Reklama


Artykuły

Rozmowa przy kawie z Rafałem Kulbidą i Bartłomiejem Świderskim z Metikam Stone

Autor: Dariusz Wawrzynkiewicz   |   Data publikacji: środa, 13 listopada 2024 11:54

132_18_1.jpg

O firmie Metikam Stone pisaliśmy już w 2020 roku (Kurier Kamieniarski nr 2/2020). Tym razem spotkaliśmy się na kawie z jej właścicielami Rafałem Kulbidą i Bartłomiejem Świderskim, aby porozmawiać o właśnie zakończonej inwestycji – budowie nowej siedziby.

Od dawna inwestowaliśmy w maszyny, w zasadzie prawie od początku działalności. Te urządzenia ze względu na wielkość wymagają przestrzeni. Dlatego powstała druga siedziba. Na jakiś czas to starczyło, ale dotarliśmy do momentu, kiedy nie było już miejsca na dalszą rozbudowę parku maszynowego. Rozpoczęliśmy starania o powiększenie terenu – nie powiodły się.

 W planach inwestycyjnych nie mieliśmy budowy nowej siedziby, ale nie było innych możliwości – trzeba było stworzyć kolejną, trzecią lokalizację. Uznaliśmy, że w takim razie trzeba tę kolejną siedzibę stworzyć w miejscu, gdzie w przyszłości będzie możliwość rozbudowy. Chodziło o to, żebyśmy za kilka lat nie stanęli po raz kolejny przed problemem. I tak zapadła decyzja o inwestycji w Wałbrzyskiej Strefie Ekonomicznej. Przy powierzchni 3,5 ha nie musimy się martwić o możliwości rozbudowy przez długie lata. Natomiast w przyszłości być może pomyślimy o przeniesieniu w jedno miejsce wszystkich dotychczasowych biur i hal produkcyjnych.

Na razie funkcjonujemy w trzech lokalizacjach. To oczywiście czasem stwarza pewne problemy, ale postaraliśmy się, aby procesy produkcyjne dla konkretnych produktów były zlokalizowane w jednym miejscu. Przykładowo, w zakładzie na ul. Kwiatowej obsługiwane są duże seryjne produkcje dla klientów z branży wentylacyjnej i klimatyzacyjnej. Na ulicy Chemików produkujemy urządzenia do branży kamieniarskiej , natomiast w nowej lokalizacji na ul. Strefowej odbywa się produkcja dla branży automotiv i przemysłowej.

Ułożenie tego było bardzo ważne, bo chcieliśmy uniknąć problemów i kosztów logistycznych. Mając już teraz trzy siedziby sporo czasu i energii poświęciliśmy na wdrożenie systemu zarządzania opartego o systemy CRM. Udało nam się to dobrze zorganizować i to jest powód do zadowolenia. Ważnym ogniwem tego zarządzania są kierownicy, którzy mają u nas duże kompetencje. Chociaż ten proces przekazywania kompetencji nadal trwa.

Oczywiście w każdej lokalizacji potrzebne są przykładowo wózki widłowe czy media – które powielają koszty stałe , a których nie da się uniknąć. Dzięki nowej inwestycji dysponujemy łącznie ponad 8000 m2 powierzchni hal produkcyjnych i magazynowych. To pozwoliło na sensowne ustawienie maszyn i zlokalizowanie miejsc magazynowych.

Zatrudnienie? Oczywiście, że wzrosło – to naturalne przy rozbudowie. W tej chwili mamy około 80 pracowników, chociaż automatyka w naszym zakładzie jest zaawansowana.
Inwestycja w Strefie Ekonomicznej to też konieczność ponoszenia opłat na rzecz strefy. Przed podpisaniem umowy sprawdzaliśmy wszystkie aspekty. Okazało się, że inwestycja w strefie to też pewne ulgi podatkowe, więc te koszty częściowo się rekompensują. Dodatkowo odkryliśmy, że obecność w Strefie daje coś więcej. Firmy w niej to pewna społeczność. Strefa dla nich organizuje szereg spotkań i szkoleń. W wielu już uczestniczyliśmy, bo to są znaczące spotkania niosące sporą wiedzę. Poza tym przedstawiciele Strefy kontaktują się z nami, pytają, w czym mogą pomóc. Stanowią realne wsparcie. To nas pozytywnie zaskoczyło. W swoich działaniach prowadzą też działania promujące firmy ze Strefy.


132_19_1.jpg

W nowej lokalizacji część maszyn to maszyny przeniesione ze starych hal, ale pojawiła się też nowa duża wycinarka laserowa. Duża nie tylko ze względu na pole robocze 6 x 2,5m, ale również moc. Ta 8-kilowatowa wycinarka potrafi ciąć stal do grubości 35 mm. Wcześniej takie cięcia wykonywaliśmy wycinarką plazmową, ale laserowa jest dużo dokładniejsza. Duże pole robocze to również możliwość zmniejszenia ilości odpadów, co obniża koszty produkcji.
Dzięki przeniesieniu części maszyn do nowej lokalizacji uzyskaliśmy trochę miejsca w dwóch pozostałych lokalizacjach. Umożliwi to na przykład powiększenie lakierni proszkowej. To ważne, bo mamy coraz więcej zleceń na produkty lakierowane proszkowo i musimy posiłkować się kooperantami, a to wiadomo, że podnosi koszty.

Jeśli chodzi o nową halę, to powstała w znacznym stopniu w systemie gospodarczym. To naturalne – w końcu zajmujemy się obróbką metali, więc hala została zaprojektowana jako konstrukcja stalowa, której wiele elementów wykonaliśmy w naszym zakładzie.
Tak, mamy spore możliwości produkcyjne i produkujemy również dla klientów branż niezwiązanych z kamieniem. Nadal jednak produkcja dla kamieniarstwa to co najmniej połowa naszych obrotów. Ten rynek jest dla nas bardzo ważny. W końcu od urządzeń dla kamieniarstwa zaczęliśmy naszą działalność. Dodatkowo nasze produkty dla kamieniarstwa znalazły klientów poza Polską. W Niemczech mamy swojego partnera, który sprzedaje nasze produkty na tamtejszym rynku. Poza tym sprzedajemy również do Hiszpanii, Portugalii i Słowenii. Są też sprzedaże poza Europę. Eksport zawdzięczamy wysoko ocenianej jakości naszych produktów i pełnej certyfikacji.

Największa sprzedaż dotyczy podnośników próżniowych i żurawików, ale też suwnic aluminiowych, które sprzedajemy również poza kamieniarstwem. Sporym zainteresowaniem cieszą się stoliki warsztatowe ze zmienną wielkością pola roboczego i wysokości. Cały czas jest też zapotrzebowanie na stojaki do płyt. Nieustająco planujemy wprowadzanie kolejnych produktów, dlatego sporo energii poświęcamy na rozmowy z klientami o ich potrzebach. To najlepsze metoda na zaprojektowanie takich produktów, które będą się sprzedawały. Aktualnie pracujemy nad kolebami wysypowymi i chwytakami do spieków. Są też spore potrzeby w zakresie logistyki, dotyczące optymalizacji składowania czy pakowania towarów.
By utrzymać odpowiednią jakość produktów, proces ich projektowania i wdrażania do produkcji musi trochę trwać. Dlatego od pomysłu do gotowych do sprzedaży produktów mija czasem sporo czasu. Mamy tego świadomość, ale dzięki temu produkty są dopracowane od pierwszego egzemplarza i sprawy reklamacyjne są wyjątkowo rzadkie.

Nasze plany? Wdrażanie kolejnych produktów. No i docelowo przeniesienie całości produkcji w jedną lokalizację. Ale wszystko w sposób przemyślany i przeanalizowany.

 

 

 

 

przeczytaj cały artykuł

Kamienna cegła. Reaktywacja.

Autor: Dariusz Wawrzynkiewicz   |   Data publikacji: poniedziałek, 23 września 2024 01:00

131_34_1.jpg

Coraz popularniejsza staje się koncepcja wykorzystywania kamienia w budownictwie w postaci „cegły kamiennej”. Taki produkt mają już w ofercie niektóre firmy z Anglii, Hiszpanii, Kanady i Niemiec. Są one wycinane z wizualnie słabszego materiału, ale mają właściwości takie, jak materiał wydobywany w danej kopalni. Te cegły są coraz bardziej popularne. Nie bez znaczenia jest fakt, że taki produkt oszczędza zasoby naturalne i ma zarazem niski ślad węglowy – o 75% mniejszy, niż w przypadku typowej wypalanej cegły glinianej.

Wielkimi popularyzatorami tej koncepcji są dwie firmy z południowej Anglii: Albion Stone i Huston Stone, które produkt nazwały „Niekochane Kamienie” (Unloved Stone). Kamienne cegły ich produkcji są z wapienia portlandzkiego.

 Innowacyjny produkt zaprezentowano w tym roku w ramach Clerkenwell Design Week 2024. Był to rodzaj przystanku autobusowego, malowniczo umiejscowionego pomiędzy dwiema jaskrawoczerwonymi budkami telefonicznymi w Londynie.

Na stronie internetowej Albion Stone podano, że firma może dziennie wyprodukować od 4000 do 4500 cegieł. Ilość dostępnego surowca wynosi 20 000 m³. A w odróżnieniu od cegieł przemysłowych możliwe są wszystkie rozmiary.
Kanadyjsko-francuski gigant przemysłowy Polycor również od jakiegoś czasu zajmuje się tym zagadnieniem. Jego produkt „Lepsza Cegła” („A Better Brick”) został nawet wyróżniony jedną z nagród Muuuz International Awards (MIAW) 2023 w kategorii „Design, Materials and Cladding”. Nagroda ta przyznawana jest najbardziej innowacyjnym osiągnięciom w dziedzinie architektury, designu i dekoracji.
W Hiszpanii firma Rosal Stone – również produkująca kamienne cegły – ocenia, że w ich przypadku kamienne cegły są o 30% tańsze niż produkowane przemysłowo bloczki murowe.

Niewątpliwą zaletą cegieł z naturalnego kamienia jest ich wyższa masa termiczna. Oznacza to, że ściany z kamienia mogą być cieńsze, a jednocześnie zapewniać skuteczną izolację. W rezultacie budynki zbudowane z cegieł z naturalnego kamienia mogą wydajniej utrzymywać komfortową temperaturę, co prowadzi do potencjalnych bieżących oszczędności na kosztach ogrzewania i chłodzenia.

Producentów cegły z kamienia mamy również w Polsce. Produkcję tego asortymentu proponują co najmniej dwie firmy. Mowa tu o cegłach z piaskowców świętokrzyskich, które produkuje firma Sosnowica z Kopci oraz cegłach z wapienia wytwarzanych w firmie Marmur-Płytki Jacek Łata z Podłęża koło Pińczowa.
Spośród piaskowców cegły najczęściej wycinane są z piaskowców Broniów, Tumlin i Kopulak. Piaskowiec Broniów wybierany jest ze względu na kolor – jego biało-żółta barwa jest niepowtarzalna, a właściwości cieplne, termiczne mieszczą się w normach oczekiwanych przez inwestorów. Również wygląd jest bardzo atrakcyjny, wyjątkowo naturalny dzięki występującym w materiale niewielkim otworkom (kawernom). Podobny wygląd powierzchni mają również Kopulak i Tumlin – te piaskowce jednak są czerwone i dzięki temu są bardzo szlachetną alternatywą dla klasycznej cegły. Ich niezaprzeczalną funkcjonalność potwierdza wielowiekowa tradycja wykorzystania jako elementy narożne oraz obramienia okien i drzwi.

Wapienie służące do wyrobu cegieł to najczęściej wapień pińczowski i Gołuchów. Oba wykazują się dobrymi właściwościami cieplnymi, a zwłaszcza akumulacyjnymi, i stanowią stały asortyment w ofercie producenta. Warto zauważyć, że szczegółowe badania wapienia pińczowskiego wykazały, że jego parametry termiczne pozwalają na zmniejszenie grubości murów – przy zachowaniu tego samego współczynnika przenikania ciepła, co w przypadku niektórych materiałów wykorzystywanych obecnie w budownictwie.
O wymienionych wyżej polskich kamieniach, ich parametrach oraz cechach ujawniających się w czasie obróbki i użytkowania można poczytać w Kurierze Kamieniarskim. Jako materiały były opisywane na naszych łamach. Zapraszamy na www.kurierkamieniarski.pl – w prawym górnym rogu naszej strony jest wyszukiwarka, która pomoże szybko odnaleźć poszukiwane treści.
Należy jeszcze raz przypomnieć, że cegły wytwarzane z kamienia mogą być wycinane w dowolnych formatach i wielkościach, a ich produkcja jest znacznie mniej energochłonna niż klasyczne wypalanie gliny.

Zdjęcia: z archiwum Albion Stone

131_36_1.jpg

 

 

przeczytaj cały artykuł

131_clo.jpg

Dokonując importu czy eksportu towarów – ale i dostaw lub nabyć wewnątrzwspólnotowych – przedsiębiorca dokonać powinien prawidłowej taryfikacji towarów. Taryfikację towaru przeprowadza się zgodnie z obowiązującą Unijną Taryfą Celną, przypisując odpowiedni kod CN do klasyfikowanego towaru. Dokonać tego może samodzielnie, zgłaszając sprowadzony towar do oclenia w urzędzie celnym lub poprzez agencję celną, która sporządza odpowiednie dokumenty celne.

Zgłaszając towar do odprawy celnej i dopuszczenia do obrotu należy prawidłowo wskazać jego pozycję w Taryfie celnej, stosując kryteria w niej wskazane wraz z notami wyjaśniającymi. Jest to jedna z trudniejszych czynności procesu. Aby prawidłowo dokonać taryfikacji celnej towaru, nie wystarczy dołączenie do niego przetłumaczonej faktury handlowej, ponieważ tłumaczenia faktur bywają niedokładne lub wręcz są obarczone licznymi błędami nie tylko związanymi z opisem towaru, ale też z jego przynależnością do konkretnej grupy towarowej. Skutkiem tego towarowi sprowadzonemu przez przedsiębiorcę zostaje bardzo często nieprawidłowo przypisany kod CN z unijnej Wspólnej Taryfy Celnej .

Zbieranie i wymiana informacji na temat handlu zagranicznego wymaga jednolitego systemu klasyfikacji i opisu towarów. W tym celu w UE stosowana jest Nomenklatura Scalona (CN), która jest rozwinięciem światowego zharmonizowanego systemu oznaczania i kodowania towarów, znanego jako System Zharmonizowany (HS). Połączeniem systemu klasyfikacji towarów w CN oraz stawek celnych dla każdej klasy towarów, obowiązujących na całym obszarze UE, jest wspomniana powyżej Wspólna Taryfa Celna, której rozwinięciem jest zintegrowana taryfa UE (TARIC) w postaci bazy danych, która łączy taryfy celne i wszystkie środki, które muszą być zastosowane przez podmioty zajmujące się przywozem lub wywozem towarów.
Aby dopuścić sprowadzony towar do obrotu w danym kraju, musi on (potocznie mówiąc) zostać oclony. W tym celu należy prawidłowo dokonać jego klasyfikacji celnej, czyli przypisać do towaru odpowiedni kod celny. I tutaj zaczyna się prawdziwy problem. Wspomagając się „wiedzą” agentów celnych przedsiębiorcy mają nadzieję, że procedura dopuszczenia do obrotu została przeprowadzona prawidłowo, a my – przedsiębiorcy – „możemy spać spokojnie”. Nic bardziej mylnego. Otóż każdemu towarowi można przypisać kilka wydawałoby się prawidłowych kodów CN i wyznaczyć wysokość długu celnego. Ale tylko jeden kod CN jest prawidłowy. Pozostałe są błędne – błędnie wyznaczony przez to został również należny dług celny i podatek VAT.

O tym, czy prawidłowo dokonana została odprawa celna towarów, przedsiębiorca dowiaduje się najczęściej podczas przeprowadzonej kontroli celno-skarbowej. Co najczęściej rodzi konieczność zapłaty prawidłowych należności celno-skarbowych.
By zrozumieć, jak wiele błędów można popełnić, wystarczy przeszukać Tabelę stawek celnych pod kątem choćby tak prostego i nieskomplikowanego przykładu jak kostka granitowa.

Kod Opis
2516 Granit, porfir, bazalt, piaskowiec i pozostałe kamienie pomnikowe lub budowlane, nawet wstępnie obrobione lub tylko pocięte, przez piłowanie lub inaczej, na bloki lub płyty o kształcie prostokątnym (włączając kwadratowy)
6801 00 00 – Kostki brukowe, płyty nawierzchniowe, krawężniki i płyty chodnikowe, z kamienia naturalnego (z wyjątkiem łupków)
6802 10 00 – Płytki, kostki i podobne artykuły, nawet prostokątne (włączając kwadratowe), których największe pole powierzchni można zamknąć kwadratem o boku mniejszym niż 7 cm; sztucznie barwione ziarna, odłamki i proszek
6802 23 00 – j.w. – granit
...i tak dalej.

Wyszukując piły, piły tarczowe lub inne narzędzia na co dzień wykorzystywane w zakładzie kamieniarskim giniemy w gąszczu działów, kategorii i opisów. To oznacza, że nie widząc towaru i/lub nie znając jego zastosowania można zataryfikować go do wielu kategorii.
Aby uniknąć błędów, prawidłowo przeprowadzić procedurę celną i w sposób równie prawidłowy dokonać również taryfikacji towarowej, polscy przedsiębiorcy powinni bezwzględnie skorzystać – tak jak to czynią przedsiębiorcy unijni – z decyzji wydawanych przez organy administracji celnej w postaci Wiążących Informacji Taryfowych – WIT.

W tym miejscu przypomnę dane przytoczone w poprzednim numerze Kuriera Kamieniarskiego. Dominująca pozycja trzech państw unijnych, które korzystają w pełni z Wiążących Informacji Taryfowych (Niemcy, Francja, Włochy) mówi sama za siebie – na 116 224 wydanych w UE decyzji WIT 62 014 wydano Niemcom, co stanowi prawie 54% wszystkich wydanych decyzji. Polsce wydano 4389 decyzji WIT, czyli raptem 3,7 % wszystkich wydanych WIT–ów.
Jakie korzyści wynikają z posiadania decyzji WIT?

Otóż przedsiębiorca ma pewność potwierdzoną przez organy administracji celno-skarbowej, że dokonana na jego rzecz odprawa celna towarów przeprowadzona została w sposób prawidłowy. To bezspornie prowadzi do stabilności przedsiębiorstwa odnośnie poprawności wyliczonych należności celnych, ale i prawidłowości zataryfikowanych towarów. Przedsiębiorca posiadając decyzję WIT, sprawnie przeprowadzi odprawę celną zarówno samodzielnie, jak i poprzez agencję celną, a organy celno-podatkowe nie zakwestionują wymierzonego długu celnego i towarzyszących mu należności podatkowych.
Co zatem powinien uczynić przedsiębiorca, aby mieć 100% pewność, że sporządzone dokumenty celne są prawidłowe? Przed wprowadzeniem sprowadzonego towaru do obrotu warto uzyskać Wiążącą Informację Taryfową, a dla transakcji przeszłych powinien przeprowadzić audyt celno-statystyczny, który „wychwyci” ewentualne błędy w taryfikacji towarowej.

Dokonanie weryfikacji poprawności sporządzonych dokumentów celnych w przedsiębiorstwie spowoduje to, że będą one – nawet jeśli sporządzane były w sposób nieprawidłowy – dalej sporządzane prawidłowo. Albowiem wydany dla danego towaru WIT wiąże organy celne dając gwarancję poprawności pełnej dokumentacji celnej.
Audyt bowiem jest działaniem skierowanym na dokładną, rzetelną i niezależną ocenę czynności celnych danej organizacji, dostarczając przedsiębiorcy wiarygodnych informacji, które w efekcie mają za zadanie pomóc w zarządzaniu określonym obszarem. W tym przypadku przyniesie finansowe korzyści polegające na zmniejszeniu należności celno-podatkowych. Bardzo często znacznych.
Dlatego też posiadając decyzje WIT i przeprowadzając audyt celno-statystyczny polski przedsiębiorca podobnie, jak inni przedsiębiorcy unijni, będzie miał gwarancję prawidłowo przeprowadzonej procedury importu towarów, której nie podważy organ administracji celno-skarbowej.

*) W ramach Wspólnotowego Kodeksu Celnego funkcjonuje wskazana powyżej Wspólna Taryfa Celna, która obejmuje – zgodnie z Unijnym Kodeksem Celnym – Nomenklaturę Scaloną towarów, każdą inną nomenklaturę, która jest całkowicie lub częściowo oparta na Nomenklaturze Scalonej lub która dodaje do niej dalsze podpodziały i która została ustanowiona w przepisach unijnych regulujących określone dziedziny do celów stosowania środków taryfowych związanych z wymianą towarową, konwencyjne lub zwykłe autonomiczne stawki celne, stosowane w odniesieniu do towarów objętych Nomenklaturą Scaloną, preferencyjne środki taryfowe określone w umowach zawartych przez Unię z niektórymi krajami lub terytoriami znajdującymi się poza obszarem celnym Unii lub z grupami takich krajów lub terytoriów, preferencyjne środki taryfowe przyjęte jednostronnie przez Unię w odniesieniu do niektórych krajów lub terytoriów znajdujących się poza obszarem celnym Unii lub w odniesieniu do grup takich krajów lub terytoriów, autonomiczne środki przewidujące obniżenie należności celnych lub zwolnienie z należności celnych za niektóre towary oraz inne środki taryfowe przewidziane w przepisach unijnych dotyczących rolnictwa, handlu lub innych dziedzin, regulowanym przez Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady Europy.

 



Dr Ewa Grabska-Kukulska
jest prawnikiem, ekonomistą, politykiem celnym, a przede wszystkim praktykiem od 30 lat zajmującym się wymianą towarową i procedurami celnymi zarówno w firmach jak i na styku administracja celno-skarbowej – przedsiębiorca. Prowadzi analizę celną, audyty i ocenę ryzyka związane z procedurami celnymi dla przedsiębiorców.

 

Kontakt do autorki:
tel. 601240210,
e-mail: ewa.grabska-kukulska@jmk.waw.pl
www.jmk.waw.pl

 

przeczytaj cały artykuł

Krety

Autor: Dariusz Wawrzynkiewicz   |   Data publikacji: niedziela, 15 września 2024 19:01

131_56_2.png

Sporo osób mających ogródek doskonale zna problem kretów. To nie złośliwość tych stworzeń, tylko ich natura sprawia, że tam, gdzie się znajdą, powstają kopce. Właściciele trawników dostają białej gorączki, gdy widzą, jak ich zadbany trawnik z dnia na dzień jest coraz bardziej zdewastowany. Problem jest spory, bowiem krety są pod ochroną, i nie można wobec nich zastosować bardziej radyklanych metod.

Poza tym są bardzo pożyteczne - zjadają larwy ogrodowych szkodników, więc są naszymi sprzymierzeńcami w walce z nimi. Tyle, że niestety cierpi nasz trawnik. Z tego powodu pytanie, jak pozbyć się kreta z naszego ogrodu, jest jednym z najczęściej pojawiających się zapytań w Internecie.
Ale nie o krecie chciałem pisać.

Firmy to przede wszystkim ludzie - nasi pracownicy, kontrahenci i konkurenci, a wszyscy oni są bardzo różni. Mają swoje zalety, mają i wady. Oczywiście o kopanie dołków najłatwiej podejrzewać konkurencję. Bywają jednak tacy konkurenci, którzy potrafią wspomóc kawałkiem brakującego materiału, czy pomóc przy transporcie. Oczywiście bywają też tacy, którzy wzywają policję i ludzi z organizacji ochrony zwierząt - pod pretekstem, że pies, który w nocy pilnuje naszego zakładu, ma za mały wybieg.
Ciekawe, że zdarzają się sytuacje, w których to klientów odbieramy jako tych, co właśnie zniszczyli nasz piękny trawnik. „Są roszczeniowi, chcą jakichś cudów, a płacić chcą jak najmniej!”. No i czepiają się przy odbiorach wszystkiego. Tego nie rozumiem – oczywiście zawsze zdarzają się klienci bardziej wymagający, ale to jest rynek, i może właśnie dzięki tym bardziej wymagającym klientom podnosimy poziom pracy naszego zakładu i jakość produkcji.
Wymogi klientów są motorem rozwoju firmy – chcąc im sprostać, staramy się o jak najlepszych pracowników, których wyposażamy w coraz lepszy park maszynowy.

Jeszcze gorzej, gdy o krecią robotę oskarżamy własnych pracowników. Oni są bardzo różni. Ideałów nie ma – jeden jest biegły w obsłudze CNC, lecz nie radzi sobie z obróbką ręczną. Za to wybitny fachowiec od ręcznej obróbki często spóźnia się do pracy, i ma skłonności do zapominania. Zresztą o zaletach i wadach pracowników można by napisać książkę.
Jednak, jak mawia stare hasło - nikt nie jest doskonały. Jeśli nawet pozbędziemy się kogoś z załogi, kogo wady bardzo nam przeszkadzają, to ktoś, kto przyjdzie na jego miejsce, też będzie miał swoje zalety i wady. Może się okazać, że w naszych oczach będzie bardziej niszczył nasz wymuskany trawnik niż jego poprzednik.
A my sami? Czy nie popełniamy błędów, czy nie podejmujemy błędnych decyzji? Problem w tym, że prawie nikt nie potrafi przed samym sobą się do nich przyznać.

Wszystkie te krecie kopce to realia funkcjonowania firmy. Skarbówka, ZUS, Inspekcja Pracy, działają w określonych celach i mają swoje zasady. I chociaż często bardzo nam utrudniają życie, to trzeba się z tym pogodzić.

Wracając do naszego trawnika, to też mam ogródek, i szukałem w Internecie porad, jak się skutecznie pozbyć kreta. Była ich ogromna ilość. Od opcji delikatnych, typu przepłaszania kreta urządzeniami emitującym ultradźwięki, czy zapachami, których nie znoszą, po opcje „atomowe” typu karbid.
Próbowałem kilku z nich. Po zainstalowaniu emitera ultradźwięków na drugi dzień dookoła urządzenia były cztery kopce.
W końcu znalazłem w Internecie poradę: Jak denerwuje cię kret i jego kopce – wyprowadź się do miasta - temat zniknie.

To absolutnie najlepsza rada - i dotyczy również naszych problemów w firmie.
Konkurencja, klienci, pracownicy, urzędnicy czy obowiązujące prawo to normalne otoczenie rynkowe (wewnętrzne i zewnętrzne). Jeśli te elementy powodują twoje nerwowe działania, to „wyprowadź się do miasta”, czyli zlikwiduj firmę. A jeśli nie chcesz, to pogódź się z realiami.

przeczytaj cały artykuł

TIA cz. 24 Kryzys czy celowe uśpienie?

Autor: Jacek Kiszkiel   |   Data publikacji: niedziela, 15 września 2024 18:37

131_52_1.jpg

To, że naszą branżę dotknął kryzys, każdy doskonale wie! Ale co zrobić z tą machiną po drugiej stronie świata? Banki określiły RPA jako „kraj trzeciego świata” i musiałem przedłożyć specjalne dokumenty w celu wytłumaczenia oraz udowodnienia, że nie prowadzimy tam „lewych” interesów, bądź – co gorsza – nie finansujemy przestępczości zorganizowanej (choć jak dla mnie całe to RPA to… sami dobrze wiecie).

Zejdźmy jednak do naszego kamieniołomu. Kamieniołom nadal pracuje. Produkcja została dość mocno ograniczona – z celu 250-300 m³ bloku na eksport miesięcznie zeszliśmy na 125-150 m³. Ograniczając produkcję świadomie schodzimy z kosztów, a co za tym idzie z finansowania na dużą skalę całego projektu RPA. Afryka została uśpiona do tego stopnia, że Zenon w tym roku ani razu się tam nie pojawił, a ja tylko dwa razy poleciałem na Czarny Ląd. Mietek i Bartek standardowo spędzają tam tyle czasu, ile tylko mogą.

Mamy bardzo ładnie rozcięte dwa przodki, które dają nam ładny materiał, czysty i ciemny. Niestety koniunktura nie pozwala nam rozwinąć skrzydeł, więc cała kopalnia jedzie na przysłowiowym „luzie”. Weekendy zostały obcięte, a ludzie zarabiają gołe pensje bez nadgodzin. Na szczęście w kraju, gdzie bezrobocie sięga 30%, pracownicy akceptują to, co dostają. Może to i dobry czas, żeby bardziej się przyłożyć do pracy i technicznie wszystko wykonać. A nie jak zwykle na zapalenie płuc. Biznes musi się kręcić, a my razem z nim.

W kryzysie lub celowym uśpieniu czy spowolnieniu najgorsze jest zniechęcenie i brak tego polotu świeżości. Teraz niestety to jest bardzo mocno odczuwalne na kamieniołomie. Jednak trzeba wybrać mniejsze zło w tym trudnych czasach i zacisnąć zęby. Plus całej tej sytuacji jest taki, że to nie Kiszkiel popełnił błąd, tylko wszystkich dotknęła ta susza. Branża odbije się i pozwoli nam wrócić na poprzednią ścieżkę produkcji i sprzedaży, ale na razie musimy poczekać na lepsze czasy. Jak to mówią w RPA – czy raczej zadają pytanie – „Co się dzieje tam u was w Europie, bo nas tak mocno ścisnął brak kasy i zwolnił łańcuszek z zamówieniami, że nie wiemy co robić?”.

Odzywają się dzisiaj do mnie firmy transportowe, które nigdy nie miały wolnych aut, a tym bardziej chęci wożenia granitu. Negocjacja stawek to czysta przyjemność, bo sami jeszcze opuszczają na pstryknięcie palcem. W kryzysie podobno robi się najlepsze interesy. I może to jest ten czas, aby zaryzykować i mocniej wejść w Afrykę i mocniej rozkręcić ten biznes? Czy ten kryzys się okaże przejściowym okresem? A może to już moment, w którym kończy się nasza branża i osiągnęliśmy maksimum i  teraz będziemy jechać równią pochyłą w dół? Dużo pytań, a odpowiedzi na nie niestety brak.

Dzisiaj nie zastanawiamy się, jak przygotować tyle materiału na Polskę, żeby wszystkim starczyło. Bardziej przechodzi przez głowę myśl, czy nie lepiej szukać innych rynków na sprzedaż swojego materiału. Może Chiny albo USA, które są kilkakrotnie większym i bogatszym rynkiem niż polski? Czas pokaże. TIA – This is Africa.

przeczytaj cały artykuł
Strona 29 z 241
dfgdfgdfg

Najnowszy numer
4/2026 (143)

sierpień-wrzesień 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

Domeny na sprzedaż
2026-08-26 00:00:00
DOMENY NA SPRZEDAŻ spiekikwarcowe.com.pl, marmur-granit.com ZAPROPONUJ SWOJĄ OFERTĘ malwinawyrwiak@sole.pl, tel. 510 047 890

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.