W pierwszej części artykułu dało się zauważyć, że wewnętrzne regulacje prawne nie tylko mają wpływ na poziom bezpieczeństwa państwa i bezpośrednio wpływają na kondycję i poziom zamożności polskich przedsiębiorców, ale przede wszystkim mają niebagatelne znaczenie dla gospodarki krajowej.
Jak wskazuje orzecznictwo i literatura tematu, w odniesieniu dla przykładu do prawa prywatnego międzynarodowego trudno ocenić traktat lizboński jako rewolucyjny. Wręcz przeciwnie: jest on kolejnym, przewidywalnym krokiem na drodze do wypracowania przez UE kompetencji w tej dziedzinie. Trudno również zakładać, że coś w tej materii zmieni się „pod rządami” traktatu lizbońskiego. Choć daje on możliwość uproszczonej zmiany traktatów i rozszerzenia kompetencji unijnych w dziedzinie spraw rodzinnych o transgranicznym charakterze, na razie wydaje się ona czysto teoretyczna. Zmiana w tym zakresie musiałaby zostać zaakceptowana przez wszystkie państwa członkowskie. Pojawia się pytanie, czy kompetencje Unii do przyjmowania aktów w tej dziedzinie w zwykłej procedurze ustawodawczej, a tym samym do ujednolicenia danych kwestii w skali wszystkich państw członkowskich, są faktycznie konieczne i pożądane.[1]
Dyskusyjny wydaje się również fakt ingerowania w poziom poszczególnych gospodarek krajowych stawiając unijną gospodarkę jako nadrzędny cel. Tylko z uwagi na fakt, że traktaty same w sobie nie zawierają przepisów określających relacje między prawem UE a prawem państw członkowskich, a także rozstrzygających konflikty między tymi normami. Pośrednio zasadę pierwszeństwa można wywieść z zasady lojalnej współpracy zawartej w art. 4 ust. 3 Traktatu o Unii Europejskiej[2].
Jak wynika z bogatego orzecznictwa, zasada pierwszeństwa jest konsekwencją przekazania przez państwa członkowskie części praw suwerennych i została sformułowana wprost przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości[3]. Nie jest zasadą hierarchicznej nadrzędności prawa unijnego nad prawem krajowym. Prawo unijne jest odrębnym porządkiem prawnym, który staje się częścią prawa krajowego, i który sądy mają obowiązek stosować. A zasada pierwszeństwa to reguła, która ma rozstrzygać kolizje pomiędzy odrębnymi porządkami prawnymi, powstała, gdy państwa członkowskie zdecydowały się na stworzenie Wspólnoty o charakterze nieograniczonym w czasie, wyposażonej we w własne instytucje i podmiotowość oraz na skutek powierzenia jej części praw suwerennych[4]. Pierwszeństwo prawa wspólnotowego nad prawem krajowym jest absolutne[5]. Traktat ustanawiający jasno wskazuje, że to Trybunał Sprawiedliwości jest właściwy do orzekania w trybie prejudycjalnym o ważności i wykładni aktów przyjętych przez instytucje Wspólnoty, o wykładni statutów, a w przypadku gdy o wskazanie pierwszeństwa zwraca się sąd jednego z Państw Członkowskich, sąd ten może uznać, że decyzja w tej kwestii jest niezbędna do wydania wyroku i zwrócić się do Trybunału Sprawiedliwości o wydanie odpowiedniego orzeczenia[6].
Stosowanie bezpośrednie procedur unijnych wynika bezpośrednio z prawa UE i jest uznawane jako nowy autonomiczny porządek prawny, niemający swego odzwierciedlenia ani w prawie krajowym ani w międzynarodowym i powinno być jednolicie i efektywnie stosowane[7]. Istota zasady pierwszeństwa sprowadza się do nakazu zapewnienia wszystkim normom prawa wspólnotowego przewagi w razie konfliktu z jakąkolwiek wcześniejszą lub późniejszą normą krajową w każdym państwie członkowskim. A tam, gdzie norma prawa wewnętrznego niezgodna jest z prawem wspólnotowym, jest również niewykonalna w obszarze krajowym[8].
Prawo wspólnotowe ma również pierwszeństwo przed normami konstytucyjnymi państw członkowskich, takimi jak prawa podstawowe lub zasady strukturalne konstytucji. Ważność aktu prawa wspólnotowego można badać tylko w stosunku do wyższego rangą prawa wspólnotowego, a nie w stosunku do prawa wewnętrznego[9].
Literatura:
[1] E. Kamard, Wpływ Traktatu Lizbońskiego na unijne prawo prywatne, Politeja 3(54)/2018 Nr 3(54) (2018): Traktat lizboński: dobre rozwiązanie w czasach kryzysów?, str. 225.
[2] Zgodnie z zasadą lojalnej współpracy Unia i Państwa Członkowskie wzajemnie się szanują i udzielają sobie wzajemnego wsparcia w wykonywaniu zadań wynikających z Traktatów. Państwa Członkowskie podejmują wszelkie środki ogólne lub szczególne właściwe dla zapewnienia wykonania zobowiązań wynikających z Traktatów lub aktów instytucji Unii. Państwa Członkowskie ułatwiają wypełnianie przez Unię jej zadań i powstrzymują się od podejmowania wszelkich środków, które mogłyby zagrażać urzeczywistnieniu celów Unii - Dz.U.2004.90.864/30 - Traktat o Unii Europejskiej - tekst skonsolidowany uwzględniający zmiany wprowadzone Traktatem z Lizbony.
[3] Wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 5 lipca 1964 r. w sprawie Flaminio Costa przeciwko E.N.E.L.
[4] A. Zawidzka-Łojek, Prawo Unii Europejskiej a prawo krajowe państw członkowskich, w: red. J. Barcz, System prawa Unii Europejskiej, tom. IV, Źródła prawa Unii Europejskiej, Warszawa 2012, str. 148, w: H. Plichta, Analiza prawna „Dyrektywa w prawie Unii Europejskiej i krajów członkowskich” Wrocław 2020 r., https://lexcultura.pl/wp-content/uploads/2022/03/Dyrektywa-w-prawie-Unii-Europejskiej-i-krajow-czlonkowskich.pdf z dnia 2024.05.10.
[5] Tamże str. 150.
[6] Art. 234 TWE, Traktat ustanawiający WE, EUR-Lex - 12016ME/TXT - EN - EUR-Lex (europa.eu) z dnia 2024.06.01.
[7] Tamże str. 146.
[8] Orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 9 marca 1978 r. w sprawie Simmenthal II, Sprawa 106/77, [1978] ECR, str. 629.
[9] M. Ahlt, M. Szpunar, Prawo europejskie, Warszawa 2005 r., str. 43, A. M. Collins, Skutek bezpośredni i nadrzędność prawa Wspólnoty Europejskiej [w:] Podstawy systemu prawnego Wspólnot Europejskich, pod red. E. Wojtaszek-Mik, Łódź 1998 r., str. 59.
Dr Ewa Grabska-Kukulska
jest prawnikiem, ekonomistą, politykiem celnym, a przede wszystkim praktykiem od 30 lat zajmującym się wymianą towarową i procedurami celnymi zarówno w firmach jak i na styku administracja celno-skarbowej – przedsiębiorca. Prowadzi analizę celną, audyty i ocenę ryzyka związane z procedurami celnymi dla przedsiębiorców.
Kontakt do autorki:
tel. 601240210,
e-mail: ewa.grabska-kukulska@jmk.waw.pl
www.jmk.waw.pl
Wewnętrzne regulacje prawne mają znaczący wpływ na poziom bezpieczeństwa państwa oraz w sposób bezpośredni oddziałują na przedsiębiorców oraz na funkcjonowanie całego sektora przedsiębiorstw. Odzwierciedlają to przeprowadzone analizy rynku. Regulacje te wynikają z unijnych, z których najważniejsze dla przedsiębiorców odnoszą się do prowadzonej przez nich działalności gospodarczej [1].
Jak wskazuje szerokie orzecznictwo, po akcesji Polski do Unii Europejskiej regulacje unijne wiodą prym przed krajowymi. Na mocy Traktatu o przystąpieniu Rzeczypospolitej Polskiej do Unii Europejskiej z dniem 1 maja 2004 r. zaczęło obowiązywać w Polsce prawo Unii Europejskiej[2], bądź bezpośrednio, bądź wymaga wdrożenia do krajowego porządku prawnego.
Na porządek prawny Unii Europejskiej składa się prawo pierwotne oraz prawo wtórne, uzupełniane orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS), który został powołany w celu kontrolowania przestrzegania oraz dokonywania wykładni prawa wspólnotowego. W jednym z wydanych orzeczeń ETS zajął stanowisko, że „Europejska Wspólnota Gospodarcza (obecnie Wspólnota Europejska) stanowi nowy porządek międzynarodowoprawny, na rzecz którego państwa zredukowały, jakkolwiek w ograniczonym zakresie, swe prawa suwerenne” [3] oraz, że „poprzez utworzenie na czas nieograniczony Wspólnoty, posiadającej własne organy, wyposażonej w osobowość prawną, w zdolność prawną i zdolność do reprezentacji w sferze międzynarodowej, w szczególności w prawa suwerenne wywodzące się z ograniczenia kompetencji państw członkowskich lub z przekazania przez państwa członkowskie swych uprawnień Wspólnocie, państwa członkowskie ograniczyły swoje prawa suwerenne [4] ale nie wykonywanie tych praw, gdzie powrót kompetencji powierzonych wspólnotom do państw członkowskich możliwy jest wyłącznie na podstawie wyraźnego przepisu traktatowego[5]”.
Podstawową zasadą prawa wspólnotowego, ustaloną w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, jest zasada nadrzędności, która przewiduje, że prawo pierwotne oraz akty wydane na jego podstawie będą stosowane przed prawem krajowym. Do aktów prawa pierwotnego zalicza się przede wszystkim traktaty wraz z towarzyszącymi im załącznikami i protokołami[6]. Akty te stają się częścią krajowych systemów prawnych bez potrzeby dokonywania jakichkolwiek czynności transpozycyjnych i wywierają skutki bezpośrednie. W stosunku do jednostek, obowiązują we wszystkich państwach członkowskich i są zintegrowane z ich systemami prawnymi, a obowiązywanie regulacji zależy jedynie od ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Warunkiem związania podmiotów przepisami dyrektyw jest ich wdrożenie do krajowego porządku prawnego[7].
W celu wykazania nadrzędności regulacji unijnych i stosowania prawa unijnego zasadnym jest przytoczenie wydanych wyroków Sądów, w których to Sądy odmówiły zwrotu należności celnych, oddalając jednocześnie skargę[8]. W wydanych wyrokach Sąd odmówił przedsiębiorcy zwrotu należności celnych wraz z odsetkami za okres od dnia zapłaty do dnia ich zwrotu[9], pobranych w stosunku do zgłoszeń celnych dokonanych w Urzędach Celnych, opierając swoje uzasadnienie o przepisy Wspólnotowego Kodeksu Celnego[10]. Sądy uznały, że z chwilą przystąpienia Polski do Unii Europejskiej z dniem 01 maja 2004 r. na mocy art. 2 Aktu dotyczącego warunków przystąpienia, Polska zobowiązała się przestrzegać postanowień traktatów założycielskich i aktów przyjętych przez instytucje Wspólnot, na zasadach określonych w tych traktatach. Dorobek prawny Wspólnoty został inkorporowany do krajowego porządku prawnego i stał się prawem obowiązującym. Dotyczy to także wspólnotowego prawa celnego, gdzie przepisy prawa celnego stały się z dniem akcesji źródłem prawa[11]. Teksty aktów instytucji przyjętych przed przystąpieniem i sporządzone przez Radę, Komisję lub Europejski Bank Centralny w języku polskim są od dnia przystąpienia tekstami autentycznymi na tych samych warunkach, co teksty sporządzone w obecnych jedenastu językach. Rozporządzenie wspólnotowe ma zasięg ogólny, więc w całości powinno być bezpośrednio stosowane z dniem akcesji[12]. Tak też „przystąpienie do Unii spowodowało, że jej system prawny stał się systemem własnym przystępującego. W wyniku akcesji Polski do UE powstał porządek prawny obejmujący dotychczasowy system prawa lokalnego oraz całe acquis communautaire”[13]. Od daty przystąpienia Polski do Wspólnoty oba porządki prawne funkcjonują równolegle, wspólnie i jednocześnie, przy czym wspólnotowa część porządku prawnego podlega własnym regułom interpretacji i kontroli zastrzeżonej tylko dla organów wspólnotowych. Zatem, ponieważ zagadnienie dotyczy stosowania prawa wspólnotowego, to i w prawie wspólnotowym należy szukać jego rozwiązania[14]. Powołanie się na brak tłumaczenia aktu na język państwa członkowskiego nie stanowi przeszkody do jego zastosowania[15], co więcej całkowicie sprzeczne z wymogami pewności prawa byłoby przyjęcie, że w sprawach objętych regulacją wspólnotową, od czasu akcesji i utraty mocy obowiązującej przez poprzednio obowiązujące przepisy krajowe, do czasu oficjalnego ogłoszenia aktów wspólnotowych w języku polskim, istniała próżnia prawna. Spór sprowadzał się do rozstrzygnięcia kwestii dopuszczalności stosowania do towarów objętych zgłoszeniami celnymi dokonanymi po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej postanowień przepisów prawa wspólnotowego, których publikacja w języku polskim nastąpiła później.
Literatura:
1)
[1] Ustawa z dnia 19 listopada 1999 r.- Prawo działalności gospodarczej, Ustawa z dnia 14 lutego 2003 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych, Ustawa z dnia 12 października 1994 r. o ochronie obrotu gospodarczego i zmianie niektórych przepisów prawa karnego, Ustawa z dnia 15 września 2000 r. Kodeks spółek handlowych - Ustawa z dnia 25 września 1981 r. o przedsiębiorstwach państwowych Dz.U.2023.0.437, Ustawa z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, Ustawa z dnia 16 listopada 2000 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu – Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 25 czerwca 2002 r. w sprawie szczegółowych warunków zawierania i wykonywania umów sprzedaży między przedsiębiorcami a konsumentami, Ustawa z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego, Rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 9 grudnia 2013 r. w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej przedsiębiorcy wykonującego działalność gospodarczą w zakresie usług ochrony osób i mienia, Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 27 kwietnia 2004 r. w sprawie przygotowania systemu kierowania bezpieczeństwem narodowym, Ogłoszenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 11 maja 2004 r. w sprawie stosowania prawa Unii Europejskiej, Ustawa z dnia 3 lutego 1995 r. o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu praktykom monopolistycznym, Ustawa z dnia 7 kwietnia 1989 r. Prawo o stowarzyszeniach, Ustawa z dnia 6 kwietnia 1984 r. o fundacjach, Ustawa z dnia 20 sierpnia 1997 r. o Krajowym Rejestrze Sądowym.
[2] Ogłoszenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 11 maja 2004 r. w sprawie stosowania prawa Unii Europejskiej - Dziennik Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 30 kwietnia 2004 r. Nr 90, poz. 864, Na mocy Traktatu o przystąpieniu Rzeczypospolitej Polskiej do Unii Europejskiej z dniem 1 maja 2004 r. zaczęło obowiązywać w Polsce prawo Unii Europejskiej. Traktat został ogłoszony w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 30 kwietnia 2004 r. Nr 90, poz. 864.
[3] Orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 5.02.1963 w sprawie van Gend en Loos.
[4] Orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 15.07.1964 w sprawie Flaminio Costa przeciwko ENEL.
[5] Orzeczenie ETS z dnia 13.07.1972 w sprawie Komisja WE przeciwko Republice Włoskiej, orzeczenie z dnia 14.12.1971 w sprawie Komisja WE przeciwko Republice Francuskiej ETS w: Z. Hurlej, Zasada kompetencji przyznanych w prawie wspólnotowym a suwerenność państw członkowskich, Przegląd Prawa i Administracji LXXVII, Wrocław 2008 r., Nr 3052, str. 133.
[6] Obecnie do obowiązujących traktatów należą m.in. Traktat o ustanowieniu Wspólnoty Europejskiej, Traktat o ustanowieniu Europejskiej Wspólnoty Energii Atomowej oraz Traktat o Unii Europejskiej. Ponadto do prawa pierwotnego zalicza się wszelkie kolejne traktaty nowelizujące oraz traktaty o przystąpieniu nowych państw.
[7] Zgodnie z art. 249 Traktatu o ustanowieniu Wspólnoty Europejskiej do aktów wspólnotowego prawa wtórnego należy zaliczyć rozporządzenia, dyrektywy, decyzje, zalecenia i opinie.
[8] I SA/Bd 212/10 - Wyrok WSA w Bydgoszczy, wyrok WSA w Warszawie z dnia 29 lipca 2010 r., V SA/Wa 1562/09, wyrok WSA w Gdańsku z dnia 24 maja 2006r. sygn. akt III SA/Gd 45/06 publ. ONSAiWSA 1/2007 poz. 18.
[9] Wyrok WSA w Warszawie z dnia 29 lipca 2010 r., V SA/Wa 1562/09 w którym Prawodawca określił w przepisach art. 900 - 903 RWKC w sposób szczegółowy i enumeratywny sytuacje uzasadniające ewentualne orzeczenie o zwrocie cła przez właściwy krajowy organ celny. Art. 904 RWKC wskazuje natomiast kiedy zwrot cła nie jest możliwy. Inne sytuacje niewskazane w tych przepisach nie zostały jednoznacznie uregulowane, a prawodawca stwierdził jedynie, iż chodzić ma o szczególnie uzasadnione sytuacje wynikające z okoliczności, w których zainteresowanej osobie nie można przypisać oszustwa lub oczywistego zaniedbania (art. 899 ust. 2 RWKC). Jest to tzw. ogólna klauzula słuszności, której zastosowanie pozostawiono uznaniu krajowego organu celnego.
[10] Rozporządzenie Rady (EWG) NR 2913/92 z dnia 12 października 1992 r. ustanawiające Wspólnotowy Kodeks Celny, Dz. U.UE.L 1992 nr 302 poz. 1 art. 236.
[11] Sąd powołał się również na art. 53 Traktatu o Unii Europejskiej, art. 314 Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską oraz art. 61 Aktu Przystąpienia.
[12] Wyrok WSA w Bydgoszczy z dnia 20 kwietnia 2010 r., I SA/Bd 212/10. Uzasadniając swój wniosek powołał się na wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS) z 11 grudnia 2007 r. w sprawie C-161/06 Skoma-Lux przeciwko Celni Reditelstvi Olomouc, w którym stwierdzono, że artykuł 58 aktu dotyczącego warunków przystąpienia do Unii Europejskiej Republiki Czeskiej, Republiki Estońskiej, Republiki Cypryjskiej, Republiki Łotewskiej, Republiki Litewskiej, Republiki Węgierskiej, Republiki Malty, Rzeczypospolitej Polskiej, Republiki Słowenii i Republiki Słowackiej oraz dostosowań w traktatach stanowiących podstawę Unii Europejskiej sprzeciwia się temu, aby obowiązki zawarte w przepisach wspólnotowych, które nie zostały opublikowane w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej w języku nowego państwa członkowskiego, jeżeli język ten jest językiem urzędowym Unii, mogły zostać nałożone na jednostki w tym państwie, nawet jeżeli mogły one zapoznać się z tymi przepisami przy użyciu innych środków.
[13] Ewa Łętowska glosa do orzeczenia NSA z 21 października 2004 r., sygn. akt FSK 571/04, OSP 2005/5/71 - orzeczenie jest jednym z pierwszych, gdzie Naczelny Sąd Administracyjny wypowiedział się w kwestii pytania prejudycjalnego adresowanego do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.
[14] Wyrok naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 kwietnia 2008r. w sprawie sygn. akt I GSK 964/07 oraz wyrok WSA w Warszawie z dnia 29 lipca 2010 r., V SA/Wa 1562/09, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 kwietnia 2008 r. w sprawie sygn. akt I GSK 964/07.
[15] Europejski Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z 15 maja 1986 r. w sprawie Oryzomyli Kavallas (C-160/84) nie zakwestionował zasady stosowania całości prawa wspólnotowego w pełni bez względu na brak oficjalnej publikacji konkretnego aktu w języku państwa przystępującego, uznał to natomiast za jeden z „wysoce wyjątkowych czynników” usprawiedliwiających w konkretnej sytuacji faktycznej uniknięcie przez jednostkę negatywnych konsekwencji niedostosowania się do regulacji wspólnotowej.
Dr Ewa Grabska-Kukulska
jest prawnikiem, ekonomistą, politykiem celnym, a przede wszystkim praktykiem od 30 lat zajmującym się wymianą towarową i procedurami celnymi zarówno w firmach jak i na styku administracja celno-skarbowej – przedsiębiorca. Prowadzi analizę celną, audyty i ocenę ryzyka związane z procedurami celnymi dla przedsiębiorców.
Kontakt do autorki:
tel. 601240210,
e-mail: ewa.grabska-kukulska@jmk.waw.pl
www.jmk.waw.pl
Nieruchomości mogą być przedmiotem własności bądź współwłasności. Gdy są przedmiotem własności, czyli należą do jednej osoby albo do małżonków na prawach wspólności ustawowej majątkowej małżeńskiej, to spór o nią może dotyczyć co najwyżej podziału majątku wspólnego. Gdy są przedmiotem współwłasności, to możliwość wystąpienia konfliktu jest większa.
Gdy strony nie mogą dojść do porozumienia w kwestii zniesienia współwłasności, mogą złożyć wniosek do sądu. Zgodnie z treścią art. 212 § 2 kodeksu cywilnego rzecz, która nie daje się podzielić, może być przyznana stosownie do okoliczności jednemu ze współwłaścicieli z obowiązkiem spłaty pozostałych albo sprzedana stosownie do przepisów kodeksu postępowania cywilnego. Opcja ta może okazać się najmniej korzystna dla obu stron. Nie dość, że postępowanie sądowe może trwać kilka lat, to proces sprzedaży może się przedłużać i przynieść niezadowalającą kwotę uzyskaną ze sprzedaży.
Inny rodzaj konfliktów związanych ze współwłasnością nieruchomości dotyczy podziału do korzystania z części wspólnych. W budynkach jednorodzinnych, w których wydzielone zostały lokale, nieruchomość wspólną stanowią zgodnie z art. 3 ustawy o własności lokali grunt oraz części budynku i urządzenia, które nie służą wyłącznie do użytku właścicieli lokali, zatem między innymi dach, elewacja, klatka schodowa, jeśli taka jest, a także działka, na której posadowiony jest budynek. Należy tu zaznaczyć, że udział w nieruchomości wspólnej jest prawem związanym z własnością lokalu i nie można nim osobno rozporządzać, a także że – zgodnie z powołanym wyżej art. 3 ustawy o własności lokali – dopóki trwa odrębna własność lokali, nie można żądać zniesienia współwłasności nieruchomości wspólnej.
Podobna sytuacja ma miejsce, gdy z budynku nie można wydzielić samodzielnych lokali, na przykład gdy współwłaściciele korzystają z pomieszczeń, do których wejścia prowadzą ze wspólnego korytarza. W takich sytuacjach stronom pozostaje umowa o podział do korzystania (quoad usum). Pozwala on na uniknięcie lub rozwiązanie sporów na tle korzystania z rzeczy wspólnej, a także ponoszenia kosztów na jej utrzymanie.
Sądy coraz częściej kierują sprawy o zniesienie współwłasności lub podział do korzystania do mediacji. Mediacja znacznie ogranicza koszty i pozwala na zdecydowanie szybsze wypracowanie akceptowalnego rozwiązania.
Spory o zniesienie współwłasności, o korzystanie z części wspólnych i o dokonanie podziału do korzystania mogą trwać kilka, a nawet kilkanaście lat… Postępowanie przed sądem to może być kolejnych kilka lat, a ostateczne rozstrzygnięcie sądu może nie być zadowalające dla żadnej ze stron.
W dniu 28 maja 2014 r. Sąd Okręgowy w Świdnicy, II Wydział Cywilny Odwoławczy w sprawie o zniesienie współwłasności na skutek apelacji uczestników postępowania od postanowienia Sądu Rejonowego w Świdnicy z dnia 12 listopada 2013 r., sygn. akt I Ns 531/09 postanowił oddalić apelację. Postanowieniem, od którego złożono apelację, dokonano zniesienia współwłasności nieruchomości przez ustanowienie odrębnej własności dwóch lokali mieszkalnych, z określeniem udziałów w nieruchomości wspólnej, i przyznano prawo własności tych lokali na rzecz wnioskodawców i uczestników postępowania, a także zasądzono od uczestników na rzecz wnioskodawców 160 000 zł tytułem dopłaty. Sąd podkreślił, iż zniesienie współwłasności nieruchomości w zakresie znajdującego się na niej budynku może nastąpić przez jego fizyczny podział, ale tylko pionowo, albo też przez podział fizyczny w obszarze zajmowanym przez wyodrębnione samodzielne lokale. W rozpatrywanej sprawie zastosowano drugi ze sposobów, podkreślając, że wyodrębnieniu może podlegać nie tylko samodzielny lokal mieszkalny, lecz także lokal o innym przeznaczeniu – jak w tej sprawie – sklep. W apelacji uczestnicy postępowania wnieśli o zmianę zaskarżonego postanowienia i zniesienie współwłasności przy uwzględnieniu jak najbardziej zbliżonych udziałów stron lub jego uchylenie i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Sąd Okręgowy stwierdził, iż apelacja nie podlega uwzględnieniu i wskazał, że celem postępowania o zniesienie współwłasności jest nowe ukształtowanie prawa własności rzeczy stanowiącej przedmiot współwłasności przez pozbawienie go cech wspólności; a podział fizyczny jest podstawowym sposobem zniesienia współwłasności, preferowanym przez ustawodawcę.
Oznacza to, że w sytuacji, gdy zniesienie współwłasności następuje z mocy orzeczenia sądu, powinien on brać pod uwagę przede wszystkim ten sposób wyjścia z niepodzielności, chyba że nie są nim zainteresowani sami współwłaściciele – taka sytuacja w rozpatrywanej sprawie nie miała miejsca. Sąd stwierdził, że dążenie do tego, aby wysokość udziałów współwłaścicieli była zbliżona, prowadziłoby w realiach sprawy do zmiany charakteru lokalu mieszkalnego skarżących przez jego znaczne zmniejszenie i przyznanie części pomieszczeń wnioskodawcom, co w konsekwencji uniemożliwiałoby dokonanie zniesienia współwłasności przez ustanowienie odrębnej własności lokali, którego celem jest przecież całkowite oddzielenie od siebie dotychczasowych współwłaścicieli.
Sygnatura akt opisanej wyżej sprawy wskazuje, że pozew został złożony w 2009 r., postanowienie w pierwszej instancji zostało wydane po 4 latach, postępowanie odwoławcze to kolejny rok! Koszty biegłych mogły wynieść nawet do 10.000 zł. Mimo wydania przez Sąd postanowienia o zniesieniu współwłasności, strony dalej funkcjonowały obok siebie. Proces zapewne nie poprawił ich relacji, o ile nie pogorszył. Kosztów, stresu i nerwów można było uniknąć. I ułożyć relacje, aby były chociaż poprawne, w mediacji.
Mediacja jest alternatywną dla sądu metodą rozwiązywania sporów – rozwiązywania, a nie rozstrzygania.
Z mediacji obie strony wychodzą „wygrane”, bo wspólnie wypracowały rozwiązanie, a nie dostały rozstrzygnięcie narzucone przez sąd.
Mediacja jest dobrowolna – strony mogą nie wyrazić zgody na mediację, jak również w każdej chwili mogą z niej zrezygnować.
Mediator nie narzuca rozwiązań, nie ocenia propozycji stron ani nie staje po żadnej ze stron – jest bezstronny i neutralny.
Mediacja jest poufna – mediator i strony są związane tajemnicą; mediator nie może być przesłuchany przez sąd co do faktów i okoliczności, o których dowiedział się w trakcie mediacji.
Mediacja jest procesem niesformalizowanym – można o nią wnioskować na każdym etapie postępowania sądowego, a także przed skierowaniem sprawy na drogę sądową, w każdej chwili można z niej zrezygnować, jak również wrócić do niej, z tym że w przypadku mediacji ze skierowania sądu winno to nastąpić przed wydaniem orzeczenia końcowego.
mgr inż. Monika Hernik-Oko
prawnik, mediator, Członek Zarządu Stowarzyszenia #wartomediować
tel. 661 860 393
www.wartomediowac.pl
39 mediatorów w całej Polsce: www.wartomediowac.pl/znajdz-mediatora/
Ochrona danych osobowych stała się jednym z kluczowych wyzwań dla współczesnych przedsiębiorstw. Choć przepisy, takie jak RODO, stanowią fundament, to właściwe praktyki wewnątrz firmy są decydującym czynnikiem w zapewnieniu bezpieczeństwa danych klientów, kontrahentów i pracowników. Wdrażanie skutecznych rozwiązań w tym zakresie jest nie tylko wymogiem prawnym, ale także sposobem na budowanie zaufania i pozytywnego wizerunku organizacji.
Kluczowe elementy skutecznej ochrony danych w firmie
Polityka ochrony danych osobowych
Każda organizacja powinna opracować i wdrożyć Politykę ochrony danych osobowych dostosowaną do swojej specyfiki. Dokument ten powinien obejmować:
• zasady zbierania, przechowywania i przetwarzania danych osobowych,
• role i odpowiedzialności pracowników, w tym administratorów i inspektorów ochrony danych,
• procedury reagowania na incydenty naruszenia danych,
• procesy zarządzania zgodnością z przepisami, takie jak regularne aktualizacje polityki czy raportowanie zmian.
Polityka powinna być przejrzysta i znana wszystkim pracownikom, a jej przestrzeganie powinno podlegać regularnej kontroli.
Szkolenia pracowników
Pracownicy stanowią często najsłabsze ogniwo w ochronie danych osobowych. Brak świadomości oraz podstawowej wiedzy z zakresu cyberbezpieczeństwa może prowadzić do poważnych naruszeń. Dlatego kluczowe są:
• Regularne szkolenia: Pracownicy powinni przechodzić szkolenia wstępne i okresowe z zakresu ochrony danych.
• Symulacje incydentów: Praktyczne scenariusze, np. testy phishingowe, pomagają wykryć potencjalne luki w wiedzy.
• Edukacja o konsekwencjach: Wyjaśnienie skutków nieprzestrzegania przepisów dla firmy i pracownika (kary finansowe, utrata reputacji).
• Stworzenie kultury ochrony danych: Promowanie proaktywnych postaw wobec danych, w tym zgłaszania podejrzanych aktywności i incydentów.
Audyt danych osobowych
Regularne audyty pozwalają ocenić, czy dane przetwarzane są zgodnie z przepisami i polityką firmy. Wdrożenie regularnych audytów minimalizuje ryzyko niespodziewanych incydentów oraz zapewnia ciągłą poprawę procesów ochrony danych.
Bezpieczeństwo techniczne i organizacyjne
Cyberbezpieczeństwo
Bezpieczeństwo danych wymaga stosowania nowoczesnych rozwiązań technologicznych. Obejmuje ono między innymi:
• Szyfrowanie danych: Wszystkie dane wrażliwe powinny być szyfrowane podczas przechowywania i transmisji.
• Zapory sieciowe i systemy antywirusowe: Stała ochrona sieci firmowej przed zagrożeniami zewnętrznymi.
• Regularne aktualizacje oprogramowania: Zapobieganie wykorzystywaniu luk w zabezpieczeniach.
• Monitorowanie i reagowanie na zagrożenia: Systemy monitorujące aktywność sieciową oraz szybka reakcja na podejrzane zdarzenia.
Kontrola dostępu do danych
Dane osobowe powinny być dostępne wyłącznie dla upoważnionych osób. Wdrożenie mechanizmów kontroli dostępu obejmuje:
• Autoryzacja i uwierzytelnianie: Zastosowanie dwuetapowego uwierzytelniania i silnych haseł.
• Zasada najmniejszego przywileju: Pracownicy powinni mieć dostęp tylko do tych danych, które są niezbędne do wykonywania ich obowiązków.
• Rejestrowanie aktywności: Monitorowanie i audyt logowań oraz operacji na danych.
Reagowanie na incydenty naruszenia danych
Każda firma powinna mieć opracowany plan reakcji na incydenty, który zawiera:
• procedury zgłaszania naruszeń wewnętrznie i do odpowiednich organów nadzorczych,
• mechanizmy powiadamiania osób, których dane zostały naruszone,
• analizę przyczyn incydentu oraz wdrożenie środków naprawczych.
Podsumowanie
Skuteczna ochrona danych osobowych wymaga połączenia działań organizacyjnych, technologicznych i edukacyjnych. Firmy, które wdrożą kompleksowe praktyki, nie tylko minimalizują ryzyko kar finansowych, ale także budują zaufanie klientów, partnerów oraz pracowników. Ochrona danych osobowych to inwestycja, która przynosi długofalowe korzyści.
Artur Majchrzycki – Inspektor Ochrony Danych, ekspert ds. ochrony danych osobowych, audytor Wewnętrzny Systemów Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji zgodnego z ISO/IEC 27001.
Kontakt do autora:
tel. 501 15 11 15
email: a.majchrzycki@moment24.pl

Kontynuując rozważania dotyczące relacji między ADO (Administrator danych osobowych) a podmiotem przetwarzającym w niniejszym artykule przedstawię opinię Europejskiej Rady Ochrony Danych – EROD – z dnia 7 października br. w sprawie obowiązków Administratora wobec podmiotów przetwarzających i podprzetwarzających (dalsze powierzenie), czyli dla tych, którzy angażują podwykonawców usług w swojej działalności. Najczęściej myślimy tutaj o biurach księgowych i usługach IT lub marketingowych.
Angażując podmioty trzecie – zewnętrzne – do wykonywania określonych zadań, w myśl wydanej właśnie opinii ADO pozostaje niezmiennie odpowiedzialny za sposób i bezpieczeństwo przetwarzania danych osobowych w całym łańcuchu podmiotów, do których trafiają nasze dane osobowe.
Europejska Rada Ochrony Danych szczegółowo opisuje sposoby zarządzania relacjami w poszczególnych podmiotach przetwarzające powierzone dane osobowe. Zebrałem najważniejsze z nich:
A) ADO ma obowiązek weryfikacji sposobu i bezpieczeństwa przetwarzania danych przed ich powierzeniem. Należy sprawdzić, czy wszystkie podmioty, które będą przetwarzać dane osobowe, zapewniają wystarczające gwarancje ochrony danych osobowych. Weryfikacja musi być udokumentowana.
B) ADO musi mieć zidentyfikowane wszystkie podmioty przetwarzające dane osobowe, w tym podmioty dalszego przetwarzania. Przez zidentyfikowanie rozumie się znajomość nazwy i adresu podmiotów oraz osoby do kontaktu.
C) ADO musi posiadać dostęp do dokumentacji, która zapewnia o zgodności poziomu ochrony z wymogami Rozporządzenia (RODO).
D) Szczegółowość i intensywność weryfikacji procesów ochrony danych osobowych może się różnić w zależności od ryzyka dla praw i wolności osób.
E) Administrator nie ma obowiązku systematycznego weryfikowania umów / relacji między podmiotem przetwarzającym a podmiotem dalszego powierzenia. Jednak gdy zachodzi wysokie ryzyko dla praw i wolności osób, których dane są przetwarzane, może to być konieczne dla zgodności z zasadą rozliczalności w celach weryfikacji środków bezpieczeństwa.
Podsumowując: jeżeli Administrator danych osobowych korzysta z dostawców usług, którzy także korzystając z podwykonawców itd., to w myśl wydanej opinii, Administrator jest odpowiedzialny za zgodność z RODO czyli m.in. ochronę danych osobowych w całym łańcuchu wykonawców i podwykonawców, a odpowiedzialność ta nie rozkłada się ani nie regresuje, a spoczywa wyłącznie na Administratorze danych osobowych.
Czyli konkretnie mówiąc, jeśli przekazujesz dane swojego klienta firmie, która w twoim imieniu ma za zadanie wykonać wysyłkę twojej oferty do tego potencjalnego klienta, to ty jesteś odpowiedzialny za to, jak będą przetwarzane dane tego klienta. Co więcej: jeśli firma przez ciebie zatrudniona zleci to kolejnej firmie, to nadal jesteś odpowiedzialny za przetwarzanie danych twoich klientów w systemach kolejnej firmy.
Dokument źródłowy: https://www.edpb.europa.eu/our-work-tools/our-documents/opinion-board-art-64/opinion-222024-certain-obligations-following_en
Artur Majchrzycki – Inspektor Ochrony Danych, ekspert ds. ochrony danych osobowych, audytor Wewnętrzny Systemów Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji zgodnego z ISO/IEC 27001.
Kontakt do autora:
tel. 501 15 11 15
email: a.majchrzycki@moment24.pl