Reklama


Z branży

XX Zjazd ZPBK

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: piątek, 28 kwietnia 2017 01:00

o_Strona_07_Obraz_0001.jpg

XX Walny Zjazd Związku Pracodawców Branży Kamieniarskiej odbył się w dniach 21-23 kwietnia 2017 roku w Radziejowicach koło Warszawy. To był ważny zjazd, bowiem podsumowywał roczną kadencję nowego zarządu.

 

W pierwszym dniu zjazdu miało miejsce Walne Zebranie członków Związku. Odczytano sprawozdanie finansowe oraz sprawozdania z prac Zarządu i Komisji Rewizyjnej. Na sali, co chwilę rodziły się ożywione dyskusje na temat zmian, jakie wprowadził nowy zarząd w funkcjonowaniu Związku. Jednakże uczestnicy jednogłośnie udzielili absolutorium Zarządowi i Komisji Rewizyjnej.

IMG_6386.jpg

Po otrzymaniu absolutorium z pracy w Zarządzie zrezygnował wiceprezes Jan Ziętek, motywując decyzję względami osobistymi.
Po zakończeniu Walnego Zebrania uczestnicy mieli okazję wysłuchać prezentacji zaproszonych firm. Jako pierwsza wystąpiła firma Mira Polska prezentując gamę swoich produktów z zakresu chemii kamieniarskiej. Obszerna prezentacja była tak wciągająca i interesująca, że gdyby nie ograniczenia czasowe pewnie trwałaby dłużej.

Kolejny prelegent, Robert Walczak z firmy Mach Plus, omówił kilka interesujących nowinek technologicznych, jakie pojawiły się w oferowanych przez niego maszynach włoskich producentów.

IMG_6407.jpg

Następne wystąpienie poprowadził Sławomir Skorupiński z firmy Sławko —wykonawca dekarskich obróbek blacharskich. Pomimo pozorów niepowiązana z zagadnieniami kamieniarskimi prezentacja okazała się interesująca, ponieważ prezentowała przykłady dobrych i złych zastosowań obróbek blacharskich na budynkach i ich wpływ na wygląd kamienia użytego na elewacjach tych budynków.

Na zakończenie Bartosz Stachowiak z kancelarii prawnej IOS omówił aspekty prawne nadawania produktom niekamiennym nazw popularnych kamieni. Ze względu na ważkość i aktualność tego zagadnienia i to wystąpienie wzbudziło duże zainteresowanie.

Drugi dzień zjazdu tradycyjnie upłynął na zwiedzaniu okolicy z uwzględnieniem kamieniarskich zainteresowań uczestników. Zaczął się od wizyty zakładzie I-MAR państwa Młynarskich, którzy opowiedzieli o specyfice miejscowego rynku. Następnym punktem na trasie była budowa Świątyni Opatrzności Bożej, po której oprowadzał uczestników przedstawiciel firmy Wolski —wykonawca robót kamieniarskich na tym obiekcie. Zakończeniem wizyty w Warszawie był spacer po warszawskiej Starówce z przewodnikiem zamówionym przez Pawła Berezę z firmy Pamir. 

IMG_6492.jpg

W zjeździe wzięło udział 60 osób. Oprócz udziału w Walnym Zebraniu ZPBK, wysłuchaniu prelekcji o niepodważalnej wartości merytorycznej oraz poznaniu specyfiki rynku mazowieckiego, był też czas na kontemplację monumentalnej wręcz bryły Świątyni Opatrzności Bożej oraz wiele okazji do wymiany poglądów i doświadczeń.

IMG_6517.jpg

przeczytaj cały artykuł

Xiamen Stone Fair 6-9 marca 2017 r.

Autor: Dariusz Wawrzynkiewicz   |   Data publikacji: piątek, 28 kwietnia 2017 01:00

o_Strona_09_Obraz_0001.jpg

W 2001 roku odbyła się pierwsza edycja targów Stone w Xiamen i nikt chyba nie podejrzewał, jakie znaczenie uzyska ta impreza. Kiedy powstała wystawcy zajęli ledwie 4.000 m2 powierzchni wystawienniczej, a wśród nich było 125 firm zagranicznych.
Tegoroczna impreza, która odbywała się w dniach 6-9 marca, ulokowana była na powierzchni 180.000 m2, na której swoje produkty zaprezentowało ponad 2.000 firm. Oczywiście większość z nich stanowiły firmy miejscowe, ale i tak wystawcy zagraniczni z 56 krajów zajęli 30% powierzchni wystawienniczej. Licznie w targach uczestniczyły firmy włoskie, tureckie i brazylijskie. Wielu uczestniczących w imprezie oceniało targi, jako bardziej międzynarodowe niż w poprzednich latach.

W stosunku do ubiegłego roku wielkość targów w zasadzie się nie zmieniła, wzrosła natomiast liczba odwiedzających. Według danych organizatora Stone 2017 odwiedziło 150.290 osób, z których 29.407 stanowili goście zagraniczni. To ogromna liczba potwierdzająca status tej imprezy —jednej z najważniejszych imprez kamieniarskich na świecie.

Warty odnotowania jest fakt pojawienia się znacznie większej oferty konglomeratów kwarcowych. Do grona ich producentów dołączyły przykładowo: jedna z liczących się firm chińskich Best Cheer i Guidoni z Brazylii.

Godna zauważenia jest praca, jaką wykonał organizator targów w zakresie wprowadzania nowoczesnej informatycznej obsługi zwiedzających i wystawców. Usługa WeChat umożliwiała łatwą rejestrację, zarówno poprzez stronę internetową, jak i przez portale społecznościowe. WeChat wspomagała również zainteresowanych w rezerwacjach hoteli czy uzyskaniu wiz.
Po siedmioletnich staraniach organizatora, podczas targów odbył się również Światowy Kongres Kamienia (Word Stone Congres —WSC) poświęcony nowym trendom i kierunkom rozwoju technologii w kamieniarstwie. Ponadto odbyło się również VI Światowe Forum Architektów, które zgromadziło prawie 1.000 uczestników.

Nie zabrakło również wielu zwiedzających z Polski —w końcu produkty branżowe z Chin mają w naszym rynku widoczny udział.
Trudno nie zauważyć, że targi w Xiamen stały się miejscem kluczowym dla branży. Przyszłoroczną imprezę zaplanowano również w dniach 6-9 marzec.

o_Strona_12_Obraz_0002.jpg

Katarzyna Sołtysiak (Magma)

To była moja druga wizyta w Chinach, ale pierwszy raz miałam okazję być na tych targach.
To niewątpliwie bardzo duże targi. Zaskoczyło mnie, że wśród wystawców było mniej firm z Indii niż w Weronie. Dla mnie to dziwne, bo przecież do Xiamen mają stosunkowo blisko.
Mój wyjazd z założenia nie był biznesowy, raczej poznawczy. To, co rzuciło mi się w oczy, to duża oferta konglomeratów. Ich produkcja jest ogromna. Zaskoczyło mnie to, bo w Polsce chińskie konglomeraty oferuje chyba tylko jedna firma.
Na targach spotkałam wielu Polaków —widocznie w swojej działalności poszukują dostawców z tamtego rynku. Mam jednak wątpliwości, czy droga do ich pozyskania poprzez targi jest bezpieczna. Stoisko może być piękne i prezentacja doskonała, ale dopiero po wizycie w zakładzie można podjąć decyzję o współpracy nieobarczoną dużym ryzykiem.
Pewnie jeszcze odwiedzę te targi, bo warto śledzić ten rynek. Uważam jednak, że wystarczy tam być co dwa lata.

Ryszard Więcławek (Piasmar)

To mój pierwszy wyjazd do Chin, a to, co zobaczyliśmy na targach, to przede wszystkim ogromny rozmach.
Pojechaliśmy w bardzo konkretnym celu. Potrzebujemy maszyny, ale nie stać nas na europejskie ceny. Po sprawdzeniu oferty chińskiej musimy jednak mocno przemyśleć wszystkie aspekty. Podstawowy parametr to stosunek ceny, do jakości. Maszyny chińskie wyglądają już przyzwoicie, ale nadal wykorzystują raczej przestarzałe rozwiązania.
Jednak głównym problem w rozmowach z firmami chińskimi to język. Maszynowcy chińscy chyba nie są na razie nastawieni na eksport, bo na stoiskach trudno było znaleźć kogoś mówiącego choćby po angielsku. Pozostaje także sprawa wiarygodności —czy do zakładu przyjedzie dokładnie to, co kupiłeś. Oczywiście problemem może być również serwis, a właściwie jego brak, w Polsce. W sumie taki zakup to wielka niewiadoma i ryzyko. W rozmowach firma prezentuje się, jako ogromny producent, a potem okazuje się, że to tylko montownia.
Wyjazd ciekawy, ale nie dał nam odpowiedzi na pytanie: czy warto kupić chińską maszynę.

Andrzej Bukalski (Mc Diam)

To mój trzeci pobyt na targach w Xiamen. Moje wyjazdy to przede wszystkim obserwacja zmian na rynku maszyn. Z mojego punktu widzenia —jako przedstawiciela liczących się marek produkujących maszyny —to, co wytwarzają chińscy producenci nie jest zagrożeniem. Trudno sobie wyobrazić, by europejscy kamieniarze decydowali się na zakup maszyn, których serwis jest na innym kontynencie. Niewątpliwie od mojej pierwszej wizyty wiele się zmieniło. Jakość urządzeń poprawia się. Dziesięć lat temu maszyny „Made in China” miały fatalną jakość —teraz jest dużo lepiej. Oczywiście sama maszyna to tylko część tego, co obejmuje zakup. Drugą, równie ważną, jest serwis i obsługa posprzedażna.
Warto zauważyć jak bardzo zmieniają się same Chiny. Z tego powodu to ogromny rynek wewnętrzny i w zakresie maszyn nie mają specjalnie potrzeb eksportowych. Co innego segment narzędzi —ale to widać również przy okazji targów w Europie.
Na targach zainteresowała mnie maszyna, która mogłaby znaleźć zastosowanie w naszej działalności. Niestety —po pierwsze —nie było możliwości porozmawiania ze względu na brak znajomości języków obcych. A poza tym nie zauważyłem specjalnego zainteresowania sprzedażą do Europy.

przeczytaj cały artykuł

Mam do pana jedno pytanie: kto to jest kamieniarz?

Autor: Paweł Szambelan   |   Data publikacji: wtorek, 07 marca 2017 21:30

pyt.jpg

To samo pytanie zadane różnym osobom. Różne odpowiedzi
i różny kierunek dalszej rozmowy, a w konsekwencji różne pytania dodatkowe.

Jacek Buganiuk – M.E.J.A., Ząbkowice Śląskie
Kamieniarz to osoba, która umie z kamieniem coś zrobić, wydobyć z niego to, co ma zostać wydobyte, ukształtować. Kamieniarz ma w sobie coś z artysty i to raczej nie ma nic wspólnego z działalnością, którą prowadzimy.
Czy pana firma, to firma kamieniarska?
Siebie nie nazwałbym kamieniarzem pomimo tego, że mam doświadczenie w obróbce kamienia. Prowadzę firmę, która robi z kamienia prawie wszystko, ale nie nazwałbym jej kamieniarską. To raczej działalność związana z obróbką kamienia. Ma to związek z branżą, ale to nie jest kamieniarstwo. Dziś taką firmę może założyć każdy, kto ma pieniądze i pomysł na biznes – czasami zupełnie przypadkowa osoba. I też nazwie swoją firmę kamieniarską. Ale to nie jest kamieniarstwo. Nie wiem, może to kwestia posiadania tytułu mistrzowskiego?

Jacek Łata – Marmur-Płytki, Pińczów
Kamieniarz to ten, kto pracuje przy obróbce kamienia, kto pracuje fizycznie. Czy to ręcznie, czy przy maszynie, czy nawet przy montażu elementów kamiennych – przerzuca kamień i dlatego nazwałbym go kamieniarzem. Ale z drugiej strony pracownik, który raz na rok stanie do obróbki, a poza tym naciska guzik w maszynie kamieniarskiej też spełnia kryteria „fizycznej pracy przy obróbce kamienia”. Jednak jego nazwałbym pracownikiem produkcyjnym w technologii kamieniarskiej. Z określeniem siebie nawet mam problem. Zaczynałem na produkcji, ale teraz raczej nazwałbym się przedsiębiorcą działającym w branży kamieniarskiej. Inna sprawa, że definicja nie przystaje do obecnych czasów. Kamieniarz był wykształconym w kamieniarstwie człowiekiem, z doświadczeniem, często z dokumentem potwierdzającym jego umiejętności. Zostać kamieniarzem, to była decyzja na całe życie. Obecnie ludzie zmieniają zawody bardzo szybko i wielokrotnie w ciągu życia.

Krzysztof Skolak – Granex, Strzegom
Odpowiedź na to pytanie widzę na co najmniej trzech płaszczyznach. Kamieniarz to rzemieślnik, który zajmuje się obróbką kamienia. Ma wiedzę i umiejętności oraz odpowiednie zaplecze: warsztat, narzędzia itd. Kamieniarz to też operator urządzenia obrabiającego kamień. Nawet jeśli potrafi obsłużyć tylko jedną maszynę, to nadal pozostaje kamieniarzem, bo pozostaje w kręgu technologii kamieniarskiej, choć nie nazwałbym go już rzemieślnikiem. No i jest jeszcze zakład, w którym się to dzieje – kamieniarz jako firma. Kamieniarzem natomiast nie jest osoba czy firma, która sprzedaje wyroby z kamienia – przecież można by powiedzieć, że dziś kamień, jutro jabłka, a pojutrze meble.
Czy kamieniarzem jest osoba obrabiająca konglomeraty?
Przy takim rozszerzeniu pytania odpowiedziałbym, że kamieniarz to osoba lub firma posługująca się narzędziami kamieniarskimi i technologią kamieniarską do obróbki danego materiału.

Paweł Wojak – Pawlimex, Męcina
Kamieniarz to osoba pracująca fizycznie, która bez nowoczesnych maszyn potrafi obrobić kamień. Dziś to są już pojedyncze osoby. Prosty przykład: bazylika w Limanowej – kto byłby w stanie te wszystkie łuki, kształty, nadproża, wykończenia okien i innych otworów wykonać dziś bez CNC? To byli kamieniarze! Przecież kamieniarzem nie można nazwać operatora CNC. To raczej informatyk programujący maszynę, która sama oblicza parametry, projektuje i rozmieszcza wzór na kamieniu. I jeszcze podpowiada jakie parametry cięcia zastosować przy danym rodzaju kamienia.
A firma, która zajmuje się kamieniem, to też kamieniarz?
Jeśli byle jaka firma budowlana położy płytki granitowe, to też będzie kamieniarzem? Nie. Kamieniarz to człowiek. Ewentualnie osoba zarządzająca firmą, która wykonuje elementy z kamienia, które są wykończane ręcznie. To musi być cały proces, który jest zakończony obróbką ręczną. Samo przecinanie kamienia nie będzie kamieniarstwem – to tylko firma przeróbcza. Bo czy tartak jest stolarnią?

Włodzimierz Czemierowicz – Emal-Piask, Stęszew
Kamieniarz to ten, kto ma zakład kamieniarski, ma maszyny i zajmuje się obróbką kamienia. Nie handlem, nie montażem. Jest warsztat, jest piła, jest automat, czy nawet kiepska kolankówka. I człowiek, który ma bezpośredni kontakt z obrabianym materiałem. To może być nawet konglomerat, ale obrabiany maszynami kamieniarskimi.
Jakie znaczenie mają tytuły cechowe?
Myślę, że ważniejsze są umiejętności. Albo wiedza przekazywana z pokolenia na pokolenie. Nawet nabyte doświadczenie może spokojnie zastąpić papiery. Ale trzeba mieć świadomość tej wiedzy i pokorę wobec niej.

 

Poczytaj również Odbudować etos rzemieślnika.

przeczytaj cały artykuł

BUDMA 2017: trudna miłość

Autor: Paweł Szambelan   |   Data publikacji: wtorek, 07 marca 2017 20:47

bu0.jpg

Międzynarodowe Targi Budownictwa i Architektury BUDMA już za nami. Odbyły się w dniach 7-10 lutego 2017 roku na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich. To targi, których nie trzeba nikomu przedstawiać. Od 25 lat są największym wydarzeniem tego typu w Polsce. Już na uroczystym otwarciu prezes MTP, Przemysław Trawa, podkreślał, że tegoroczna BUDMA jest pod wieloma względami rekordowa. Ale co to oznaczało dla naszej branży?

Temat udziału kamieniarzy w targach budowlanych przewija się przy wielu okazjach niczym mantra. Z jednej strony kamieniarze twierdzą, że trzeba szukać nowych rynków zbytu, że w „budowlance” jest przyszłość i pieniądze. Nawet niektórzy twierdzą, że wystawianie się na targach budowlanych – choćby lokalnych – ma większy sens niż udział w targach kamieniarskich, bo łatwo można dotrzeć do końcowego klienta. Z drugiej strony organizatorzy targów budowlanych zauważają rosnące zainteresowanie zwiedzających kamieniem naturalnym i próbują przedstawić jakąś ofertę dla naszej branży.
Konkretne rozmowy o udziale branży kamieniarskiej w targach BUDMA 2017 zaczęły się jesienią, na targach STONE.

Moderatorem tych rozmów ze strony kamieniarzy był ZPBK. Zarząd Związku zapraszał do udziału w BUDMIE swoich członków oferując preferencyjne warunki udziału. Jednocześnie prowadził rozmowy z MTP mające doprowadzić do uzyskania oferty zbliżonej do tej z targów STONE. Pomimo wzmożonych wysiłków i usilnych starań oba zamierzenia zrealizowano tylko częściowo.

Przede wszystkim zawiedli kamieniarze. Jeszcze niedawno tak wielu nawoływało do podjęcia przez Związek jakiś działań mających na celu nasze otwarcie na „budowlankę” i udział w znaczących imprezach rynku budowlanego. Oczekiwano zwłaszcza działań obniżających koszty udziału w takich imprezach, bo nie od dziś wiadomo, że targi budowlane są jednymi z droższych. Jednak w momencie, kiedy taka możliwość się pojawiła, to skorzystało z niej ledwie kilka firm. Efekt był taki, że na stoisku Związku nie widać było nawet ułamka potencjału, jaki rynkowi może zaoferować nasza branża.
Z oferty Związku nie skorzystały również firmy, które wystawiły się na BUDMIE, choć wart odnotowania jest fakt, że jednak się wystawiły.

ZPBK wynegocjował preferencyjne ceny powierzchni wystawienniczej w sąsiedztwie stoiska Związku. Celem było połączenie sił – kilka stoisk w jednym miejscu, nawet małych, będzie bardziej widoczne niż pojedyncze stoisko w przypadkowym miejscu.
Druga strona tego medalu jest taka, że MTP nadal po macoszemu traktują kamieniarzy. Dało się usłyszeć opinie, że informacje od organizatora docierały na ostatnią chwilę. Że propozycje – nawet te intratne – pojawiały się w terminie utrudniającym racjonalne podjęcie decyzji. Że osoby kontaktujące się z wystawcami nie miały informacji o ustaleniach przyjętych w czasie wcześniejszych rozmów z innymi pracownikami MTP. W pewnym sensie można to wytłumaczyć faktem, że MTP nie widziały w tym zysku – nie trudno było spostrzec, że łączna powierzchnia wszystkich stoisk kamieniarskich na BUDMIE wypadała dość blado przy powierzchni choćby jednego stoiska wykupionego przez jakiegoś wiodącego producenta okien lub drzwi. Więc, po co zabiegać o „klienta drobnicowego”?

Ale takie działania niosą znamiona krótkowzroczności. Kamień znów staje się pożądanym materiałem i wygra ten, kto będzie miał go w swojej ofercie – czy to handlowej, czy targowej. A skoro podjęto już rozmowy o udziale kamieniarzy w targach budowlanych i zauważono potencjał tej branży dla budownictwa, to warto chyba zadbać, by przekonać kamieniarzy do BUDMY – zwłaszcza, że sami już zauważyli korzyści płynące z udziału w tej wystawie. Kamieniarze może i nie są łatwymi kontrahentami, ale po ostatnich latach niepewności dotyczących polskich wystaw kamieniarskich na pewno z ulgą przyjęliby zaproszenie do udziału w imprezie dającej możliwości dotarcia do nowego klienta.

Całościowe opinie o organizacji są jednak zdecydowanie pozytywne. Najlepiej ujął to Jacek Łata z firmy Marmur-Płytki: „Mimo, że niektóre sprawy faktycznie były załatwiane na ostatni moment, to jednak były zrealizowane na czas”.
Jacek Major, dyrektor biura ZPBK, ocenia targi, jako udane. Jest zadowolony z ilości zwiedzających, którzy odwiedzili stoisko ZPBK. Nie ukrywa żalu do członków Związku, że ich zainteresowanie targami skończyło się na wyrażeniu oczekiwań wobec Związku i pozostawieniu bez żadnego odzewu propozycji wspólnego udziału. Podobne stanowisko zajmuje Jacek Łata: „Dobrze, że ZPBK miał stoisko, tylko szkoda, że tak mało członków pokazało się na wspólnym stoisku. A ci, którzy jednak wystawili się na BUDMIE, byli rozrzuceni po różnych halach i nie skorzystali z efektu synergii.” Jacek Łata przyznaje, że miał pełne ręce roboty – przez stoisko przewinęło się dużo ludzi: „W eter poszło dużo informacji, ale nadal mam mieszane uczucia – na pewno jeszcze za wcześnie na ocenę targów, choć uważam, że ten eksperyment trzeba było przeprowadzić. Gdybym znów miał podejmować decyzję, to ponownie przyjechałbym na te targi”.

Umiarkowane stanowisko w ocenie udziału w targach zachowują bracia Więcławkowie z Piasmaru. Jednak ich opinia wynika z wielo-krotnego udziału w takich wystawach. Mimo to zaznaczają: „Wolimy się wystawiać na targach budowlanych, a nie na kamieniarskich, bo tu spotykamy więcej klientów zainteresowanych naszym kamieniem i naszymi wyrobami”.

Paweł Bereza z firmy Pamir uważa natomiast, że udział w STONE był i efektywniejszy i tańszy: „Oczywiście odwiedzali nas architekci i inwestorzy. Ale była to młodzież wysłana przez firmy po naukę, a nie osoby decyzyjne. Myślę, że lepiej pojechać na targi branżowe, np. meblarskie, i wśród wystawców poszukać zainteresowanych współpracą”.

Z targów jest zadowolony Mateusz Ciemny z firmy Ciemny.eu: „Było wielu zwiedzających. Zainteresowanie kamieniem było naprawdę duże. A nasze samonośne schody z kamienia chyba zostaną gwiazdą mediów społecznościowych – każdy gość zza wschodniej granicy robił sobie na nich zdjęcie”.

Kamieniarze i targi budowlane to nadal trudny układ. Obie strony wiedzą, że moją sobie nawzajem wiele do zaoferowania. Ale „do tanga trzeba dwojga”. Póki organizatorzy nie zaoferują interesujących warunków udziału, póty kamieniarze nie będą zainteresowani udziałem w tych imprezach. Póki kamieniarze nie zaczną brać udziału w targach budowlanych, póty nie będą postrzegani przez organizatorów, jako liczący się i poważny partner w biznesie.

przeczytaj cały artykuł

Wiosenny Zjazd Kamieniarzy

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: poniedziałek, 06 marca 2017 10:44

zpbka3.jpg

Wiosenny Zjazd Kamieniarzy odbędzie się w dniach 21-23 kwietnia 2017 roku w Artis Loft Hotel w Radziejowicach koło Żyrardowa. To około 40 minut od Warszawy, więc tej wiosny kamieniarze odwiedzą również naszą stolicę.

W Zjeździe może wziąć udział każdy, kogo interesuje tematyka kamienna i kamieniarska. Wprawdzie okazją do Wiosennego Zjazdu jest XX Walny Zjazd ZPBK, ale nie trzeba być członkiem Związku, by wziąć udział w Zjeździe.

Obrady Walnego Zebrania członków Związku Pracodawców Branży Kamieniarskiej tylko część piątkowego popołudnia. Pierwszego dnia przewidziane są także prelekcje i dyskusje dotyczące naszej branży – w tym dotyczące zmieniających się przepisów – oraz wspólna kolacja i wieczór nieformalny. Tradycją zjazdową jest również poznawanie regionu, w którym zjazdy się odbywają.

Wycieczki oczywiście są tematycznie związane z kamieniem, a ich urozmaiceniem są wizyty w zakładach lokalnych przedsiębiorców. Drugiego dnia Zjazdu kamieniarze odwiedzą Warszawę. W programie jest m.in. wizyta w Świątyni Opatrzności Bożej i poznanie jej kamieniarskich tajników oraz spacer po stolicy i przyjrzenie się najbardziej znanym elewacjom wykończonym z zastosowaniem kamienia naturalnego.

Celem Zjazdu jest integracja naszej branży – dlatego trzeba wziąć w nim udział. Poprzez osobiste spotkania i wspólne rozmowy o sprawach dotyczących kamieniarzy poznajemy i oswajamy problemy, z jakimi spotykają się przedsiębiorcy w różnych regionach naszego kraju. To pozwala na szersze spojrzenie na kamieniarstwo i przyczynia się do lepszego jego zrozumienia. Poznajemy rozwiązania, jakie stosują inni i w rozmowach z tymi, którzy je zastosowali, szybko możemy zweryfikować ich przydatność na własnym podwórku. Możemy ostrzegać się przed nieuczciwymi kontrahentami i polecać sobie tych zaufanych. A stąd już pierwszy krok do wzmocnienia branży i każdej firmy w niej działającej.

Informacje na tematu udziału w Zjeździe udziela biuro ZPBK, telefon 74 855 12 28. Bieżące informacje będą też udostępniane na www.facebook.com/zetpebeka.

przeczytaj cały artykuł
Strona 34 z 43
dfgdfgdfg

Najnowszy numer
4/2026 (143)

sierpień-wrzesień 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

noimage
2026-08-18 00:00:00
Tablice-nagrobkowe.pl plexi, konglomeraty. Henryk Moćko tel. 503 33 46 46

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.