Reklama


Artykuły

RODO:Poradnik Urzędu Ochrony Danych Osobowych

Autor: Artur Majchrzycki   |   Data publikacji: wtorek, 27 maja 2025 00:00

rodo

Aktualizacja poradnika dotyczącego postępowania w przypadku naruszeń ochrony danych osobowych.

Poradnik dotyczący naruszeń ochrony danych osobowych został stworzony, aby pomóc zrozumieć, czym są incydenty związane z danymi osobowymi i jak na nie reagować.

Jest on szczególnie przydatny dla osób zarządzających danymi, takich jak administratorzy, podmioty przetwarzające i inspektorzy ochrony danych. Poradnik ten wyjaśnia kwestie związane z zarządzaniem naruszeniami ochrony danych osobowych w świetle RODO, czyli Ogólnego Rozporządzenia o Ochronie Danych, oferuje także praktyczne wskazówki.

Naruszenia ochrony danych osobowych są niebezpieczne, ponieważ mogą mieć poważne konsekwencje zarówno dla osób, których dane dotyczą, jak i dla firm odpowiedzialnych za ich bezpieczeństwo. Dla osób fizycznych skutki mogą obejmować uszczerbek fizyczny, szkody majątkowe lub niemajątkowe, takie jak utrata kontroli nad danymi, dyskryminacja, kradzież tożsamości czy straty finansowe. Nawet pozornie nieistotne uciążliwości, jak dyskomfort czy stres, powinny być brane pod uwagę.

Czym więc jest „naruszenie ochrony danych osobowych”?

To sytuacja, w której bezpieczeństwo danych osobowych zostaje naruszone, prowadząc do przypadkowego lub niezgodnego z prawem zniszczenia, utraty, zmiany, nieuprawnionego ujawnienia lub nieuprawnionego dostępu do tych danych. Ważne jest, że może do niego dojść wszędzie tam, gdzie te dane są przetwarzane.

Naruszenia bezpieczeństwa danych osobowych dzielą się na naruszenia poufności (ujawnienie lub dostęp do danych przez nieuprawnione osoby), integralności (zmodyfikowanie danych) oraz dostępności (utracenie lub zniszczenie danych). Przyczyny tych naruszeń mogą być różne – od przypadkowych zdarzeń i błędów ludzkich, przez niewystarczające zabezpieczenia, aż po celowe działania, takie jak cyberprzestępczość czy nadużycia wewnętrzne.

Warto wiedzieć, że naruszenie ochrony danych osobowych różni się od naruszenia przepisów RODO. Naruszenie RODO to postępowanie niezgodne z wymogami tego prawa, które może, ale nie musi, prowadzić do incydentu bezpieczeństwa. Przykładowo, firma może wdrożyć wszelkie środki bezpieczeństwa zgodnie z RODO, a mimo to paść ofiarą cyberataku i doświadczyć naruszenia ochrony danych. Inny przykład: firma może gromadzić dane bez zgody, naruszając RODO, ale nie doświadczyć naruszenia bezpieczeństwa tych danych.

Poradnik ten ma charakter pomocniczy i służy lepszemu zrozumieniu zasad postępowania w przypadku naruszeń. Opiera się na aktualnej wiedzy, uwzględniając wytyczne organów nadzorczych, Europejskiej Rady Ochrony Danych (EROD) oraz orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE). Właściwe reagowanie na incydenty jest kluczowe dla spełniania wymogów prawnych.

Administratorzy danych, po stwierdzeniu naruszenia, muszą je udokumentować. Następnie muszą ocenić ryzyko naruszenia praw lub wolności osób, których dane dotyczą. Jeśli ryzyko jest wysokie, mają obowiązek zgłosić naruszenie do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) w ciągu 72 godzin od jego stwierdzenia. W przypadku wysokiego ryzyka konieczne jest również zawiadomienie osób, których dane dotyczą.

Poradnik podkreśla, że zapobieganie naruszeniom jest równie ważne, jak reagowanie na nie. Firmy powinny stosować odpowiednie środki techniczne i organizacyjne, dostosowane do ryzyka przetwarzania danych. Każde naruszenie, nawet to, które nie wymaga zgłoszenia, powinno być analizowane, aby wyciągnąć wnioski i usprawnić stosowane zabezpieczenia. Dzięki temu organizacje mogą lepiej chronić dane osobowe i unikać podobnych problemów w przyszłości. Znajomość zasad postępowania w przypadku naruszeń jest niezbędna dla każdej organizacji przetwarzającej dane osobowe, a ten poradnik stanowi cenne źródło wiedzy w tym zakresie.

Poradnik jest do pobrania na stronie
www.uodo.gov.pl (wyszukaj: poradnik UODO) lub pod linkiem https://uodo.gov.pl/pl/file/5686.

 


 

Artur Majchrzycki – Inspektor Ochrony Danych, ekspert ds. ochrony danych osobowych, audytor Wewnętrzny Systemów Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji zgodnego z ISO/IEC 27001.
Kontakt do autora:
tel. 501 15 11 15
email: a.majchrzycki@moment24.pl

przeczytaj cały artykuł

Masuda-no-Iwafune – zagadkowy kamienny kolos

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: wtorek, 27 maja 2025 00:00

Masuda-no-Iwafune

W japońskiej prefekturze Nara, na wzgórzach w pobliżu miejscowości Asuka, znajduje się jeden z najbardziej zagadkowych megalitycznych obiektów Japonii – Masuda-no-Iwafune, co w dosłownym tłumaczeniu oznacza „Kamienny Statek z Masudy”.

Mimo że od jego powstania minęło prawdopodobnie ponad 1400 lat, wciąż nie wiadomo, jaki był cel obróbki tego potężnego bloku skalnego ani dlaczego prace nad nim zostały nagle przerwane.

Z kamieniarskiego punktu widzenia uwagę zwracają starannie wyprowadzone powierzchnie boczne oraz regularne, geometryczne wgłębienia w górnej części bloku. Na szczególną uwagę zasługuje też technika obróbki – mimo braku dostępu do nowoczesnych narzędzi, powierzchnie skały wykazują dużą precyzję i powtarzalność śladów cięcia, co budzi pytania o stosowane wówczas narzędzia i metody.

Obiekt powstał najprawdopodobniej w okresie Asuka (538–710 n.e.), który w japońskiej historii był czasem dynamicznych zmian politycznych i kulturowych. To właśnie wtedy nastąpiła intensywna adaptacja chińskich wpływów kulturowych oraz rozwój buddyzmu w Japonii. Z tego okresu pochodzi wiele zaawansowanych technicznie budowli kamiennych i grobowców.

Monolit Masuda-no-Iwafune jest masywnym blokiem skalnym o długości około 11 metrów, szerokości 8 metrów i wysokości 4,7 metra. Jego masa jest szacowana na ponad 800 ton. Kamień ten został niemal całkowicie oddzielony od podłoża, co wskazuje na zaawansowaną znajomość technik obróbki już na wczesnym etapie prac.

Obiekt wykonano z lokalnie występującej odmiany granitoidu, twardej skały magmowej przypominającej granit. Zatem twardość kamienia nie była przeszkodą dla starożytnych japońskich mistrzów kamieniarstwa.

Najbardziej intrygującą cechą Masuda-no-Iwafune jest płaska, starannie obrobiona górna powierzchnia z dwoma kwadratowymi otworami o boku około jednego metra. Ich przeznaczenie pozostaje nieznane, choć istnieją różne teorie – od funkcji technicznej związanej z dalszą obróbką lub transportem po znaczenie rytualne.

Wokół tego obiektu narosło wiele hipotez. Niektóre z nich wskazują, że mógł być częścią niezrealizowanej konstrukcji sakralnej lub grobowca z okresu Kofun. Inni badacze sugerują, że miał służyć jako prymitywne obserwatorium astronomiczne, związane z kalendarzem księżycowym.

Masuda-no-Iwafune pozostaje jednym z najbardziej zagadkowych śladów działalności kamieniarskiej sprzed wieków. Wykazuje jednocześnie wyraźne granice możliwości technicznych swojej epoki.

Do dziś inspiruje zarówno badaczy, jak i pasjonatów historii techniki. Przypomina też, że nawet zaawansowana wiedza i technologia czasów historycznych, a także tania siła robocza i inne podejście do kalkulowania czasu pracy, nie zawsze były wystarczające do realizacji ambitnych projektów.

Masuda-no-Iwafune

Źródło zdjęć: wikimedia.org 

przeczytaj cały artykuł

Kto pyta, nie błądzi

Autor: Michał Firlej   |   Data publikacji: środa, 14 maja 2025 00:00

Badania kamienia

Nieznajomość prawa nie zwalnia z jego przestrzegania — to zasada, która w praktyce przysparza wielu problemów. Często nie zadajemy pytań nie dlatego, że nie chcemy, ale dlatego, że nawet nie wiemy, że powinniśmy. Nie jesteśmy świadomi zagrożeń, wymagań czy obowiązków, które nas dotyczą.

I właśnie w tym tkwi sedno problemu z badaniem kamienia. Jeśli nikt nie informuje o konieczności przeprowadzania badań, a przepisy są traktowane jako formalność, łatwo przeoczyć coś, co w praktyce ma kluczowe znaczenie – zarówno dla bezpieczeństwa, jak i zgodności z prawem.

Kamień – więcej niż sprzedaż
Sprzedaż kamienia to tylko wierzchołek góry lodowej w całym procesie biznesowym. Oprócz znalezienia klienta, wykonania pomiarów czy precyzyjnego wycięcia elementów, pozostaje jeszcze jeden istotny aspekt: formalności i dokumentacja. To właśnie one mogą decydować o powodzeniu transakcji zwłaszcza, gdy mamy do czynienia z materiałem importowanym.

Kamień krajowy i importowany
Jeżeli kamień pochodzi z Polski, zazwyczaj nie napotykamy większych problemów – można domniemywać, że został przebadany zgodnie z akceptowalnymi w kraju metodami. Jednak sytuacja zmienia się diametralnie, gdy mamy do czynienia z materiałem importowanym, zwłaszcza egzotycznym. Co zrobić, gdy otrzymujemy od importera wielokrotnie kserowane dokumenty w językach, których nawet nie rozpoznajemy? Czy samo tłumaczenie tych dokumentów rozwiązuje problem?

Czy konieczne są badania? Jak klasyfikować kamień?
Pierwszym krokiem jest określenie, czy jakiekolwiek badania materiału są obligatoryjne. Kluczowe pytanie brzmi: czy mamy do czynienia z materiałem budowlanym, czy niebudowlanym? W przypadku surowca budowlanego należy ustalić jego przeznaczenie końcowe – brukowe, okładzinowe, murowe czy wymiarowe. Dzięki temu można przypisać kamień do odpowiednich norm, co pozwala określić wymagane badania.

Problem badań – nie wszystkie wyniki są miarodajne
Często zdarza się, że importer dostarcza dokumentację dotyczącą cech surowca, gdzie nazwy badań brzmią identycznie, lecz zostały wykonane zupełnie inną metodą. To istotny problem, ponieważ wyniki uzyskane różnymi metodami nie zawsze da się porównać. W takiej sytuacji nie powinniśmy się nimi posługiwać, jeśli nie mamy pewności, że odpowiadają obowiązującym wymaganiom technicznym.

Lista laboratoriów badających kamień na www.kurierkamieniarski.pl

Aktualność badań – jak długo są ważne?
Choć kamień kojarzy się z trwałością, jego badania mają okres ważności. Niektóre testy należy powtarzać co 2 lata (gęstość, nasiąkliwość, porowatość, wytrzymałość na ściskanie i zginanie), inne co 10 lat (w zależności od zastosowania: odporność na ścieranie, analiza petrograficzna, odporność na zamrażanie/rozmrażanie itd. ). Przed wykorzystaniem dokumentacji warto zweryfikować, czy  badania są nadal aktualne, aby uniknąć problemów prawnych i technicznych.

O rzeczoznawcach i biegłych sądowych na www.kurierkamieniarski.pl

Gdzie szukać informacji o badaniach?
Najlepszym źródłem informacji są zharmonizowane normy, szczególnie ich załączniki ZA, które określają wymagania niezbędne do oznakowania CE. To właśnie tam można znaleźć szczegółowe wytyczne dotyczące badań, terminów, zakresu oraz metod ich przeprowadzania.

Sprzedaż to dopiero początek
Formalności w branży kamieniarskiej wymagają uwagi, szczególnie gdy mamy do czynienia z materiałem importowanym. Znajomość przepisów i procedur ułatwia prowadzenie działalności, zapobiega problemom reklamacyjnym oraz buduje wiarygodność firmy. Im lepiej przygotujemy się do dokumentowania właściwości materiału, tym sprawniej przeprowadzimy sprzedaż i wprowadzimy produkt na rynek.
Więc „kto pyta, nie błądzi”. A pytania można zadawać rzeczoznawcom w branży kamieniarskiej i laboratoriom badającym kamień. 


Tabela: Częstotliwość wykonywania badań kamienia

Właściwości:

Metoda badania zgodna z:

Częstotliwość kontroli:

Wytrzymałość na zginanie

EN 12372

Co 2 lata

Wytrzymałość na ściskanie

EN 1926 i/lub EN 772-1

Nasiąkliwość wodą przy ciśnieniu atmosferycznym

EN 13755

Gęstość objętościowa i porowatość otwarta

EN 1936

Opis petrograficzny

EN 12407

Co 10 lat

Mrozoodporność

EN 12371

Mrozoodporność z badaniem wpływu soli na materiał

wg wskazań krajowych

Odporność na ścieranie

EN 14157

Odporność na poślizg

EN 14231

Odporność na ślizg

wg wskazań krajowych

Trwałość odporności na poślizg

wg wskazań krajowych

Trwałość odporności na ślizg

wg wskazań krajowych

Uwalnianie substancji niebezpiecznych

wg wskazań krajowych

Obciążenie niszczące przy otworze na kołek

EN 13364

Reakcja na ogień

EN 13501-1

Nasiąkliwość kapilarna

EN 1925

Odporność na szok termiczny

EN 14066

Przepuszczalność pary wodnej

EN 12524 i/lub EN ISO 12572

Właściwości cieplne

EN 1742

Wytrzymałość połączenia na ścinanie

EN 1052-3

Wytrzymałość połączenia na zginanie

EN 1052-2


Michał Firlej, autor tekstu, jest doradcą w zakresie oznakowania CE wyrobów z kamienia naturalnego, biegłym sądowym z zakresu kamieniarstwa, rzeczoznawcą ds. jakości produktów lub usług przy Dolnośląskim Inspektorze Inspekcji Handlowej oraz Biegłym Skarbowym.
Kontakt do autora:
tel. 695 164 288,
firlej@stoneconsulting.pl
www.stoneconsulting.pl 

#michalfirlej

przeczytaj cały artykuł

Twórczość w kamieniu: Czy projekty i wyroby są chronione?

Autor: Marta Daćków   |   Data publikacji: środa, 05 marca 2025 00:00

Czy projekty i wyroby  są chronione?

Zapraszamy Państwa do cyklu „Twórczość w kamieniu”, czyli 6 artykułów opracowanych przez Kancelarię Radców Prawnych Daćków i Chwastyk sp. p. W poszczególnych publikacjach przybliżymy tematykę komercjalizacji i ochrony własności intelektualnej.

Tworzenie unikalnych projektów i wykorzystanie nowoczesnych technologii może stanowić o sukcesie przedsiębiorcy na rynku kamieniarskim i jego przewadze konkurencyjnej. Dla branży kamieniarskiej kluczowa staje się zatem wiedza, w jaki sposób i za pomocą jakich instytucji prawnych chronić swoje projekty, jak prawidłowo nabywać prawa do nagrobków od projektantów, i jak skutecznie bronić się przed ewentualnymi zarzutami plagiatu.

Czym jest własność intelektualna?

To zbiór praw chroniących niematerialne dobra o charakterze twórczym lub intelektualnym. Obejmuje zarówno dzieła artystyczne, naukowe i literackie, jak i wynalazki, wzory przemysłowe, znaki towarowe, oznaczenia geograficzne, know-how oraz tajemnice przedsiębiorstwa. Jej celem jest ochrona twórczości oraz innowacyjności, dając ich autorom możliwość korzystania z efektów swojej pracy na wyłączność. Jest to pojęcie zbiorcze, obejmujące kilka systemów ochrony, które mogą się uzupełniać i przenikać.
W branży kamieniarskiej różne aspekty działalności mogą podlegać ochronie prawnej z punktu widzenia własności intelektualnej, np. projekty całego nagrobka (jako projektu architektonicznego), ale także poszczególne elementy dekoracyjne (np. rzeźby, płaskorzeźby, wzory lub motywy zdobnicze). Nagrobek może być również chroniony jako wzór przemysłowy, zarejestrowany zgodnie z prawem własności przemysłowej. Jakie są zatem podstawowe różnice tych systemów ochrony?

Co i kogo chroni prawo autorskie?

Prawo autorskie ma chronić utwory o indywidualnym charakterze, w tym m.in. projekty architektoniczne, wzory i inne prace twórcze. Ochrona powstaje automatycznie w momencie stworzenia utworu, bez potrzeby rejestracji, i przysługuje twórcom lub właścicielom autorskich praw majątkowych. Twórcą może być wyłącznie człowiek, ale właścicielem autorskich praw majątkowych również spółka lub inny podmiot prawny (stowarzyszenie czy fundacja).
W obszarze prawa autorskiego rozróżniamy:

  1. Prawa autorskie osobiste – dotyczą samej więzi twórcy z utworem, która jest nieograniczona w czasie i nie podlega zrzeczeniu się (np. autorstwo utworu czy oznaczenie go swoim nazwiskiem lub pseudonimem, oraz zakaz modyfikacji utworu bez zgody twórcy, tzw. integralność utworu);
  2. Prawa autorskie majątkowe – obejmują uprawnienie do korzystania z utworu i rozporządzania nim oraz do pobierania wynagrodzenia za korzystanie z utworu. Prawa autorskie majątkowe wygasają wraz z upływem oznaczonych terminów (np. 70 lat od śmierci twórcy) i mogą być przedmiotem obrotu gospodarczego (tzn. można nabyć ich własność), jak i mogą stać się przedmiotem użytkowania (tzw. licencji).

Nie ma jasnej granicy dla poziomu oryginalności i indywidualności utworu, co do którego istnieje ochrona, ale przyjmuje się, że nie istnieje ochrona dla dzieł, które nie osiągają wymaganego poziomu twórczości. Prawo autorskie nie chroni również idei, zasad działania ani metod.

Czym jest własność przemysłowa i komu przysługuje?

Jeśli chodzi o prawa na dobrach niematerialnych, to z drugiej strony mamy także własność przemysłową. Chroni ona rozwiązania techniczne, innowacje i oznaczenia wyróżniające przedsiębiorców na rynku. Uzyskanie tej ochrony wymaga formalnej rejestracji w odpowiednich urzędach (np. w Urzędzie Patentowym). Ochrona ma charakter odpłatny, terytorialny i czasowy. Przedmiotami tego rodzaju praw są m.in.: znaki towarowe, patenty i wzory użytkowe, przy czym kluczowym narzędziem ochrony nagrobków jest wzór przemysłowy. Wzór przemysłowy to cecha estetyczna przedmiotu wynikająca z jego kształtu, konturów, struktury powierzchni, ornamentacji, barwy lub kombinacji tych elementów (nie obejmuje funkcji technicznych czy materiałowych, które mogą być chronione patentem).
W przypadku nagrobków wzór może obejmować zarówno ogólny wygląd formy, jak i detale dekoracyjne, które wyróżniają dany projekt na rynku. Rejestracja daje uprawnionemu lub właścicielowi wzoru wyłączne prawo do jego wykorzystania i jest dodatkowym narzędziem do obrony praw w przypadku plagiatu.

Wytwory sztucznej inteligencji

Odrębną kategorią są wytwory, czyli dzieła wykonane przez sztuczną inteligencję. Obecnie sztuczna inteligencja nie jest uznawana za podmiot prawny, co oznacza, że np. projekt stworzony przez system sztucznej inteligencji nie jest objęty tradycyjnym prawem własności intelektualnej i możliwe jest jego powszechne wykorzystanie. Jeśli jednak człowiek odgrywa istotną rolę w procesie twórczym wykorzystania sztucznej inteligencji, np. poprzez instrukcje, selekcję lub edycję wytworów sztucznej inteligencji, wtedy prawo autorskie może przysługiwać tej osobie. Kwestia ta jest jednak złożona i podlega dynamicznym dyskusjom, zatem w tym miejscu jedynie zaznaczamy konieczność odróżnienia utworów od wytworów sztucznej inteligencji, pozostawiając tę tematykę na kolejne etapy naszego cyklu.

Podsumowanie

Wykorzystanie instytucji prawnych przysługujących na podstawie prawa autorskiego czy poprzez rejestrację wzorów przemysłowych i patentów pozwala skutecznie chronić projekty i technologie, a w konsekwencji budować pozycję przedsiębiorcy na rynku i jego wizerunek profesjonalisty. Ochrona własności intelektualnej w branży kamieniarskiej to klucz do budowania przewagi konkurencyjnej i długofalowego sukcesu. Z drugiej strony zrozumienie tej dziedziny daje bezpieczeństwo i pozwala ograniczyć ryzyko postępowań związanych z plagiatami. Zapraszamy do kolejnego artykułu, w którym wyjaśnimy, skąd kamieniarz ma wiedzieć, że narusza cudze prawa.

 


Marta Daćków – autorka tekstu – jest radcą prawnym, specjalizuje się w prawie mów, ochronie własności intelektualnej oraz danych osobowych. Jako partner kancelarii kieruje działem obsługi korporacyjnej, wspierając klientów.

Kontakt do autorki:
tel. 518 480 198
e-mail: kancelaria@dclaw.pl
www.dclaw.pl


 

Artykuły w tym cyklu: 

Twórczość w kamieniu 1/6: Czy projekty i wyroby są chronione?

Twórczość w kamieniu 2/6: Skąd kamieniarz ma wiedzieć, że narusza cudze prawa?

Twórczość w kamieniu 3/6:Umowy, które chronią — czyli jak dobrze zadbać o swoje interesy

Twórczość w kamieniu 4/6: Kiedy zarzucono Ci naruszenie praw autorskich – czyli jak uchronić się przed niesłusznym oskarżeniem

Twórczość w kameiniu 5/6: Co robić, gdy Twoje prawa zostały naruszone?

Twórczość w kameiniu 6/6: Jak dochodzić swoich praw w sądzie?

 


 Źródło obrazu: Depositphotos.com

 

przeczytaj cały artykuł

" Marmury Kieleckie "

Autor: Paweł Król   |   Data publikacji: środa, 05 marca 2025 00:00

Uniwersytet Kielecki

 

Region świętokrzyski od wieków słynął z bogactw surowców skalnych, a w szczególności z wydobycia marmurów technicznych. Jest on największym i najzasobniejszym miejscem ich występowania w kraju. Spośród innych ośrodków eksploatacji znajdujących się na Dolnym Śląsku i w okolicach Krakowa, świętokrzyskie odmiany wyróżniają się swoistymi, niepowtarzalnymi cechami i nieprzeciętną urodą. Obecnie są eksploatowane marginalnie, ale odegrały doniosłą rolę w architekturze i budownictwie już na początku XVII wieku.

Zdjecie powyżej: Budynek rektoratu Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, hall na parterze budynku: filary z marmuru Bolechowice, posadzka z odmianami Bolechowice, Szewce i Morawica. Czarne pasy i cokoły filarów wykonano z podkrakowskiego Dębnika, 2020 r.

Eksploatacja marmurów świętokrzyskich uzależniona była od ogólnej sytuacji ekonomicznej i politycznej w kraju. Chęcińskie warsztaty kamieniarskie zniszczył potop szwedzki, a następnie nawracające zarazy i klęski żywiołowe. Do końca XVII wieku funkcjonowało ich jedynie kilka, realizując głównie drobne lokalne zamówienia. W następnym stuleciu postępował dalszy regres. Dopiero po 1787 r. podczas panowania króla Stanisława Augusta Poniatowskiego nastąpiło niewielkie ożywienie, ale trzeci rozbiór polski zatrzymał wszystkie dotychczasowe przedsięwzięcia. Dzięki osobistemu zaangażowaniu Stanisława Staszica powstał w 1816 r. zakład w Chęcinach, który – pomimo wykorzystania darmowej pracy 150 więźniów – został zamknięty w 1833 r. z przyczyn ekonomicznych.

Sytuacja zmieniła się diametralnie dzięki uporowi architekta miejskiego w Kielcach, inż. Alfonsa Welke. W 1874 r. założył on Przedsiębiorstwo Kopalń Marmurów Kieleckich, którego stał się głównym udziałowcem. Jednak zanim zainicjował firmę, realizując swoją ideę, przejrzał opracowania historyczne i geologiczne, spenetrował kamieniołomy i odsłonięcia, pobrał próbki, wykonał z nich polerowane tabliczki i rozpoczął akcję promocyjną. W 1872 roku przedstawił na Wystawie Politechnicznej w Moskwie kolekcję 40 polerowanych płytek marmurów z powiatu kieleckiego i otrzymał za nią srebrny medal. W 1873 roku kolekcję 60 próbek zademonstrował na Wystawie Powszechnej w Wiedniu (wystawa światowa znana dziś pod nazwą EXPO), którą jury wystawy wyróżniło dyplomem uznania. Dzięki tym sukcesom Welke łatwo pozyskał wspólników do budowy nowego zakładu obróbki marmurów w Kielcach. Byli to przemysłowiec branży metalowej, inżynier August Repphan i adwokat Józef Kokeli z Warszawy. Firma założona przez Welkego funkcjonuje do dziś. W ciągu ponad 150 lat działalności kilkunastokrotnie zmieniała nazwę, status prawny, przeżywała sukcesy i porażki. Zmieniali się właściciele i menedżerowie, jednak pokoleniowa ciągłość załogi nie została nigdy przerwana. Znana jest pod potoczną nazwą „Marmury Kieleckie”, aczkolwiek nazywała się tak faktycznie w latach 1920-1930. Niestety, obecnie firma nie eksploatuje już marmurów, a jednie surowiec na kamień łamany i kruszywa.

Sejm RP (2024 r.)
Sala posiedzeń Sejmu RP, 2024 r. Okładziny ścian z odmian: Morawica, Szewce, Bolechowice. Kolumnada nie została wykonana przez „Marmury Kieleckie”, ale – co warto odnotować – powstała ona z wapieni pochodzących z Sitkówki koło Kielc

Historia przedsiębiorstwa jest bardzo interesująca i pokazuje, z jak trudnymi problemami borykali się kolejni właściciele i dzierżawcy. Prowadzenie zakładu obróbki marmurów było bardzo kosztowne. Wymagało specjalistów do obsługi urządzeń i utrzymania w sprawności silników parowych, później spalinowych i elektrycznych. W XIX wieku poruszany maszyną parową trak potrzebował około trzech tygodni, aby przeciąć średniej wielkości blok wapienia, a w okresie międzywojennym (wykorzystując napęd elektryczny) blok o grubości 1 metra przecinano w 4 dni. Marmury świętokrzyskie (w rozumieniu technicznym, nie petrograficznym) są to, jak wiadomo, przydatne w budownictwie i rzeźbie węglanowe skały dekoracyjne, przyjmujące poler oraz charakteryzujące się atrakcyjną barwą, strukturą oraz teksturą. Silne spękania, przewarstwienia i kras, były przyczyną słabej bloczności złóż i dlatego też pozyskiwanie dużych kamiennych monolitów było pracochłonne i generowało wiele odpadów. Ponadto transport z odległych kamieniołomów chęcińskich do zakładu w Kielcach wymagał zaangażowania dużych sił i środków. Jak pokazuje historia firmy, zawsze działała ona na granicy opłacalności przedsięwzięcia.

W 1895 r. Welke przeszedł na emeryturę, a zakład wydzierżawił (1896-1901) kielczanin Antoni Olędzki. W latach 1901-1905 właścicielem był Stefan Benni z Warszawy, a od 1907 r. Michał Kozłowicz i inż. Józef Filipkowski, którzy prężnie i z dobrym skutkiem prowadzili firmę. Po pierwszej wojnie światowej, w latach 1920-1930, przekształcono ją w spółkę akcyjną Marmury Kieleckie. Był to okres wzmożonej produkcji marmurów do niezliczonych nowopowstających budowli w kraju, m. in. do Banku Gospodarstwa Krajowego w Warszawie, Pocztowej Kasy Oszczędności w Warszawie i Krakowie, budynków Sejmu RP (w tym monumentalnej sali posiedzeń) w Warszawie i obiektów sanatoryjnych w Krynicy. Firma zdobywała liczne nagrody, m. in. złoty medal na Międzynarodowej Wystawie Sztuki Dekoracyjnej i Wzornictwa w Paryżu w 1925 r. i wielki medal srebrny na Powszechnej Wystawie Krajowej w Poznaniu w 1929 r. W końcu lat 20. XX w. przedsiębiorstwo miało problemy finansowe i zostało przejęte przez spółkę „Marmur” sp. z o.o., której w 1932 r. zmieniono nazwę na Przemysł Marmurowy i Granitowy „Marmur w Kielcach” sp. z o.o. Kolejnymi właścicielami byli bracia Witold i Zygmunt Wyganowscy oraz Jan Weber z Warszawy, ten ostatni był również właścicielem własnej spółki budowlanej. W końcu lat 30. XX wieku nastąpiły niejasne przemiany własnościowe i dzierżawy. Przedsiębiorstwo upaństwowiono w 1949 r., a ostatnimi prywatnymi właścicielami byli Janina i Zygmunt Wyganowscy oraz Maria Weber-Kozińska, córka Jana Webera. Od lat 50. XX w. firma również zmieniała nazwy, od 1952 do 1972 r. funkcjonowała jako Kieleckie Zakłady Kamienia Budowlanego, następnie – po przekazaniu najważniejszych kamieniołomów „marmurowych”: Bolechowice, Zygmuntówka, Szewce i Wola Morawicka do Pińczowskich Zakładów Kamienia Budowlanego – jako Kieleckie Przedsiębiorstwo Produkcji Kruszywa (1972-1983), później były to Kieleckie Kopalnie Surowców Mineralnych sp. z o.o. (1983-2016), a od 2016 Świętokrzyskie Kopalnie Surowców Mineralnych sp. z o.o. (od 2022 r. w ramach ŚGP Industria S.A.).

Sanktuarium Józefa Piłsudskiego
Sanktuarium Marszałka Józefa Piłsudskiego w Pałacu Biskupów Krakowskich w Kielcach, w którym wykorzystano przede wszystkim odmianę Bolechowice, ale również Barwinek, Szewce i Morawica, 2022 r.

Rozpowszechniona na początku działalności „Marmurów Kieleckich” opinia o nieograniczonych zasobach i nieprzeliczonej liczbie złóż marmuru jest nieprawdziwa. Można bowiem naliczyć około dwudziestu miejsc ich występowania, które miały znaczenie gospodarcze. Do najważniejszych i najdłużej eksploatowanych odmian marmurów świętokrzyskich (których nazwy pochodzą zazwyczaj od miejsc, w których znajdowały się kamieniołomy) należą: Bolechowice, Zelejowa, Zygmuntówka, Szewce i Morawica. Na uwagę zasługują również piękne, ale pozyskiwane głównie w okresie międzywojennym: Ołowianka, Barwinek i Zagórze.

Do II wojny światowej kielecka firma była jednym z największych, zapewne nawet największym producentem marmurów technicznych w kraju, a do I połowy XX w. „Marmury Kieleckie” były najbardziej rozpoznawalną marką Kielc.

Przedsiębiorstwo pozostawiło trwały ślad w budownictwie i architekturze naszego kraju. Elementy kamieniarskie ze świętokrzyskich marmurów spotkać można także w realizacjach architektonicznych daleko poza granicami kraju: w całej Europie, USA, Kanadzie, Libii, Iranie, Egipcie i Izraelu, a także w Kijowie, Charkowie, Petersburgu i Astrachaniu. Obok licznych realizacji w budownictwie funkcjonowały też w formie drobnej galanterii kamiennej (wazoniki, popielniczki, „pisarki” itp.) oraz wykonywano z nich puchary i nagrody.

Świętokrzyskie skały węglanowe (w tym marmury techniczne), dziś kruszone, mielone i wypalane na wapno, towarzyszą nam demokratycznie i powszechnie w betonowych budynkach. Niestety, społeczna świadomość, iż są to naturalne surowce o swoistej estetyce i dekoracyjności, reprezentujące jednocześnie nasze dziedzictwo geologiczne, historyczne i techniczne, szybko zanika.

 


 

Przyczynkiem do napisania artykułu była wystawa „Marmury Kieleckie. Tradycje i Współczesność” zorganizowana przez Muzeum Narodowe w Kielcach i prezentowana w okresie od 28.11.2024 do 16.03.2025 r. Podsumowaniem ekspozycji jest wydana przez Kieleckie Towarzystwo Naukowe książka „Marmury Kieleckie”, autorstwa Pawła Króla i Jana Urbana, którą można zakupić w siedzibie Towarzystwa lub zamawiając na stronie:
www.kieleckietowarzystwonaukowe.pl  


Dr Paweł Król – autor artykułu – kustosz dyplomowany, kierownik Działu Historii Naturalnej Muzeum Narodowego w Kielcach. W pracy naukowej zajmuje się historią gospodarczą oraz inwentaryzacją stanowisk górnictwa kruszcowego i kamiennego na Kielecczyźnie.
Kontakt do autora: e-mail: p.krol@mnki.pl

Akcja spółki Marmury Kieleckie
Akcja spółki akcyjnej Marmury Kieleckie, 1925-1928, zbiory Tomasza Staniszewskiego

marmury kieleckie 1

marmury kieleckie 2marmury kieleckie 3

ołowianka
Puchar z marmuru ołowianka, ok 1950 r.

przeczytaj cały artykuł
Strona 20 z 241
dfgdfgdfg

Najnowszy numer
4/2026 (143)

sierpień-wrzesień 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

noimage
2026-08-18 00:00:00
Tablice-nagrobkowe.pl plexi, konglomeraty. Henryk Moćko tel. 503 33 46 46

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.