Przedsiębiorca, rozpoczynając działalność gospodarczą, staje przed wyborem formy opodatkowania. Niewłaściwa decyzja może wiązać się z powstaniem w przyszłości znacznych obciążeń podatkowych. Jednak w kolejnych latach podatnik może dokonywać w tym zakresie zmian —wybrać inną formę opodatkowania, składając we właściwym urzędzie skarbowym (do 20. stycznia danego roku) oświadczenie o zmianie formy opodatkowania. Niestety, nie wszystkie formy opodatkowania są dostępne dla każdego przedsiębiorcy, bowiem ustawodawca wyłączył możliwość wyboru, przede wszystkim ryczałtów, przez osoby wykonujące niektóre rodzaje działalności.
Karta podatkowa
Z tej formy opodatkowania najczęściej korzystają osoby świadczące usługi fryzjerskie, ślusarskie, zegarmistrzowskie, krawieckie i inne określone w ustawie z dnia 20 listopada 1998 r. o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne.
Z innych obostrzeń należy wymienić ograniczenie liczby pracowników oraz zakaz prowadzenia innych rodzajów działalności, co dotyczy także współmałżonka podatnika.
Do niewątpliwych zalet tej formy opodatkowania należą przede wszystkim: brak konieczności prowadzenia ewidencji podatkowych oraz zawsze stała, ustalona przez urząd w drodze decyzji, kwota podatku (tzw. stawka karty), która nie zależy od wysokości przychodów/dochodów podatnika.
Ryczałt od przychodów ewidencjonowanych
Także i w tym przypadku ustawodawca określił pewne wyłączenia —rodzaje działalności, które nie mogą być opodatkowane ryczałtem. Ponadto tej formy opodatkowania nie wybiorą podatnicy, którzy zamierzają wykonywać na rzecz byłego pracodawcy te same usługi, które świadczyli w ramach stosunku pracy w danym roku lub roku poprze-dzającym rok podatkowy.
Główną różnicą między tą formą opodatkowania, a zasadami ogólnymi, jest to, że opodatkowaniu podlega przychód — dla ustalenia wysokości podatku w ogóle nie uwzględnia się ponoszonych kosztów uzyskania przychodu. Najczęściej wyróżniamy:
• przychody objęte stawką 3%, tj. handel, czyli sprzedaż w stanie nieprzetworzonym, nabytych uprzednio produktów (wyrobów) i towarów, w tym również takich, które zostały przez sprzedawcę zapakowane lub rozważone do mniejszych opakowań albo rozlane do butelek, puszek lub mniejszych pojemników —co do zasady więc sprzedawane towary muszą być nieprzetworzone;
• przychody objęte stawką 5,5% —głównie działalność wytwórcza i usługi budowlane;
• przychody z pozostałej działalności usługowej objęte stawką 8,5%.
Warto wiedzieć, że wykonanie jednej z czynności wyłączających możliwość opodatkowania w formie ryczałtu, pozbawia podatnika, od tego momentu, prawa do opodatkowania ryczałtem. Wówczas przedsiębiorca, do końca roku, najczęściej musi rozliczać dochody wg zasad ogólnych. Nie sposób nie dostrzec, że może być to sposób na „ucieczkę” od ryczałtu w trakcie roku, gdy okaże się, że decyzja o jego wyborze była niewłaściwa.
Podatek liniowy
Podobnie jak w ryczałcie wykonywanie usług (tożsamych ze świadczonymi w ramach stosunku pracy) na rzecz byłego pracodawcy wyłącza możliwość opodatkowania dochodów podatkiem liniowym.
W odróżnieniu od ryczałtu, w tym przypadku opodatkowaniu podlega dochód (przychód pomniejszony o koszty jego uzyskania).
Stawka podatku jest stała i zawsze (bez względu na wysokość dochodu) wynosi 19%. Należy jednak pamiętać, że wybierając tę formę opodatkowania podatnik traci prawo, m.in. do wspólnego rozliczenia dochodów ze współmałżonkiem oraz możliwość do skorzystania z tzw. ulgi na dzieci i innych.
Zasady ogóle (skala podatkowa)
W tym przypadku również opodatkowaniu podlega dochód. Z tą różnicą, że stawka podatku zależy od wysokości dochodu uzyskanego w roku podatkowym. Dochody do kwoty nieprzekraczającej 85.528 zł podlegają opodatkowaniu wg stawki 18%. Zaś do dochodu ponad tę kwotę zastosowanie znajduje stawka 32%. Ponadto rozliczając się wg zasad ogólnych podatnik może skorzystać z wielu ulg i odliczeń, m.in. przysługuje mu prawo do wspólnego rozliczenia ze współmałżonkiem oraz ulga na dzieci.
Wysokie dochody, znacznie przewyższające próg 85.528 zł, mogą skłaniać do wyboru podatku liniowego. Zatem osoba rozpoczynająca działalność gospodarczą, która przewiduje wysokie dochody, zapewne powinna rozważyć wybór podatku liniowego, gdyż w ten sposób uniknie ryzyka opodatkowania dochodów podwyższoną stawką podatkową —32%.
Ci zaś podatnicy, którzy ponoszą stosunkowo niskie koszty uzyskania przychodów powinni rozważyć wybór ryczałtu, o ile rodzaj prowadzonej działalności nie pozbawia ich tej możliwości. Jak bowiem wynika z zasad ustalania wysokości zryczałtowanego podatku, jest to forma opodatkowania najkorzystniejsza dla podatników, którzy ponoszą relatywnie niskie koszty prowadzenia działalności gospodarczej. Tylko dla nielicznych dostępna jest karta podatkowa, która wszakże, z podatkowego punktu widzenia, często jest
najkorzystniejszą formą opodatkowania, a przy tym najtańszą, bo nie wymaga prowadzenia ewidencji na potrzeby podatku dochodowego.
Należy pamiętać, że źle wybraną formę opodatkowania będzie można zmienić dopiero w kolejnym roku podatkowym. Z kolei przedsiębiorcy rozpoczynający działalność gospodarczą w trakcie roku, zgodnie ze stanowiskiem reprezentowanym przez organy podatkowe, powinni dokonać wyboru przed uzyskaniem pierwszego przychodu, bowiem z podatkowego punktu widzenia rozpoczęcie działalności gospodarczej utożsamiane jest z momentem uzyskania pierwszego przychodu.
W poprzednim numerze pisałem na temat przeprowadzania badania wytrzymałości na ściskanie, w trakcie którego sprawdzamy właściwości surowca, który posłuży później do wykonania elementów o kształcie zbliżonym do sześcianu, na przykład kostki brukowej.
Dla elementów wydłużonych, np. krawężnik, płyta chodnikowa i posadzkowa, będziemy sprawdzać wytrzymałość na zginanie. W tym numerze omówimy jak przeprowadza się to badanie.

Dla elementów, które w trakcie użytkowania będą poddawane zginaniu przewidziano konieczność wykonania takiego badania. Są to wyroby takie jak: płyty chodnikowe, krawężniki, wyroby płytowe okładzinowe i wydłużone wyroby wymiarowe. Badania należy wykonywać nie rzadziej niż co 2 lata dla każdego surowca, z którego wykonywane są wyżej wymienione produkty.
Badanie zazwyczaj wykonujemy zgodnie z EN 12372 „Metody badań kamienia naturalnego —Oznaczanie wytrzymałości na zginanie pod działaniem siły skupionej”. Zasadą metody jest stopniowe obciążanie rolką obciążającą beleczki kamiennej spoczywającej na dwóch rolkach podporowych aż do momentu jej zniszczenia.
Do testów przygotowujemy przynajmniej 10 próbek o preferowanych wymiarach 50 x 50 x 300 mm. Można również stosować inne wymiary, przy czym grubość próbki powinna mieścić się w zakresie 25 —100 mm, jej długość powinna być równa sześciokrotnej grubości, a szerokość próbki powinna się zawierać w zakresie od 50 mm do trzykrotnej grubości —z zastrzeżeniem, że szerokość w każdym przypadku nie może być mniejsza od grubości.
Próbki są suszone do stałej masy w temperaturze około 70o C i stygną, a następnie umieszczane są na rolkach podporowych. Kamień jest poddawany obciążeniu, którego wartość wzrasta z prędkością 0,25 ±0,05 MPa/s. Badanie zostaje zakończone, gdy próbka zostanie złamana.
Dla każdej próbki notujemy siłę jaka wywołała jej zniszczenie z dokładnością do 10 N oraz zaznaczamy miejsce, w którym nastąpiło zniszczenie. Z poniższego wzoru obliczamy wytrzymałość na zginanie:
Rtf = 3Fl / 2bh2
gdzie:
Rtf —wytrzymałość na zginanie [MPa]
F —siła niszcząca próbkę [N]
b —szerokość próbki [mm2]
b —grubość próbki [mm2]
l —odległość pomiędzy osiami rolek podporowych [mm2]
Badanie powtarzamy dla pozostałych próbek, a następnie obliczamy następujące wartości:
• średnią arytmetyczną,
• odchylenie standardowe,
• współczynnik zmienności,
• spodziewaną wartość niższą.
PRZYKŁAD
Dostaliśmy do zbadania w laboratorium pewien importowany granit. Inwestor chciał się przekonać, czy płyty elewacyjne będą na tyle mocne, że nie ulegną zniszczeniu w trakcie użytkowania. W tym celu pobrano z budowy płyty grubości 30 mm. Próbki zostały przycięte do wymiarów 30 x 50 x 180 mm, a następnie wysuszone, ostudzone i poddane próbie wytrzymałościowej. Poniżej znajdują się wyniki badania:

W ten sposób obliczona została cecha wytrzymałościowa materiału kamiennego —wytrzymałość na zginanie. Protokół zawierający wyniki badań inwestor przekazał konstruktorowi. Na tej podstawie konstruktor, znając wymiary gotowych elementów i sposób montażu, mógł określić, czy przebadany surowiec będzie wystarczająco wytrzymały, czy należy poszukać innego surowca o wyższych parametrach wytrzymałościowych.
#michalfirlej
W poprzednim numerze Kuriera Kamieniarskiego prezentowane były dwie maszyny Ferrari&Cigarini serii Compact: wielopiły TMC oraz maszyny do profilowania i polerowania bloków MPM. Są to maszyny wzorowane na rozwiązaniach stosowanych przy konstrukcji dużych maszyn przemysłowych — jednakże w nieco mniejszej skali i mniejszej wydajności produkcji.
Dedykowane są dla średnich i małych firm, a dzięki swoim kompaktowym wymiarom i wadze mogą być także używane bezpośrednio na placu budowy. Ułatwia to wykonywanie prac wykończeniowych. Uzupełnieniem serii są maszyny do polerowania boczków prostych oraz maszyny do rektyfikacji i fazowania płytek. Podobnie jak opisywane wcześniej, również te cechuje wiele zalet. Można też powtórzyć to, co napisano ostatnio. W maszynach stosuje się narzędzia diamentowe pracujące na mokro.
Wyposażone są one w zamknięty obieg wody z własnym zbiornikiem. Konstrukcja maszyn jest wzorowana na rozwiązaniach przemysłowych, zatem umożliwia pracę z relatywnie dużą wydajnością. Są to maszyny przelotowe — obrabiane elementy przesuwają się na pasie, na którym są przytrzymywane przez specjalne rolki dociskowe i są obrabiane przez kolejne głowice robocze.
Maszyny do polerowania boczków prostych

Maszyny typu MLC to proste boczkarki przelotowe, które w odróżnieniu od profilarki MPM posiadają wrzeciona z dociskiem pneumatycznym, ustawione poziomo. Dzięki temu mogą pracować diamentowymi frezami garnkowymi, jeśli chcemy wyrównać bok płyty, oraz typowymi narzędziami do boczkarek.
Standardowo maszyna posiada 6 głowic, z czego 1 lub 2 umieszczone pod kątem 45° do polerowania fazki. Posiadają one rozwiązania typowe dla boczkarek —regulację pneumatyczną wrzecion z manometrem, chłodzenie wodą w osi wrzeciona, przesuw elementów na pasie oraz trzymanie elementu poprzez górną listwę dociskową. Elementy szerokie mogą być podpierane poprzez wysuwaną boczną listwą rolkową. Maszyna jest przeznaczona do obróbki głównie małych elementów budowlanych, dekoracyjnych o grubości do 3 cm.
Maszyny do rektyfikacji i fazowania płytek

Maszyny MRC przeznaczone są do rektyfikacji na określony wymiar i fazowania krawędzi płytek. Na wejściu maszyny znajduje się układ centrowania, który zapewnia równe wprowadzenie do maszyny i uzyskanie równych przekątnych elementów. Dwie głowice szlifujące oraz jedna fazująca po każdej stronie maszyny zapewnia dobrą obróbkę krawędzi oraz fazki.
Głowice szlifujące posiadają dokładną regulację położenia poprzez pokrętła zaś głowica fazująca zamontowana jest na ruchomym suporcie, który dopasowuje się do krawędzi elementu obrabianego.
Włoska firma Ferrari&Cigarini została założona w Maranello w 1969 roku i specjalizuje się w produkcji maszyn do obróbki ceramiki, kamienia naturalnego oraz dla budownictwa. Kilka lat temu firma zapoczątkowała produkcję maszyn serii Compact.
Przeglądając internet natknęliśmy się na zdjęcia rzeźby, która potrafi zafascynować. Nieco innej, bardziej współczesnej, ale intrygującej. Autorem rzeźby jest australijski rzeźbiarz Alex Seton, a praca o której mowa, to element serii powstałej w 2012 roku „Elegy On Resistance” (Elegia na odporność). Skontaktowaliśmy się z autorem i dowiedzieliśmy się więcej o nim, o jego postrzeganiu rzeźby i o idei jaka mu przyświeca w pracy artystycznej.


Alex Seton urodził się w 1977 roku w Sydney w Australii i nadal tam mieszka. Jak nam powiedział, swoją przygodę ze sztuką rozpoczął już jako dziecko w domu rodzinnym — z dużym zainteresowaniem przeglądał albumy artystyczne, których wiele mieli jego rodzice. Na oglądaniu się nie kończyło. Chętnie sięgał po ołówek i farby —rysował i malował kiedy tylko była taka możliwość. Na podwórku spędzał czas na rzeźbieniu i rysowaniu na piasku w piaskownicy.
Możliwości te się skończyły, kiedy razem z rodzicami przeprowadził się do centrum Sydney. Oczywiście kierunek studiów wybrał zgodne ze swoją pasją: w 1998 roku uzyskał licencjat College of Fine Arts (Kolegium Sztuk Pięknych) na Uniwersytecie Nowej Południowej Walii.
Po studiach pracował dla Cooee Aboriginal Art Gallery i Angeloro Fine Art Galleries. Później na krótko trafił do Melbourne, gdzie rzeźbił na potrzeby filmu dla The Set Building Company and DiEmme. Tam organizował także koncerty dla swoich kolegów — artystów i dla siebie, m.in. w hotelu Sheraton i innych dużych lokalach. To były miejsca gdzie chętnie przyjmowano młodych artystów, jeszcze pełnych studenckiego wigoru.
W tym czasie, jak sam stwierdził, był „wizualnym żarłokiem” zainteresowanym tym co i gdzie zrobili inni. Jako młody człowiek był zainteresowany równymi aspektami sztuki, również muzyką. W okresie dojrzewania równie mocno pociągały go komputery, zwłaszcza że rodzice pracowali w branży informatycznej. Jednak najwięcej satysfakcji czerpał z tworzenia sztuki wizualnej. Jako nastolatek próbował rysować, malować, rzeźbić. Jak wspomina: Jako szesnastolatek próbowałem malarstwa portretowego. Namówiłem aktora Johna Bella do pozowania, ale gdy skończyłem zauważyłem sporą rozbieżność między modelem a obrazem. Pamiętam, że wtedy pomyślałem z goryczą, że obraz zawsze będzie oknem, przez które można zaglądać, ale prawdziwe doznanie kontaktu z obiektem zapewnia tylko rzeźba, z którą można wchodzić w interakcje. Od tamtej pory mam obsesję na punkcie czystej fizyczności i traktowania rzeźby jako medium dla idei.

We wszystkich pracach, jakie wykonuje australijski artysta, przewijają się przedmioty codziennego użytku. Takie jak dmuchane zabawki, łóżka, flagi czy tkaniny lub odzież. Przedmioty codziennego użytku, zamienione w kamienne pomniki, wywracają konstrukcję historyczną i kulturową oraz tradycję rzeźbiarską. Autor chce przez to pokazać specjalne znaczenie zwyczajnych przedmiotów dla współczesnego świata, które, umieszczone w innym kontekście, mogą stanowić źródło silnych przeżyć emocjonalnych.
„Elegia na odporność”—to seria prac, wykonanych w marmurze z Carrary, mająca prezentować opór jednostki wobec nowoczesnego miasta, w którym człowiek czuje się mały i zagubiony. Główną pracą serii jest „Solista” (95 x 75 x 70 cm) — zakapturzona, anonimowa postać, siedząca niczym Budda ze skrzyżowanymi nogami, pomiędzy czterema kamerami. Postać „Solisty” to samotny bohater zagubiony w społeczeństwie, pełen strachu i poczucia niezrozumienia przez „obcych”. Serię uzupełnia odzież wisząca na wieszakach oraz porzucona na podłodze.
„Marmur zajmuje szczególne miejsce w obrębie sztuki zachodniej. Dzieła kultury klasycznej, takie jak Nike z Samotraki, wystawiane w Luwrze od 1884 roku, mają duże kulturowe znaczenie dla całej cywilizacji. Marmur to też materiał współczesnej architektury. Nowoczesne budynki biurowe i hotelowe foyer często nawiązują do historycznego związku z cywilizacją klasyczną. Chciałem, aby moje rzeźby z marmuru były trwałą formą dla ulotnych chwil kultury i mody, utrwalając popkulturowe ikony współczesnego świata. W cyklu „Elegia na odporność” rozmieściłem wokół centralnej postaci (Solisty) grupę kamer (Kwartet) i wiszące na wieszakach bluzy (Refren). Nazewnictwo tych obiektów zakłada związek, jaki występuje podczas koncertu zespołu muzycznego, który świadczy o odporności człowieka na aparat nadzoru i kontroli. Centralna postać mężczyzny może być postacią heroiczną. Ale w rzeczywistości miasta nowoczesnego świata są pełne takich postaci spotykanych, gdy przechodzimy przez dworce czy centra handlowe.
Tradycyjnie rzeźby prezentowały wielkie postacie, ja chciałem zatrzymać na moment ludzkie doświadczenie czasu, które wypełniają zwykli ludzie tworzący nasz świat i borykający się z istniejącymi w nim ograniczeniami dla jednostki.”


Foto: Per Ericsson
Nie zostawiaj przypadkowi doboru fugi. Wybieraj świadomie. Dzięki temu unikniesz niespodzianek.
W poprzednim numerze Kuriera Kamieniarskiego przedstawiłem zalety spoinowania bruku za pomocą specjalnych zapraw fugujących. Dzisiaj chcę przekazać podstawowe wiadomości o rodzajach i zastosowaniach fug do bruku.

Jeśli planujemy zastosowanie w nawierzchni brukowej fugi powinniśmy wziąć to pod uwagę już w fazie projektowania tej nawierzchni. W zależności od tego jak szerokie zaplanujemy fugi i jakiego rodzaju podbudowy użyjemy będziemy mogli zastosować dany rodzaj fug.
Fugi na bazie żywic wymagają podbudowy wodoprzepuszczalnej – można zastosować zaprawy drenażowe lub z grysów czy piasków.
Chodzi o to, że częściowo przepuszczają one wodę i muszą mieć możliwość oddania jej do gruntu. Jeśli kleimy bruk lub płyty na wylewce betonowej, to należy użyć zapraw wodoszczelnych na bazie cementów.
Fugi żywiczne jednokomponentowe
Są mieszanką szlachetnych piasków kwarcowych w różnych odcieniach naturalnych i spoiwa w postaci żywic polibutadienowych lub poliuretanowych. Renomowani producenci oferują tego typu fugi w postaci gotowych zapraw, gdzie kruszywo jest już mieszane z żywicami i zapakowane próżniowo w worku dla odcięcia powietrza powodującego utwardzanie. Fugi tego typu przeznaczone są głównie do płyt i stosowane przeważnie na szlakach ruchu pieszego. Najlepsze z nich można aplikować poprzez tzw. szlamowanie, to jest dolewanie wody i fugowanie półpłynną masą dobrze wypełniającą wąskie szczeliny.

Fugi żywiczne dwukomponentowe
To zaprawy oparte głównie na żywicach epoksydowych. Materiały renomowanych producentów bazują na żywicach wodorozpuszczalnych, co zapewnia im dużą płynność, a tym samym dobre wypełnienie nawet głębokich szczelin między kostkami.
Fugi dwukomponentowe pozostawiają na powierzchni kostek lekki połyskliwy film żywiczny. O ile w przypadku kostki taki efekt jest neutralny lub wręcz pożądany, to w przypadku dużych płyt kamiennych lub betonowych może to być traktowane jako wada.
Fugi dwukomponentowe do przygotowania wymagają dobrego mieszadła lub betoniarki. Są generalnie mocniejsze od fug jednokomponentowych i mają krótszy czas utwardzania — jest to ważne, bo pracujemy z nimi na zewnątrz.

Są jednak przypadki, kiedy bruk lub inne okładziny kamienne są przyklejane do betonu. W takim przypadku nie można używać fug żywicznych wodoprzesiąkliwych i jedynym rozwiązaniem są wysokiej klasy fugi wodoszczelne na bazie cementów. Są one tańsze od fug żywicznych natomiast wymagają znacznie większego nakładu pracy. Zmywanie resztek zaprawy cementowej z szorstkich kostek lub płomieniowanych płyt jest bardzo uciążliwe. Fugi cementowe są też znacznie sztywniejsze od żywicznych, dlatego fugując większe powierzchnie bruku konieczne jest wykonywanie nacięć dylatacyjnych i wypełnianie ich masami sprężystymi.

Nowością na polskim rynku są fugi ze spoiwem naturalnym. Jest to mieszanka specjalnie frakcjonowanych kruszyw łamanych i spoiwa pochodzenia roślinnego. Fugi takie są zasypywane do szczelin na sucho, po czym nasącza się je wodą. Po odparowaniu wody materiał twardnieje.
Fugi te zawierają tylko składniki naturalne. Dzięki wysokiemu pH znacznie zmniejszają ryzyko porastania mchem lub wyrastania chwastów.
