Dawniej się mówiło, że naszym narodowym tematem do rozmów jest to, jak to nam źle. Niezależnie od tego, czy ktoś ma wielki biznes, czy mały interesik każdy ma powód do narzekania. A to ZUS, a to pracownicy, a to wysokie ceny surowców. Zawsze jednak dwa magiczne zestawienia słów kończą całą wypowiedź: „kryterium niskiej ceny” i „ nieuczciwa konkurencja”. Zwroty te są tak wzajemnie połączone, że słuchacz może jedynie pomyśleć, że jedyną możliwością spełnienia „kryterium niskiej ceny” jest zastosowanie „nieuczciwej konkurencji”.
W tym momencie powstaje problem: co to w zasadzie znaczy ta „nieuczciwa konkurencja”? Z rozmów rozumiem, że to w zasadzie chodzi o samo zjawisko niższej ceny na wyroby, niż przedstawiają to przedsiębiorcy z mainstreamu. Co więcej: „nieuczciwe” ceny okazują się często nawet o 30 % niższe od „uczciwych”.
Pojęcie uczciwości ma w tym momencie ścisłe połączenie z jakością i trwałością wykonania. Oczywiście okazuje się, że „tanie mięso psi jedzą” i najniższa osiągnięta cena zamówienia doprowadza niejednokrotnie do katastrofalnych skutków.
W pewnym mieście w ubiegłym roku wymienio-na została nawierzchnia rynku. Bój o oszczędności był wielki, co oczywiście skończyło się nieciekawie. Oto kilka zdjęć z niedzielnego spaceru.
Plac został wybrukowany głównie importowa-nymi granitami o różnej barwie: czarnej, żółtej i szarej. Forma wyrobów to płyty chodnikowe i kostka brukowa płomieniowana o bokach łupanych. W sumie cała inwestycja to dobrych kilka tysięcy metrów.
Sam układ nawierzchni może się podobać lub nie, ale kwestia gustu jest nie do oceny. Osobiście jednak uważam, że pozostawienie tak wielkiej pustej przestrzeni w centrum miasta niczemu nie służy.
W tym miejscu bardziej będzie jednak nas interesowała sprawa ułożenia kamienia i jego jakości. Spuśćmy zatem wzrok pod nogi i przejdźmy się chodnikiem. Co zobaczymy? Wiele zaskakujących szczegółów.
Fugi między kostkami na jezdniach są pokruszone, niekompletne i wypadają. W efekcie kostki między sobą się przemieszczają. Fugi pomiędzy kostkami na chodnikach zostały wypłukane przez opadający z dachów deszcz. Ubytki tworzą prostą linię równoległą do budynków.
Nawierzchnia pokryta została elementami płomieniowanymi. Nadaje to szorstkość powierzchni, która jest niezbędna dla bezpiecznego użytkowania. Ciekawą sytuacją jest fakt, że w kilku miejscach brukarze umieścili elementy inną stroną ku górze niż było to zakładane w projekcie. Na przykład kostkę ułożono częścią łupaną do góry, a płytę zamontowano powierzchnią ciętą od strony użytkowanej. Poza względem bezpieczeństwa są to elementy rzucające się w oczy.
Brukowanie kostki na chodnikach również samo w sobie jest zaskakujące. Nie został zachowany dobór kostek do rzędów pod względem szerokości, kostki nie tworzą równej płaszczyzny i część z nich zapada się względem innych. Dodatkowo zaskakujące są 2-3 centy-metrowe wstawki pomiędzy kostkami dla uzyskania przesunięcia fug. Generalnie kostki są ułożone raczej koślawo.
Zsypy do piwnic i włazy telekomunikacyjne zostały wykonane z betonu. Wizualnie, w połączeniu z kamieniem, wygląda to okropnie. Dodatkowo wypełnienia ram włazów sprawiają wrażenie elementów bardzo starych i zużytych. Prawdopodobnie o tych detalach zapomniał projektant.
Przypatrując się takiej nawierzchni należy mieć stale na uwadze, że układana była niedawno —niecały rok temu. Oceniając jej stopień zużycia i jakość jej wykonania możemy tylko się zastanawiać, czy wykonawca nie będzie miał kłopotów w okresie gwarancyjnym.
Pamiętajmy w tym miejscu również o sposobie wyłonienia wykonawcy —to najniższa cena była jedynym kryterium przy wyborze. Czy niższa oferta była lepsza od wyższej? Czy w tym kontekście cena zaoferowana przez wykonawcę była „uczciwa”?








#michalfirlej

Tegoroczna edycja targów w Norymberdze, która odbyła się w dniach od 13 do 16 maja 2015 r., zgromadziła 446 wystawców (dane organizatora).
Oczywiście najwięcej było wystawców z Niemiec (186). W drugiej kolejności na Stone-Tec swoją obecność zaznaczyli przedstawiciele kamieniarstwa z Kraju Środka (74) —jak widać chińskie firmy nie zaprzestają poszukiwania rynków zbytu w Europie.
Również producenci z Włoch nie zignorowali niemieckiej imprezy. Włoskich stoisk było 57. Dość liczną reprezentację miała Turcja (17). Mocny akcent postawili też nasi południowi sąsiedzi —w halach centrum targowego zaprezentowało się 15 firm z Czech.
Z Polski również pojawiło się kilka firm. Nasi wystawcy byli raczej zadowoleni z efektów, chociaż nie ukrywali, że liczba zwiedzających mogłaby być większa.
Według danych organizatora wystawę odwiedziło blisko 15.000 zwiedzających. Niestety, targi z roku na rok są mniejsze —co zauważyli zarówno wystawcy jak i zwiedzający.
Nie od dziś wiadomo, że targi skutecznie przyciągają uwagę przedsiębiorców. Wrocławskie targi KAMIEŃ, które odbywają się już od 25 lat, zajmują szczególne miejsce na targowej mapie Polski, a także w świadomości branży kamieniarskiej.
Z ekonomicznego punktu widzenia są specyficznym miejscem konfrontacji popytu i podaży, a dla firm są doskonałym, wielofunkcyjnym narzędziem marketingowym. Z edukacyjnego punktu widzenia pokazują nowe trendy rynkowe i tym samym pełnią funkcję szkoleniową. Oddziałują także silnie emocjonalnie —jako tradycyjne miejsce spotkań zainteresowanych osób.
Zaspokajają one wiele istotnych potrzeb jednocześnie, dlatego popularność targów KAMIEŃ, które odbędą się w dniach 5 —7 listopada 2015 r. we Wrocławiu, to nie tylko kwestia sentymentu.
W poprzednim numerze Kuriera Kamieniarskiego pisaliśmy, że znaczenie targów w Polsce stale rośnie. Nie dzieje się to bez powodu. W szerokim aspekcie oddziałują one geograficznie, aktywizując lokalnych przedsiębiorców. Jest to szczególnie ważne dla polskiej branży, gdyż wiele firm ulokowanych jest na terenie strzegomskiego zagłębia kamieniarskiego, które znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie Wrocławia.
Targi przyciągają także wystawców z zagranicy, m.in. z Włoch, Niemiec, Francji, Rosji, Litwy, Czech, Hiszpanii czy Ukrainy. Poprzez zaangażowane uczestnictwo, pozwalają firmom uzyskać wymierne korzyści. Jedną z nich jest osiągnięcie wzrostu sprzedaży poprzez nawiązywanie i budowanie relacji z klientami, zarówno polskimi jak i zagranicznymi. Jest to możliwe dzięki specyficznej formule targów —jako ściśle zorganizowanego wydarzenia, które w określonym czasie i miejscu skupia wielu handlowców oraz osób zainteresowanych branżą.
Oferty firm prezentowane są w bardzo przejrzysty sposób, obecność fachowców pozwala rozwiać wszelkie wątpliwości, a wcześniejsze zaanonsowanie się na stoisku firmowym daje dostatecznie dużo czasu, aby dokładnie zapoznać się z ofertą i otrzymać odpowiedzi na nur-tujące pytania. To idealne miejsce na bezpośredni kontakt, wstępne porozumienia, możliwość negocjacji kontraktu, czy prezentacji własnej oferty sprzedażowej. Te aspekty pomagają skutecznie nawiązać współpracę na rynku i ugruntować pozytywny wizerunek firmy wśród uczestników Targów.
wydarzenia, które w określonym czasie i miejscu skupia wielu handlowców oraz osób zaintereso-wanych branżą. Oferty firm prezentowane są w bardzo przejrzysty sposób, obecność fachowców pozwala rozwiać wszelkie wątpliwości, a wcześ-niejsze zaanonsowanie się na stoisku firmowym daje dostatecznie dużo czasu, aby dokładnie zapoznać się z ofertą i otrzymać odpowiedzi na nur-tujące pytania. To idealne miejsce na bezpośredni kontakt, wstępne porozumienia, możliwość negocjacji kontraktu, czy prezentacji własnej oferty sprzedażowej. Te aspekty pomagają skutecznie nawiązać współpracę na rynku i ugruntować pozytywny wizerunek firmy wśród uczestników Targów.
Targi KAMIEŃ każdorazowo prezentują szeroką gamę produktów związanych z branżą kamieniarską: kamień naturalny jako surowiec i produkt finalny, maszyny, narzędzia, chemię kamieniarska i akcesoria, czy wydawnictwa branżowe. Mają duże znaczenie także z edukacyjnego punktu widzenia. Każda kolejna edycja to coraz bardziej rozbudowany program wydarzeń towarzyszących. Organizowane są różnorodne prelekcje, dostępni są specjaliści pomagający rozwiązać kluczowe dla branży problemy, analizowane są rynkowe trendy, istnieje także miejsce na wymianę doświadczeń. Tradycyjnie nie brakuje też różnorodnych edukacyjnych pokazów, warsztatów czy prezentacji zagadnień pośrednio związanych z branżą, bo jak wiadomo, nie samą pracą człowiek żyje.
Targi KAMIEŃ to wydarzenie, które od lat niezmiennie przyciąga wiele firm i jeszcze więcej zwiedzających. Dlatego tak ważne dla wystawców jest odpowiednie przygotowanie się, aby w pełni wykorzystać jego możliwości. Warto dużo wcześniej zaplanować swoje uczestnictwo: podjąć
szerokie działania promocyjne, rozsądnie zaplanować budżet oraz odpowiednio przygotować aranżację stoiska, aby jak najlepiej wyeksponować ofertę firmy. Należy także wspomnieć, że Organi-zator premiuje wcześniejsze zgłoszenia firm specjalnymi rabatami, które znacznie wpływają na obniżenie kosztów udziału w Targach.
Aktualna promocja obowiązuje jeszcze do końca czerwca br., a więcej informacji poniżej oraz na stronie internetowej Organizatora.
ORGANIZATOR:
Geoservice-Christi sp. z o.o.
tel. +48 71 343 21 04, fax +48 71 372 44 19

Już za kilka dni, w Strzegomiu, rozpocznie się Święto Granitu Strzegomskiego, które będzie trwać od 19 do 21 czerwca br. Imprezy nie trzeba reklamować, bo jest znana w branży od lat. Jedną z atrakcji święta jest bieg uliczny „Strzegomska Dwunastka” —na dystansie 12 km dla mężczyzn i 8 km dla kobiet. W tym roku po raz pierwszy, w ramach tego biegu odbędą się Ogólnopolskie Mistrzostwa Branży Kamieniarskiej.
Oto kilka najważniejszych powodów, dla których warto wziąć udział w tym biegu:
— atrakcyjne nagrody dla zwycięzców, w tym specjalne nagrody dla laureatów Ogólno-polskich Mistrzostw Branży Kamieniarskiej,
— nagrody w ponad 16 kategoriach, w postaci oryginalnych kamiennych statuetek wykona-nych specjalnie na tę okazję,
— nagrodą są też granitowe serduszka, które można wygrać tylko w Strzegomiu,
— puchary dla dwóch najlepszych biegaczy, wyrzeźbione przez Jerzego Zyska —rzeźbiarza ze Strzegomia,
— pamiątkowy medal dla każdego uczestnika biegu,
— atrakcyjny pakiet startowy z okolicznościową koszulką dla biegaczy,
— niepowtarzalna atmosfera.
Bieg rozpoczyna się 20 czerwca 2015 r. o godzinie 12:00. Nadal można się zarejestrować na stronie www.strzegomska12.eu. Istnieje również możliwość rejestracji bezpośrednio przed biegiem, ale wtedy może się zdarzyć, że pakiet startowy nie będzie już zawierał okolicznościowej koszulki.
W Ogólnopolskich Mistrzostwach Branży Kamieniarskiej mogą wziąć udział osoby związane z branżą kamieniarską (pracownicy, udziałowcy i właściciele: zakładów kamieniarskich, kamienio-łomów, hurtowni kamienia, zaopatrzenia kamieniarstwa, wydawnictw branżowych kamie-niarskich, studenci i kadra uczelni i szkół kształcących w zawodzie górnictwo odkrywkowe lub kamieniarstwo).
Dodatkową atrakcją dla kamieniarzy, którzy zajmą miejsca na podium, będą nagrody ufundowane przez Geoservice —Christi sp. z o.o. Laureaci biegu będą mogli wybrać jedną z dwóch opcji: reklamę w Kurierze Kamieniarskim, lub udział w roli wystawcy w Jesiennych Targach Branży Kamieniarskiej KAMIEŃ 2015, 5-7 listopada 2015 we Wrocławiu.
Nagrody:
MIEJSCE 1 — całostronicowa reklama + cało-stronicowy artykuł sponsorowany w Kurierze Kamieniarskim lub stoisko 6 m2 z zabudową na targach KAMIEŃ 2015;
MIEJSCE 2 —całostronicowa reklama w Kurierze lub 6 m2 niezabudowanej powierzchni na targach KAMIEŃ 2015;
MIEJSCE 3 —1 strony reklamy w Kurierze lub miejsce reklamowe na terenie targów KAMIEŃ 2015.
Pracodawco! Jeżeli Twój pracownik lubi biegać, to zmotywuj go do udziału, bo wygrać możecie oboje!
20 czerwca 2015 r. , godz. 12:00, Strzegom
Często opisujemy duże inwestycje wielkich firm działających w branży, o których wiele się plotkuje i opowiada. Dla większości branżystów to jednak dość odległy świat. Nasza branża to w większości firmy mniejsze, zmagające się z codziennością, które nie dysponują możliwościami realizacji inwestycji na wielką skalę. Ale i w takich zakładach możliwy jest rozwój i inwestycje —w końcu, aby nadążać za rozwojem rynku, trzeba się rozwijać.
Z tych powodów wybraliśmy się do firmy Anmar w Bielawie, która niedawno poszerzyła swoje możliwości produkcyjne, instalując w zakładzie pięciolinówkę Pellegrini.
O rozmowę poprosiliśmy właściciela firmy —pana Marka Buganiuka.
Kurier Kamieniarski: W branży działa pan już dość długo, ale zakład, w którym jesteśmy, prowadzi pan od 4 lat. Jaki jest obecnie profil produkcji i jaka jest historia tego zakładu?
Marek Buganiuk: Produkuję nagrobki i slaby —głównie w grubościach nagrobkarskich. Wiele lat temu w tym miejscu założył zakład pan Wojtal. Później właścicielem był Grzegorz Adamus, od którego ja odkupiłem zakład w 2011 r.
KK: Pana zakład niedawno wzbogacił się o kolejną maszynę —trak pięciolinowy.
MB: Tak, to bardzo świeża sprawa. Trak ruszył na początku kwietnia. Wszystko wskazuje na to, że to był dobry wybór. Według mnie to doskonała maszyna dla takiego, średniej wielkości, zakładu jak mój.
KK: Jak przebiegał proces podejmowania decyzji dotyczącej tej inwestycji?
MB: Zakład był wyposażony w piły Diakers, które ekonomicznie i jakościowo mocno odstają od współczesnych wymagań. Wcześniej zamonto-wane monolinki przekonały mnie do technologii cięcia liną. Wybrałem wersję z pięcioma linkami, bo to optymalny wariant zarówno cenowy jak i produkcyjny dla zakładu tej wielkości. Większe maszyny są raczej dla dużych zakładów. Tnę głównie grubą płytę, więc mogę założyć grubszą linkę i wtedy wydajność jest też lepsza. W praktyce blok jest przetarty w 24 godziny. Głównym powodem inwestycji była jakość. Oferuję do sprzedaży slaby w grubościach nagrobkowych —około 90% mojej produkcji to „piątki” — a rynek oczekuje dobrej jakości. Zakupiona maszyna jest w stanie to zapewnić.
KK: Jakie materiały są teraz najbardziej popularne.
MB: Najwięcej sprzedaję Impali i materiałów ze Szwecji (czarne, Vanga, Bohus, gnejs). Nadal spore powodzenie ma indyjski Orion. Niestety coraz trudniej o dobry materiał. Myślę, że powodem jest znaczny wzrost popytu i kopalnie nie są w stanie nadążyć za tym wzrostem.
KK: Skąd firma pozyskuje materiały?
MB: Sam importuję bloki. Zapotrzebowanie mam na tyle duże, że ma to uzasadnienie.
KK: Czy ma pan w ofercie chińskie nagrobki?
MB: Przez lata należałem do grupy kamieniarzy wrogo nastawionych do chińskiej produkcji. Ale w końcu uznałem, że takie są fakty i należy się dostosować. Jest grupa klientów końcowych, dla których nagrobek musi być po prostu tani. Można by próbować konkurować z nimi, produkując nagrobki z granitu strzegomskiego, ale dostęp do bloków jest mocno ograniczony, a i opłacalność byłaby niska. Dlatego mam również w ofercie nagrobki azjatyckie.
KK: Co dalej? Jakie są kolejne plany inwestycyjne?
MB: Aktualna inwestycja była bardzo absorbująca, dlatego kolejną nieco odłożę w czasie. Chociaż w aktualnej sytuacji widać, że przydałaby się dobra polerka. Żona Ania, która bardzo mi pomaga w pracy i jest mocno zaangażowana w firmę, już kilka razy wspominała, że trzeba kupić polerkę. Przy takich możliwościach cięcia jesteśmy zmuszeni do zlecania polerowania —to znacznie obniża rentowność, zajmuje ludzi, których muszę oddelegować do obsługi transportu i stwarza problemy logistyczne.
KK: Słuchając pasji w pana głosie jesteśmy przekonani, że, pomimo zmęczenia, dość szybko zacznie się pan rozglądać za polerką. Dziękujemy za rozmowę i życzymy udanego sezonu.
