Vademecum kamieniarza

Kto pyta, nie błądzi

Autor: Michał Firlej   |   Data publikacji: środa, 14 maja 2025 00:00

Badania kamienia

Nieznajomość prawa nie zwalnia z jego przestrzegania — to zasada, która w praktyce przysparza wielu problemów. Często nie zadajemy pytań nie dlatego, że nie chcemy, ale dlatego, że nawet nie wiemy, że powinniśmy. Nie jesteśmy świadomi zagrożeń, wymagań czy obowiązków, które nas dotyczą.

I właśnie w tym tkwi sedno problemu z badaniem kamienia. Jeśli nikt nie informuje o konieczności przeprowadzania badań, a przepisy są traktowane jako formalność, łatwo przeoczyć coś, co w praktyce ma kluczowe znaczenie – zarówno dla bezpieczeństwa, jak i zgodności z prawem.

Kamień – więcej niż sprzedaż
Sprzedaż kamienia to tylko wierzchołek góry lodowej w całym procesie biznesowym. Oprócz znalezienia klienta, wykonania pomiarów czy precyzyjnego wycięcia elementów, pozostaje jeszcze jeden istotny aspekt: formalności i dokumentacja. To właśnie one mogą decydować o powodzeniu transakcji zwłaszcza, gdy mamy do czynienia z materiałem importowanym.

Kamień krajowy i importowany
Jeżeli kamień pochodzi z Polski, zazwyczaj nie napotykamy większych problemów – można domniemywać, że został przebadany zgodnie z akceptowalnymi w kraju metodami. Jednak sytuacja zmienia się diametralnie, gdy mamy do czynienia z materiałem importowanym, zwłaszcza egzotycznym. Co zrobić, gdy otrzymujemy od importera wielokrotnie kserowane dokumenty w językach, których nawet nie rozpoznajemy? Czy samo tłumaczenie tych dokumentów rozwiązuje problem?

Czy konieczne są badania? Jak klasyfikować kamień?
Pierwszym krokiem jest określenie, czy jakiekolwiek badania materiału są obligatoryjne. Kluczowe pytanie brzmi: czy mamy do czynienia z materiałem budowlanym, czy niebudowlanym? W przypadku surowca budowlanego należy ustalić jego przeznaczenie końcowe – brukowe, okładzinowe, murowe czy wymiarowe. Dzięki temu można przypisać kamień do odpowiednich norm, co pozwala określić wymagane badania.

Problem badań – nie wszystkie wyniki są miarodajne
Często zdarza się, że importer dostarcza dokumentację dotyczącą cech surowca, gdzie nazwy badań brzmią identycznie, lecz zostały wykonane zupełnie inną metodą. To istotny problem, ponieważ wyniki uzyskane różnymi metodami nie zawsze da się porównać. W takiej sytuacji nie powinniśmy się nimi posługiwać, jeśli nie mamy pewności, że odpowiadają obowiązującym wymaganiom technicznym.

Lista laboratoriów badających kamień na www.kurierkamieniarski.pl

Aktualność badań – jak długo są ważne?
Choć kamień kojarzy się z trwałością, jego badania mają okres ważności. Niektóre testy należy powtarzać co 2 lata (gęstość, nasiąkliwość, porowatość, wytrzymałość na ściskanie i zginanie), inne co 10 lat (w zależności od zastosowania: odporność na ścieranie, analiza petrograficzna, odporność na zamrażanie/rozmrażanie itd. ). Przed wykorzystaniem dokumentacji warto zweryfikować, czy  badania są nadal aktualne, aby uniknąć problemów prawnych i technicznych.

O rzeczoznawcach i biegłych sądowych na www.kurierkamieniarski.pl

Gdzie szukać informacji o badaniach?
Najlepszym źródłem informacji są zharmonizowane normy, szczególnie ich załączniki ZA, które określają wymagania niezbędne do oznakowania CE. To właśnie tam można znaleźć szczegółowe wytyczne dotyczące badań, terminów, zakresu oraz metod ich przeprowadzania.

Sprzedaż to dopiero początek
Formalności w branży kamieniarskiej wymagają uwagi, szczególnie gdy mamy do czynienia z materiałem importowanym. Znajomość przepisów i procedur ułatwia prowadzenie działalności, zapobiega problemom reklamacyjnym oraz buduje wiarygodność firmy. Im lepiej przygotujemy się do dokumentowania właściwości materiału, tym sprawniej przeprowadzimy sprzedaż i wprowadzimy produkt na rynek.
Więc „kto pyta, nie błądzi”. A pytania można zadawać rzeczoznawcom w branży kamieniarskiej i laboratoriom badającym kamień. 


Tabela: Częstotliwość wykonywania badań kamienia

Właściwości:

Metoda badania zgodna z:

Częstotliwość kontroli:

Wytrzymałość na zginanie

EN 12372

Co 2 lata

Wytrzymałość na ściskanie

EN 1926 i/lub EN 772-1

Nasiąkliwość wodą przy ciśnieniu atmosferycznym

EN 13755

Gęstość objętościowa i porowatość otwarta

EN 1936

Opis petrograficzny

EN 12407

Co 10 lat

Mrozoodporność

EN 12371

Mrozoodporność z badaniem wpływu soli na materiał

wg wskazań krajowych

Odporność na ścieranie

EN 14157

Odporność na poślizg

EN 14231

Odporność na ślizg

wg wskazań krajowych

Trwałość odporności na poślizg

wg wskazań krajowych

Trwałość odporności na ślizg

wg wskazań krajowych

Uwalnianie substancji niebezpiecznych

wg wskazań krajowych

Obciążenie niszczące przy otworze na kołek

EN 13364

Reakcja na ogień

EN 13501-1

Nasiąkliwość kapilarna

EN 1925

Odporność na szok termiczny

EN 14066

Przepuszczalność pary wodnej

EN 12524 i/lub EN ISO 12572

Właściwości cieplne

EN 1742

Wytrzymałość połączenia na ścinanie

EN 1052-3

Wytrzymałość połączenia na zginanie

EN 1052-2


Michał Firlej, autor tekstu, jest doradcą w zakresie oznakowania CE wyrobów z kamienia naturalnego, biegłym sądowym z zakresu kamieniarstwa, rzeczoznawcą ds. jakości produktów lub usług przy Dolnośląskim Inspektorze Inspekcji Handlowej oraz Biegłym Skarbowym.
Kontakt do autora:
tel. 695 164 288,
firlej@stoneconsulting.pl
www.stoneconsulting.pl 

przeczytaj cały artykuł

Twórczość w kamieniu: Czy projekty i wyroby są chronione?

Autor: Marta Daćków   |   Data publikacji: środa, 05 marca 2025 00:00

Czy projekty i wyroby  są chronione?

Zapraszamy Państwa do cyklu „Twórczość w kamieniu”, czyli 6 artykułów opracowanych przez Kancelarię Radców Prawnych Daćków i Chwastyk sp. p. W poszczególnych publikacjach przybliżymy tematykę komercjalizacji i ochrony własności intelektualnej.

Tworzenie unikalnych projektów i wykorzystanie nowoczesnych technologii może stanowić o sukcesie przedsiębiorcy na rynku kamieniarskim i jego przewadze konkurencyjnej. Dla branży kamieniarskiej kluczowa staje się zatem wiedza, w jaki sposób i za pomocą jakich instytucji prawnych chronić swoje projekty, jak prawidłowo nabywać prawa do nagrobków od projektantów, i jak skutecznie bronić się przed ewentualnymi zarzutami plagiatu.

Czym jest własność intelektualna?

To zbiór praw chroniących niematerialne dobra o charakterze twórczym lub intelektualnym. Obejmuje zarówno dzieła artystyczne, naukowe i literackie, jak i wynalazki, wzory przemysłowe, znaki towarowe, oznaczenia geograficzne, know-how oraz tajemnice przedsiębiorstwa. Jej celem jest ochrona twórczości oraz innowacyjności, dając ich autorom możliwość korzystania z efektów swojej pracy na wyłączność. Jest to pojęcie zbiorcze, obejmujące kilka systemów ochrony, które mogą się uzupełniać i przenikać.
W branży kamieniarskiej różne aspekty działalności mogą podlegać ochronie prawnej z punktu widzenia własności intelektualnej, np. projekty całego nagrobka (jako projektu architektonicznego), ale także poszczególne elementy dekoracyjne (np. rzeźby, płaskorzeźby, wzory lub motywy zdobnicze). Nagrobek może być również chroniony jako wzór przemysłowy, zarejestrowany zgodnie z prawem własności przemysłowej. Jakie są zatem podstawowe różnice tych systemów ochrony?

Co i kogo chroni prawo autorskie?

Prawo autorskie ma chronić utwory o indywidualnym charakterze, w tym m.in. projekty architektoniczne, wzory i inne prace twórcze. Ochrona powstaje automatycznie w momencie stworzenia utworu, bez potrzeby rejestracji, i przysługuje twórcom lub właścicielom autorskich praw majątkowych. Twórcą może być wyłącznie człowiek, ale właścicielem autorskich praw majątkowych również spółka lub inny podmiot prawny (stowarzyszenie czy fundacja).
W obszarze prawa autorskiego rozróżniamy:

  1. Prawa autorskie osobiste – dotyczą samej więzi twórcy z utworem, która jest nieograniczona w czasie i nie podlega zrzeczeniu się (np. autorstwo utworu czy oznaczenie go swoim nazwiskiem lub pseudonimem, oraz zakaz modyfikacji utworu bez zgody twórcy, tzw. integralność utworu);
  2. Prawa autorskie majątkowe – obejmują uprawnienie do korzystania z utworu i rozporządzania nim oraz do pobierania wynagrodzenia za korzystanie z utworu. Prawa autorskie majątkowe wygasają wraz z upływem oznaczonych terminów (np. 70 lat od śmierci twórcy) i mogą być przedmiotem obrotu gospodarczego (tzn. można nabyć ich własność), jak i mogą stać się przedmiotem użytkowania (tzw. licencji).

Nie ma jasnej granicy dla poziomu oryginalności i indywidualności utworu, co do którego istnieje ochrona, ale przyjmuje się, że nie istnieje ochrona dla dzieł, które nie osiągają wymaganego poziomu twórczości. Prawo autorskie nie chroni również idei, zasad działania ani metod.

Czym jest własność przemysłowa i komu przysługuje?

Jeśli chodzi o prawa na dobrach niematerialnych, to z drugiej strony mamy także własność przemysłową. Chroni ona rozwiązania techniczne, innowacje i oznaczenia wyróżniające przedsiębiorców na rynku. Uzyskanie tej ochrony wymaga formalnej rejestracji w odpowiednich urzędach (np. w Urzędzie Patentowym). Ochrona ma charakter odpłatny, terytorialny i czasowy. Przedmiotami tego rodzaju praw są m.in.: znaki towarowe, patenty i wzory użytkowe, przy czym kluczowym narzędziem ochrony nagrobków jest wzór przemysłowy. Wzór przemysłowy to cecha estetyczna przedmiotu wynikająca z jego kształtu, konturów, struktury powierzchni, ornamentacji, barwy lub kombinacji tych elementów (nie obejmuje funkcji technicznych czy materiałowych, które mogą być chronione patentem).
W przypadku nagrobków wzór może obejmować zarówno ogólny wygląd formy, jak i detale dekoracyjne, które wyróżniają dany projekt na rynku. Rejestracja daje uprawnionemu lub właścicielowi wzoru wyłączne prawo do jego wykorzystania i jest dodatkowym narzędziem do obrony praw w przypadku plagiatu.

Wytwory sztucznej inteligencji

Odrębną kategorią są wytwory, czyli dzieła wykonane przez sztuczną inteligencję. Obecnie sztuczna inteligencja nie jest uznawana za podmiot prawny, co oznacza, że np. projekt stworzony przez system sztucznej inteligencji nie jest objęty tradycyjnym prawem własności intelektualnej i możliwe jest jego powszechne wykorzystanie. Jeśli jednak człowiek odgrywa istotną rolę w procesie twórczym wykorzystania sztucznej inteligencji, np. poprzez instrukcje, selekcję lub edycję wytworów sztucznej inteligencji, wtedy prawo autorskie może przysługiwać tej osobie. Kwestia ta jest jednak złożona i podlega dynamicznym dyskusjom, zatem w tym miejscu jedynie zaznaczamy konieczność odróżnienia utworów od wytworów sztucznej inteligencji, pozostawiając tę tematykę na kolejne etapy naszego cyklu.

Podsumowanie

Wykorzystanie instytucji prawnych przysługujących na podstawie prawa autorskiego czy poprzez rejestrację wzorów przemysłowych i patentów pozwala skutecznie chronić projekty i technologie, a w konsekwencji budować pozycję przedsiębiorcy na rynku i jego wizerunek profesjonalisty. Ochrona własności intelektualnej w branży kamieniarskiej to klucz do budowania przewagi konkurencyjnej i długofalowego sukcesu. Z drugiej strony zrozumienie tej dziedziny daje bezpieczeństwo i pozwala ograniczyć ryzyko postępowań związanych z plagiatami. Zapraszamy do kolejnego artykułu, w którym wyjaśnimy, skąd kamieniarz ma wiedzieć, że narusza cudze prawa.

 


Marta Daćków – autorka tekstu – jest radcą prawnym, specjalizuje się w prawie mów, ochronie własności intelektualnej oraz danych osobowych. Jako partner kancelarii kieruje działem obsługi korporacyjnej, wspierając klientów.

Kontakt do autorki:
tel. 518 480 198
e-mail: kancelaria@dclaw.pl
www.dclaw.pl


 

Artykuły w tym cyklu: 

Twórczość w kamieniu 1/6: Czy projekty i wyroby są chronione?

Twórczość w kamieniu 2/6: Skąd kamieniarz ma wiedzieć, że narusza cudze prawa?

Twórczość w kamieniu 3/6:Umowy, które chronią — czyli jak dobrze zadbać o swoje interesy

Twórczość w kamieniu 4/6: Kiedy zarzucono Ci naruszenie praw autorskich – czyli jak uchronić się przed niesłusznym oskarżeniem

Twórczość w kameiniu 5/6: Co robić, gdy Twoje prawa zostały naruszone?

Twórczość w kameiniu 6/6: Jak dochodzić swoich praw w sądzie?

 


 Źródło obrazu: Depositphotos.com

 

przeczytaj cały artykuł

Bariery i zagrożenia wynikające z nadrzędności regulacji unijnych nad wewnętrznymi regulacjami prawnymi – część druga

Autor: Dr Ewa Grabska-Kukulska   |   Data publikacji: wtorek, 04 marca 2025 00:00

W pierwszej części artykułu dało się zauważyć, że wewnętrzne regulacje prawne nie tylko mają wpływ na poziom bezpieczeństwa państwa i bezpośrednio wpływają na kondycję i poziom zamożności polskich przedsiębiorców, ale przede wszystkim mają niebagatelne znaczenie dla gospodarki krajowej.

Jak wskazuje orzecznictwo i literatura tematu, w odniesieniu dla przykładu do prawa prywatnego międzynarodowego trudno ocenić traktat lizboński jako rewolucyjny. Wręcz przeciwnie: jest on kolejnym, przewidywalnym krokiem na drodze do wypracowania przez UE kompetencji w tej dziedzinie. Trudno również zakładać, że coś w tej materii zmieni się „pod rządami” traktatu lizbońskiego. Choć daje on możliwość uproszczonej zmiany traktatów i rozszerzenia kompetencji unijnych w dziedzinie spraw rodzinnych o transgranicznym charakterze, na razie wydaje się ona czysto teoretyczna. Zmiana w tym zakresie musiałaby zostać zaakceptowana przez wszystkie państwa członkowskie. Pojawia się pytanie, czy kompetencje Unii do przyjmowania aktów w tej dziedzinie w zwykłej procedurze ustawodawczej, a tym samym do ujednolicenia danych kwestii w skali wszystkich państw członkowskich, są faktycznie konieczne i pożądane.[1]
Dyskusyjny wydaje się również fakt ingerowania w poziom poszczególnych gospodarek krajowych stawiając unijną gospodarkę jako nadrzędny cel. Tylko z uwagi na fakt, że traktaty same w sobie nie zawierają przepisów określających relacje między prawem UE a prawem państw członkowskich, a także rozstrzygających konflikty między tymi normami. Pośrednio zasadę pierwszeństwa można wywieść z zasady lojalnej współpracy zawartej w art. 4 ust. 3 Traktatu o Unii Europejskiej[2].
Jak wynika z bogatego orzecznictwa, zasada pierwszeństwa jest konsekwencją przekazania przez państwa członkowskie części praw suwerennych i została sformułowana wprost przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości[3]. Nie jest zasadą hierarchicznej nadrzędności prawa unijnego nad prawem krajowym. Prawo unijne jest odrębnym porządkiem prawnym, który staje się częścią prawa krajowego, i który sądy mają obowiązek stosować. A zasada pierwszeństwa to reguła, która ma rozstrzygać kolizje pomiędzy odrębnymi porządkami prawnymi, powstała, gdy państwa członkowskie zdecydowały się na stworzenie Wspólnoty o charakterze nieograniczonym w czasie, wyposażonej we w własne instytucje i podmiotowość oraz na skutek powierzenia jej części praw suwerennych[4]. Pierwszeństwo prawa wspólnotowego nad prawem krajowym jest absolutne[5]. Traktat ustanawiający jasno wskazuje, że to Trybunał Sprawiedliwości jest właściwy do orzekania w trybie prejudycjalnym o ważności i wykładni aktów przyjętych przez instytucje Wspólnoty, o wykładni statutów, a w przypadku gdy o wskazanie pierwszeństwa zwraca się sąd jednego z Państw Członkowskich, sąd ten może uznać, że decyzja w tej kwestii jest niezbędna do wydania wyroku i zwrócić się do Trybunału Sprawiedliwości o wydanie odpowiedniego orzeczenia[6].
Stosowanie bezpośrednie procedur unijnych wynika bezpośrednio z prawa UE i jest uznawane jako nowy autonomiczny porządek prawny, niemający swego odzwierciedlenia ani w prawie krajowym ani w międzynarodowym i powinno być jednolicie i efektywnie stosowane[7]. Istota zasady pierwszeństwa sprowadza się do nakazu zapewnienia wszystkim normom prawa wspólnotowego przewagi w razie konfliktu z jakąkolwiek wcześniejszą lub późniejszą normą krajową w każdym państwie członkowskim. A tam, gdzie norma prawa wewnętrznego niezgodna jest z prawem wspólnotowym, jest również niewykonalna w obszarze krajowym[8].
Prawo wspólnotowe ma również pierwszeństwo przed normami konstytucyjnymi państw członkowskich, takimi jak prawa podstawowe lub zasady strukturalne konstytucji. Ważność aktu prawa wspólnotowego można badać tylko w stosunku do wyższego rangą prawa wspólnotowego, a nie w stosunku do prawa wewnętrznego[9].  

 


  Literatura:

[1] E. Kamard, Wpływ Traktatu Lizbońskiego na unijne prawo prywatne, Politeja 3(54)/2018 Nr 3(54) (2018): Traktat lizboński: dobre rozwiązanie w czasach kryzysów?, str. 225.
[2] Zgodnie z zasadą lojalnej współpracy Unia i Państwa Członkowskie wzajemnie się szanują i udzielają sobie wzajemnego wsparcia w wykonywaniu zadań wynikających z Traktatów. Państwa Członkowskie podejmują wszelkie środki ogólne lub szczególne właściwe dla zapewnienia wykonania zobowiązań wynikających z Traktatów lub aktów instytucji Unii. Państwa Członkowskie ułatwiają wypełnianie przez Unię jej zadań i powstrzymują się od podejmowania wszelkich środków, które mogłyby zagrażać urzeczywistnieniu celów Unii - Dz.U.2004.90.864/30 - Traktat o Unii Europejskiej - tekst skonsolidowany uwzględniający zmiany wprowadzone Traktatem z Lizbony.
[3] Wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 5 lipca 1964 r. w sprawie Flaminio Costa przeciwko E.N.E.L.
[4] A. Zawidzka-Łojek, Prawo Unii Europejskiej a prawo krajowe państw członkowskich, w: red. J. Barcz, System prawa Unii Europejskiej, tom. IV, Źródła prawa Unii Europejskiej, Warszawa 2012, str. 148, w: H. Plichta, Analiza prawna „Dyrektywa w prawie Unii Europejskiej i krajów członkowskich” Wrocław 2020 r., https://lexcultura.pl/wp-content/uploads/2022/03/Dyrektywa-w-prawie-Unii-Europejskiej-i-krajow-czlonkowskich.pdf z dnia 2024.05.10.
[5] Tamże str. 150.
[6] Art. 234 TWE, Traktat ustanawiający WE, EUR-Lex - 12016ME/TXT - EN - EUR-Lex (europa.eu) z dnia 2024.06.01.
[7] Tamże str. 146.
[8] Orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 9 marca 1978 r. w sprawie Simmenthal II, Sprawa 106/77, [1978] ECR, str. 629.
[9] M. Ahlt, M. Szpunar, Prawo europejskie, Warszawa 2005 r., str. 43, A. M. Collins, Skutek bezpośredni i nadrzędność prawa Wspólnoty Europejskiej [w:] Podstawy systemu prawnego Wspólnot Europejskich, pod red. E. Wojtaszek-Mik, Łódź 1998 r., str. 59.


 

Dr Ewa Grabska-Kukulska
jest prawnikiem, ekonomistą, politykiem celnym, a przede wszystkim praktykiem od 30 lat zajmującym się wymianą towarową i procedurami celnymi zarówno w firmach jak i na styku administracja celno-skarbowej – przedsiębiorca. Prowadzi analizę celną, audyty i ocenę ryzyka związane z procedurami celnymi dla przedsiębiorców.
Kontakt do autorki:
tel. 601240210,
e-mail: ewa.grabska-kukulska@jmk.waw.pl
www.jmk.waw.pl

 

przeczytaj cały artykuł

Bariery i zagrożenia wynikające z nadrzędności regulacji unijnych nad wewnętrznymi regulacjami prawnymi – część pierwsza

Autor: Dr Ewa Grabska-Kukulska   |   Data publikacji: środa, 18 grudnia 2024 00:00

Wewnętrzne regulacje prawne mają znaczący wpływ na poziom bezpieczeństwa państwa oraz w sposób bezpośredni oddziałują na przedsiębiorców oraz na funkcjonowanie całego sektora przedsiębiorstw. Odzwierciedlają to przeprowadzone analizy rynku. Regulacje te wynikają z unijnych, z których najważniejsze dla przedsiębiorców odnoszą się do prowadzonej przez nich działalności gospodarczej [1].

Jak wskazuje szerokie orzecznictwo, po akcesji Polski do Unii Europejskiej regulacje unijne wiodą prym przed krajowymi. Na mocy Traktatu o przystąpieniu Rzeczypospolitej Polskiej do Unii Europejskiej z dniem 1 maja 2004 r. zaczęło obowiązywać w Polsce prawo Unii Europejskiej[2], bądź bezpośrednio, bądź wymaga wdrożenia do krajowego porządku prawnego.
Na porządek prawny Unii Europejskiej składa się prawo pierwotne oraz prawo wtórne, uzupełniane orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS), który został powołany w celu kontrolowania przestrzegania oraz dokonywania wykładni prawa wspólnotowego. W jednym z wydanych orzeczeń ETS zajął stanowisko, że „Europejska Wspólnota Gospodarcza (obecnie Wspólnota Europejska) stanowi nowy porządek międzynarodowoprawny, na rzecz którego państwa zredukowały, jakkolwiek w ograniczonym zakresie, swe prawa suwerenne” [3] oraz, że „poprzez utworzenie na czas nieograniczony Wspólnoty, posiadającej własne organy, wyposażonej w osobowość prawną, w zdolność prawną i zdolność do reprezentacji w sferze międzynarodowej, w szczególności w prawa suwerenne wywodzące się z ograniczenia kompetencji państw członkowskich lub z przekazania przez państwa członkowskie swych uprawnień Wspólnocie, państwa członkowskie ograniczyły swoje prawa suwerenne [4] ale nie wykonywanie tych praw, gdzie powrót kompetencji powierzonych wspólnotom do państw członkowskich możliwy jest wyłącznie na podstawie wyraźnego przepisu traktatowego[5]”.
Podstawową zasadą prawa wspólnotowego, ustaloną w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, jest zasada nadrzędności, która przewiduje, że prawo pierwotne oraz akty wydane na jego podstawie będą stosowane przed prawem krajowym. Do aktów prawa pierwotnego zalicza się przede wszystkim traktaty wraz z towarzyszącymi im załącznikami i protokołami[6]. Akty te stają się częścią krajowych systemów prawnych bez potrzeby dokonywania jakichkolwiek czynności transpozycyjnych i wywierają skutki bezpośrednie. W stosunku do jednostek, obowiązują we wszystkich państwach członkowskich i są zintegrowane z ich systemami prawnymi, a obowiązywanie regulacji zależy jedynie od ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Warunkiem związania podmiotów przepisami dyrektyw jest ich wdrożenie do krajowego porządku prawnego[7].
W celu wykazania nadrzędności regulacji unijnych i stosowania prawa unijnego zasadnym jest przytoczenie wydanych wyroków Sądów, w których to Sądy odmówiły zwrotu należności celnych, oddalając jednocześnie skargę[8]. W wydanych wyrokach Sąd odmówił przedsiębiorcy zwrotu należności celnych wraz z odsetkami za okres od dnia zapłaty do dnia ich zwrotu[9], pobranych w stosunku do zgłoszeń celnych dokonanych w Urzędach Celnych, opierając swoje uzasadnienie o przepisy Wspólnotowego Kodeksu Celnego[10]. Sądy uznały, że z chwilą przystąpienia Polski do Unii Europejskiej z dniem 01 maja 2004 r. na mocy art. 2 Aktu dotyczącego warunków przystąpienia, Polska zobowiązała się przestrzegać postanowień traktatów założycielskich i aktów przyjętych przez instytucje Wspólnot, na zasadach określonych w tych traktatach. Dorobek prawny Wspólnoty został inkorporowany do krajowego porządku prawnego i stał się prawem obowiązującym. Dotyczy to także wspólnotowego prawa celnego, gdzie przepisy prawa celnego stały się z dniem akcesji źródłem prawa[11]. Teksty aktów instytucji przyjętych przed przystąpieniem i sporządzone przez Radę, Komisję lub Europejski Bank Centralny w języku polskim są od dnia przystąpienia tekstami autentycznymi na tych samych warunkach, co teksty sporządzone w obecnych jedenastu językach. Rozporządzenie wspólnotowe ma zasięg ogólny, więc w całości powinno być bezpośrednio stosowane z dniem akcesji[12]. Tak też „przystąpienie do Unii spowodowało, że jej system prawny stał się systemem własnym przystępującego. W wyniku akcesji Polski do UE powstał porządek prawny obejmujący dotychczasowy system prawa lokalnego oraz całe acquis communautaire”[13]. Od daty przystąpienia Polski do Wspólnoty oba porządki prawne funkcjonują równolegle, wspólnie i jednocześnie, przy czym wspólnotowa część porządku prawnego podlega własnym regułom interpretacji i kontroli zastrzeżonej tylko dla organów wspólnotowych. Zatem, ponieważ zagadnienie dotyczy stosowania prawa wspólnotowego, to i w prawie wspólnotowym należy szukać jego rozwiązania[14]. Powołanie się na brak tłumaczenia aktu na język państwa członkowskiego nie stanowi przeszkody do jego zastosowania[15], co więcej całkowicie sprzeczne z wymogami pewności prawa byłoby przyjęcie, że w sprawach objętych regulacją wspólnotową, od czasu akcesji i utraty mocy obowiązującej przez poprzednio obowiązujące przepisy krajowe, do czasu oficjalnego ogłoszenia aktów wspólnotowych w języku polskim, istniała próżnia prawna. Spór sprowadzał się do rozstrzygnięcia kwestii dopuszczalności stosowania do towarów objętych zgłoszeniami celnymi dokonanymi po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej postanowień przepisów prawa wspólnotowego, których publikacja w języku polskim nastąpiła później. 

 


 

 

 

Literatura:
1) 

[1] Ustawa z dnia 19 listopada 1999 r.- Prawo działalności gospodarczej, Ustawa z dnia 14 lutego 2003 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych, Ustawa z dnia 12 października 1994 r. o ochronie obrotu gospodarczego i zmianie niektórych przepisów prawa karnego, Ustawa z dnia 15 września 2000 r. Kodeks spółek handlowych - Ustawa z dnia 25 września 1981 r. o przedsiębiorstwach państwowych Dz.U.2023.0.437, Ustawa z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, Ustawa z dnia 16 listopada 2000 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu – Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 25 czerwca 2002 r. w sprawie szczegółowych warunków zawierania i wykonywania umów sprzedaży między przedsiębiorcami a konsumentami, Ustawa z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego, Rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 9 grudnia 2013 r. w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej przedsiębiorcy wykonującego działalność gospodarczą w zakresie usług ochrony osób i mienia, Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 27 kwietnia 2004 r. w sprawie przygotowania systemu kierowania bezpieczeństwem narodowym, Ogłoszenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 11 maja 2004 r. w sprawie stosowania prawa Unii Europejskiej, Ustawa z dnia 3 lutego 1995 r. o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu praktykom monopolistycznym, Ustawa z dnia 7 kwietnia 1989 r. Prawo o stowarzyszeniach, Ustawa z dnia 6 kwietnia 1984 r. o fundacjach, Ustawa z dnia 20 sierpnia 1997 r. o Krajowym Rejestrze Sądowym.
[2] Ogłoszenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 11 maja 2004 r. w sprawie stosowania prawa Unii Europejskiej - Dziennik Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 30 kwietnia 2004 r. Nr 90, poz. 864, Na mocy Traktatu o przystąpieniu Rzeczypospolitej Polskiej do Unii Europejskiej z dniem 1 maja 2004 r. zaczęło obowiązywać w Polsce prawo Unii Europejskiej. Traktat został ogłoszony w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 30 kwietnia 2004 r. Nr 90, poz. 864.
[3] Orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 5.02.1963 w sprawie van Gend en Loos.
[4] Orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 15.07.1964 w sprawie Flaminio Costa przeciwko ENEL.
[5] Orzeczenie ETS z dnia 13.07.1972 w sprawie Komisja WE przeciwko Republice Włoskiej, orzeczenie z dnia 14.12.1971 w sprawie Komisja WE przeciwko Republice Francuskiej ETS w: Z. Hurlej, Zasada kompetencji przyznanych w prawie wspólnotowym a suwerenność państw członkowskich, Przegląd Prawa i Administracji LXXVII, Wrocław 2008 r., Nr 3052, str. 133.
[6] Obecnie do obowiązujących traktatów należą m.in. Traktat o ustanowieniu Wspólnoty Europejskiej, Traktat o ustanowieniu Europejskiej Wspólnoty Energii Atomowej oraz Traktat o Unii Europejskiej. Ponadto do prawa pierwotnego zalicza się wszelkie kolejne traktaty nowelizujące oraz traktaty o przystąpieniu nowych państw.
[7] Zgodnie z art. 249 Traktatu o ustanowieniu Wspólnoty Europejskiej do aktów wspólnotowego prawa wtórnego należy zaliczyć rozporządzenia, dyrektywy, decyzje, zalecenia i opinie.
[8] I SA/Bd 212/10 - Wyrok WSA w Bydgoszczy, wyrok WSA w Warszawie z dnia 29 lipca 2010 r., V SA/Wa 1562/09, wyrok WSA w Gdańsku z dnia 24 maja 2006r. sygn. akt III SA/Gd 45/06 publ. ONSAiWSA 1/2007 poz. 18.
[9] Wyrok WSA w Warszawie z dnia 29 lipca 2010 r., V SA/Wa 1562/09 w którym Prawodawca określił w przepisach art. 900 - 903 RWKC w sposób szczegółowy i enumeratywny sytuacje uzasadniające ewentualne orzeczenie o zwrocie cła przez właściwy krajowy organ celny. Art. 904 RWKC wskazuje natomiast kiedy zwrot cła nie jest możliwy. Inne sytuacje niewskazane w tych przepisach nie zostały jednoznacznie uregulowane, a prawodawca stwierdził jedynie, iż chodzić ma o szczególnie uzasadnione sytuacje wynikające z okoliczności, w których zainteresowanej osobie nie można przypisać oszustwa lub oczywistego zaniedbania (art. 899 ust. 2 RWKC). Jest to tzw. ogólna klauzula słuszności, której zastosowanie pozostawiono uznaniu krajowego organu celnego.
[10] Rozporządzenie Rady (EWG) NR 2913/92 z dnia 12 października 1992 r. ustanawiające Wspólnotowy Kodeks Celny, Dz. U.UE.L 1992 nr 302 poz. 1 art. 236.
[11] Sąd powołał się również na art. 53 Traktatu o Unii Europejskiej, art. 314 Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską oraz art. 61 Aktu Przystąpienia.
[12] Wyrok WSA w Bydgoszczy z dnia 20 kwietnia 2010 r., I SA/Bd 212/10. Uzasadniając swój wniosek powołał się na wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS) z 11 grudnia 2007 r. w sprawie C-161/06 Skoma-Lux przeciwko Celni Reditelstvi Olomouc, w którym stwierdzono, że artykuł 58 aktu dotyczącego warunków przystąpienia do Unii Europejskiej Republiki Czeskiej, Republiki Estońskiej, Republiki Cypryjskiej, Republiki Łotewskiej, Republiki Litewskiej, Republiki Węgierskiej, Republiki Malty, Rzeczypospolitej Polskiej, Republiki Słowenii i Republiki Słowackiej oraz dostosowań w traktatach stanowiących podstawę Unii Europejskiej sprzeciwia się temu, aby obowiązki zawarte w przepisach wspólnotowych, które nie zostały opublikowane w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej w języku nowego państwa członkowskiego, jeżeli język ten jest językiem urzędowym Unii, mogły zostać nałożone na jednostki w tym państwie, nawet jeżeli mogły one zapoznać się z tymi przepisami przy użyciu innych środków.
[13] Ewa Łętowska glosa do orzeczenia NSA z 21 października 2004 r., sygn. akt FSK 571/04, OSP 2005/5/71 - orzeczenie jest jednym z pierwszych, gdzie Naczelny Sąd Administracyjny wypowiedział się w kwestii pytania prejudycjalnego adresowanego do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.
[14] Wyrok naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 kwietnia 2008r. w sprawie sygn. akt I GSK 964/07 oraz wyrok WSA w Warszawie z dnia 29 lipca 2010 r., V SA/Wa 1562/09, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 kwietnia 2008 r. w sprawie sygn. akt I GSK 964/07.
[15] Europejski Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z 15 maja 1986 r. w sprawie Oryzomyli Kavallas (C-160/84) nie zakwestionował zasady stosowania całości prawa wspólnotowego w pełni bez względu na brak oficjalnej publikacji konkretnego aktu w języku państwa przystępującego, uznał to natomiast za jeden z „wysoce wyjątkowych czynników” usprawiedliwiających w konkretnej sytuacji faktycznej uniknięcie przez jednostkę negatywnych konsekwencji niedostosowania się do regulacji wspólnotowej.

 


 

Dr Ewa Grabska-Kukulska
jest prawnikiem, ekonomistą, politykiem celnym, a przede wszystkim praktykiem od 30 lat zajmującym się wymianą towarową i procedurami celnymi zarówno w firmach jak i na styku administracja celno-skarbowej – przedsiębiorca. Prowadzi analizę celną, audyty i ocenę ryzyka związane z procedurami celnymi dla przedsiębiorców.
Kontakt do autorki:
tel. 601240210,
e-mail: ewa.grabska-kukulska@jmk.waw.pl
www.jmk.waw.pl

 

przeczytaj cały artykuł

Czy można podzielić się nieruchomością?

Autor: Monika Hernik-Oko   |   Data publikacji: środa, 18 grudnia 2024 00:00

 

Nieruchomości mogą być przedmiotem własności bądź współwłasności. Gdy są przedmiotem własności, czyli należą do jednej osoby albo do małżonków na prawach wspólności ustawowej majątkowej małżeńskiej, to spór o nią może dotyczyć co najwyżej podziału majątku wspólnego. Gdy są przedmiotem współwłasności, to możliwość wystąpienia konfliktu jest większa.

Gdy strony nie mogą dojść do porozumienia w kwestii zniesienia współwłasności, mogą złożyć wniosek do sądu. Zgodnie z treścią art. 212 § 2 kodeksu cywilnego rzecz, która nie daje się podzielić, może być przyznana stosownie do okoliczności jednemu ze współwłaścicieli z obowiązkiem spłaty pozostałych albo sprzedana stosownie do przepisów kodeksu postępowania cywilnego. Opcja ta może okazać się najmniej korzystna dla obu stron. Nie dość, że postępowanie sądowe może trwać kilka lat, to proces sprzedaży może się przedłużać i przynieść niezadowalającą kwotę uzyskaną ze sprzedaży.

Inny rodzaj konfliktów związanych ze współwłasnością nieruchomości dotyczy podziału do korzystania z części wspólnych. W budynkach jednorodzinnych, w których wydzielone zostały lokale, nieruchomość wspólną stanowią zgodnie z art. 3 ustawy o własności lokali grunt oraz części budynku i urządzenia, które nie służą wyłącznie do użytku właścicieli lokali, zatem między innymi dach, elewacja, klatka schodowa, jeśli taka jest, a także działka, na której posadowiony jest budynek. Należy tu zaznaczyć, że udział w nieruchomości wspólnej jest prawem związanym z własnością lokalu i nie można nim osobno rozporządzać, a także że – zgodnie z powołanym wyżej art. 3 ustawy o własności lokali – dopóki trwa odrębna własność lokali, nie można żądać zniesienia współwłasności nieruchomości wspólnej.

Podobna sytuacja ma miejsce, gdy z budynku nie można wydzielić samodzielnych lokali, na przykład gdy współwłaściciele korzystają z pomieszczeń, do których wejścia prowadzą ze wspólnego korytarza. W takich sytuacjach stronom pozostaje umowa o podział do korzystania (quoad usum). Pozwala on na uniknięcie lub rozwiązanie sporów na tle korzystania z rzeczy wspólnej, a także ponoszenia kosztów na jej utrzymanie.

Sądy coraz częściej kierują sprawy o zniesienie współwłasności lub podział do korzystania do mediacji. Mediacja znacznie ogranicza koszty i pozwala na zdecydowanie szybsze wypracowanie akceptowalnego rozwiązania.

Spory o zniesienie współwłasności, o korzystanie z części wspólnych i o dokonanie podziału do korzystania mogą trwać kilka, a nawet kilkanaście lat… Postępowanie przed sądem to może być kolejnych kilka lat, a ostateczne rozstrzygnięcie sądu może nie być zadowalające dla żadnej ze stron.

W dniu 28 maja 2014 r. Sąd Okręgowy w Świdnicy, II Wydział Cywilny Odwoławczy w sprawie o zniesienie współwłasności na skutek apelacji uczestników postępowania od postanowienia Sądu Rejonowego w Świdnicy z dnia 12 listopada 2013 r., sygn. akt I Ns 531/09 postanowił oddalić apelację. Postanowieniem, od którego złożono apelację, dokonano zniesienia współwłasności nieruchomości przez ustanowienie odrębnej własności dwóch lokali mieszkalnych, z określeniem udziałów w nieruchomości wspólnej, i przyznano prawo własności tych lokali na rzecz wnioskodawców i uczestników postępowania, a także zasądzono od uczestników na rzecz wnioskodawców 160 000 zł tytułem dopłaty. Sąd podkreślił, iż zniesienie współwłasności nieruchomości w zakresie znajdującego się na niej budynku może nastąpić przez jego fizyczny podział, ale tylko pionowo, albo też przez podział fizyczny w obszarze zajmowanym przez wyodrębnione samodzielne lokale. W rozpatrywanej sprawie zastosowano drugi ze sposobów, podkreślając, że wyodrębnieniu może podlegać nie tylko samodzielny lokal mieszkalny, lecz także lokal o innym przeznaczeniu – jak w tej sprawie – sklep. W apelacji uczestnicy postępowania wnieśli o zmianę zaskarżonego postanowienia i zniesienie współwłasności przy uwzględnieniu jak najbardziej zbliżonych udziałów stron lub jego uchylenie i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Sąd Okręgowy stwierdził, iż apelacja nie podlega uwzględnieniu i wskazał, że celem postępowania o zniesienie współwłasności jest nowe ukształtowanie prawa własności rzeczy stanowiącej przedmiot współwłasności przez pozbawienie go cech wspólności; a podział fizyczny jest podstawowym sposobem zniesienia współwłasności, preferowanym przez ustawodawcę.

Oznacza to, że w sytuacji, gdy zniesienie współwłasności następuje z mocy orzeczenia sądu, powinien on brać pod uwagę przede wszystkim ten sposób wyjścia z niepodzielności, chyba że nie są nim zainteresowani sami współwłaściciele – taka sytuacja w rozpatrywanej sprawie nie miała miejsca. Sąd stwierdził, że dążenie do tego, aby wysokość udziałów współwłaścicieli była zbliżona, prowadziłoby w realiach sprawy do zmiany charakteru lokalu mieszkalnego skarżących przez jego znaczne zmniejszenie i przyznanie części pomieszczeń wnioskodawcom, co w konsekwencji uniemożliwiałoby dokonanie zniesienia współwłasności przez ustanowienie odrębnej własności lokali, którego celem jest przecież całkowite oddzielenie od siebie dotychczasowych współwłaścicieli.

Sygnatura akt opisanej wyżej sprawy wskazuje, że pozew został złożony w 2009 r., postanowienie w pierwszej instancji zostało wydane po 4 latach, postępowanie odwoławcze to kolejny rok! Koszty biegłych mogły wynieść nawet do 10.000 zł. Mimo wydania przez Sąd postanowienia o zniesieniu współwłasności, strony dalej funkcjonowały obok siebie. Proces zapewne nie poprawił ich relacji, o ile nie pogorszył. Kosztów, stresu i nerwów można było uniknąć. I ułożyć relacje, aby były chociaż poprawne, w mediacji.

 


 

Mediacja jest alternatywną dla sądu metodą rozwiązywania sporów – rozwiązywania, a nie rozstrzygania.
Z mediacji obie strony wychodzą „wygrane”, bo wspólnie wypracowały rozwiązanie, a nie dostały rozstrzygnięcie narzucone przez sąd.
Mediacja jest dobrowolna – strony mogą nie wyrazić zgody na mediację, jak również w każdej chwili mogą z niej zrezygnować.
Mediator nie narzuca rozwiązań, nie ocenia propozycji stron ani nie staje po żadnej ze stron – jest bezstronny i neutralny.
Mediacja jest poufna – mediator i strony są związane tajemnicą; mediator nie może być przesłuchany przez sąd co do faktów i okoliczności, o których dowiedział się w trakcie mediacji.
Mediacja jest procesem niesformalizowanym – można o nią wnioskować na każdym etapie postępowania sądowego, a także przed skierowaniem sprawy na drogę sądową, w każdej chwili można z niej zrezygnować, jak również wrócić do niej, z tym że w przypadku mediacji ze skierowania sądu winno to nastąpić przed wydaniem orzeczenia końcowego.

 


 

mgr inż. Monika Hernik-Oko
prawnik, mediator, Członek Zarządu Stowarzyszenia #wartomediować
tel. 661 860 393
www.wartomediowac.pl
39 mediatorów w całej Polsce: www.wartomediowac.pl/znajdz-mediatora/

 

przeczytaj cały artykuł
Strona 3 z 43

Najnowszy numer
6/2025 (139)

grudzień 2025 – styczeń 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

SPRZEDAM BELLANI – SUPERMODULO
2025-11-26 00:00:00
SPRZEDAM używaną maszynę BELLANI – SUPERMODULO, rok produkcji 2008. Maszyna w bardzo dobry stanie, po remoncie w 2024 roku. Miejsce: okolice Krakowa. Cena 75 000 zł Tel. 609 102 580

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.