Vademecum kamieniarza

RODO: Publikować czy nie – ochrona wizerunku

Autor: Artur Majchrzycki   |   Data publikacji: niedziela, 15 września 2024 17:32

131_47_7.jpg

Jesteśmy pierwszym pokoleniem , które staje przed zupełnie nieznanymi wyzwaniami związanymi z bardzo dynamicznym rozwojem technologii – m.in. AI, czyli sztucznej inteligencji. Wykorzystując te technologie już teraz, na podstawie kilku zdjęć, bez najmniejszych problemów, można wygenerować film. Każdego dnia stajemy też przed wyborem, czy informacja jaką dostajemy jest faktem czy fejkiem. Uświadamiając sobie jak szybko technologia informatyczna może ewoluować, zadbajmy o bezpieczeństwo naszego następnego pokolenia – dzieci.

Szacuje się, że codziennie w Internecie publikuje się ok. 500 mln zdjęć, przede wszystkim w mediach społecznościowych. Oczywiście nie brakuje na nich dzieci. Około 23% dzieci ma już swój cyfrowy ślad, zanim przyjdzie na świat, w postaci zdjęć USG. 5% dzieci poniżej 2 roku życia ma już swój profil w mediach społecznościowych. Miłe, łapiące za serca sceny z wakacji, przedszkola, szkoły, pierwsze kroki i inne „migawki” ważnych i codziennych momentów sytuacyjnych. Niestety wszystkie informacje raz upublicznione zostają w Internecie na zawsze. Konsekwencje w przyszłości, jakich mogą doświadczyć nasze dzieci, mogą być bardzo dramatyczne w skutkach. Pamiętajmy, że wśród odbiorców znajdują się osoby takie jak: hejterzy, twórcy memów, oszuści itp. W przyszłości dzieci mogą doświadczyć nie tylko cyberprzemocy, naruszenia godności czy wykorzystania wizerunku w celach zarobkowych. Już w tej chwili kradzież tożsamości jest prosta, a to jeden tylko element, na który mogą być narażone kolejne pokolenia. Odbieramy dziecku prawo do budowania własnej historii o sobie i traktujemy je jak przedmiot.
Pamiętajmy, że wizerunek podlega ochronie prawnej. Jest to jednocześnie dana osobowa i dobro osobiste. Według wykładni prawnych wizerunek to nie tylko twarz i głowa – to obraz danej osoby, a więc różne cechy fizyczne składające się na jej wygląd, np. wygląd sylwetki, a czasami (według wykładni sądów) charakterystyczny ubiór, okulary czy fryzura.

Upublicznienie wizerunku oznacza wszystkie formy jego udostępnienia, przez co dociera on do nieograniczonej ilości odbiorców. Bez znaczenia jest, czy upubliczniamy dla korzyści finansowych, czy nie, i co do zasady upublicznienie wymaga zgody.
Wizerunek jako dana osobowa podlega ochronie na podstawie przepisów zawartych w RODO, Ustawie o ochronie danych osobowych. Wizerunek rozumiany jako dobro osobiste unormowany jest w Kodeksie cywilnym, a także w ustawie o prawach autorskich i prawach pokrewnych. W motywie 38 (RODO) zapisano, że szczególnej ochrony danych osobowych wymagają dzieci, gdyż są mniej świadomie ryzyka, konsekwencji czy praw im przysługujących.
Rodzice sprawujący władzę rodzicielską powinni ją wykonywać zgodnie z określonymi zasadami (Kodeks rodzinny i opiekuńczy). W imieniu dzieci zgody na rozpowszechnianie wizerunku udzielają rodzice lub opiekunowie prawni. Nie dysponują jednak nieograniczonym prawem dysponowania wizerunkiem dziecka.

Kodeks rodzinny i opiekuńczy, a także Konwencja o prawach dziecka, wskazują, że przed powzięciem ważnych decyzji dotyczących swojego dziecka musi się go wysłuchać (oczywiście biorąc pod uwagę stopień dojrzałości dziecka). W praktyce oznacza to konieczność konsultacji z dzieckiem faktu publikacji zdjęć z jego wizerunkiem czy wyrażenia na to zgody.
Dziecko w wieku 6-10 lat jest w stanie zrozumieć jakimi prawami rządzą się publikacje w sieci.
Trudno pytać małe dziecko o zdanie, ale nastolatki mają już swoje zdanie, i 23% z nich odczuwa zawstydzenie z powodu upublicznionych zdjęć z ich udziałem. 7% z nich staje się adresatami hejtu.

Warto przemyśleć:
W jakim celu publikujemy zdjęcie dziecka?
Czy jest jakiś inny środek. aby ten cel spełnić niż publikacja zdjęcia w mediach społecznościowych?
Kto jest obserwatorem naszego profilu społecznościowego?
Czy zdjęcie dziecka może być kopiowane i publikowane dalej?
Czy posiadamy zgodę rodzica dziecka na publikację zdjęć?
Czy dzieci są zmuszone do bycia na zdjęciu?
Czy zdjęcie przedstawia sytuację, która może być dla niego krępująca?
Czy zdjęcie nie narusza godności?
Jak dziecko może się poczuć w przyszłości oglądając zdjęcie w mediach społecznościowych?
Jak na takie zdjęcie mogą zareagować przyszli współpracownicy?
Upublicznianie niech odbywa się „z głową”. Dobrym rozwiązaniem może być:
Publikowanie zdjęć, na których nie widać cech fizycznych dziecka.
Publikowanie zdjęć, na których widać efekty pracy dziecka.
W razie konieczności zasłonięcie twarzy.
Upublicznienie w zamkniętej grupie odbiorców
Najważniejsze, aby rozmawiać z dzieckiem o jego prawach.
Czy zgoda na publikację zdjęć jest zawsze potrzebna?
Nie. By nie popaść w przesadę, warto pamiętać, że rozpowszechnianie zdjęć, gdzie wizerunek osoby jest szczegółem całości – nie jest dominujący w ujęciu – nie wymaga uzyskania zgody. Dotyczy to m.in. zdjęć zgromadzeń typu piknik szkolny, uroczystość z udziałem wielu osób czy warsztaty itp., zdjęć krajobrazowych.

 


 

Artur Majchrzycki – Inspektor Ochrony Danych, ekspert ds. ochrony danych osobowych, audytor Wewnętrzny Systemów Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji zgodnego z ISO/IEC 27001.
Kontakt do autora:
tel. 501 15 11 15
email: a.majchrzycki@moment24.pl

przeczytaj cały artykuł

Likwidacja użytkowania wieczystego

Autor: Magdalena Kieszkowska Radca prawny   |   Data publikacji: niedziela, 15 września 2024 17:25

W skład pakietu zmian znajdujących się w ustawie z 26 maja 2023 r. o zmianie ustawy o samorządzie gminnym, ustawy o społecznych formach rozwoju mieszkalnictwa, ustawy o gospodarce nieruchomościami, ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. 2023 poz. 1463) wchodzi m. in. nowelizacja ustawy o gospodarce nieruchomościami.

Nowelizacja przyznająca dotychczasowym użytkownikom wieczystym prawo żądania sprzedaży nieruchomości jest kolejnym krokiem w procesie eliminacji instytucji użytkowania wieczystego z polskiego porządku prawnego. W ten sposób ustawodawca umożliwia przedsiębiorcom, ale też osobom fizycznym, spółdzielniom i wspólnotom mieszkaniowym uzyskanie na własność gruntów, które mają od wielu lat w użytkowaniu wieczystym. Rozwiązanie to służyć ma wyeliminowaniu obciążenia finansowego wynikającego z obowiązku ponoszenia opłat rocznych za użytkowanie wieczyste oraz niepewność wynikającą z terminowego charakteru tego prawa. Wzmocnienie praw do gruntu ma stanowić zachętę dla przedsiębiorców do podejmowania inicjatywy i działań na gruntach oddanych w użytkowanie wieczyste.

Nowelizacja ustawy o gospodarce nieruchomościami przewiduje, że zasadą nie będzie uwłaszczenie z mocy prawa, jak przy reformie na gruntach mieszkaniowych, ale na wniosek.
Chociaż nowe przepisy są adresowane do szerokiego grona podmiotów, to żądanie sprzedaży nieruchomości nie będzie przysługiwało wszystkim obecnym użytkownikom wieczystym. Ograniczenia proponowane przez ustawodawcę będą miały charakter podmiotowy i przedmiotowy. Nowelizacja przewiduje również ograniczenie czasowe znajdujące zastosowanie do wszystkich nieruchomości i użytkowników wieczystych objętych nowymi przepisami.

Zgodnie z nowelizacją żądanie sprzedaży nieruchomości na rzecz jej użytkownika wieczystego nie przysługuje:
w odniesieniu do nieruchomości gruntowej niezabudowanej,
jeżeli nieruchomość została oddana w użytkowanie wieczyste po dniu 31 grudnia 1997 roku,
jeżeli użytkownik wieczysty nie wykonał zobowiązania określonego w umowie o oddanie nieruchomości gruntowej w użytkowanie wieczyste,
w odniesieniu do gruntów położonych na terenie portów i przystani morskich w rozumieniu ustawy o portach i przystaniach morskich,
jeżeli grunt jest wykorzystywany na prowadzenie rodzinnego ogrodu działkowego w rozumieniu ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych.
Brak możliwości uwłaszczenia dotyczy również gruntów Skarbu Państwa powierzonych:
Krajowemu Ośrodkowi Wsparcia Rolnictwa,
Agencji Mienia Wojskowego,
Lasom Państwowym,
parkom narodowym,
Wodom Polskim.

Na gruncie przepisów o likwidacji użytkowania wieczystego nie jest możliwe zawarcie umowy sprzedaży gruntu, wobec którego toczy się postępowanie o rozwiązanie umowy użytkowania wieczystego.
Oprócz ograniczeń dotyczących rodzaju nieruchomości czy statusu prawnego użytkowników wieczystych, ustawodawca zdecydował się wprowadzić dwunastomiesięczny termin na wystąpienie z żądaniem sprzedaży nieruchomości (licząc od dnia wejścia w życie nowelizacji).

W odniesieniu do nieruchomości gruntowych stanowiących własność Skarbu Państwa cenę nieruchomości ustala się:
w przypadku zapłaty ceny jednorazowo – to 20-krotność kwoty stanowiącej iloczyn dotychczasowej stawki procentowej opłaty rocznej z tytułu użytkowania wieczystego oraz wartości nieruchomości gruntowej określonej na dzień zawarcia umowy sprzedaży,
w przypadku rozłożenia ceny na raty – to 25-krotność kwoty stanowiącej iloczyn dotychczasowej stawki procentowej opłaty rocznej z tytułu użytkowania wieczystego oraz wartości nieruchomości gruntowej określonej na dzień zawarcia umowy sprzedaży.
W odniesieniu do nieruchomości stanowiących własność jednostek samorządu terytorialnego cenę nieruchomości ustala się w wysokości nie niższej niż dwudziestokrotność kwoty stanowiącej iloczyn dotychczasowej stawki procentowej opłaty rocznej z tytułu użytkowania wieczystego oraz wartości nieruchomości gruntowej określonej na dzień zawarcia umowy sprzedaży, jednak nie wyższej niż wartość nieruchomości gruntowej określona na dzień zawarcia umowy sprzedaży.

Jeżeli w dniu wystąpienia z żądaniem zawarcia umowy nie obowiązywała opłata roczna z tytułu użytkowania wieczystego nieruchomości gruntowej albo toczy się postępowanie w sprawie aktualizacji stawki procentowej opłaty rocznej, to właściwy organ ustali cenę przyjmując stawkę procentową zgodnie z zasadami ogólnymi ustalania stawek procentowych określonymi w ustawie o gospodarce nieruchomościami.
Nowelizacja weszła w życie z dniem 31 sierpnia 2023 r.


Pierwotnie tekst ukazał się w:
Nowiny Rzemieślnicze, nr 61/62

przeczytaj cały artykuł

„Rozwód” pracodawcy z pracownikiem

Autor: Monika Hernik-Oko   |   Data publikacji: niedziela, 15 września 2024 10:41

131_42_1.jpg

Każdy rozwód jest trudny – czy to ten rozumiany dosłownie, czyli rozwiązanie małżeństwa, czy to „rozwód” w biznesie opisany w jednym z poprzednich numerów Kuriera Kamieniarskiego w sprawie o rozwiązanie spółki cywilnej, czy też zakończenie umowy zawartej pomiędzy pracodawcą a pracownikiem.

Spory pomiędzy pracodawcą i pracownikiem występują tak samo, jak w każdej innej sprawie, w której strony kierują się przede wszystkim własnym interesem, bez względu na potrzeby drugiej strony. Najprostszym rozwiązaniem sporu jest rozmowa i wspólne wypracowanie porozumienia. Jest to rozwiązanie najprostsze, a jednocześnie najtrudniejsze, gdyż wymaga współpracy stron. Nie zawsze jest to jednak możliwe i wtedy spór poddawany jest pod rozstrzygnięcie sądu.

W sprawach pomiędzy pracodawcą i pracownikiem, podobnie jak w innych sprawach cywilnych, sąd na każdym etapie postępowania może skierować strony do mediacji. Także każda ze stron ma prawo złożyć wniosek o przeprowadzenie mediacji.
Przedmiotem mediacji mogą być sprawy dotyczące rozwiązywania umów o pracę, warunków pracy i płacy, obowiązków i praw pracodawcy lub pracownika, mobbingu czy też zakazu konkurencji. Jedynym ograniczeniem jest dopuszczalność przez prawo zawarcia ugody w danej sprawie - stosowanie mediacji jest wyłączone w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych.

Mediacja pozwala na w miarę szybki „rozwód” na warunkach zaakceptowanych przez obie strony. Najwięcej spraw trafiających do mediacji to sprawy dotyczące zakończenia stosunku pracy. W mediacji strony mogą uzgodnić inny niż pierwotnie sposób jego zakończenia. Sąd Najwyższy w jednym z orzeczeń potwierdził, iż „zmiana sposobu rozwiązania umowy o pracę jest możliwa, nie tylko przed ustaniem zatrudnienia, ale nawet po ustaniu zatrudnienia. Dopuszcza się umowy (także sądowe) oparte na cofnięciu oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia i zgodne przyjęcie w to miejsce innego sposobu rozwiązania umowy (na przykład za porozumieniem stron)” (postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 15 grudnia 2020 r., III PK 26/20). Pracownik może wystąpić do sądu np. z pozwem o odszkodowanie za rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia. Z takim samym pozwem może wystąpić pracodawca. Większość spraw z zakresu prawa pracy jest inicjowanych przez pracowników.
W sytuacji, gdy pojawiają się roszczenia majątkowe, mediacja jest najlepszym sposobem na zakończenie sporu, gdyż można nią objąć wszelkie roszczenia, również nieobjęte pozwem.

W jednej ze spraw, zawisłej przed Sądem Rejonowym w Giżycku IV Wydział Pracy, powódka wniosła o zasądzenie na jej rzecz kwoty 12 767,20 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 5 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty. Podniosła, iż pozwany prowadzi działalność gospodarczą w branży kamieniarskiej. Zatrudniona była u pozwanego na podstawie umowy o pracę na czas określony w pełnym wymiarze czasu pracy od czerwca 2013 r. Początkowo współpraca stron układała się dobrze, zatrudniona wykonywała swoje obowiązki zgodnie z umową o pracę. Krótko po zawarciu umowy pozwany bez żadnych ustaleń z powódką zmienił jej warunki zatrudnienia i nakazał, aby pracowała także w soboty. Od poniedziałku do piątku powódka pracowała w godzinach od 9.00 do 16.00, w soboty musiała odpracować po 1 godzinie z każdego dnia. Za przepracowane soboty nie zostało wypłacone jej wynagrodzenie za pracę w soboty. Powódce zależało na pracy, więc nie miała odwagi przeciwstawić się pracodawcy. Obawiała się, że jak tylko podejmie temat, pozwany ją zwolni. Dnia 14 sierpnia 2019 r. pozwany rozwiązał z powódką umowę o pracę z zachowaniem dwutygodniowego okresu wypowiedzenia, który upłynął w dniu 31 sierpnia 2019 r. Powódka w dniu 8 sierpnia 2019 r. złożyła skargę na pracodawcę do Państwowej Inspekcji Pracy. W trakcie przeprowadzonej kontroli ustalono, że pracodawca prowadził ewidencję czasu pracy i listy obecności, z których nie wynikało, że powódka pracuje w soboty. Powódka została przesłuchana, z jej wyjaśnień wynikało, że pracowała w soboty nie otrzymując za to wynagrodzenia lub czasu wolnego. W związku z podejrzeniem popełnienia wykroczenia przeciwko prawom pracownika Inspektor Pracy wszczął postępowanie w sprawie o wykroczenia.

Pozwany wnosił o oddalenie powództwa w całości. Zakwestionował prezentowane przez powódkę w pozwie stanowisko, ponadto podniósł zarzut przedawnienia roszczenia za okres przed 4 marca 2017 r. Wskazał, że pozew złożony został w dniu 4 marca 2020 roku zatem roszczenie przed datą 4 marca 2017 r. uległo przedawnieniu. Według pozwanego powódka pracowała w pełnym wymiarze czasu pracy, od poniedziałku do piątku w godzinach od 9.00 do 17.00. Miała swobodę w codziennej organizacji pracy, posiadała klucze do punktu sprzedaży i mogła przebywać w punkcie również w innych godzinach. Z uwagi na sprawy osobiste często zwalniała się u pracodawcy mając świadomość, że czas zwolnienia powinna odpracować w innym terminie. Zdarzało się, że powódka odpracowywała czas zwolnień w soboty umawiając się z klientami lub nadrabiając sprawy biurowe, a zapłaty wynagrodzenia za pracę w sobotę nie domagała się, ponieważ wiedziała, że jest to forma odpracowania za udzielone jej zwolnienie na załatwianie spraw osobistych.

W sprawie przesłuchano pracowników pozwanego, wzięto też pod uwagę wyniki kontroli PIP. Pozew wpłynął do Sądu 13 czerwca 2020 r., wyrok zapadł 25 listopada 2022 r., zatem ponad dwa lata po złożeniu pozwu. Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 8 468,33 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 13 czerwca 2020r. do dnia zapłaty, a ponadto nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 750,00 zł tytułem opłaty sądowej, od uiszczenia której powódka była zwolniona, oraz kwoty 1714,00 zł tytułem zwrotu wydatkowanych tymczasowo przez Skarb Państwa kosztów procesu.

Czy któraś ze stron była zadowolona z wyniku procesu? Można domniemywać, że nie. Powódka – bo nie została zasądzona na jej rzecz wnioskowana przez nią kwota, pozwany – bo jednak został zobowiązany do zapłaty kwoty w wysokości mniej więcej 3/4 kwoty wnioskowanej, a ponadto wynikiem sporu była kontrola PIP, która wykazała nieprawidłowości, co wiązało się z kolejnymi pozaprocesowymi konsekwencjami. Obie strony wyszły z sądu z poczuciem przegranej.

Skierowanie sprawy do mediacji mogło przynieść inny wynik: być może pozwany zgodziłby się zapłacić kwotę niekoniecznie wnioskowaną przez powódkę, ale taką, która dla obu stron byłaby akceptowalna. Ponadto strony zaoszczędziłyby czas i oszczędziłyby sobie niepotrzebnego, trwającego ponad dwa lata stresu. A przede wszystkim, żadna ze stron nie miałaby poczucia przegranej.


Mediacja jest alternatywną dla sądu metodą rozwiązywania sporów – rozwiązywania, a nie rozstrzygania.
Z mediacji obie strony wychodzą „wygrane”, bo wspólnie wypracowały rozwiązanie, a nie dostały rozstrzygnięcie narzucone przez sąd.
Mediacja jest dobrowolna – strony mogą nie wyrazić zgody na mediację, jak również w każdej chwili mogą z niej zrezygnować.
Mediator nie narzuca rozwiązań, nie ocenia propozycji stron ani nie staje po żadnej ze stron – jest bezstronny i neutralny.
Mediacja jest poufna – mediator i strony są związane tajemnicą; mediator nie może być przesłuchany przez sąd co do faktów i okoliczności, o których dowiedział się w trakcie mediacji.
Mediacja jest procesem niesformalizowanym – można o nią wnioskować na każdym etapie postępowania sądowego, a także przed skierowaniem sprawy na drogę sądową, w każdej chwili można z niej zrezygnować, jak również wrócić do niej, z tym że w przypadku mediacji ze skierowania sądu winno to nastąpić przed wydaniem orzeczenia końcowego.


mgr inż. Monika Hernik-Oko
prawnik, mediator, Członek Zarządu Stowarzyszenia #wartomediować
tel. 661 860 393
www.wartomediowac.pl
39 mediatorów w całej Polsce: www.wartomediowac.pl/znajdz-mediatora/

 

przeczytaj cały artykuł

RODO: Dane osobowe w social mediach

Autor: Artur Majchrzycki   |   Data publikacji: środa, 24 lipca 2024 06:39

kk130social-media.jpg

Czy wszystkie działania w mediach społecznościowych, w wyniku których ujawniamy dane osobowe, mają charakter czysto osobisty lub są o domowym charakterze?

RODO nie ma zastosowanie do przetwarzania danych osobowych przez osobę fizyczną w ramach czynności o takim właśnie charakterze. Jednak w niektórych przypadkach działanie użytkownika social mediów wykracza poza cel domowy i można uznać, że użytkownik przejmuje część obowiązków Administratora Danych.
Zgodnie z opinią Grupy Roboczej art. 29 działaniem w social mediach, które wykracza poza obszar czysto osobisty lub domowy charakter, jest używanie ich jako platformy współpracy w ramach przedsiębiorstwa lub stowarzyszenia.

Inna opinia Grupy Roboczej art. 29 stwierdza, że w niektórych przypadkach użytkownicy mogą mieć wiele kontaktów z osobami trzecimi, z których nie wszystkich mogą faktycznie znać, a duża ilość kontaktów może wskazywać, że cel domowy nie obowiązuje, a użytkownik może być uznany za Administratora danych (Grupa Robocza art. 29, Opinia w sprawie najnowszych osiągnięć w zakresie internetu przedmiotów). Zgodnie z faktami i opinią Grupy dostęp do informacji w mediach społecznościowych mają wyszukiwarki, które indeksują dane oraz osoby spoza grupy samodzielnie wybranych kontaktów, przez co przetwarzanie wykracza poza sferę osobistą lub domową.

Gdy użytkownik zostanie uznany za Administratora Danych, zaczną go obowiązywać regulacje RODO, a w takiej sytuacje dane osobowe muszą być
• przetwarzane zgodnie z prawem, rzetelnie i w sposób przejrzysty dla osoby, której dane dotyczą („zgodność z prawem, rzetelność i przejrzystość”);
• zbierane w konkretnych, wyraźnych i prawnie uzasadnionych celach, i nieprzetwarzane dalej w sposób niezgodny z tymi celami; dalsze przetwarzanie do celów archiwalnych w interesie publicznym, do celów badań naukowych lub historycznych lub do celów statystycznych nie jest uznawane w myśl art. 89 ust. 1 za niezgodne z pierwotnymi celami („ograniczenie celu”);
• adekwatne, stosowne oraz ograniczone do tego, co niezbędne do celów, w których są przetwarzane („minimalizacja danych”);
• prawidłowe i w razie potrzeby uaktualniane; należy podjąć wszelkie rozsądne działania, aby dane osobowe, które są nieprawidłowe w świetle celów ich przetwarzania, zostały niezwłocznie usunięte lub sprostowane („prawidłowość”);
• przetwarzane w sposób zapewniający odpowiednie bezpieczeństwo danych osobowych, w tym ochronę przed niedozwolonym lub niezgodnym z prawem przetwarzaniem oraz przypadkową utratą, zniszczeniem lub uszkodzeniem, za pomocą odpowiednich środków technicznych lub organizacyjnych („integralność i poufność”).
itd.
Użytkownik /Administrator Danych/ powinien upewnić się, że zachodzi jedna z przesłanek legalnego przetwarzania danych osobowych np.:
• osoba, której dane dotyczą, wyraziła zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych w co najmniej jednym określonym celu;
• przetwarzanie jest niezbędne do celów wynikających z prawnie uzasadnionych interesów realizowanych przez administratora lub przez stronę trzecią, z wyjątkiem sytuacji, w których nadrzędny charakter wobec tych interesów mają interesy lub podstawowe prawa i wolności osoby, której dane dotyczą, wymagające ochrony danych osobowych, w szczególności, gdy osoba, której dane dotyczą, jest dzieckiem.
Do innych obowiązków Administratora Danych należy podanie następujących informacji:
• tożsamość Administratora Danych i dane kontaktowe;
• dane kontaktowe Inspektora Ochrony Danych, gdy go powołał;
• cele przetwarzania danych osobowych oraz podstawy prawnej;
• o odbiorcach danych osobowych
itd.


Artur Majchrzycki – Inspektor Ochrony Danych, ekspert ds. ochrony danych osobowych, audytor Wewnętrzny Systemów Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji zgodnego z ISO/IEC 27001.
Kontakt do autora:
tel. 501 15 11 15
email: a.majchrzycki@moment24.pl

przeczytaj cały artykuł

Mediacje - Gdy konflikty sąsiedzkie eskalują

Autor: Monika Hernik-Oko   |   Data publikacji: środa, 24 lipca 2024 06:25

kk130_mediacje.jpg

Sąd Rejonowy w Świdnicy II Wydział Karny wyrokiem z dnia 20 stycznia 2015 r., w sprawie o sygn. akt II W 293/14, uznał obwinionego za winnego popełnienia wykroczenia z art. 51 § 1 kw, i za to na podstawie tego przepisu wymierzył mu 100 złotych grzywny, a ponadto na podstawie art. 118 § 1 kpw zasądził od obwinionego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Świdnicy koszty sądowe obejmujące kwotę 100 złotych tytułem zryczałtowanych wydatków, oraz kwotę 30 złotych tytułem opłaty karnej.

Sprawa była wynikiem długoletniego konfliktu sąsiedzkiego. Oskarżyciel posiłkowy zamieszkuje wraz z rodziną w bezpośrednim sąsiedztwie posesji, na której znajduje się zakład kamieniarski prowadzony przez ojca obwinionego. Pomiędzy obwinionym a rodziną oskarżyciela posiłkowego istnieje długoletni konflikt na tle funkcjonowania tego zakładu w związku z hałasem – strony wielokrotnie kierowały przeciwko sobie doniesienia i skargi do organów administracyjnych i organów ścigania, zamiast… spróbować mediacji.
W uzasadnieniu wyroku można przeczytać, że w dniu 1 maja 2013 roku (dzień świąteczny, wolny od pracy) na posesji oskarżyciela posiłkowego odbywało się spotkanie rodzinne. Około południa do zakładu sąsiadujacego z posesją przyjechał ojciec obwinionego i włączył maszyny do obróbki kamienia. Hałas zagłuszający rozmowy zmusił uczestników do przeniesienia spotkania do domu. Oskarżyciel posiłkowy zadzwonił na policję informując o zakłóceniu spokoju i domagając się interwencji. W wyniku interwencji maszyny wyłączono. Po odjeździe policjantów do zakładu przyjechał obwiniony i zostawił głośno włączoną muzykę w otwartym samochodzie. Ponownie wezwano policję – patrol zjawił się po około 20 minutach, w momencie gdy obwiniony już stamtąd wyjeżdżał ze ściszoną muzyką. Oskarżyciel posiłkowy poinformował policjantów o przyczynach zgłoszenia i żądania interwencji. Obwiniony, nie bez oporów, został wylegitymowany. Jeszcze tego dnia na teren zakładu ojca obwinionego przyjechał jego drugi syn, który również włączył w samochodzie głośną muzykę. Ponownie wezwano policję – w wyniku interwencji skierowano wniosek o ukaranie za wykroczenie z art. 51 § 1 kw.
Takich spraw pomiędzy tymi samymi osobami było kilka…
* * *
Mediacja w sprawach karnych to sposób dobrowolnego rozwiązywania problemów, powstałych w wyniku przestępstwa, w drodze porozumienia się pokrzywdzonego i podejrzanego lub oskarżonego, z pomocą mediatora. Mediacja może dotyczyć wszystkich przestępstw.

Korzyści dla pokrzywdzonego to:

1. możliwość wpływu na rozwiązanie problemów wynikających z przestępstwa na zaproponowanych przez siebie warunkach,
2. możliwość wypowiedzenia się na temat skutków przestępstwa oraz oczekiwań wobec podejrzanego lub oskarżonego,
3. szansa na szybsze uzyskanie naprawienia szkody lub zadośćuczynienia za doznaną krzywdę
4. i co często niedoceniane, natomiast dla pokrzywdzonego niejednokrotnie bardzo ważne - szansa na usłyszenie słowa „przepraszam”.

Korzyści dla podejrzanego lub oskarżonego

1. możliwość porozumienia się z pokrzywdzonym co do sposobu i terminu naprawienia szkody lub zadośćuczynienia za doznaną krzywdę oraz przeproszenia,
możliwość szybszego zakończenie postępowania karnego, a w konsekwencji szybsze zatarcie skazania,
2. zmniejszenie kosztów postępowania karnego,
3. szansa na łagodniejsze potraktowanie przez sąd.

Sprawa może zostać skierowana do mediacji przez policję, prokuratora lub sąd, na etapie postępowania prowadzonego przez policję lub prokuratora, jak również po wniesieniu sprawy do sądu. Sprawa kierowana jest do mediacji na podstawie postanowienia, w którym zostaje wyznaczony mediator. Prawo do złożenia wniosku skierowanie sprawy do mediacji mają i pokrzywdzony, i podejrzany/oskarżony, jednakże skierowanie sprawy do mediacji jest możliwe tylko po wyrażeniu zgody przez obie strony.
W sprawach karnych postępowanie mediacyjne powinno trwać nie dłużej niż miesiąc. I tak samo jak w sprawach cywilnych, rodzinnych, gospodarczych czy administracyjnych, mediacja jest poufna i prowadzona w sposób neutralny.

Mediacja może zakończyć się zawarciem wspólnie wypracowanej ugody albo jej brakiem.

W sprawach z oskarżenia publicznego zawarcie ugody nie kończy postępowania, ma jednak ten skutek, że zgodnie z treścią art. 53 § 3 kodeksu karnego wymierzając karę sąd bierze także pod uwagę pozytywne wyniki przeprowadzonej mediacji pomiędzy pokrzywdzonym a sprawcą albo ugodę pomiędzy nimi osiągniętą w postępowaniu przed sądem lub prokuratorem. Natomiast w sprawach z oskarżenia prywatnego, zawarcie przez strony ugody w postępowaniu mediacyjnym, powoduje umorzenie postępowania karnego.

Postępowanie mediacyjne w sprawach karnych regulują przepisy ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks postępowania karnego, ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny, ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny wykonawczy oraz rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2003 r. w sprawie wysokości i sposobu obliczania wydatków Skarbu Państwa w postępowaniu karnym i rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 7 maja 2015 r. w sprawie postępowania mediacyjnego w sprawach karnych. Na mocy art. 8 oraz § 9 art. 54 ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia, przepisy dotyczące mediacji w sprawach karnych stosuje się również w sprawach o wykroczenia.

W przytoczonej sprawie kara nie wydaje się być dotkliwa. Jednak należy pamiętać o straconym czasie, nerwach, a także niepewności co do wysokości orzeczonej kary, gdyż w przypadku prawomocnego skazania za wykroczenie na karę aresztu osoba taka jest wpisywana do Krajowego Rejestru Karnego. A to już może zaważyć na przyszłości tej osoby.


mgr inż. Monika Hernik-Oko
prawnik, mediator, Członek Zarządu Stowarzyszenia #wartomediować
tel. 661 860 393
www.wartomediowac.pl
39 mediatorów w całej Polsce: www.wartomediowac.pl/znajdz-mediatora/

przeczytaj cały artykuł
Strona 5 z 43

Najnowszy numer
6/2025 (139)

grudzień 2025 – styczeń 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

Fartuchy wodoodporne dla kamieiarzy
2025-11-26 13:39:41
Producent fartuchów i rękawów wodoodpornych dla kamieniarzy. Sprzedaż wysyłkowa – błyskawiczna wysyłka pocztą lub kurierem. Strzegom, ul. Św. Anny 1/6, www.fartuchywodoodporne.pl, tel. 60 34 26 223, tel./fax 74 8 551 472

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.