
Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Fabrycznej Wydział Gospodarczy skierował niedawno do mediacji sprawę o zapłatę kwoty 1.734,19 zł. Sprawa pomiędzy przedsiębiorcami, obie strony zgodziły się na mediację.
Podczas posiedzenia mediacyjnego okazało się, że w wyniku nietrafionych inwestycji dłużnik wpadł w kłopoty finansowe, co spowodowało brak zapłaty za wykonaną przez wierzyciela usługę. Dłużnik zaproponował spłatę w częściach, strony doszły do porozumienia w zakresie wysokości poszczególnych spłat i ich terminów. Wszystko wskazywało, że sprawa zakończy się ugodą. Jednak wierzyciel stwierdził, że chciałby również zwrotu kosztów procesu – opłaty sądowej i zastępstwa procesowego – na co dłużnik nie chciał się zgodzić, gdyż wynosiły one łącznie na początkowym etapie sprawy sądowej 750,00 zł, czyli prawie połowę dochodzonej kwoty.
Warto tu zaznaczyć, że koszt mediacji ze skierowania sądu przy kwocie 1.734,19 zł to... 173,42 zł. Co ciekawe to wierzyciel powiedział mediatorowi, że gdyby wcześniej usłyszał o mediacji, to spróbowałby skorzystać z niej, zanim wystąpił na drogę sądową. A dłużnik potwierdził, że gdyby została zaproponowana mu mediacja, przystąpiłby do niej, gdyż mając wiedzę o zasadach obowiązujących w mediacji, nie obawiałby się spotkania z wierzycielem i jego prawnikami, ponieważ sam profesjonalnego pełnomocnika nie miał. W tej sprawie postępowanie mediacyjne trwa nadal i nadal jest szansa na jej polubowne rozwiązanie.
W sprawach gospodarczych zazwyczaj jest dużo mniej emocji niż w sprawach rodzinnych czy sąsiedzkich. Jedna z ostatnich spraw, która została skierowana do mediacji – i niestety nie zakończyła się ugodą – dotyczy zapłaty kwoty 40 000 zł i toczy się pomiędzy osobami, które przez wiele lat były przyjaciółmi.
Posiedzenia mediacyjne, ze względu na poziom wzajemnego żalu, odbywały się wahadłowo – mediator spotykał się osobno ze stronami. W trakcie spotkań każda ze stron pokazała ze swojej perspektywy, co sprawiło, że osoby spędzające dotąd ze sobą czas wolny, wyjeżdżające na wspólne wakacje, sprawiające sobie prezenty urodzinowe i świąteczne, nie potrafiły ze sobą porozmawiać i dlaczego trafiły do sądu. Istotne w tej sprawie jest to, że strony zostały skierowane do mediacji dopiero w postępowaniu odwoławczym.
Jedna ze stron, argumentując brak zgody na wspólne spotkanie mediacyjne, powiedziała, że gdyby zostali skierowani do mediacji na etapie rozstrzygania sprawy w I instancji, to byłaby szansa na porozumienie. Jednak po wydaniu przez sąd orzeczenia w I instancji nastąpiły wydarzenia, które przekreśliły możliwość rozmowy. Według nich ich konflikt był już w miejscu, z którego nie ma możliwości wycofania.
Przywołując model eskalacji konfliktu stworzony przez austriackiego psychologa Friedricha Glasla spadli na najniższy stopień schodów. Glasl podzielił konflikt na trzy fazy, zawierające trzy poziomy.
Każda z faz została opisana następująco:
I FAZA
1. 1. Dyskusja, usztywnienie – strony utwierdzone we własnych poglądach, strony zajmują pozycje, koncentrują się na negatywnych opiniach o drugiej stronie.
2. Debaty, spory, polemiki – strony zajmują stanowiska przeciwne, rozpoczynają walki słowne, mieszają się argumenty racjonalne z emocjonalnymi; od współpracy przechodzą do walki.
3. Czyny zamiast słów – strony tracą wiarę w możliwość werbalnego rozwiązania sporu, koncentrują się na własnych celach, postrzegają drugą stronę jako przeciwnika, a nie partnera w rozmowach; pojawia się w nich chęć zdominowania przeciwnika, osiągnięcia własnych celów jego kosztem.
II FAZA
4. Utrwalenie, koalicje – pojawiają się zachowania odwetowe i karzące; na pierwszy plan wysuwa się obrona własnej reputacji.
5. Utrata twarzy – oczekiwanie zachowań upokarzających drugą stronę o charakterze publicznym.
6. Strategie gróźb, zastraszanie – utrata kontroli przez strony, realne oraz publiczne groźby.
III FAZA
7. Pojedyncze akty destrukcji – przejście od gróźb do niszczących czynów.
8. Zniszczenie przeciwnika – głównym celem staje się zniszczenie przeciwnika.
9. Razem na dno – wyniszczenie stron, bezwzględna walka.

Ryc. Model eskalacji konfliktu wg Friedricha Glasla
Materiały szkoleniowe przygotowane w ramach projektu: „Upowszechnienie alternatywnych metod rozwiązywania sporów poprzez podniesienie kompetencji mediatorów, utworzenie Krajowego Rejestru Mediatorów (KRM) oraz działania informacyjne”, POWR.02.17.00-00-0001/20.
Zgodnie z powyższym podziałem osiągnięcie porozumienia jest możliwe w fazie pierwszej. Gdy konflikt osiągnie fazę drugą, powrót do fazy pierwszej jest bardzo trudny, zaś w fazie trzeciej zazwyczaj jest niemożliwy. Dlatego pierwszy z opisanych powyżej przypadków – który umiejscowiony jest nadal na samej górze schodów Glasla – ma szansę na szybkie zakończenie, zadowalające obie strony.
Wiedza o możliwości polubownego rozwiązania sporu nie jest powszechna ze szkodą dla mediacji, ale też ze szkodą dla sądownictwa. Ogromna liczba spraw wpływa na przedłużanie się czasu oczekiwania na rozprawy, a postępowania trwają latami. Brak wiedzy i edukacji o mediacji szkodzi również społeczeństwu, zniecierpliwionemu oczekiwaniem na sprawę, z rozstrzygnięcia której niezadowolona jest co najmniej jedna ze stron.
Dzięki mediacji można uniknąć ścieżki sądowej, stresu w oczekiwaniu na rozprawę oraz rozstrzygnięcie, niezadowolenia z rozstrzygnięcia oraz oczywiście niepotrzebnych kosztów. Mediacja pozwala też na uniknięcie upadku na ostatni stopień „schodów Glasla”, z którego bardzo trudno wrócić stopień wyżej, tak jak w drugim z opisywanych wyżej przypadków.
mgr inż. Monika Hernik-Oko
prawnik, mediator, Członek Zarządu Stowarzyszenia #wartomediować
tel. 661 860 393
www.wartomediowac.pl
39 mediatorów w całej Polsce:
www.wartomediowac.pl/znajdz-mediatora/

Mogłoby się wydawać, że wirtualne pieniądze i karty bankomatowe to współczesny wynalazek. W zasadzie codziennie posługujemy się pieniędzmi, które znajdują się nie w naszym portfelu, a w bankach. Historia jednak pokazuje, że koncepcja pieniądza wirtualnego jest dużo starsza.
Jest w Mikronezji wyspa Yap, na której istnieje nietypowa waluta Rai. Są nią kamienne dyski z wapienia. Niektóre z nich tak duże, że nie można ich przenieść.
Kamienna waluta jest już w użyciu od kilkuset lat. Setki tych niezwykłych dysków skalnych wielkości człowieka są rozsiane po całej wyspie. A w każdej wiosce znajduje się kamienny „bank” pieniędzy. Na terenie tanecznym wioski (malau) znajdują się kamienne dyski należące do konkretnych rodzin. Ciekawe, że kamienie te były przywożone z odległego o 400 kilometrów Palau, gdzie wydobywa się wapień, z którego powstają te nietypowe monety.

>Yap nie mieli u siebie ani trwałych skał ani kamieni szlachetnych, które mogłyby stać się walutą. Ale miejscowi żeglarze pływali do Palau i przywozili wapień z kamieniołomów. Najpierw były to dary dla wodzów, ale później ewaluowały i stały się walutą. Stało się to tak popularne, że pod koniec XIX wieku w kamieniołomach Palau pracowało 400 Yapes – wtedy cała populacja tego narodu wynosiła 7 tysięcy ludzi.
Kiedy marynarze przywozili kamienie, największe i 2/5 małych stawały się własnością wodzów. Wodzowie nadawali niektórym kamieniom imiona – zwykle wybierając własne lub krewnych – i podawali ich wartość opartą na jeszcze starszym systemie walutowym: yar (pieniądze z muszli perłowych). Kamienie mogły następnie wejść do obiegu i zostać kupione przez każdego.
Obecnie pieniądze kamienne w codziennych transakcjach zostały zastąpione dolarem amerykańskim.
Jednak w przypadku bardziej koncepcyjnych wymian – takich jak prawa czy zwyczaje – kamienie pozostają istotną walutą dla 11 000 mieszkańców Yap.
Monety wyceniane są ze względu na wielkość – średnice wahają się od 7 cm do 3,6 m – a także skalę dekoracji, a nawet samą trudność w zdobyciu skały.

Ile warta jest moneta, zależy także od tego, komu ją dajesz i za co. Ich wartość zależała nie tylko od wagi i wielkości, ale również od tego, jak wielu ludzi zginęło podczas transportowania rai z Palau na Yap (albo – to również oznaczało wysoką wartość – gdy nikt nie zginął) lub czy daną „monetę” sprowadził ktoś znaczący. Jeśli w czasie transportu wielka „moneta” zsunęła się z tratwy i wpadła w głębinę, nie wyłączało jej to z użycia. Mieszkańcy Yap wiedzieli przecież, że ona, choć niewidoczna, nadal gdzieś tam jest, więc zatopiony kamień mógł mieć swojego właściciela i być używany w transakcjach.

Yapese przekazują ustną historię każdego kamienia, ponieważ nie ma zapisanych informacji o tym, co należy do kogo. Rodziny rzadko opuszczają swoje wioski, a starsi plemienni z około 150 wiosek przekazują informacje o każdym kamieniu, co oznacza, że przypominają o przeszłości i pomagają wzmacniać relacje i transakcje sięgające czasów wojowników i klanów. W niektórych przypadkach na kamieniach znajdują się ryciny upamiętniające bitwy sprzed ponad 200 lat.


Wśród materiałów, które obrabiamy, są takie, które można znaleźć praktycznie w każdym zakładzie kamieniarskim. Czy to oznacza, że wiemy o nich wszystko? Rozmowy z wieloma branżystami dowodzą, że nie do końca.
G652 to jeden z najpopularniejszy chińskich granitów. Jest to gruboziarnisty granit porfirytyczny. Ten materiał jest masowo wykorzystywany przez deweloperów w budynkach mieszkalnych, ale również galeriach handlowych. Ma opinię materiału o dobrej jakości i wytrzymałości. Nadaje się zarówno do wnętrz, jak i na zewnątrz.
Kolorystycznie to krwistoczerwony granit wypełniony ciemnymi kropkami przypominającymi małe kryształy, które rozproszone są po całej powierzchni. Jest to więc połączenie czerwonego i czarnego koloru, który wizualnie prezentuje się bardzo dobrze.
Obecnie wydobywany jest ze złoża znajdującego się w miejscowości Cenxi w prowincji Guangxi odległej o 1200 km od Xiamen. Roczna eksploatacja około 50 tysięcy m3.

G562 świetnie komponuje się z innymi materiałami i w wielu realizacjach łączony jest z szarymi granitami – przykładowo z G603.
G562 oferowany jest praktycznie we wszystkich rodzajach obróbki powierzchni: polerowana, szlifowana i piaskowana. Wykorzystywany jest zarówno jako materiał na blaty kuchenne, jak i płytki do zastosowań zewnętrznych.
Pod nazwą Maple Red oferowany jest również granit pochodzący z Ukrainy – „Leznik” ze złoża Leznikovskiy. Ten materiał jest nieco ciemniejszy od G562 i wydobywany jest w okolicy miejscowości Czerwonogranitne – 40 km na północ od Żytmierza.

Dane techniczne:
Gęstość: 2620 kg/m3
Nasiąkliwość: 0,16-0,24 %
Porowatość otwarta: 0,7-0,8 %
Wytrzymałość na zginanie: 13,3 MPa
Wytrzymałość na ściskanie: 161,7 Mpa
Odporność na ścieranie(HSD*): 53
*) Skala twardości Shore’a
Skład:
SiO2 – 75,73%
Al2O3 – 12,47 %
CaO – 0,61%
MgO – 0,60%
Fe2O3 – 2,25%
Na2O – 3,39%
K2O – 4,4%
MnO – 0,09%
TiO2 – 1,17%
L.O.I – 0,28%
Najczęściej spotykane nazwy handlowe:
Biały Piękny,
Bella White,
Bianco Amoy,
Bianco Cordo,
Bianco Cristal,
Bianco Crystal,
Bianco Gamma,
Bianco Gordo,
Bianco Grey,
Blanco Gamma,
China Cristall,
China Grey,
Crystall Grey,
G002, G153,
Padang 603,
Padang Cristal,
Padang Cristal Grey, Padang Cristall,
Padang Cristallo,
Padang Cristallo TG 34, Padang Crystal,
Padang G603,
Padang Grey,
Padang Kristall,
Padang Kristall G 603, Padang Light Grey, Padang TG 34,
Padang White,
Palace Grey,
Palladio Cristal,
Perla White,
Royal White,
Sesame Gray,
Sesame White.

Problem z wizerunkami na nagrobkach zawsze był ten sam. Czy to grawerka, czy to laser, ktoś musiał obrobić odpowiednio zdjęcie. Pół biedy, kiedy zdjęcie jest dobrej jakości – portretowe, wykonane przez zawodowego fotografa i odpowiednio duże. Ale zwykle kamieniarz otrzymuje zdjęcie dowodowe czy paszportowe – albo zdjęcie rodzinne, na którym osoba jest jedną z wielu, a jej twarz jest malutka. Kto próbował się z tym zmierzyć wie, że praktycznie nie ma szans na uzyskanie dobrego efektu.
Druga sprawa to ceny piaskarek i grawerek, które ścinają z nóg. Wydanie kilkunastu czy kilkudziesięciu tysięcy złotych to inwestycja, która będzie się zwracać naprawdę długo. Nawet przy częstych zamówieniach to może potrwać miesiące – żeby nie powiedzieć lata – i warto by mieć dodatkowe zamówienia z zewnątrz, bo własnymi trudno będzie odrobić wydatek.
Blast Effect Pixel to kompaktowa, ciśnieniowa maszyna do piaskowania za rozsądne pieniądze. Inwestycja zwróci się już po kilku wykonanych portretach. Oprócz atrakcyjnej ceny cechuje się przemyślną konstrukcją. Do obsługi piaskarki używa się pedału nożnego, by operator zawsze miał wolne obie ręce. Zastosowana dysza wykonana jest z węgliku wolframu, więc jest bardzo twarda i przez to odporna na zużycie w kontakcie ze ścierniwem. Dysza ma średnicę 2,5 mm, co pozwala na bardzo precyzyjne kierowanie strumienia ścierniwa w określone miejsca grafiki. Sama dysza jest zamontowana w uchwycie przypominającym długopis – daje komfort użytkowania poprzez naturalne ułożenie dłoni.
Istotą przenoszenia wizerunku na kamień – a także szkło, drewno, metal i każdą gładką powierzchnię – jest fototechnologia. Choć na rynku znana jest ona już od dawna, to dopiero dobór odpowiedniej folii pozwala na osiągnięcie odpowiedniej szczegółowości. Do przygotowywania obrazów wykorzystywana jest amerykańska folia światłoczuła SR3000 – to gwarancja najwyższej jakości w fototechnologii na rynku światowym. Naniesienie grafiki odbywa się metodą laserową, która na folii SR3000 umożliwia odwzorowanie punktu o wielkości 125 mikronów.
Jednak każda grafika wymaga dobrze przygotowanego zdjęcia. To zadanie zdejmuje z kamieniarza współpraca z firmą Blast Effect – usługę tę wykonuje grafik, który zajmuje się tym od 20 lat. Tak duże doświadczenie czyni go niekwestionowanym specjalistą w tej dziedzinie, nawet z lichego zdjęcia jest w stanie uzyskać dobrą jakość na finalnej pracy.
Co to oznacza dla kamieniarza? Że nie musi się uczyć nowej umiejętności, jaką jest obróbka zdjęcia i nie musi poświęcać czasu na przygotowanie tego zdjęcia. Zdjęcie wysyła do Blast Effect, określa rozmiar docelowy i po kilku dniach odbiera od kuriera gotową naklejkę. Naklejkę nanosi się na kamień i w kilka minut piaskuje portret.

Naklej - Wypiaskuj - Usuń folię - Gotowe
Zamówienia na naklejki zbierane są przez 7 dni i raz w tygodniu są wysyłane do zamawiających. Oznacza to, że termin realizacji zamówienia na naklejkę z portretem ze zdjęcia to od 3 do 10 dni od momentu wysłania zdjęcia. Koszt przygotowania naklejki w formacie A4 to 200 zł, a w formacie A3 – 300 zł. Oczywiście na podanym arkuszu może znaleźć się kilka różnych grafik różnej wielkości. Cena obejmuje koszty obróbki przesłanych zdjęć. Jednak warto wspomnieć, że grafiki standardowe – świątki, wizerunki świętych, reprodukcje popularnych obrazów, typowe kliparty tematyczne – są dostępne od ręki i mogą być dostarczone nawet w ciągu 24 godzin.

Pixel ma też jedną zasadniczą przewagę nad grawerowaniem. Powierzchnia piaskowana nie musi być płaska i polerowana. Z tego powodu można wykonywać zdjęcia i inne wizerunki na książkach, trójwymiarowych sercach, okrągłych wazonach i innych elementach o dowolnym kształcie.
Jeden z klientów zakupił Pixela do wykonywania wizytówek na nagrobkach. Dokładność odwzorowania pozwala na wykonanie wyraźnego i estetycznego logo firmy oraz uzyskanie czytelnych danych adresowych nawet przy tak niewielkich napisach, jakie wykonuje się zwykle na tego typu wizytówkach.
Wizytówkę – a także dopiski na napisówkach – można wykonywać bezpośrednio na cmentarzu. Pixel jest wyposażony w specjalną osłonę w kształcie pudełka, którą używa się w takich warunkach, by nie zanieczyszczać otoczenia ścierniwem i zachować czystość na miejscu pracy.
Producent zapewnia, że przyjeźdża na demonstrcję urządzenia w dowolne miejsce Polski. Bez zobowiązań. Wystarczy zadzwonić i ustalić dogodny termin.
Artykuł na podstawie materiałów własnych firmy Blast Effect
Obejrzyj film na Youtube:
Więcej informacji: www.blasteffect.pl
tel. 668 856 599, 500 285 057, 668 365 328

DYNASIL® FX jest dedykowany do impregnacji blatów kuchennych. To dość specyficzne zadanie. Dlatego FX został przebadany i uznany za bezpieczny do impregnacji powierzchni mających kontakt z żywnością.

Dynasil FX jest nowoczesnym impregnatem opartym na innowacyjnej technologii oleofobowych fluoropolimerów, silanów oraz związków powierzchniowo czynnych. Posiada doskonałe właściwości ochronne o bardzo szerokim spektrum działania. Impregnat wnika w powierzchnię i tworzy cieniutką warstwę ochronną w kapilarach i odsłoniętych porach materiału kamiennego – polerowanego i matowego, a także polerowanych płytek gresowych i materiałów ceramicznych.

DYNASIL® FX jest dedykowany do impregnacji blatów kuchennych. To dość specyficzne zadanie. Dlatego FX został przebadany i uznany za bezpieczny do impregnacji powierzchni mających kontakt z żywnością. Dynasil FX jest nowoczesnym impregnatem opartym na innowacyjnej technologii oleofobowych fluoropolimerów, silanów oraz związków powierzchniowo czynnych.
Posiada doskonałe właściwości ochronne o bardzo szerokim spektrum działania. Impregnat wnika w powierzchnię i tworzy cieniutką warstwę ochronną w kapilarach i odsłoniętych porach materiału kamiennego – polerowanego i matowego, a także polerowanych płytek gresowych i materiałów ceramicznych. Jego podstawowym zadaniem jest zapobieganie powstawaniu plam. Zabezpiecza kamień m.in. przed kawą, herbatą, sokami owocowymi, ketchupem, winem, detergentami i kosmetykami. Jest również skuteczny w przypadku śladów po pisakach, zabrudzeniu powierzchni farbą do włosów czy henną. Środek nadaje się więc nie tylko do zabezpieczania blatów kuchennych, ale również do kamienia użytego w łazienkach, na schodach czy na każdej posadzce.
Dynasil FX opracowano bazując na środkach o wysokiej odporności na kwasy, zasady, alkohole, rozpuszczalniki i detergenty. W wyniku testów odnotowano odporność na działanie kwasów kamieni naturalnych takich jak np. marmur, wapień. W wielu przypadkach impregnacja pozwala na uzyskanie niemal całkowitej w czasie odporności na działanie słabych kwasów obecnych w produktach spożywczych. Impregnat ogranicza wchłanianie rozpuszczalników i alkoholi, dzięki czemu wykazuje właściwości anty-graffiti. Jego skuteczność w tym zakresie należy jednak potwierdzić każdorazowo przeprowadzając próbę na materiale przeznaczonym do zabezpieczenia.
Plamy zauważone na powierzchni zabezpieczonej FX-em usuwa się ciepłą wodą lub ogólnie stosowanymi środkami czystości. Testy wykazały również skuteczność preparatu w usuwaniu niektórych plam powstałych przed zaimpregnowaniem – skuteczność zależna jest od rodzaju plamy i czasu, jaki upłynął od momentu jej powstania. Aplikację impregnatu można przeprowadzić pędzlem, wałkiem, szmatką lub metodą natryskową.
Preparat należy nanieść równomiernie na powierzchnię i pozostawić na kilka minut tak, aby potrzebna ilość preparatu wchłonęła się w materiał. Nadmiar preparatu należy zebrać z powierzchni przed jego przeschnięciem przy pomocy suchej szmatki i wypolerować. Nie należy dopuszczać do wysychania nadmiaru preparatu pozostałego na impregnowanej powierzchni, ponieważ jego usunięcie może być bardzo trudne lub niemożliwe. W przypadku materiałów wrażliwych na działanie kwaśnych substancji po wyschnięciu zaleca się ponowne naniesienie impregnatu.
Po każdym zabiegu powierzchnię należy wypolerować suchą szmatką. Jak w przypadku każdego środka chemicznego warto przestrzegać kilku zasad. Nakładanie powinno odbywać się na powierzchnie suche, czyste i odtłuszczone – wcześniej naniesione powłoki należy usunąć. Podczas impregnacji należy zabezpieczyć powierzchnie nieprzeznaczone do impregnacji. Impregnat nie powinien mieć kontaktu z elementami wrażliwymi na alkohol. Możliwe jest pogłębienie barwy przy niektórych rodzajach kamienia, dlatego zaleca się wykonanie próby w celu oceny uzyskanego efektu. Warto także pamiętać, że materiały, które impregnujemy mają różne własności. Z tego powodu w konkretnych przypadkach należy każdorazowo przeprowadzić test i sprawdzić skuteczność działania.
W oryginalnych, szczelnie zamkniętych opakowaniach DYNASIL FX daje się przechowywać przez minimum 24 miesiące, w temperaturach pomiędzy 5 a 30°C. Dostępny jest w puszkach o pojemności 0,25, 1 i 5 litrów. Jego średnia wydajność to około 30 m2/litr dla powierzchni polerowanej.
Więcej informacji:
www.consil.com.pl
tel. +48 12 444 79 79
tel. +48 696 017 032