Reklama


Vademecum kamieniarza

„Rozwód” pracodawcy z pracownikiem

Autor: Monika Hernik-Oko   |   Data publikacji: niedziela, 15 września 2024 10:41

131_42_1.jpg

Każdy rozwód jest trudny – czy to ten rozumiany dosłownie, czyli rozwiązanie małżeństwa, czy to „rozwód” w biznesie opisany w jednym z poprzednich numerów Kuriera Kamieniarskiego w sprawie o rozwiązanie spółki cywilnej, czy też zakończenie umowy zawartej pomiędzy pracodawcą a pracownikiem.

Spory pomiędzy pracodawcą i pracownikiem występują tak samo, jak w każdej innej sprawie, w której strony kierują się przede wszystkim własnym interesem, bez względu na potrzeby drugiej strony. Najprostszym rozwiązaniem sporu jest rozmowa i wspólne wypracowanie porozumienia. Jest to rozwiązanie najprostsze, a jednocześnie najtrudniejsze, gdyż wymaga współpracy stron. Nie zawsze jest to jednak możliwe i wtedy spór poddawany jest pod rozstrzygnięcie sądu.

W sprawach pomiędzy pracodawcą i pracownikiem, podobnie jak w innych sprawach cywilnych, sąd na każdym etapie postępowania może skierować strony do mediacji. Także każda ze stron ma prawo złożyć wniosek o przeprowadzenie mediacji.
Przedmiotem mediacji mogą być sprawy dotyczące rozwiązywania umów o pracę, warunków pracy i płacy, obowiązków i praw pracodawcy lub pracownika, mobbingu czy też zakazu konkurencji. Jedynym ograniczeniem jest dopuszczalność przez prawo zawarcia ugody w danej sprawie - stosowanie mediacji jest wyłączone w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych.

Mediacja pozwala na w miarę szybki „rozwód” na warunkach zaakceptowanych przez obie strony. Najwięcej spraw trafiających do mediacji to sprawy dotyczące zakończenia stosunku pracy. W mediacji strony mogą uzgodnić inny niż pierwotnie sposób jego zakończenia. Sąd Najwyższy w jednym z orzeczeń potwierdził, iż „zmiana sposobu rozwiązania umowy o pracę jest możliwa, nie tylko przed ustaniem zatrudnienia, ale nawet po ustaniu zatrudnienia. Dopuszcza się umowy (także sądowe) oparte na cofnięciu oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia i zgodne przyjęcie w to miejsce innego sposobu rozwiązania umowy (na przykład za porozumieniem stron)” (postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 15 grudnia 2020 r., III PK 26/20). Pracownik może wystąpić do sądu np. z pozwem o odszkodowanie za rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia. Z takim samym pozwem może wystąpić pracodawca. Większość spraw z zakresu prawa pracy jest inicjowanych przez pracowników.
W sytuacji, gdy pojawiają się roszczenia majątkowe, mediacja jest najlepszym sposobem na zakończenie sporu, gdyż można nią objąć wszelkie roszczenia, również nieobjęte pozwem.

W jednej ze spraw, zawisłej przed Sądem Rejonowym w Giżycku IV Wydział Pracy, powódka wniosła o zasądzenie na jej rzecz kwoty 12 767,20 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 5 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty. Podniosła, iż pozwany prowadzi działalność gospodarczą w branży kamieniarskiej. Zatrudniona była u pozwanego na podstawie umowy o pracę na czas określony w pełnym wymiarze czasu pracy od czerwca 2013 r. Początkowo współpraca stron układała się dobrze, zatrudniona wykonywała swoje obowiązki zgodnie z umową o pracę. Krótko po zawarciu umowy pozwany bez żadnych ustaleń z powódką zmienił jej warunki zatrudnienia i nakazał, aby pracowała także w soboty. Od poniedziałku do piątku powódka pracowała w godzinach od 9.00 do 16.00, w soboty musiała odpracować po 1 godzinie z każdego dnia. Za przepracowane soboty nie zostało wypłacone jej wynagrodzenie za pracę w soboty. Powódce zależało na pracy, więc nie miała odwagi przeciwstawić się pracodawcy. Obawiała się, że jak tylko podejmie temat, pozwany ją zwolni. Dnia 14 sierpnia 2019 r. pozwany rozwiązał z powódką umowę o pracę z zachowaniem dwutygodniowego okresu wypowiedzenia, który upłynął w dniu 31 sierpnia 2019 r. Powódka w dniu 8 sierpnia 2019 r. złożyła skargę na pracodawcę do Państwowej Inspekcji Pracy. W trakcie przeprowadzonej kontroli ustalono, że pracodawca prowadził ewidencję czasu pracy i listy obecności, z których nie wynikało, że powódka pracuje w soboty. Powódka została przesłuchana, z jej wyjaśnień wynikało, że pracowała w soboty nie otrzymując za to wynagrodzenia lub czasu wolnego. W związku z podejrzeniem popełnienia wykroczenia przeciwko prawom pracownika Inspektor Pracy wszczął postępowanie w sprawie o wykroczenia.

Pozwany wnosił o oddalenie powództwa w całości. Zakwestionował prezentowane przez powódkę w pozwie stanowisko, ponadto podniósł zarzut przedawnienia roszczenia za okres przed 4 marca 2017 r. Wskazał, że pozew złożony został w dniu 4 marca 2020 roku zatem roszczenie przed datą 4 marca 2017 r. uległo przedawnieniu. Według pozwanego powódka pracowała w pełnym wymiarze czasu pracy, od poniedziałku do piątku w godzinach od 9.00 do 17.00. Miała swobodę w codziennej organizacji pracy, posiadała klucze do punktu sprzedaży i mogła przebywać w punkcie również w innych godzinach. Z uwagi na sprawy osobiste często zwalniała się u pracodawcy mając świadomość, że czas zwolnienia powinna odpracować w innym terminie. Zdarzało się, że powódka odpracowywała czas zwolnień w soboty umawiając się z klientami lub nadrabiając sprawy biurowe, a zapłaty wynagrodzenia za pracę w sobotę nie domagała się, ponieważ wiedziała, że jest to forma odpracowania za udzielone jej zwolnienie na załatwianie spraw osobistych.

W sprawie przesłuchano pracowników pozwanego, wzięto też pod uwagę wyniki kontroli PIP. Pozew wpłynął do Sądu 13 czerwca 2020 r., wyrok zapadł 25 listopada 2022 r., zatem ponad dwa lata po złożeniu pozwu. Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 8 468,33 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 13 czerwca 2020r. do dnia zapłaty, a ponadto nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 750,00 zł tytułem opłaty sądowej, od uiszczenia której powódka była zwolniona, oraz kwoty 1714,00 zł tytułem zwrotu wydatkowanych tymczasowo przez Skarb Państwa kosztów procesu.

Czy któraś ze stron była zadowolona z wyniku procesu? Można domniemywać, że nie. Powódka – bo nie została zasądzona na jej rzecz wnioskowana przez nią kwota, pozwany – bo jednak został zobowiązany do zapłaty kwoty w wysokości mniej więcej 3/4 kwoty wnioskowanej, a ponadto wynikiem sporu była kontrola PIP, która wykazała nieprawidłowości, co wiązało się z kolejnymi pozaprocesowymi konsekwencjami. Obie strony wyszły z sądu z poczuciem przegranej.

Skierowanie sprawy do mediacji mogło przynieść inny wynik: być może pozwany zgodziłby się zapłacić kwotę niekoniecznie wnioskowaną przez powódkę, ale taką, która dla obu stron byłaby akceptowalna. Ponadto strony zaoszczędziłyby czas i oszczędziłyby sobie niepotrzebnego, trwającego ponad dwa lata stresu. A przede wszystkim, żadna ze stron nie miałaby poczucia przegranej.


Mediacja jest alternatywną dla sądu metodą rozwiązywania sporów – rozwiązywania, a nie rozstrzygania.
Z mediacji obie strony wychodzą „wygrane”, bo wspólnie wypracowały rozwiązanie, a nie dostały rozstrzygnięcie narzucone przez sąd.
Mediacja jest dobrowolna – strony mogą nie wyrazić zgody na mediację, jak również w każdej chwili mogą z niej zrezygnować.
Mediator nie narzuca rozwiązań, nie ocenia propozycji stron ani nie staje po żadnej ze stron – jest bezstronny i neutralny.
Mediacja jest poufna – mediator i strony są związane tajemnicą; mediator nie może być przesłuchany przez sąd co do faktów i okoliczności, o których dowiedział się w trakcie mediacji.
Mediacja jest procesem niesformalizowanym – można o nią wnioskować na każdym etapie postępowania sądowego, a także przed skierowaniem sprawy na drogę sądową, w każdej chwili można z niej zrezygnować, jak również wrócić do niej, z tym że w przypadku mediacji ze skierowania sądu winno to nastąpić przed wydaniem orzeczenia końcowego.


mgr inż. Monika Hernik-Oko
prawnik, mediator, Członek Zarządu Stowarzyszenia #wartomediować
tel. 661 860 393
www.wartomediowac.pl
39 mediatorów w całej Polsce: www.wartomediowac.pl/znajdz-mediatora/

 

przeczytaj cały artykuł

RODO: Dane osobowe w social mediach

Autor: Artur Majchrzycki   |   Data publikacji: środa, 24 lipca 2024 06:39

kk130social-media.jpg

Czy wszystkie działania w mediach społecznościowych, w wyniku których ujawniamy dane osobowe, mają charakter czysto osobisty lub są o domowym charakterze?

RODO nie ma zastosowanie do przetwarzania danych osobowych przez osobę fizyczną w ramach czynności o takim właśnie charakterze. Jednak w niektórych przypadkach działanie użytkownika social mediów wykracza poza cel domowy i można uznać, że użytkownik przejmuje część obowiązków Administratora Danych.
Zgodnie z opinią Grupy Roboczej art. 29 działaniem w social mediach, które wykracza poza obszar czysto osobisty lub domowy charakter, jest używanie ich jako platformy współpracy w ramach przedsiębiorstwa lub stowarzyszenia.

Inna opinia Grupy Roboczej art. 29 stwierdza, że w niektórych przypadkach użytkownicy mogą mieć wiele kontaktów z osobami trzecimi, z których nie wszystkich mogą faktycznie znać, a duża ilość kontaktów może wskazywać, że cel domowy nie obowiązuje, a użytkownik może być uznany za Administratora danych (Grupa Robocza art. 29, Opinia w sprawie najnowszych osiągnięć w zakresie internetu przedmiotów). Zgodnie z faktami i opinią Grupy dostęp do informacji w mediach społecznościowych mają wyszukiwarki, które indeksują dane oraz osoby spoza grupy samodzielnie wybranych kontaktów, przez co przetwarzanie wykracza poza sferę osobistą lub domową.

Gdy użytkownik zostanie uznany za Administratora Danych, zaczną go obowiązywać regulacje RODO, a w takiej sytuacje dane osobowe muszą być
• przetwarzane zgodnie z prawem, rzetelnie i w sposób przejrzysty dla osoby, której dane dotyczą („zgodność z prawem, rzetelność i przejrzystość”);
• zbierane w konkretnych, wyraźnych i prawnie uzasadnionych celach, i nieprzetwarzane dalej w sposób niezgodny z tymi celami; dalsze przetwarzanie do celów archiwalnych w interesie publicznym, do celów badań naukowych lub historycznych lub do celów statystycznych nie jest uznawane w myśl art. 89 ust. 1 za niezgodne z pierwotnymi celami („ograniczenie celu”);
• adekwatne, stosowne oraz ograniczone do tego, co niezbędne do celów, w których są przetwarzane („minimalizacja danych”);
• prawidłowe i w razie potrzeby uaktualniane; należy podjąć wszelkie rozsądne działania, aby dane osobowe, które są nieprawidłowe w świetle celów ich przetwarzania, zostały niezwłocznie usunięte lub sprostowane („prawidłowość”);
• przetwarzane w sposób zapewniający odpowiednie bezpieczeństwo danych osobowych, w tym ochronę przed niedozwolonym lub niezgodnym z prawem przetwarzaniem oraz przypadkową utratą, zniszczeniem lub uszkodzeniem, za pomocą odpowiednich środków technicznych lub organizacyjnych („integralność i poufność”).
itd.
Użytkownik /Administrator Danych/ powinien upewnić się, że zachodzi jedna z przesłanek legalnego przetwarzania danych osobowych np.:
• osoba, której dane dotyczą, wyraziła zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych w co najmniej jednym określonym celu;
• przetwarzanie jest niezbędne do celów wynikających z prawnie uzasadnionych interesów realizowanych przez administratora lub przez stronę trzecią, z wyjątkiem sytuacji, w których nadrzędny charakter wobec tych interesów mają interesy lub podstawowe prawa i wolności osoby, której dane dotyczą, wymagające ochrony danych osobowych, w szczególności, gdy osoba, której dane dotyczą, jest dzieckiem.
Do innych obowiązków Administratora Danych należy podanie następujących informacji:
• tożsamość Administratora Danych i dane kontaktowe;
• dane kontaktowe Inspektora Ochrony Danych, gdy go powołał;
• cele przetwarzania danych osobowych oraz podstawy prawnej;
• o odbiorcach danych osobowych
itd.

 


 

Artur Majchrzycki – Inspektor Ochrony Danych, ekspert ds. ochrony danych osobowych, audytor Wewnętrzny Systemów Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji zgodnego z ISO/IEC 27001.
Kontakt do autora:
tel. 501 15 11 15
email: a.majchrzycki@moment24.pl

przeczytaj cały artykuł

Mediacje - Gdy konflikty sąsiedzkie eskalują

Autor: Monika Hernik-Oko   |   Data publikacji: środa, 24 lipca 2024 06:25

kk130_mediacje.jpg

Sąd Rejonowy w Świdnicy II Wydział Karny wyrokiem z dnia 20 stycznia 2015 r., w sprawie o sygn. akt II W 293/14, uznał obwinionego za winnego popełnienia wykroczenia z art. 51 § 1 kw, i za to na podstawie tego przepisu wymierzył mu 100 złotych grzywny, a ponadto na podstawie art. 118 § 1 kpw zasądził od obwinionego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Świdnicy koszty sądowe obejmujące kwotę 100 złotych tytułem zryczałtowanych wydatków, oraz kwotę 30 złotych tytułem opłaty karnej.

Sprawa była wynikiem długoletniego konfliktu sąsiedzkiego. Oskarżyciel posiłkowy zamieszkuje wraz z rodziną w bezpośrednim sąsiedztwie posesji, na której znajduje się zakład kamieniarski prowadzony przez ojca obwinionego. Pomiędzy obwinionym a rodziną oskarżyciela posiłkowego istnieje długoletni konflikt na tle funkcjonowania tego zakładu w związku z hałasem – strony wielokrotnie kierowały przeciwko sobie doniesienia i skargi do organów administracyjnych i organów ścigania, zamiast… spróbować mediacji.
W uzasadnieniu wyroku można przeczytać, że w dniu 1 maja 2013 roku (dzień świąteczny, wolny od pracy) na posesji oskarżyciela posiłkowego odbywało się spotkanie rodzinne. Około południa do zakładu sąsiadujacego z posesją przyjechał ojciec obwinionego i włączył maszyny do obróbki kamienia. Hałas zagłuszający rozmowy zmusił uczestników do przeniesienia spotkania do domu. Oskarżyciel posiłkowy zadzwonił na policję informując o zakłóceniu spokoju i domagając się interwencji. W wyniku interwencji maszyny wyłączono. Po odjeździe policjantów do zakładu przyjechał obwiniony i zostawił głośno włączoną muzykę w otwartym samochodzie. Ponownie wezwano policję – patrol zjawił się po około 20 minutach, w momencie gdy obwiniony już stamtąd wyjeżdżał ze ściszoną muzyką. Oskarżyciel posiłkowy poinformował policjantów o przyczynach zgłoszenia i żądania interwencji. Obwiniony, nie bez oporów, został wylegitymowany. Jeszcze tego dnia na teren zakładu ojca obwinionego przyjechał jego drugi syn, który również włączył w samochodzie głośną muzykę. Ponownie wezwano policję – w wyniku interwencji skierowano wniosek o ukaranie za wykroczenie z art. 51 § 1 kw.
Takich spraw pomiędzy tymi samymi osobami było kilka…
* * *
Mediacja w sprawach karnych to sposób dobrowolnego rozwiązywania problemów, powstałych w wyniku przestępstwa, w drodze porozumienia się pokrzywdzonego i podejrzanego lub oskarżonego, z pomocą mediatora. Mediacja może dotyczyć wszystkich przestępstw.

Korzyści dla pokrzywdzonego to:

1. możliwość wpływu na rozwiązanie problemów wynikających z przestępstwa na zaproponowanych przez siebie warunkach,
2. możliwość wypowiedzenia się na temat skutków przestępstwa oraz oczekiwań wobec podejrzanego lub oskarżonego,
3. szansa na szybsze uzyskanie naprawienia szkody lub zadośćuczynienia za doznaną krzywdę
4. i co często niedoceniane, natomiast dla pokrzywdzonego niejednokrotnie bardzo ważne - szansa na usłyszenie słowa „przepraszam”.

Korzyści dla podejrzanego lub oskarżonego

1. możliwość porozumienia się z pokrzywdzonym co do sposobu i terminu naprawienia szkody lub zadośćuczynienia za doznaną krzywdę oraz przeproszenia,
możliwość szybszego zakończenie postępowania karnego, a w konsekwencji szybsze zatarcie skazania,
2. zmniejszenie kosztów postępowania karnego,
3. szansa na łagodniejsze potraktowanie przez sąd.

Sprawa może zostać skierowana do mediacji przez policję, prokuratora lub sąd, na etapie postępowania prowadzonego przez policję lub prokuratora, jak również po wniesieniu sprawy do sądu. Sprawa kierowana jest do mediacji na podstawie postanowienia, w którym zostaje wyznaczony mediator. Prawo do złożenia wniosku skierowanie sprawy do mediacji mają i pokrzywdzony, i podejrzany/oskarżony, jednakże skierowanie sprawy do mediacji jest możliwe tylko po wyrażeniu zgody przez obie strony.
W sprawach karnych postępowanie mediacyjne powinno trwać nie dłużej niż miesiąc. I tak samo jak w sprawach cywilnych, rodzinnych, gospodarczych czy administracyjnych, mediacja jest poufna i prowadzona w sposób neutralny.

Mediacja może zakończyć się zawarciem wspólnie wypracowanej ugody albo jej brakiem.

W sprawach z oskarżenia publicznego zawarcie ugody nie kończy postępowania, ma jednak ten skutek, że zgodnie z treścią art. 53 § 3 kodeksu karnego wymierzając karę sąd bierze także pod uwagę pozytywne wyniki przeprowadzonej mediacji pomiędzy pokrzywdzonym a sprawcą albo ugodę pomiędzy nimi osiągniętą w postępowaniu przed sądem lub prokuratorem. Natomiast w sprawach z oskarżenia prywatnego, zawarcie przez strony ugody w postępowaniu mediacyjnym, powoduje umorzenie postępowania karnego.

Postępowanie mediacyjne w sprawach karnych regulują przepisy ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks postępowania karnego, ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny, ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny wykonawczy oraz rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2003 r. w sprawie wysokości i sposobu obliczania wydatków Skarbu Państwa w postępowaniu karnym i rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 7 maja 2015 r. w sprawie postępowania mediacyjnego w sprawach karnych. Na mocy art. 8 oraz § 9 art. 54 ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia, przepisy dotyczące mediacji w sprawach karnych stosuje się również w sprawach o wykroczenia.

W przytoczonej sprawie kara nie wydaje się być dotkliwa. Jednak należy pamiętać o straconym czasie, nerwach, a także niepewności co do wysokości orzeczonej kary, gdyż w przypadku prawomocnego skazania za wykroczenie na karę aresztu osoba taka jest wpisywana do Krajowego Rejestru Karnego. A to już może zaważyć na przyszłości tej osoby.


mgr inż. Monika Hernik-Oko
prawnik, mediator, Członek Zarządu Stowarzyszenia #wartomediować
tel. 661 860 393
www.wartomediowac.pl
39 mediatorów w całej Polsce: www.wartomediowac.pl/znajdz-mediatora/

przeczytaj cały artykuł

Rzeczoznawca czy biegły?

Autor: Michał Firlej   |   Data publikacji: wtorek, 23 lipca 2024 08:36

130legal.jpg

Rozmawiając z ludźmi ma się wrażenie, że w potocznym rozumieniu „biegły sądowy” i „rzeczoznawca” to pojęcia, które oznaczają to samo. Nie powinniśmy jednak ich rozumieć jako synonimy, ponieważ są to diametralnie różne odpowiedzialności i obowiązki.

Można w skrócie ująć to następująco: biegły sądowy pracuje dla sądów, rzeczoznawca pracuje dla klientów.

BIEGŁY SĄDOWY
W trakcie spraw sądowych lub postępowań prowadzonych przez np. organy ścigania, osoba prowadząca dane postępowanie musi podjąć decyzje na temat różnych gałęzi wiedzy, o których nie ma szczegółowej wiedzy. W tym celu zasięga opinii od osoby znającej tę tematykę, czyli od biegłego sądowego.
Biegły sądowy jest powoływany przez prezesa sądu okręgowego i wpisywany na listę biegłych przy danym sądzie na okres 5 lat z możliwością przedłużenia. By zostać biegłym, należy korzystać z pełni praw cywilnych i obywatelskich, ukończyć 25 lat, posiadać wiadomości specjalistyczne w danej gałęzi nauki, techniki, sztuki, rzemiosła, dać „rękojmię należytego wykonania obowiązków biegłego” oraz wyrazić zgodę na ustanowienie biegłym.
Część wymagań można w łatwy sposób zweryfikować – wiek, niekaralność, zgoda. Ciekawiej jest jednak z potwierdzeniem posiadania wiedzy oraz z rękojmią wykonania obowiązków.
Praktyka, jaką obserwujemy, wskazuje, iż sąd weryfikuje posiadanie wiedzy na podstawie przedstawionych dokumentów w postaci dyplomów ukończenia kierunkowych studiów lub świadectw potwierdzających uzyskanie kwalifikacji w zawodzie, na przykład dyplomu mistrzowskiego, przy czym znane mi są przypadki, gdy powołano biegłego, który nie ukończył żadnej kierunkowej szkoły ani nie posiadał żadnego potwierdzenia weryfikującego jego wiedzę.
Dodatkowym poświadczeniem dla kandydata jest zasięgnięcie o nim opinii w miejscu zatrudnienia lub, w przypadku osób wykonujących wolny zawód, opinii z organizacji zawodowej.
Jak już ktoś został wpisany na listę biegłych sądowych, może otrzymać od sądu lub innej instytucji, np. prokuratury, zlecenie do zaopiniowania spornego tematu. Biegły otrzyma wtedy pytania, na które ma sformułować odpowiedzi po analizie akt i ewentualnych oględzinach. Następnym krokiem są zarzuty do opinii lub pytania uzupełniające ją. Strony mają prawo do podważenia opinii, mogą też wnioskować o zmianę biegłego.
Pamiętać należy, że biegły nie jest sędzią, odpowiada on na pytania sądu i stron, więc bardzo duże znaczenie mają tu właściwie zadane pytania.

RZECZOZNAWCA
Rzeczoznawca to ktoś, kto zna się na danej tematyce na tyle, żeby określić, co zostało dobrze wykonane, a co zostało wykonane niepoprawnie. Tytuł rzeczoznawcy może pochodzić z różnych nadań, na przykład instytucji państwowych (np. Inspekcja Handlowa), stowarzyszeń (np. Polskie Stowarzyszenie Rzeczoznawców i Biegłych Sądowych) lub po prostu firm. Nie ma więc generalnie tu ścisłego wymagania do jakiejś przynależności. Chociaż są przypadki, gdy dobrze wylegitymować się dokumentem rzeczoznawcy oceniającego z poziomu jednostki naukowo-badawczej. Niezależnie jednak od „siły pieczątki” powstająca opinia przede wszystkim powinna być opracowana w sposób niezależny i poprawny merytorycznie.
Rzeczoznawcy występują głównie wtedy, gdy jeszcze jest za wcześnie na sąd. Zlecający zatem w pierwszej kolejności będą wracali się do nich o pomoc w celu potwierdzenia swoich ewentualnych obiekcji co do wykonanej pracy. Bardzo często na tym etapie strony zastanawiają się nad uwikłaniem się w postępowanie sądowe – przy czym najlepszym rozwiązaniem jest uniknięcie sporu w sądzie. Ważnym jest zatem, aby opinia była sporządzona z zachowaniem obiektywizmu. W innym przypadku klient zostanie narażony na poniesienie znacznych kosztów, a takie sytuacje niestety są często obserwowane.
Jak widzimy, jest duża różnica pomiędzy biegłym sądowym i rzeczoznawcą, nie powinno się zatem zrównywać tych funkcji i traktować jako jedno. Obie funkcje są funkcjami o wielkiej wadze, stąd powinno się podchodzić do ich pełnienia z należytą starannością i pokorą.

 


 

OD REDAKCJI: Nazwiska biegłych sądowych można znaleźć na stronach poszczególnych sądów okręgowych. Aktualizowana lista biegłych znajduje się też na www.kurierkamieniarski.pl/biegli. O rzeczoznawców kamieniarskich można natomiast pytać w naszych organizacjach branżowych:
Polski Związek Kamieniarstwa – www.kamieniarze.org.pl
Ogólnopolskie Stowarzyszenie Producentów Wyrobów z Kamienia – www.ospwzk.pl

#michalfirlej

przeczytaj cały artykuł

Zawiłości odpraw celnych – zaczynaj od Wiążących Informacji Taryfowych

Autor: DR Ewa Grabska-Kukulska   |   Data publikacji: wtorek, 23 lipca 2024 08:28

130border.jpg

Każdy przedsiębiorca działający na krajowym rynku chciałby mieć pewność, że przeprowadzane przez niego transakcje są zgodne z procedurą prawa obowiązującego. A także że każdy podmiot uczestniczący w tym procesie wykonuje swoje zadania prawidłowo, to znaczy w sposób nie budzący żadnych wątpliwości. Niestety tak nie jest.

Unii Europejskiej podlegające procedurom celnym dopuszczenia do obrotu przechodzą przez agencje celne, które dokonują ich taryfikacji zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa celnego.
Jeżeli taryfikacja towarowa przeprowadzona jest z gruntu źle, można dokonać zmian poprzez skorygowanie popełnionych błędów taryfikacyjnych. Jeżeli błędy wynikają z nieprawidłowych przyporządkowań odpowiednich kodów CN do odpowiadających im grup towarów i wychwyci to kontrola celno-skarbowa, również jest możliwość skorygowania błędów ad hoc i sprostowanie sporządzonych dokumentów celnych SAD oraz złożonych deklaracji podatkowych – można naprawić błędy i odzyskać wpłacone pieniądze. W tym celu przedsiębiorcy powinni posiadać decyzje Wiążących Informacji Taryfowych (WIT), aby uniknąć błędów popełnianych zarówno przez agencje celne, jak i podmioty dokonujące odprawy celnej towarów.

Wiążące Informacje Taryfowe obligują organy administracji celno-skarbowej nakazując de facto zastosowanie wskazanych w decyzji kodów taryfy celnej, a co za tym idzie i odpowiednich stawek celnych. To gwarancja prawidłowej wysokości długu celnego.
Po przeprowadzonych audytach poprawności dokonywanych taryfikacji towarów w branży kamieniarskiej, okazuje się, że jednemu towarowi przypisywana jest coraz to inna pozycja kodu CN Wspólnotowej Taryfy Celnej. Skutkiem tego jest błędne przypisanie do towaru stawki celnej i określenie również błędnie wysokości długu celnego, podatków akcyzowych i VAT. W wyniku takich działań przedsiębiorca nie dość, że nie ma pewności co do prawidłowo zapłaconych podatków i opłat celno-skarbowych czy akcyzowych, to jeszcze podczas kontroli urzędowych narażony jest na konieczność dopłaty należnych podatków wraz z odsetkami i karami. Ale często zdarza się również i tak, że to przedsiębiorca nadpłacił znacznie należne daniny i przysługuje mu prawo ich zwrotu.
Procedury związane z uzyskaniem decyzji Wiążących Informacji Taryfowych postrzegać należy szeroko z uwagi na fakt, że ich celem jest nie tylko uzyskanie pewności co do prawidłowości przeprowadzonej klasyfikacji celnej towarów i określenie na tej podstawie wysokości opłat celnych i podatkowych, ale i prawidłowe zastosowanie innych środków taryfowych i pozataryfowych służących do określenia wysokości wspomnianego długu celnego i pochodnych mu opłat. Decyzje WIT są środkiem służącym do ułatwienia podmiotom gospodarczym uzyskania oficjalnych informacji dotyczących klasyfikacji taryfowej. Informacje te bezpośrednio przyczyniają się do poprawy zarządzania przedsiębiorstwem oraz zwiększają zyski poprzez znaczną redukcję czasu poświęconego na odprawę celną oraz znaczne zmniejszenie wysokości opłat.

Jednak zasadniczym celem wydanych decyzji Wiążących Informacji Taryfowych jest zapewnienie przejrzystości informacji celnej poprzez zastosowanie jednolitych stawek taryfowych obowiązujących w Unii Europejskiej oraz wyeliminowanie w państwach Unii różnic dotyczących klasyfikacji taryfowej. To także zapewnia równość i prawne zabezpieczenie podmiotów gospodarczych biorących udział w wewnątrzwspólnotowej wymianie towarowej.
Analiza uwarunkowań związanych z decyzjami Wiążących Informacji Taryfowych pozwala stwierdzić, że wyróżniają się one dużą specyfiką i złożoną strukturą wynikającą zarówno z przepisów prawa, jak   wymogów informatycznych związanych z platformą elektroniczną służącą do ich obsługi. Wymogi formalno-prawne i struktura aplikacji Platformy Usług Elektronicznych Skarbowo-Celnych (PUESC) w sposób bezpośredni określa zarówno strukturę WIT, ale i podkreśla znaczenie WIT dla podmiotów gospodarczych. Posiadanie WIT daje wspomnianą pewność prawną co do prawidłowej klasyfikacji towarowej i określenia na tej podstawie wysokości należności celnych i podatkowych.

Upraszczając: należy stwierdzić, że przedmiotem analizy związanej z decyzjami WIT są towary poddane właściwej klasyfikacji celnej z zastosowaniem preferencji wynikających z ich posiadania. Brak Wiążącej Informacji Taryfowej powoduje dowolność interpretacyjną dokonaną nie tylko przez przedsiębiorców, ale i organy celne w odniesieniu do kodyfikacji towarów. Skutkiem tego pojawiają duże rozbieżności co do wymiaru wysokości długu celnego i należności celno-podatkowych oraz dowolność związaną z przypisaniem towarów do odpowiedniego kodu Wspólnotowej Taryfy Celnej.
Brak wyraźnie zaznaczonych przez krajowe organy celne i podatkowe korzyści i preferencji wynikających z posiadania WIT-ów może sugerować, że nie przysparzają one firmom wymiernych zysków ani korzyści. Nic bardziej błędnego. Otóż jak wynika z przeprowadzonych badań – dominująca pozycja trzech państw unijnych, które korzystają w pełni z Wiążących Informacji Taryfowych (Niemcy, Francja, Włochy) mówi sama za siebie. Można przychylić się do stwierdzenia, że gospodarki silniejsze są preferowane co do ilości wydawanych WIT-ów: na 116 224 wydanych decyzji WIT aż 62 014 wydano Niemcom, co stanowi prawie 54% wszystkich wydanych decyzji.

Pewność odnosząca się do preferencji związanych z faktem posiadania decyzji WIT prowadzi do stabilności przedsiębiorstwa odnośnie poprawności wyliczonych należności celnych oraz prawidłowości „zataryfikowanych” towarów, sprawnie przeprowadzonej odprawy celnej. A przy tym do braku kwestionowania decyzji WIT przez organy administracji celno-podatkowej wiążącej organy na terenie całej Unii Europejskiej.


Dr Ewa Grabska-Kukulska
jest prawnikiem, ekonomistą, politykiem celnym, a przede wszystkim praktykiem od 30 lat zajmującym się wymianą towarową i procedurami celnymi zarówno w firmach jak i na styku administracja celno-skarbowej – przedsiębiorca. Prowadzi analizę celną, audyty i ocenę ryzyka związane z procedurami celnymi dla przedsiębiorców.

Kontakt do autorki:

tel. 601240210,
e-mail: ewa.grabska-kukulska@jmk.waw.pl
www.jmk.waw.pl

przeczytaj cały artykuł
Strona 8 z 46
dfgdfgdfg

Najnowszy numer
4/2026 (143)

sierpień-wrzesień 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

noimage
2026-08-18 10:17:04
Z powodu przejścia na emeryturę WYPRZEDAŻ czynnego sklepu kamieniarskiego: artykuły pozłotnicze, szlifierki oraz części zamienne, głowice szlifierskie wahliwe, folie do piaskowania piły, grawerki, narzędzia do rzeźbienia, chemia kamieniarska, akcesoria elektryczne, galanteria nagrobna, artykuły BHP, ściernice diamentowe, segmenty diamentowe i koraliki diamentowe na linkę. Przy zakupie osobistym Okazyjne Ceny! Parkowanie przy sklepie. Możliwość zakupu wraz z lokalem (ok. 50 m2). Kontakt: Strzegom, ul. Św. Anny 13, tel. 691 379 901, diamboz.pl diamboz@o2.pl.

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.