca morska jaskinia położona na niezamieszkanej wyspie Staffa, będącej częścią archipelagu Hebrydów Wewnętrznych w Szkocji. Jest to jedno z najbardziej niezwykłych miejsc na świecie, znane ze swoich charakterystycznych bazaltowych kolumn o sześciokątnej strukturze, które powstały w wyniku szybkiego schłodzenia gorącej lawy.

Historia i odkrycie
Grota została odkryta w 1772 roku przez XVIII-wiecznego naturalistę Josepha Banksa. Nazwa pochodzi od bohatera epickiego poematu „Pieśni Osjana” autorstwa szkockiego poety Jamesa Macphersona. W języku gaelickim grota nazywa się Uamh-Binn, co oznacza „grota melodii” – nazwa ta odnosi się do niezwykłych właściwości akustycznych jaskini, gdzie odgłosy fal morskich tworzą unikalne echo.

Struktura i formacja
Ściany groty uformowane są przez sześciokątne kolumny bazaltowe, podobne do tych, które można znaleźć na Grobli Olbrzyma w Irlandii Północnej. Wygląd ten jest wynikiem nagłego ochłodzenia powierzchni gorącej lawy, co spowodowało jej pękanie według heksagonalnego wzoru.

131_47_2.jpg

Znaczenie kulturalne
Grota Fingala zainspirowała wielu artystów i pisarzy. W 1829 roku odwiedził ją kompozytor Felix Mendelssohn, który napisał uwerturę „Hebrydy” (znaną również jako „Uwertura Groty Fingala”).
Jaskinia wzbudziła zainteresowanie XIX-wiecznego pisarza Juliusza Verne’a, poetów Williama Wordswortha, Johna Keatsa i Alfreda Tennysona, a także malarza Williama Turnera, który w 1832 namalował obraz „Staffa, Grota Fingala”. Dramatopisarz August Strindberg umieścił scenę ze swojej „A Dream Play” w miejscu nazwanym „Fingal’s Grotto”. Szkocki powieściopisarz Walter Scott opisał Grotę Fingala jako „jedno z najbardziej nadzwyczajnych miejsc, które kiedykolwiek odwiedziłem”. Również królowa Wiktoria zwiedziła to miejsce.

Turystyka
Dziś Grota Fingala jest popularnym celem turystycznym. Turyści mogą dotrzeć na wyspę Staffa krótkim rejsem, a następnie wejść do groty wąską ścieżką prowadzącą powyżej poziomu wody. Wymiary groty różnią się w zależności od źródła, ale zazwyczaj podaje się, że ma ona około 69 metrów głębokości i 20 metrów wysokości.
Grota Fingala to miejsce, które zachwyca swoją naturalną urodą i bogatą historią, stanowiąc jedno z najbardziej niezwykłych miejsc do odwiedzenia w Szkocji. Jest też przykładem, jakie piękno może tworzyć naturalny kamień.

131_47_3.jpg

przeczytaj cały artykuł

Grand Palais Paryż

Autor: Dariusz Wawrzynkiewicz   |   Data publikacji: niedziela, 15 września 2024 17:05

131_44_1.jpg

Niedawno kibicowaliśmy sportowcom podczas olimpiady w Paryżu. Zaciekawiło nas przy tej okazji, czy jakieś obiekty sportowe, w których rozgrywano zawody, były również reklamą naszego kamieniarskiego fachu. I tak odnaleźliśmy bardzo ciekawy obiekt. Grand Palais w czasie olimpiady był areną zmagań w szermierce i taekwondo. To właśnie tu nasze szermierki w szpadzie wywalczyły brązowe medale.

 Ten monumentalny budynek powstał w latach 1897 – 1900 z okazji Wystawy Światowej w 1900 roku, która miała uczcić osiągnięcia nauki i techniki XIX wieku.

Budynek projektu czterech francuskich architektów: Henriego Deglane’a, Alberta Louveta, Alberta Thomasa oraz Charlesa Giraulta z założenia miał być centrum wystawienniczym i kulturalnym Paryża. Obiekt znajduje się w pobliżu Luwru i naprzeciwko pałacu Inwalidów.
Grand Palais był i nadal będzie wykorzystywany do różnych wystaw czasowych i dużych wydarzeń, takich jak wystawy sztuki i historii, targi książki, wystawy maszyn rolniczych, a nawet pokazy mody. Każdego roku Grand Palais jest miejscem pokazów Paris Fashion Week.

Kamień to jeden z trzech kluczowych materiałów w obiekcie (obok stali i szkła). Łącznie na obiekcie znajduje się 200 tysięcy ton kamienia. Głównym materiałem kamiennym jest piaskowiec. Ten użyty do budowy Grand Palais w Paryżu pochodził z różnych kamieniołomów we Francji.

Zewnętrzna część Grand Palais została zbudowana w stylu neobarokowym. Front Grand Palais liczy 240 metrów długości.

W latach 1960 Le Corbusier planował zburzyć pałac, ale nie doszło do tego, i w roku 2000 uzyskał on status zabytku. To pozwoliło państwu na sfinansowanie szeroko zakrojonego projektu restrukturyzacji nawy. W latach 2001–2004 rozpoczęto pierwszą fazę prac rekonstrukcyjnych i restauracyjnych: konsolidacja fundamentów, naprawa stalowej ramy nawy i szklanego dachu, naprawa dachu i renowacja kwadryg Récipona. Niedługo potem opracowano plany renowacji fasady.

Prawdziwa renowacja obiektu rozpoczęła się w 2021 roku, właśnie z myślą o olimpiadzie. W związku z tymi pracami obiekt był całkowicie zamknięty od marca 2021 roku i otwarty dopiero w 2023 roku.

 W ramach remontu również zakres robót kamieniarskich był spory. Poza czyszczeniem kamienia konieczne było wyremontowanie wielu rzeźbionych elementów. Głównym celem naprawy rzeźb była wymiana kilkunastu kapiteli jońskich, które zwietrzały do tego stopnia, że nie nadawały się do naprawy. Kapitele zostały przygotowane jako zamówienie rzeźbiarskie i zrealizowane w pracowniach rzeźbiarskich poza terenem budowy. Ponadto wymieniono wiele innych kamiennych elementów budynku.

Ten obiekt – w odróżnieniu od wielu innych aren sportowych przygotowywanych na igrzyska olimpijskie – nie zniknie i nadal będzie ważnym miejscem w Paryżu.

 

 

 

 

przeczytaj cały artykuł

„Rozwód” pracodawcy z pracownikiem

Autor: Monika Hernik-Oko   |   Data publikacji: niedziela, 15 września 2024 10:41

131_42_1.jpg

Każdy rozwód jest trudny – czy to ten rozumiany dosłownie, czyli rozwiązanie małżeństwa, czy to „rozwód” w biznesie opisany w jednym z poprzednich numerów Kuriera Kamieniarskiego w sprawie o rozwiązanie spółki cywilnej, czy też zakończenie umowy zawartej pomiędzy pracodawcą a pracownikiem.

Spory pomiędzy pracodawcą i pracownikiem występują tak samo, jak w każdej innej sprawie, w której strony kierują się przede wszystkim własnym interesem, bez względu na potrzeby drugiej strony. Najprostszym rozwiązaniem sporu jest rozmowa i wspólne wypracowanie porozumienia. Jest to rozwiązanie najprostsze, a jednocześnie najtrudniejsze, gdyż wymaga współpracy stron. Nie zawsze jest to jednak możliwe i wtedy spór poddawany jest pod rozstrzygnięcie sądu.

W sprawach pomiędzy pracodawcą i pracownikiem, podobnie jak w innych sprawach cywilnych, sąd na każdym etapie postępowania może skierować strony do mediacji. Także każda ze stron ma prawo złożyć wniosek o przeprowadzenie mediacji.
Przedmiotem mediacji mogą być sprawy dotyczące rozwiązywania umów o pracę, warunków pracy i płacy, obowiązków i praw pracodawcy lub pracownika, mobbingu czy też zakazu konkurencji. Jedynym ograniczeniem jest dopuszczalność przez prawo zawarcia ugody w danej sprawie - stosowanie mediacji jest wyłączone w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych.

Mediacja pozwala na w miarę szybki „rozwód” na warunkach zaakceptowanych przez obie strony. Najwięcej spraw trafiających do mediacji to sprawy dotyczące zakończenia stosunku pracy. W mediacji strony mogą uzgodnić inny niż pierwotnie sposób jego zakończenia. Sąd Najwyższy w jednym z orzeczeń potwierdził, iż „zmiana sposobu rozwiązania umowy o pracę jest możliwa, nie tylko przed ustaniem zatrudnienia, ale nawet po ustaniu zatrudnienia. Dopuszcza się umowy (także sądowe) oparte na cofnięciu oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia i zgodne przyjęcie w to miejsce innego sposobu rozwiązania umowy (na przykład za porozumieniem stron)” (postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 15 grudnia 2020 r., III PK 26/20). Pracownik może wystąpić do sądu np. z pozwem o odszkodowanie za rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia. Z takim samym pozwem może wystąpić pracodawca. Większość spraw z zakresu prawa pracy jest inicjowanych przez pracowników.
W sytuacji, gdy pojawiają się roszczenia majątkowe, mediacja jest najlepszym sposobem na zakończenie sporu, gdyż można nią objąć wszelkie roszczenia, również nieobjęte pozwem.

W jednej ze spraw, zawisłej przed Sądem Rejonowym w Giżycku IV Wydział Pracy, powódka wniosła o zasądzenie na jej rzecz kwoty 12 767,20 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 5 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty. Podniosła, iż pozwany prowadzi działalność gospodarczą w branży kamieniarskiej. Zatrudniona była u pozwanego na podstawie umowy o pracę na czas określony w pełnym wymiarze czasu pracy od czerwca 2013 r. Początkowo współpraca stron układała się dobrze, zatrudniona wykonywała swoje obowiązki zgodnie z umową o pracę. Krótko po zawarciu umowy pozwany bez żadnych ustaleń z powódką zmienił jej warunki zatrudnienia i nakazał, aby pracowała także w soboty. Od poniedziałku do piątku powódka pracowała w godzinach od 9.00 do 16.00, w soboty musiała odpracować po 1 godzinie z każdego dnia. Za przepracowane soboty nie zostało wypłacone jej wynagrodzenie za pracę w soboty. Powódce zależało na pracy, więc nie miała odwagi przeciwstawić się pracodawcy. Obawiała się, że jak tylko podejmie temat, pozwany ją zwolni. Dnia 14 sierpnia 2019 r. pozwany rozwiązał z powódką umowę o pracę z zachowaniem dwutygodniowego okresu wypowiedzenia, który upłynął w dniu 31 sierpnia 2019 r. Powódka w dniu 8 sierpnia 2019 r. złożyła skargę na pracodawcę do Państwowej Inspekcji Pracy. W trakcie przeprowadzonej kontroli ustalono, że pracodawca prowadził ewidencję czasu pracy i listy obecności, z których nie wynikało, że powódka pracuje w soboty. Powódka została przesłuchana, z jej wyjaśnień wynikało, że pracowała w soboty nie otrzymując za to wynagrodzenia lub czasu wolnego. W związku z podejrzeniem popełnienia wykroczenia przeciwko prawom pracownika Inspektor Pracy wszczął postępowanie w sprawie o wykroczenia.

Pozwany wnosił o oddalenie powództwa w całości. Zakwestionował prezentowane przez powódkę w pozwie stanowisko, ponadto podniósł zarzut przedawnienia roszczenia za okres przed 4 marca 2017 r. Wskazał, że pozew złożony został w dniu 4 marca 2020 roku zatem roszczenie przed datą 4 marca 2017 r. uległo przedawnieniu. Według pozwanego powódka pracowała w pełnym wymiarze czasu pracy, od poniedziałku do piątku w godzinach od 9.00 do 17.00. Miała swobodę w codziennej organizacji pracy, posiadała klucze do punktu sprzedaży i mogła przebywać w punkcie również w innych godzinach. Z uwagi na sprawy osobiste często zwalniała się u pracodawcy mając świadomość, że czas zwolnienia powinna odpracować w innym terminie. Zdarzało się, że powódka odpracowywała czas zwolnień w soboty umawiając się z klientami lub nadrabiając sprawy biurowe, a zapłaty wynagrodzenia za pracę w sobotę nie domagała się, ponieważ wiedziała, że jest to forma odpracowania za udzielone jej zwolnienie na załatwianie spraw osobistych.

W sprawie przesłuchano pracowników pozwanego, wzięto też pod uwagę wyniki kontroli PIP. Pozew wpłynął do Sądu 13 czerwca 2020 r., wyrok zapadł 25 listopada 2022 r., zatem ponad dwa lata po złożeniu pozwu. Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 8 468,33 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 13 czerwca 2020r. do dnia zapłaty, a ponadto nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 750,00 zł tytułem opłaty sądowej, od uiszczenia której powódka była zwolniona, oraz kwoty 1714,00 zł tytułem zwrotu wydatkowanych tymczasowo przez Skarb Państwa kosztów procesu.

Czy któraś ze stron była zadowolona z wyniku procesu? Można domniemywać, że nie. Powódka – bo nie została zasądzona na jej rzecz wnioskowana przez nią kwota, pozwany – bo jednak został zobowiązany do zapłaty kwoty w wysokości mniej więcej 3/4 kwoty wnioskowanej, a ponadto wynikiem sporu była kontrola PIP, która wykazała nieprawidłowości, co wiązało się z kolejnymi pozaprocesowymi konsekwencjami. Obie strony wyszły z sądu z poczuciem przegranej.

Skierowanie sprawy do mediacji mogło przynieść inny wynik: być może pozwany zgodziłby się zapłacić kwotę niekoniecznie wnioskowaną przez powódkę, ale taką, która dla obu stron byłaby akceptowalna. Ponadto strony zaoszczędziłyby czas i oszczędziłyby sobie niepotrzebnego, trwającego ponad dwa lata stresu. A przede wszystkim, żadna ze stron nie miałaby poczucia przegranej.


Mediacja jest alternatywną dla sądu metodą rozwiązywania sporów – rozwiązywania, a nie rozstrzygania.
Z mediacji obie strony wychodzą „wygrane”, bo wspólnie wypracowały rozwiązanie, a nie dostały rozstrzygnięcie narzucone przez sąd.
Mediacja jest dobrowolna – strony mogą nie wyrazić zgody na mediację, jak również w każdej chwili mogą z niej zrezygnować.
Mediator nie narzuca rozwiązań, nie ocenia propozycji stron ani nie staje po żadnej ze stron – jest bezstronny i neutralny.
Mediacja jest poufna – mediator i strony są związane tajemnicą; mediator nie może być przesłuchany przez sąd co do faktów i okoliczności, o których dowiedział się w trakcie mediacji.
Mediacja jest procesem niesformalizowanym – można o nią wnioskować na każdym etapie postępowania sądowego, a także przed skierowaniem sprawy na drogę sądową, w każdej chwili można z niej zrezygnować, jak również wrócić do niej, z tym że w przypadku mediacji ze skierowania sądu winno to nastąpić przed wydaniem orzeczenia końcowego.


mgr inż. Monika Hernik-Oko
prawnik, mediator, Członek Zarządu Stowarzyszenia #wartomediować
tel. 661 860 393
www.wartomediowac.pl
39 mediatorów w całej Polsce: www.wartomediowac.pl/znajdz-mediatora/

 

przeczytaj cały artykuł
Strona 30 z 241
dfgdfgdfg

Najnowszy numer
4/2026 (143)

sierpień-wrzesień 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

Fartuchy wodoodporne dla kamieiarzy
2026-08-18 10:17:44
Producent fartuchów i rękawów wodoodpornych dla kamieniarzy. Sprzedaż wysyłkowa – błyskawiczna wysyłka pocztą lub kurierem. Strzegom, ul. Św. Anny 1/6, www.fartuchywodoodporne.pl, tel. 60 34 26 223, tel./fax 74 8 551 472

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.