Reklama


Artykuły

Etyka zawodowa

Autor: Michał Firlej   |   Data publikacji: czwartek, 14 listopada 2024 08:57

132doors-1767564_640.png

W okolicy Wszystkich Świętych Polacy zwyczajowo udają się tłumnie na cmentarze. Bardzo często są to jedyne momenty w roku, gdy przyglądają się nagrobkom. W tym okresie następuje też gruntowne sprzątanie miejsc pamięci – przy okazji granitowe konstrukcje podlegają dokładnemu oglądowi i zauważa się detale, których wcześniej nikt nie zobaczył. Na przykład rdzawe plamy.

Bardzo często pojawianie się rdzawych plam jest związane z reakcjami związków żelaza zawartych powszechnie w kamieniu, które zachodzą po „otwarciu” skały. Chyba każdy kamieniarz miał styczność z tym zjawiskiem i wie, że niektóre materiały należą do podatnych na pojawianie się takich przebarwień. W tym momencie pojawia się jednak pytanie zasadnicze – czy jest to wada?
Okazuje się, że samo tłumaczenie, że jest to wynik naturalnego procesu, nie rozwiązuje ewentualnej reklamacji, ponieważ „wada polega na niezgodności rzeczy sprzedanej z umową” (Art. 556 k.c.). W przypadku więc, gdy sprzedany został nagrobek z szarego granitu i pojawiły się na nim rdzawe przebarwienia, nie jest on zgodny z umową.
Klient końcowy nie jest specjalistą w dziedzinie kamieniarstwa i nie wie, że tak jest z kamieniem i może on ulec szybkiej zmianie wizualnej. Dla własnego bezpieczeństwa i zachowania dobrej relacji z klientem lepiej poinformować go, że tego typu zmiany mogą wystąpić. Dobrą praktyką powinno być również udzielenie pomocy w usunięciu niechcianego przebarwienia. Na rynku istnieje wiele środków chemicznych wspomagających rozwiązania takich problemów. A my, jako specjaliści, poradzimy sobie z tym w mgnieniu oka.
Niedawno spotkałem się z dosyć częstym, wręcz standardowym, przypadkiem. Kamieniarz wzniósł nagrobek granitowy. Po 2 miesiącach od zakończenia transakcji pojawiły się na nagrobku rdzawe przebarwienia. Wykonawca nagrobka ma swoją wystawkę 50 metrów od cmentarza, więc po sygnale od klienta niezwłocznie się udał zobaczyć ów nagrobek. I bez zająknienia orzekł, że to wszystko wina liści i można to zmyć proszkiem do prania IXI (istnieje cała kolekcja chemii przeznaczonej do kamienia, dlaczego kamieniarz uparł się akurat na proszek do prania?). Po wielu bojach klient znalazł wskazany proszek do prania i przystąpił do mycia. Oczywiście nic to nie dało i plamy zostały bez zmian. Koniec tego był taki, że kamieniarz przestał odbierać telefon od klienta, pozostawiając go z problemem.
Ten przypadek wskazuje na jeszcze jeden aspekt problemu – kamieniarz nie przekazał klientowi podstawowej instrukcji użytkowania, dzięki której będzie on w stanie korzystać prawidłowo z przedmiotu transakcji. Normalnym jest, że na cmentarzach spadają liście, i że te liście mogą spadać na nagrobki. Użytkownicy nie chodzą codziennie sprzątać nagrobki. Powinni zatem zostać poinformowani o sposobie czyszczenia typowych zabrudzeń.
Poza stroną prawną mamy w tym całym problemie pojęcie etyki zawodowej. Czy nasz kontakt z klientem kończy się po zapłacie? Nie. Istnieje jeszcze obsługa posprzedażowa. Coś się dzieje z towarem – pomóżmy, podpowiedzmy, rozwiążmy problem. Finalnie drobna przysługa zwróci się także finansowo, bo dopieszczony klient wróci i przyprowadzi kolejnego. Klient odrzucony obrzydzi współpracę z firmą 10 kolejnym potencjalnym.



Michał Firlej jest doradcą w zakresie oznakowania CE,
biegłym sądowym z zakresu kamieniarstwa,
rzeczoznawcą ds. jakości produktów lub usług
przy Dolnośląskim IIH oraz Biegłym Skarbowym.

Kontakt do autora: firlej@stoneconsulting.pl
tel. 695 164 288

#michalfirlej

przeczytaj cały artykuł

DYNASIL Renowal Flak Czyści i matuje. Głęboko.

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: czwartek, 14 listopada 2024 08:48

Dynasil

Dynasil Renowal Flak to profesjonalny preparat do chemicznego czyszczenia i renowacji powierzchni mineralnych, w tym kamiennych. Ma działanie trawiące, działa matująco na powierzchnie polero-wane. Znajduje zastosowanie przy optycznej modyfikacji powierzchni oraz przy usuwaniu efektu zwanego pierścieniami (kręgami) Newtona.

Renowal Flak reaguje ze wszystkimi materiałami zawierającymi krzemionkę takimi jak: kamień naturalny, szkło, porcelana, gres, spieki kwarcowe, beton, wypalana z gliny ceramika. Reaguje również z większością materiałów i substancji stosowanych do powlekania powierzchni wymienionych materiałów – tj. farb, powłok zabezpieczających, impregnatów powierzchniowych, żywic itd.

Wskutek trawiącego działania preparatu na obrabianą powierzchnię dochodzi do jej powierzchniowego chemicznego rozpuszczenia, co umożliwia usunięcie trwałych i nawarstwionych osadów. Jednocześnie powoduje to zmatowienie i uszorstnienie obrabianej powierzchni. Może być stosowany w profesjonalnych aplikacjach związanych z optyczną modyfikacją powierzchni – wyrównywanie różnic kolorystycznych na płytach kamiennych (w tym granitowych) poprzez optyczne rozjaśnianie powierzchni. Bardzo dobrze sprawdzi się również jako preparat matujący na polerowanych powierzchniach (antypoler).

W przypadku materiałów matowych działanie preparatu jest praktycznie niezauważalne i niewyczuwalne – faktura i struktura powierzchni nie ulega widocznym zmianom. Usuwane są jednak zanieczyszczenia, nawet te, których nie usunęły inne środki czyszczące. W przypadku materiałów polerowanych działanie preparatu powoduje nieodwracalne zmatowienie obrabianej powierzchni. W praktyce oznacza to usunięcie nawet najbardziej utrwalonych i opornych zabrudzeń.

Renowal Flak ma silne działanie trawiące. Lista ostrzeżeń jest całkiem spora i bezwarunkowo należy się z nią zapoznać na etykiecie preparatu przed rozpoczęciem pracy. Przed zastosowaniem należy również wykonać próbną aplikację na niewielkim fragmencie materiału.

Dynasil Renowal Flak jest łatwy w użyciu. Działa samoczynnie po nałożeniu na powierzchnię. Obrabiana powierzchnia nie wymaga szorowania ani wykonywania żadnych dodatkowych czynności. Efekty działania preparatu można kontrolować poprzez dopasowanie czasu oddziaływania na powierzchnię oraz poprzez dobór stężenia – preparat można rozcieńczać wodą w dowolnych proporcjach. Również wodą spłukuje się go z czyszczonych powierzchni po zakończeniu czyszczenia lub matowania.

Wydajność to od 20 do 100 m2 z 1 litra koncentratu. Wydajność jest zależna od intensywności zabrudzenia powierzchni oraz od stopnia rozcieńczenia w trakcie użytkowania. Dostarczany jest w postaci koncentratu, w opakowaniach handlowych 1 litr i 5 litrów.              


                                              

Więcej informacji:
www.consil.com.pl
tel. +48 696 017 032

przeczytaj cały artykuł

Symbole nagrobne II

Autor: Dariusz Wawrzynkiewicz   |   Data publikacji: środa, 13 listopada 2024 13:14

W uzupełnieniu do artykułu „Symbole nagrobne” z poprzedniego wydania Kuriera Kamieniarskiego poniżej prezentuję kolejne symbole. Podobnie jak poprzednio wyjaśnienia znaczenia prezentowanych symboli dość często będą odnosiły się do kultury chrześcijańskiej, gdyż w jej kręgu żyjemy.

Według słownika symbol to „coś, co oznacza lub sugeruje coś innego ze względu na powiązanie, skojarzenie, konwencję lub przypadkowe podobieństwo”. Kluczowym słowem w tej definicji jest „sugeruje”. W końcu symbol pozostaje symbolem. Reprezentuje to, co miała na myśli osoba, która go zaprojektowała, nawet jeśli ktoś inny może to zinterpretować inaczej.

Pierwiosnek

Symbole cmentarne można interpretować na wiele sposobów. Często nie rozumiemy intencji tych, którzy wybrali lub stworzyli symbol.

Kwiat pierwiosnka jest znakiem graficznym, który może mieć wiele różnych znaczeń.

Pierwiosnek był wiktoriańskim symbolem cichej miłości lub nieśmiałości.

Ten kwiat może również oznaczać wieczną miłość, nadzieję, smutek lub młodość. Pierwiosnki miały zastosowanie lecznicze, więc mogą wskazywać na zawód medyczny zmarłego.

Baranek

 To najczęstszy symbol zwierzęcy umieszczany na nagrobkach – zwykle dziecięcych – symbolizujący niewinność i czystość. Owce są też instynktownymi naśladowcami. Mają tendencję do podążania za innymi owcami bez względu na to, dokąd idą. Podobnie małe dzieci są z natury uległe i potulne wobec tych, którzy je prowadzą.

Dla chrześcijan baranki są również symbolem Chrystusa: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata” (Biblia, J 1,29).

 

Lilia

Kwiat lilii tradycyjnie jest symbolem niewinności i czystości.

Często jest kojarzony z Maryją, matką Jezusa. Lilia jest również symbolem odrodzenia, oznaczającym przywrócenie niewinności duszy zmarłego. W starożytnej Grecji i Rzymie lilia była ceniona za swoje piękno, i często pojawiała się w mitologii, jako symbol miłości i płodności.

Symbol lilii pojawia się zazwyczaj na nagrobkach kobiet.

 

Lotos

Lotosy to rośliny wodne, które zamykają się w nocy i otwierają się ponownie wraz z porannym światłem słonecznym.

Z powodu tych cech symbolizują duchowe odrodzenie, przebudzenie i zmartwychwstanie.
Lotos wyrasta z błotnistej wody, ale jego kwiaty pozostają nieskazitelnie czyste. Dlatego uznawany jest za symbol czystości i duchowej doskonałości.

Lotos ma zdolność do regeneracji, co czyni go również symbolem odrodzenia i nieśmiertelności.

Liście dębu i żołędzie

Dęby rosną bardzo wolno, swoją pełną wysokość i zdolność do kwitnienia osiągając po 40-50 latach. Za to mogą żyć 300-500 lat, czasem nawet do tysiąca.

Dąb w rodzinnym gospodarstwie mógł dawać cień przez kilka pokoleń.
Dlatego dęby są symbolami siły i wytrzymałości.

Gałęzie tego drzewa lub żołędzie na nagrobku mogą oznaczać, że zmarły żył długo lub przeszedł długą chorobę. Złamane dęby symbolizują życie, które zostało przerwane.

 

 

 

 Pąki roślin

Pąki roślin na nagrobku symbolizują życie, które jeszcze nie rozkwitło, ale też w wielu kulturach symbolizują początek nowego życia i nadzieję na przyszłość.

Reprezentują potencjał i możliwości, które jeszcze nie zostały w pełni zrealizowane. Ze względu na swoją zamkniętą formę, pąki mogą symbolizować czystość i niewinność, zanim kwiat w pełni się otworzy.

Pąki mogą również symbolizować tajemnicę i oczekiwanie na coś pięknego, co ma się dopiero wydarzyć. Najczęściej umieszcza się je na grobach dzieci lub osób młodych.

Róża

Róża podobnie jak w codziennym życiu jest symbolem miłości. Jako symbol na nagrobku to również symbol doskonałości i prawdomówności.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

przeczytaj cały artykuł

Wyjazd do Werony, czyli podróż w serce branży kamieniarskiej

Autor: Maciej Grzęda   |   Data publikacji: środa, 13 listopada 2024 12:24

132_28_1.jpg

Pod koniec września wyruszyliśmy z Katowic wynajętym busem, w sześcioosobowej ekipie kamieniarzy. Na pokładzie Granitus Cyrklaf, Discover Stone i Kamieniarstwo.pl. Cel: targi Marmo+Mac w Weronie. Wyjazd rozpoczął się w poniedziałek, koło 3 nad ranem. To pora, gdy zwykle ludzie przewracają się na drugi bok w swoich łóżkach. A my, pełni energii, ruszyliśmy w trasę.

 Trasa wiodła przez Cieszyn, Brno, Graz oraz malowniczą Wenecję, gdzie myśleliśmy, że zobaczymy gondole, ale zamiast tego podziwialiśmy tylko nasze bułki w ramach lunchu przegryzane oscypkiem. Bo przecież wiadomo: gdzie jest Discover Stone, tam są oscypki.

Po 11 godzinach jazdy dotarliśmy na miejsce, gdzie deszcz powitał nas jak stary znajomy – dosyć chłodno, ale przynajmniej nikt nie musiał się martwić o poty! Oczywiście, przez całą podróż rozmawialiśmy o kamieniu – ale nie tylko. Kto by pomyślał, że kamień może być tak fascynujący!

Mieliśmy zarezerwowany hotel blisko rynku, tuż obok słynnej Arena di Verona. Po szybkim zameldowaniu usiedliśmy w jednej z pobliskich restauracji, by odpocząć po podróży. Wkrótce dołączyło do nas jeszcze dwóch kamieniarzy z Polski (firma Vetro Bałanda), którzy podróżowali własnym transportem. Następnego dnia, we wtorek, już w pełnym składzie, wyruszyliśmy na targi.

Targi Marmo+Mac odbywały się od wtorku 24 września do piątku 27 września, i przez te cztery dni pogoda dopisywała, co było niewątpliwą zaletą podczas zwiedzania miasta i udziału w wydarzeniu.
W tym roku odbyła się 59. edycja targów, w których uczestniczyło około 1500 wystawców z różnych krajów. Powierzchnia VeronaFiere wynosząca około 300 000 metrów kwadratowych oraz 11 hal wystawienniczych sprawiały, że nie sposób było przejść przez wszystko naraz. Myślę, że z kartką i długopisem w ręku można by się zapisać do Klubu Wytrwałych Targowiczów.

We wtorek rozpoczęliśmy dzień od skierowania się w stronę hali, w której odbywała się wystawa „A Matter of Stone”. To właśnie tam swoje prace prezentowali czołowe firmy kamieniarskie, takie jak Citco, Savoia Marmi czy Nat Stone S.A., które nie tylko wyznaczają nowe trendy w branży, ale także pokazują, jakie niezwykłe i różnorodne formy mogą przybrać produkty wykonane z kamienia. Na wystawie można było podziwiać rozmaite elementy wykonane z kamienia, na przykład meble, w tym fotele, krzesła, stoły, a także wanny, łazienki, mozaiki i wiele innych unikalnych rozwiązań. To była idealna okazja, aby przekonać się, że kamień może być nie tylko twardy, ale także niesamowicie stylowy. Bo kto powiedział, że nie można siedzieć na kamieniu?

W innych halach wystawowych prezentowały się różnorodne firmy, w tym oczywiście producenci maszyn kamieniarskich. Oferowali oni zaawansowane maszyny górnicze, wydobywcze, urządzenia do cięcia bloków, formatowania kamienia, polerowania, a także centra obróbcze i kompletne – a nawet kompleksowe – rozwiązania produkcyjne. Wśród czołowych producentów maszyn można wymienić choćby Comandulli, Donatoni, CMS, Biesse czy Pellegrini. Oprócz tego obecni byli dostawcy narzędzi kamieniarskich, którzy oferowali szeroką gamę produktów niezbędnych w codziennej pracy kamieniarza. Niektóre narzędzia były wyeksponowane jak biżuteria w sklepie jubilerskim – lśniące, zachwycające, i z pewnością gotowe do pracy!

 Można było spotkać również dostawców chemii kamieniarskiej, takich jak Tenax czy Akemi, którzy oferowali innowacyjne rozwiązania w zakresie impregnacji i konserwacji kamienia. Choć mieli w ofercie tyle fajnych produktów, to jednak niemiałem ochoty napić się u nich drinka ;-) Kolejna grupa wystawców to producenci materiałów, w tym bloków kamiennych i płyt, które zaopatrują zakłady kamieniarskie. Co ciekawe, wśród dostawców materiałów najliczniejszą grupę stanowili Hindusi.

W tym całym zamieszaniu z maszynami i kamieniami nieraz zdarzyło się, że zgubiliśmy się między stoiskami. Ale kto by się tym przejmował, gdy wokół tyle inspiracji!
Pomiędzy halami znajdowała się strefa gastronomiczna, gdzie stały food trucki oferujące przepyszne włoskie jedzenie przygotowywane na miejscu. Można było skosztować kanapek, zapiekanek, ciabat, pizzy oraz różnorodnych napojów. To miejsce stanowiło idealny punkt odpoczynku, i tu najczęściej spotykaliśmy znajomych z całej Polski. Niby przyjechaliśmy po to, by rozmawiać o kamieniu, a w rezultacie kończyliśmy na jedzeniu pizzy i wspominaniu dawnych czasów, kiedy kamień wydawał się tylko rzeczą z bajki!
Jednego dnia postanowiliśmy opuścić targi wcześniej, by odwiedzić pobliską miejscowość Affi – włoskie zagłębie kamieniarskie, odpowiednik polskiego Strzegomia, choć znacznie bardziej rozbudowane. W Affi odwiedzaliśmy dostawców materiałów, w tym renomowane firmy Cereser Marmi oraz Antolini, które oferują bogaty wybór kamieni i płyty w różnorodnych kolorach i wzorach. Mieliśmy okazję zobaczyć na żywo, jak wygląda obsługa procesu zaopatrywania zakładów kamieniarskich oraz jakie surowce są dostępne na rynku.
W środę wieczorem spotkaliśmy się z znajomymi z Wieliczki (Graniteland) na promenadzie nad jeziorem Garda, gdzie wspólnie delektowaliśmy się kolacją. Była to chwila relaksu po intensywnym dniu na targach, a widok jeziora w połączeniu z włoską kuchnią tworzył niezapomniane wspomnienia – chociaż tak naprawdę widzieliśmy więcej cieni niż krajobrazu, bo zmrok zapadł szybciej, niż się spodziewaliśmy! W sumie, nawet jeśli nie widzieliśmy jeziora, to pizza, pasta i kieliszek wina w ręku zawsze są lepsze niż jakikolwiek widok!

132_29_3.jpg

W piątek, około godziny 13:00, nadszedł czas na powrót do domu. Rano część naszej grupy jeszcze skorzystała z okazji, by zobaczyć ostatnie nowinki na targach i spotkać się z wystawcami. Inni postanowili spędzić czas na zwiedzaniu urokliwej Werony. To była doskonała okazja, by odkryć jej zabytki, takie jak piękny amfiteatr i malownicze uliczki, oraz zrobić zakupy, które będą nam przypominać o tej niezwykłej podróży.

132_29_4.jpg

Po wspólnych zakupach i ostatnich chwilach spędzonych w tym magicznym mieście ruszyliśmy w drogę powrotną, bogatsi o nowe doświadczenia, inspiracje oraz niezapomniane wspomnienia z targów Marmo+Mac i pięknej Werony. To był wyjazd, który z pewnością na długo pozostanie w naszej pamięci, a zdobyta wiedza i nawiązane kontakty będą miały pozytywny wpływ na naszą przyszłą pracę. Kto wie, może za rok znów spotkamy się w tej samej kamiennej krainie?

 

 

przeczytaj cały artykuł

Marmomac 2024

Autor: Dariusz Wawrzynkiewicz   |   Data publikacji: środa, 13 listopada 2024 12:16

132_26_2.jpg

W dniach 24-27 września odbyły się kolejne targi Marmomac. Tradycyjnie przyciągnęły wielu wystawców i zwiedzających. Jak zwykle były to targi o zasięgu światowym, wystarczy wspomnieć, że spośród blisko 1500 wystawców 68% stanowili wystawcy zagraniczni. Nie brakowało też zwiedzających (szacunkowo ponad 50 tysięcy).

Ogólna koncepcja tych targów łącząca prezentowanie nowych rozwiązań designerskich z maszynami pozwalającymi na ich realizację, przyciąga zwiedzających.
Dało się zauważyć trendy, jakie pojawiły się w naszej branży. Nacisk na zrównoważoną produkcję nigdy nie był tak mocno odczuwalny. Wiele firm mocno podkreślało przyjmowanie technologii ekologicznych w celu zmniejszenia wpływu ich działalności na środowisko. W zakresie maszyn można było zaobserwować coraz większą integrację technologii cyfrowych w obróbce kamienia, zwiększającą wydajność i precyzję produkcji. Oczywiście w ofertach widać było efekty rozwoju segmentu spersonalizowanych produktów, co budzi spore zainteresowanie architektów.
To ostatnie zagadnienie łatwo było zauważyć w prezentowanych ekspozycjach designu w Plus Theatre, ale również na wielu stoiskach firm. Jednym z designerskich elementów były moduły architektoniczne. Projektanci zaproponowali szereg modułów wykonanych z kamienia. Te elementy – czasem bardzo skomplikowane – charakteryzują się łatwością i szybkością montażu oraz łatwą kontrolą jakości tego montażu. Moduły stanowią zaawansowane rozwiązanie dla nowoczesnego budownictwa, tworząc zupełnie nową jakość w wykorzystaniu kamienia w budownictwie.

132_27_1.jpg

Zdzisław Nowicki (Syntetyk)

Co rok jestem w Weronie. W tym roku mam wrażenie, że po wszystkich problemach Marmomac wraca do tych lepszych czasów. Było dużo zwiedzających – mam wrażenie, że więcej niż w ubiegłym roku. Nie brakowało zwiedzających z Polski. Z czysto praktycznego powodu: przykładowo importując materiały ma się możliwość porozmawiania z dostawcami z odległych krajów – Indii, Brazylii. Jest też szansa pooglądania ofert firm, z którymi nie miało się wcześniej kontaktu.
Może nie było tak, jak kilkanaście lat temu, ale według mnie to była najlepsza impreza w ostatnich latach.

132_27_2.jpg

Tomasz Staniszewski (Inbra Polska)

W Weronie na targach jestem zawsze, od wielu lat. W tym roku targi mnie nie zachwyciły. Według mnie ani wystawców ani zwiedzających nie było tylu, ilu powinno być. Co do ofert, firmy maszynowe znacznie zmniejszyły swoje stoiska i mało było ekspozycji dużych maszyn. To zapewne chęć ograniczenia kosztów oraz odpowiedź na niezbyt dobre nastroje. Firmy boją się w tych trudnych, zmiennych czasach inwestować. W sprzedaży maszyn dominują maszyny mniejsze, potrzebne do codziennej pracy. W zakresie materiałów nie widziałem nowości. Widać było, że firmy z Indii agresywnie walczą o sprzedaż, było ich dużo.

Sytuacja na rynku kamieniarskim jest skomplikowana. W Indiach koszty produkcji są niskie i przy dużej skali produkcji, producenci mogą pozwolić sobie na niskie marże. W ten sposób równoważą wysokie ceny frachtów. Rynek komplikuje też masowa produkcja materiałów sztucznych – spieków czy konglomeratów. Zauważyłem, że sporo włoskich firm położyło nacisk na spotkania w swoich siedzibach, mocno zmniejszając ekspozycje targowe.
Ci, którzy zamykają rok dobrymi wynikami, postawili na eksponowanie kamienia w designie.
Można zauważyć, że obecnie na rynku kamieniarskim, najlepiej radzą sobie firmy posiadające zdolność adaptacji do zmieniających się warunków.

przeczytaj cały artykuł
Strona 28 z 241
dfgdfgdfg

Najnowszy numer
4/2026 (143)

sierpień-wrzesień 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

noimage
2026-05-20 00:00:00
Sprzedam: przecinarkę Promasz PW1TK-600, przecinarkę Promasz PDK-01-400, kruszarkę Abra, piaskarkę Abra Junior, ploter tnący Jaguar V, przecinarkę DK 200/350, kompresor Atlas Copco, przecinarkę SIRI 340. stanley.spakowski@gmail.com, Tel. 506 071 887

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.