Artykuły

Dlaczego tak?

Autor: Bogusław Skolak   |   Data publikacji: niedziela, 30 marca 2014 20:29

Dolny Śląsk jest znany również z tego, że wydobywa się tu ponad połowę polskiego kamienia, a Strzegom uznawany jest za kamieniarską stolicę regionu. Mówi się o nim Granitowe Serce Polski. W okolicy działa ponad 300 firm kamieniarskich, a branżowe tradycje przekazywane są z pokolenia na pokolenie.

...a przecież wystarczył by dobrze przygotowany projekt.

Na strzegomskim Rynku stoi fontanna. Interesująca w formie i solidnie wykonana. Jednak pierwsze co rzuca się w oczy, to schody wokół fontanny – jakby doklejone na siłę, kształtem nie pasujące do kształtu basenu fontanny. Z tego powodu fontanna sprawia wrażenie jakby była nie na miejscu, jakby wystawała swymi gabarytami poza przestrzeń, którą zajmuje. Poza tym jest wysoka. A przecież cała frajda z fontanny jest taka, żeby nawet dziecko mogło podejść do niej i pochlapać wodą chodnik wokoło (i oczywiście siebie przy okazji również). Kolejna myśl, która się nasuwa, to dlaczego schody są okładzinowe i do tego cięte pod kątem 45 stopni na tzw. szregę? W tym miejscu ukruszenie narożnika było wyłącznie kwestią czasu. I kolejne refleksje... Dlaczego schody były łatane – trudno to nazwać remontem czy reperaturką – przy pomocy fugi o tak kontrastującym kolorze? Dlaczego fugą próbowano maskować rozchodzące się we wszystkie strony podstopnice? Dlaczego pierwszy bieg schodów – mimo że blokowych – również rozchodzi się na wszystkich spoinach? Dlaczego schody są „podosuwane” dookoła fontanny zamiast być ułożone pod nią? Tytułowe pytanie aż samo ciśnie się na usta: dlaczego tak?

przeczytaj cały artykuł

Leasing czy kredyt?

Autor: Krzysztof Fornal   |   Data publikacji: niedziela, 30 marca 2014 20:14

Samochód w firmie. Osobowy czy „ciężarowy”? Na raty czy na wynajem? Z kratką czy bez?

Przedsiębiorca, stając przed wyborem formy finansowania zakupu samochodu, często zastanawia się, który wybór będzie dla niego korzystniejszy z podatkowego punktu widzenia. Nie sposób jednak zwięźle omówić wszystkie warianty, dlatego autor skupił się na wskazaniu skutków podatkowych wyboru dwóch z najbardziej popularnych form finansowania – kredytu oraz leasingu operacyjnego1).

Zatem leasing czy kredyt? Nie można jednoznacznie odpowiedzieć na tak postawione pytanie, bowiem wiele zależy, m.in. od tego, jakie korzyści podatkowe chce osiągnąć przedsiębiorca. Dlatego poniżej, biorąc pod uwagę rozmaite czynniki, przedstawiono korzyści płynące z wyboru jednej z tych form finansowania.

Wartość samochodu
Decydując się na zakup samochodu osobowego o wartości powyżej 20.000 euro, przedsiębiorca winien pamiętać, że w kosztach, łącznie, ujmie kwotę nie wyższą niż równowartość owych 20.000 euro (w przeliczeniu na złote polskie według kursu średniego NBP z dnia przyjęcia samochodu do używania).

Przykład
Jeśli przedsiębiorca nabył samochód o wartości początkowej 150.000 zł, a limit kosztów podatkowych (po przeliczeniu na złote polskie) wyniesie 80.000 zł, to po całkowitym zamortyzowaniu tego samochodu (20% rocznie) przedsiębiorca utraci łączny koszt w kwocie 70.000 zł. Utracona korzyść podatkowa wyniosła 12.600 zł (18% od nieodliczonej kwoty 70.000 zł ).

Można zatem wnioskować, że w przypadku samochodów osobowych o wysokiej wartości, z podatkowego punktu widzenia, leasing operacyjny będzie lepszym wyborem, bowiem opłaty leasingowe nie są wyłączane z kosztów.

Typ pojazdu
Pojazdy samochodowe, co do zasady, amortyzowane są liniowo wg 20% rocznej stawki amortyzacji. Jednak w przypadku samochodów ciężarowych istnieje możliwość jednorazowej amortyzacji. Mały podatnik2) może dokonać jednorazowej amortyzacji do wysokości nie przekraczającej kwoty 211.000 zł (w roku 2014).

Przykład
Przedsiębiorca, który jest małym podatnikiem, do końca czerwca 2014 r. osiągnął łączny dochód w kwocie 350.000 zł. W lipcu 2014 r. przedsiębiorca zakupił samochód ciężarowy o wartości początkowej 180.000 zł – całą tę kwotę będzie można jednorazowo zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów.

Okres użytkowania
W niektórych przypadkach jednak kredyt może okazać się korzystniejszą formą zakupu samochodu osobowego o wartości początkowej powyżej 20.000 euro. Jeżeli przedsiębiorca nie uzna zakupionego samochodu za środek trwały, tj. gdy nabędzie go z zamiarem używania przez okres nie dłuższy niż 1 rok (i faktycznie sprzeda go przed upływem roku) – ów samochód należy uznać za wyposażenie, a wydatek na jego zakup można w całości (bez ograniczenia do limitu 20.000 euro) odnieść bezpośrednio w koszty.

Przykład
Przedsiębiorca opodatkowany podatkiem progresywnym, w sierpniu 2014 roku przekroczył dochód w kwocie 85.528 zł i w konsekwencji jego dochody od tego momentu podlegają opodatkowaniu stawką w wysokości 32%. Przedsiębiorca w kolejnym miesiącu osiągnął dochód w kwocie 200.000 zł, ale jednocześnie nabył samochód osobowy o wartości początkowej 170.000 zł, który zaliczył do wyposażenia, uzyskując w tym momencie korzyść podatkową w kwocie 54.400 zł (170.000 zł x 32%). Przedsiębiorca na kolejny rok, składając stosowne oświadczenie do 20. stycznia 2015 r., wybrał opodatkowanie podatkiem liniowym i sprzedając ów samochód po upływie 10 miesięcy za kwotę 140.000 zł zapłacił 26.600 zł podatku (140.000 zł x 19%). W ten sposób przedsiębiorca osiągnął łączną korzyść podatkową w kwocie 27.800 zł (54.000 - 26.600).

Dochody przedsiębiorcy
Wybierając formę finansowania zakupu samochodu należy przyjrzeć się dochodom uzyskiwanym przez przedsiębiorcę. Jak wskazano powyżej, wybierając kredyt przedsiębiorca może szybko wygenerować bardzo wysokie koszty. Jeśli jednak biznes w danym roku nie przynosi dochodów i ze względu na innego rodzaju inwestycje na najbliższe lata nie przewiduje się dochodów, wybór kredytu może okazać się nietrafny. Zakup samochodu w takim przypadku jedynie pogłębiłby stratę podatkową, którą można rozliczyć przez 5 kolejnych lat, ale jeśli i w tych latach biznes również będzie przynosił straty lub stosunkowo niewielkie dochody, wybór kredytu może powodować utratę korzyści podatkowych. W takim przypadku, aby nie podjąć niewłaściwej decyzji, należy rozważyć wybór leasingu operacyjnego.

A co z VAT…
W odróżnieniu od dotychczasowych przepisów, po 1 kwietnia 2014 r. – ze względu na zmiany w podatku VAT – różnice pomiędzy kredytem a leasingiem operacyjnym będą niewielkie. Po nabyciu samochodu osobowego przedsiębiorcy będzie pr zysługiwało prawo do odliczenia 50% VAT. Ten limit nie będzie, jak obecnie, ograniczony kwotowo (do 6.000 zł).

Podsumowując: przedsiębiorca stając przed wyborem formy finansowania zakupu samochodu musi wziąć pod uwagę wiele czynników oraz okoliczności w jakich podejmowana jest decyzja. Wyborem najlepszym będzie bowiem ten, który przyniesie najlepsze korzyści. W odróżnieniu od dotychczasowych przepisów, po 1 kwietnia 2014 r. – ze względu na zmiany


1) pominięto leasingi finansowe ze względu na duże podobieństwo do kredytów.

2) w tym roku mały podatnik to przedsiębiorca, u którego wartość przychodu ze sprzedaży wraz z VAT nie przekroczyła w 2013 roku kwoty 5.068.000 zł.


Krzysztof Fornal, autor tekstu, pracuje na stanowisku Głównego Księgowego w Kancelarii Księgowych Sp. z o.o. z siedzibą w Strzegomiu, świadczącej m.in. usługi w zakresie doradztwa podatkowego na rzecz podmiotów gospodarczych.

Kontakt do autora:
e-mail: biuro@kancelariaksiegowych.pl
tel./fax: (74) 649 22 22(74) 649 22 22
www.kancelariaksiegowych.pl

przeczytaj cały artykuł

Targowe zamieszanie co? gdzie? kiedy?

Autor: Paweł Szambelan   |   Data publikacji: niedziela, 30 marca 2014 20:10

Nieustannie spotykam się z pytaniami, które pozwalają sądzić, że informacje o tegorocznych targach kamieniarskich w Polsce są zagmatwane i niejednoznaczne. Pozwolę sobie zatem na usystematyzowanie. Targów KAMIEŃ-STONE już nie będzie. Umowa współpracy pomiędzy Geoservice-Christi i Międzynarodowymi Targami Poznańskimi w tym zakresie została wypowiedziana przez MTP jesienią 2013 roku.

Już za kilka dni rozpoczyna się Jarmark Kamieniarski – rodzinna impreza handlowo-wystawiennicza w ostatni marcowy weekend we Wrocławiu (str. 8-11). To nowa oferta dla branży na początek sezonu – nowa formuła jest odpowiedzią na malejące zainteresowanie targami w starych ramach. Taki termin został wybrany z powodu luki w kalendarzu targowym – kielecki Interkamień przestał istnieć – oraz braku tego typu spotkania umożliwiającego rozeznanie na polskim rynku na początku nowego sezonu. Jarmark jest więc przede wszystkim okazją do uzupełnienia zaopatrzenia na początku sezonu, a jego formuła i planowane atrakcje zapewnią rozrywkę nie tylko kamieniarzowi, ale również całej jego rodzinie.

Jesienią Dolny Śląsk zaprasza na targi KAMIEŃ (str. 3). Znana impreza w nowym wydaniu wraca do Wrocławia. Organizatorzy pracują nad nową, atrakcyjną formułą tych targów – o czym będziemy informować na łamach Kuriera. Targi odbędą się w dniach 5-8 listopada 2014 r. Na pewno będzie to impreza, która będzie promować kamień naturalny i umożliwiać spotkanie całej branży. Oczywiste jest też, że powrót imprezy z tradycjami będzie wymagał nowego spojrzenia na targi – targi, które znamy z ostatnich lat nie są już atrakcyjne ani dla wystawców ani dla zwiedzających i było to wielokrotnie krytykowane w komentarzach do jesiennych spotkań w minionych latach. Nie wiadomo jeszcze czy targi powrócą do dawnej nazwy w pełnym brzmieniu – Międzynarodowe Targi Kamienia i Maszyn Kamieniarskich – i co będzie motywem przewodnim najbliższej edycji, ale jedno jest pewne: będzie to impreza z klimatem, który wszyscy z rozrzewnieniem wspominali od czasu ostatniej edycji targów KAMIEŃ w 2008 roku.

Trzy tygodnie później MTP samodzielnie organizują Targi Branży Kamieniarskiej STONE, które terminem są połączone z Sakraliami i targami funeralnymi (Targi Wyposażenia Kościołów, Przedmiotów Liturgicznych i Dewocjonaliów SAKRALIA oraz Targi Funeralne MEMENTO).

I na koniec jeden fakt. Organizacja Jarmarku Kamieniarskiego nie jest skutkiem zakończenia współpracy pomiędzy Jarmark jest więc przede wszystkim okazją do uzupełnienia zaopatrzenia na początku sezonu, a jego formuła i planowane atrakcje zapewnią rozrywkę nie tylko kamieniarzowi, ale również całej jego rodzinie. Na pewno będzie to impreza, która będzie promować kamień naturalny i umożliwiać spotkanie całej branży. Oczywiste jest też, że powrót imprezy z tradycjami będzie wymagał nowego spojrzenia na targi – targi, które znamy z ostatnich lat nie są już atrakcyjne ani dla wystawców ani dla zwiedzających i było to wielokrotnie krytykowane w komentarzach do jesiennych spotkań w minionych latach. Nie wiadomo jeszcze czy targi powrócą do dawnej nazwy w pełnym brzmieniu – Międzynarodowe Targi Kamienia i Maszyn Kamieniarskich – i co będzie motywem przewodnim najbliższej edycji, ale jedno jest pewne: będzie to impreza z klimatem, który wszyscy z rozrzewnieniem wspominali od czasu ostatniej edycji targów KAMIEŃ w 2008 roku. Geoservice-Christi a MTP. Pierwsza zapowiedź Jarmarku pojawiła się w prasie we wrześniu 2013 roku, czyli kilka miesięcy przed wypowiedzeniem umowy przed MTP. Wynikiem zakończenia współpracy jest natomiast powrót targów KAMIEŃ do Wrocławia i wkrótce można się spodziewać kolejnych szczegółów na ich temat.

przeczytaj cały artykuł

Kwiatki z SST

Autor: Michał Firlej   |   Data publikacji: niedziela, 30 marca 2014 19:58

Każdy kamieniarz, który miał do czynienia ze zleceniami oficjalnymi, natrafił na różnego rodzaju dokumentacje techniczne. Najczęściej kryją się one pod skrótem SST – Szczegółowa Specyfikacja Techniczna. Z założenia powinny one przekazywać ścisłe informacje związane z wykonaniem i dostawą potrzebnych materiałów. Niestety, okazuje się, że czytając kolejne strony coraz trudniej zgadnąć co właściwie powinno zostać zabudowane.

Okazuje się często, iż problem z interpretacją specyfikacji mają nie tylko dostawcy i montujący wyroby, a również osoby odpowiedzialne za sprawdzenie zgodności wykonania zadania budowlanego z projektem. Zrozumienie SST staje się więc kluczowe dla dostarczenia odpowiedniego dla konkretnego zadania wyrobu. Jakie zapisy w dokumentacji powinniśmy otrzymać, a jakie otrzymujemy?

W pierwszej kolejności powinniśmy dostać informację związaną z klasyfikacją wyrobu, czyli przyporządkowaniem go do odpowiedniej normy. Odwiecznym problemem dla kamieniarzy są zapisy powołujące się na normy archiwalne. Okazuje się jednak, iż projektantowi wolno odnosić się do tych przepisów. Jednak należy mieć świadomość, że stwarza to wiele dodatkowych kłopotów. Choćby wynikających z konieczności zlecenia dodatkowych badań surowca i w rezultacie poniesienia dodatkowych kosztów.

Tylko w ostatnim czasie spotkałem się, że w trzech kolejnych SST dotyczących kostki brukowej powoływano się na trzy różne normy: PN-B-11100:1960P (norma wycofana w 2005 roku), PN-EN 1342:2003P (norma wycofana w 2013 roku) i PN-EN 1342:2013-05E (norma aktualna). Każda z tych norm wskazuje na nieco odmienne metody badania kamienia, czyli chcąc bardzo restrykcyjnie przestrzegać zapisów w SST dla jednego produktu potrzebowalibyśmy wyniki badań przeprowadzone według trzech różnych metodologii badawczych.

Sytuacje wielokrotnie komplikuje także błędne klasyfikowanie wyrobów budowlanych. W pewnej specyfikacji natrafiłem na ściek przykrawężnikowy, który miałby by być zgodny z normą PN-B-11205:1996 „Materiały kamienne. Elementy kamienne – stopnie monolityczne i okładzina stopni.” Jakim sposobem wykonać wyrób brukarski zgodnie z normą „schodową” ?

Rys. 1. Czy wskazany element ulicy może zostać uznany za stopień blokowy?

Kolejną sprawą jest informacja związana z doborem surowca. Niestety, rzadko spotyka się Szczegółowe Specyfikacje Techniczne z opisami barwy, wyglądu, uziarnienia, tekstury, czy struktury skały. A przecież dla każdego kamieniarza będą jasne i czytelne, a przede wszystkim pomocne, określenia typu „granit szary, drobnoziarnisty” albo „piaskowiec czerwony gruboziarnisty”. W wielu sytuacjach te kilka słów pozwoliłyby uniknąć mnóstwa kłopotów i nieporozumień. Co więcej: ostatnio analizowałem kilka SST, w których był zapis: „Surowcem do wyrobu kostki kamiennej są skały magmowe, osadowe i przeobrażone”. Czyli, generalnie, można użyć każdego kamienia i zawsze będzie on zgodny z tą SST.

Bardzo często również widzimy takie oto tabelki: .

Są to tabelki wprost przepisane z norm wycofanych. Oczywiście autor SST ma prawo żądać w zasadzie wszystkiego, a wykonawca może lub nie musi się na to zgodzić. Dlaczego jednak sugerować wykonanie badania wytrzymałości na ściskanie wg wycofanej metody opisanej w PN- 63/B-04110, a nie według aktualnej EN 1926? Czy to jest absolutnie konieczne, aby producent wykonywał dodatkowe badania?

 

Kolejnym, wielokrotnie napotykanym problemem jest brak jednoznacznego określenia wielkości wyrobu, rodzaju obróbki oraz jakości pod względem jego geometrii. Najwyraźniej to widać w przypadku kostki. Nierzadko projektanci mieszają pojęcia: kostka regularna i rzędowa – traktują jako synonimy. Powołując się na normę PN-B-11100 projektant powinien znać różnice pomiędzy tymi dwoma rodzajami kostek i wiedzieć, iż kostki występują w określonych rozmiarach: 12, 14, 16 i 18 cm. istnieje taka hybryda, jak kostka rzędowa gr. 10 cm, albo, ostatnio przeze mnie spotkana, kostka rzędowa 16/18.

Wymiar kostki można przecież podać w postaci 240 x 120 x 120 mm, określić, że będzie układana rzędowo lub w łuki, wskazać sposób wykończenia powierzchni i narzucić wymagania dotyczące dokładności wykonania. Na pewno będzie to bardziej jednoznaczne, a opis nie będzie zajmował więcej niż trzy zdania.

Zasygnalizowane wyżej problemy komplikują życie wielu kamieniarzom. Niejasno sformułowane wskazania i niedokładne opisy powodują niemożliwość jakiejkolwiek interpretacji. W zasadzie po samej lekturze większości SST nikt nie jest w stanie zrozumieć o jaki produkt chodzi. Dlatego w tym miejscu apeluję do projektantów: przyłóżcie się bardziej do przygotowywania dokumentacji i nie powielajcie bezrefleksyjnie zdezaktualizowanych, choć nadal istniejących, specyfikacji.

 

przeczytaj cały artykuł

Porady i konsultacje – normy i atesty

Autor: Michał Firlej   |   Data publikacji: niedziela, 30 marca 2014 19:49

6 października 2012 roku CEN – europejski odpowiednik Polskiego Komitetu Normalizacyjnego – zaakceptował nowe edycje norm związanych z brukarskimi wyrobami budowlanymi z kamienia naturalnego

 

W poprzednim numerze zamieściliśmy odpowiedzi na pytania, które padały najczęściej w punkcie bezpłatnych porad w trakcie jesiennych targów kamieniarskich na stoisku Kuriera. W związku z dużym zainteresowaniem kontynuujemy ten cykl.

 

1. Czy to prawda, że normy są obowiązkowe?.

Stosowanie norm nie jest obowiązkiem, ale są sytuacje, w których koniecznym jest powołanie się na nie. Z taką sytuacją zetkniemy się, gdy mamy do czynienia z wyrobami budowlanymi. W trakcie wprowadzania na rynek wyrobów budowlanych istnieje obowiązek odpowiedniego oznakowania wyrobów. Oznakowanie wyrobów musi być zgodne z normami, co de facto sprawia, że stosowanie części norm staje się obowiązkiem.

2. Odbiorca poprosił mnie o atest na antypoślizgowość kamienia. Co to takiego?

Obecnie przy produkcji elementów budowlanych z kamienia naturalnego sprawdza się właściwości cierne materiału za pomocą urządzenia wahadłowego do badania tarcia. Normy związane z produkcją elementów przeznaczonych dla ruchu pieszego wskazują, iż badania należy wykonać wedle zaleceń opisanych w EN 14231.

Normy nie wskazują wysokości parametrów, jedynie podają konieczność przeprowadzenia badań. Nie przewiduje się jednocześnie sporządzania dodatkowego atestu, certyfikatu itp.

Zalecane wartości odporności na poślizg określone przez brytyjską grupę ds. antypoślizgowości dla pieszych niepełnosprawnych wyglądają następująco:

Wartość testu wahadła
SRV  Możliwość poślizgnięcia
66+     bardzo niska
36-65  niska
26-35  średnia
0-25    wysoka

Przy badaniu nawierzchni kamiennych uznaje się, że odpowiadają one bezpiecznym powierzchniom użytkowym (o nachyleniu do 6%), jeśli wartość testu wahadła SRV dla nawierzchni mokrej jest nie mniejsza niż 36 (por. norma EN 1341 4.6.1.). Powierzchnie o nierówności powierzchni większej niż 1,0 mm uznaje się za bezpieczne i nie ma potrzeby deklarowania wartości SRV

3. Po co właściwie robić analizę petrograficzną, skoro jej wyniki nie mają znaczenia dla zastosowania wyrobu?

Analiza petrograficzna to badanie składu skał oraz określenie ich właściwości fizycznych i chemicznych. Polega na określeniu składu mineralnego, tekstury i struktury, a także innych cech takich jak: barwa, obecność żyłek, skamieniałości, nieciągłości struktury itp. Badanie to jest istotne nie tylko ze względu na potrzebę klasyfikacji petrograficznej. Dzięki niemu można poznać właściwości mające bezpośredni wpływ na zachowanie się kamienia w różnych warunkach właśnie dzięki poznaniu jego cech fizykomechanicznych i chemicznych. Analiza może okazać się bardzo przydatna przy doborze materiału w przypadku odnawiania zabytków. Badanie składa się z 2 etapów: badania makroskopowego i mikroskopowego.

4. Dostarczyłem klientowi parapety. Żąda on teraz obniżenia ceny, bo uznał, że kolor jest niezgodny z zamówionym. Jak się przed tym ustrzec?

Kamień powstaje w trakcie naturalnych procesów, więc na jego barwę kamieniarz nie ma wpływu. Natomiast ma wpływ na prezentację surowca klientowi w trakcie zamawiania oraz ma wpływ na odpowiednią selekcję materiału w trakcie produkcji. Teoretycznie wykonawca winien zaprezentować klientowi tzw. próbki odniesienia, czyli próbki najbardziej reprezentatywne dla danego materiału z uwzględnieniem najczęstszych elementów wpływających na niejednorodność surowca. Po akceptacji obie strony podpisują próbki odniesienia, które stają się wzorcami w ewentualnych późniejszych sporach.

To jest oczywiście teoria. Trudno sobie wyobrazić analizę próbek odniesienia z każdym indywidualnym klientem, bo zwyczajnie byłoby to nieprawdopodobnie czasochłonne. Całe jednak rozważanie prowadzi do wniosku o potrzebie doinformowania klienta. Zwykło się przedstawiać poglądowe wzorniki kamieni z bardzo jednolitymi, „ładnymi” kawałkami kamieni. Oczywiście jest to jak najbardziej logiczne z punktu widzenia skuteczności pozyskania zamówienia. Jednak w sytuacjach konfliktowych może się to okazać zgubne.

Dla własnego spokoju przedstawiajmy zatem klientom próbki ze skazami takimi, jakie mogą wystąpić na dostarczonym elemencie kamiennym.


Michał Firlej, autor tekstu, jest doradcą w zakresie oznakowania CE wyrobów z kamienia naturalnego oraz biegłym sądowy z zakresu kamieniarstwa.
Jest również współwłaścicielem firmy Stone Consulting zajmującej się m.in. doradztwem dla firm kamieniarskich, kamieniołomów i kopalń oraz dla architektów i firm budowlanych w szerokim zakresie pracy z kamieniem naturalnym.

Kontakt do autora:
e-mail: firlej@stoneconsulting.pl
tel. 695 164 288
www.stoneconsulting.pl

 

 

#michalfirlej

przeczytaj cały artykuł
Strona 208 z 230

Najnowszy numer
6/2025 (139)

grudzień 2025 – styczeń 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

noimage
2025-12-08 00:00:00
Sprzedam automat polerski firmy PROMASZ, mało używany, z głowicą. Cena do uzgodnienia. Krotoszyn. Tel. 607 334 259

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.