Najczęstszą przyczyną sporów między klientem a dostawcą jest niedoinformowanie.
Pewien kamieniarz miał wielką chrapkę na wykonanie u klienta posadzki z importowanego materiału. W tym celu ze swojego placu wybrał dwa kawałki kamienia, żeby klient docenił piękno kamienia.
Na zdjęciach widzimy co zobaczył klient:

O wymaganiach, jakie mogą być podstawą do określania jakości wyrobu budowlanego pisałem w sierpniowym numerze Kuriera Kamieniarskiego.
Sądząc po ilości telefonów z pytaniami warto zatrzymać się na chwilę nad kwestią próbki odniesienia, gdyż sprawa ta często jest powodem do sporów na linii klient-dostawca.
Generalnie rozchodzi się o doinformowanie klienta o tym, co otrzyma w momencie dostawy, ponieważ zwykle jego oczekiwania rozmijają się z realiami.
Po okazaniu próbek i dogadaniu szczegółów finansowych z inwestorem, kamieniarz z umową w kieszeni i zaliczką na koncie wrócił szczęśliwy do zakładu. W umowie była wskazana nazwa handlowa kamienia, a w pobliskiej hurtowni akurat była wyprzedaż, więc nasz sprytny przedsiębiorca połączył fakty i postanowił skorzystać z możliwości wyższego zarobku.
Nie zraziło go również to, że płyty wyglądają nieco inaczej od próbek okazanych klientowi. Bo przecież „kamień to natura” i różnice w wyglądzie mogą być. A przykład zakupionej w hurtowni płyty pokazuje kolejne zdjęcie...

Kamieniarz ze zdziwieniem przyjął fakt, że inwestor nie dokonał odbioru posadzki. Zdziwienie to utrzymywał jeszcze w momencie ogłaszania dwa lata później wyroku sądowego nakazującego mu pokryć koszty demontażu posadzki. Widocznie sąd sugerował się opinią biegłego sądowego, który porównał próbki okazane klientowi z materiałem dostarczonym —z opinii wynikało, że nic do siebie nie pasuje.
W normach związanych z produkcją elementów budowlanych mamy pewną podpowiedź w jaki sposób powinniśmy przygotować próbki odniesienia.
Okazujemy próbki o rozmiarach przynajmniej 0,01 m2 każda, w ilości pozwalającej na przedstawienie ogólnego wyglądu materiału tak, aby klient nie został zaskoczony obecnością żył, przerostów, nitek, wtrąceń, zmienności kolorystycznej etc. Próbki powinny przedstawiać również specyficzne właściwości danego kamienia, na przykład: pory (kawerny) w przypadku trawertynu, myszki i rdzawe plamy w przypadku granitu strzegomskiego, pozostałości po muszlach żywych organizmów w przypadku wapieni. Jeśli kamień, ze względu na swoją naturę, wymaga szpachlowania lub pokrycia środkami chemicznymi należy to również zaznaczyć i przedstawić próbkę po wykonaniu takich zabiegów. Zaleca się, aby strony podpisały okazywane próbki i oznaczyły je w taki sposób, aby były one wzorcem przy rozstrzyganiu nieporozumień.
Można się spierać, czy pokazywanie wszystkich „wad” danego kamienia dobrze wpłynie na decyzję klienta. Czy wybierze kamień na podstawie nie-idealnej próbki? Czy wybierze dostawcę zastrzegającego wystąpienie wielu nieregularności na produkcie? Zawsze jednak można użyć próbki odniesienia o większych wymiarach. Czy na płycie 1 x 1 m myszka wielkości 8 cm będzie wyglądać tak samo jak na kaflu 15 x 15 cm?
Jedno jest pewne. Przygotowanie dobrych próbek odniesienia może przynieść wiele spokoju w obrocie wyrobami z kamienia, a powyższy tekst sprowadzić do prostego sformułowania: klienta należy doinformować.
#michalfirlej

Kamieniarska jesień nie przyniosła rozstrzygnięcia. Ale faworyta wystawców i mistera publiczności już widać.
No i jesteśmy po obu jesiennych imprezach targowych. Czy można powiedzieć, że któraś z nich się całkowicie nie udała? Na pewno nie. Rozmawiałem ze zwiedzającymi i ci w przypadku obu wydarzeń mieli niedosyt w zakresie ilości wystawców. Trudno się dziwić jeśli wystawcy w większości podjęli decyzję: „będę we Wrocławiu” lub „będę w Poznaniu”. Tych którzy byli na obu imprezach było bardzo niewielu.
Część wystawców zrezygnowała z udziału w którejkolwiek z wystaw nie potrafiąc podjąć decyzji gdzie się wystawić. To, oraz podział na zwolenników Wrocławia i zwolenników Poznania, zaowocowało mniejszą liczbą stoisk na obu imprezach. W przypadku Targów KAMIEŃ we Wrocławiu było to 130 firm nie tylko z Polski, ale również z Włoch, Niemiec, Francji, Rosji, Litwy, Czech, Hiszpanii i Ukrainy. Targi Stone to, według opublikowanej przez MTP listy, 109 wystawców, ale w tej liczbie 14 z nich to firmy zupełnie spoza branży. Dodatkowo, wśród wystawców poznańskich, było kilku wystawców reprezentujących kilka firm i wszystkie te firmy były wymienione w spisie wystawców (np. MC Diam, TGR, Mach Plus). Wystawcy maszyn w znakomitej większości wybrali targi w Poznaniu, gdyż mieli tu większe możliwości zaprezentowania maszyn. Za to ci oferujący narzędzia przyjechali do Wrocławia.
Niewątpliwie kluczem do oceny powinni być zwiedzający. We Wrocławiu wszystkie 3 dni, pod tym względem były bardzo udane. W momencie otwarcia imprezy przed halą stała kolejka chętnych. Chociaż podejrzewałem, że typowymi zwiedzającymi będą Dolnoślązacy, to jednak okazało się, że targi odwiedziło wielu zwiedzających również z pozostałej części kraju oraz z zagranicy. Duże znaczenie ma tu autostrada A4, dzięki której, dojazd do Wrocławia z całej południowej Polski jest szybki i bezproblemowy. W sumie targi odwiedziło 4,5 tysiąca zwiedzających —przy czym wydaje się, że przypadkowych osób niezwiązanych z branżą była znikoma ilość.

Odwiedzających poznańskie targi Stone trudno ustalić. Bowiem w tym samym czasie toczyły się również imprezy Sakralia (Targi Wyposażenia Kościołów, Przedmiotów Liturgicznych i Dewocjonaliów) oraz Memento (Targi Funeralne). Zapewne część zwiedzających te targi zobaczyła również targi Stone. Organizator poznańskiej imprezy ogłosił, że targi —wymienione wyżej trzy imprezy, w tym dwie opisywane jako „kluczowe wydarzenie” i „największe targi” —odwiedziło 5010 osób.
Optycznie wyglądało to tak, że w pierwszym dniu zwiedzających w Poznaniu był mało. W drugim dniu nikt nie narzekał, bo ludzi było sporo. W kolejnym dniu (piątek) —ilość zwiedzających była już mniejsza, ale dla wystawców w miarę satysfakcjonująca. Ostatni dzień (sobota) prezentował się raczej dramatycznie i wśród wystawców najpopularniejszym zajęciem było powolne pakowanie się. W tym miejscu zwolennicy poznańskiej imprezy zauważają, że na dużej powierzchni targów Stone ludzi wydaje się mniej, niż na skromniejszej powierzchni Hali Stulecia. Dlatego porównując obie imprezy wziąłem pod uwagę nie ilość ludzi w przejściach, tylko zwiedzających goszczących na stoiskach.
Wśród wystawców we Wrocławiu nie znalazłem niezadowolonych. Zebrane w Poznaniu opinie nie były jednoznaczne. Byli zadowoleni, byli średnio usatysfakcjonowani, ale byli i tacy, którzy mocno narzekali. Ciekawe były opinie tych, którzy wystawili się na obu imprezach. Przeważała opinia, że dla nich owocniejsze były targi we Wrocławiu —dzięki większej liczbie zwiedzających kamieniarzy i atmosferze przypominającej tę sprzed lat.
Rozmawiając z branżystami odniosłem wrażenie, że byli nieco zdegustowani zbyt agresywnym marketingiem organizatora targów w Poznaniu. Natrętne telefony, brak komunikacji między kolejnymi dzwoniącymi, prawie hurtowe wysyłki „wejściówek” i temu podobne działania bardziej przypominają sprzedaż garnków lub pościeli przez telefon. Dla mnie szczytowym osiągnięciem marketingowym było zlecenie bliżej nieokreślonym osobom kolportażu materiałów reklamowych targów poznańskich na targach KAMIEŃ we Wrocławiu —zaproszenia do Poznania były umieszczane nawet w toaletach za podajnikami do... Taki toaletowy marketing chyba nie przystoi poważnemu organizatorowi targów jakim są MTP.
Inna sprawa to zestawienie targów kamieniarskich z pozostałymi imprezami. Kamieniarstwo to zdecydowanie nie tylko nagrobki czy kościelne inwestycje. Zestawienie ich z Sakraliami i Targami Funeralnymi nie świadczy dobrze o znajomości branży przez organizatora. Kiedy w piątek przy wejściu do hali „Stone” ustawiono trumny, a na sąsiadującej scenie pokazywano zdobienie ich kwiatami nie będę ukrywał, że byłem zszokowany. Tym dziwniejsze, że przecież organizator podobno konsultował się z branżą w sprawie targów.

Dla mnie smutne jest to, że pisząc o dwóch kamieniarskich imprezach targowych skupiam się na samych targach, a nie na tym, co zaoferowały firmy w nich uczestniczące. Jeśli ktoś szukał nowinek i interesujących propozycji to raczej niewiele mógł znaleźć. Osobiście zwróciłem uwagę na ofertę firmy Unikom-Prom z Ukrainy (Wrocław) prezentującej ukraiński granit podobny do Vangi, ale sporo tańszy, oraz kamień pokazany na obu imprezach przez firmę HM Tarn z Francji — czarny HM Cambrian z Kanady. Co do stoisk, to oczywiście z powodów możliwości powierzchniowych, więcej dużych można było zobaczyć w Poznaniu. Te najbardziej interesujące to stoisko Inbry i ciekawostka, czyli wspólne zaaranżowanie stoisk dwóch firm —EGA i MP Steneko. To firm lubiane i często odwiedzane —więc wspólny bar, był chyba najliczniej odwiedzanym miejscem na targach. We Wrocławiu chyba najciekawszą aranżację zaprezentowała firma GB United —kielecki importer kamienia.
Nie ma wątpliwości, że organizator z Poznania ma genialne hale wystawiennicze, ale... Jak już pisałem w felietonie w poprzednim numerze — wbrew opinii części wystawców z Poznania —warunki nie są najważniejsze. Klimat i wybór miejsca przez klientów wystawiających się firm powinien zadecydować —nawet jeśli warunki są odmienne.
Czy uważam, że w Poznaniu nie ma miejsca dla kamieniarstwa? Nic podobnego. Od wielu lat branżyści podpowiadają, że MTP powinny skupić się na zgromadzeniu firm oferujących produkty z kamienia dla klienta końcowego na targach Budma. Wtedy wystawcy zapewne wysoko oceniliby skuteczność imprezy —ale to jakoś od lat nie udaje się organizatorowi Budmy. Targi wewnętrzne branży —zaopatrzenia kamieniarstwa powinny jednak być tam, gdzie przyjeżdżają firmy kamieniarskie szukające ofert zaopatrzeniowych dla swojej działalności —bliżej Granitowego Serca Polski.

8 listopada br. zakończyły się Targi KAMIEŃ 2014, które po 5 latach wróciły do Wrocławia. Trzy dni intensywnych spotkań biznesowych to efekt wielomiesięcznych przygotowań zarówno ze strony Organizatora jak i Wystawców. Już od pierwszego dnia Targi ruszyły pełną parą —ok. 4,5 tys. Zwiedzających odwiedziło stoiska 130 Wystawców z Polski i z zagranicy. W rezultacie, przez wszystkie dni targowe Hala Stulecia wypełniona była przedstawicielami branży kamieniarskiej m.in. z Polski, Włoch, Niemiec, Francji, Rosji, Litwy, Czech, Hiszpanii czy Ukrainy.
W dniach 6—listopada 2014 r. przedstawiciele branży kamieniarskiej ponownie zagościli w Hali Stulecia we Wrocławiu —w miejscu, w którym targi kamieniarskie przeżywały swój największy rozwój.
W tym roku we Wrocławiu można było spotkać stałych bywalców, pojawili się również Ci, których obecności, przez kilka ostatnich lat, brakowało na targach branży kamieniarskiej. Nie zabrakło też kilku debiutów —mówi Marzena Kantor, dyrektor Geoservice-Christi.
Kamień, gotowe wyroby z kamienia oraz maszyny i narzędzia do jego obróbki —to m.in. prezentowali Wystawcy podczas tegorocznej edycji targów KAMIEŃ. Wśród dobrze już znanych bywalców Targów i prezentowanej przez nich aktualnej oferty dla branży, nie zabrakło również firm debiutujących na targach kamieniarskich w Polsce, takich jak laboratorium Zkusebna Kamene a Kameniva z Czech, producent bloków granitowych Unikom —Prom z Ukrainy, czy proponujący wykonane w nowej technologii zdjęcia na metalu Jubiler Jacek Zamaryka z Jastrzębia Zdroju.
Uzupełnieniem biznesowych spotkań na stoiskach był bogaty program wydarzeń towarzyszących: „KAMIEŃ i edukacja”. Współtwórcy programu —specjaliści z branży oraz wykładowcy i absolwenci Wydziału Geoinżynierii, Górnictwa i Geologii Politechniki Wrocławskiej, przygotowali porządną dawkę praktycznej wiedzy, która okazała się interesująca nie tylko dla profesjonalistów. Prezentacje absolwentów Politechniki Wrocławskiej na temat analizy efektywności cięcia kamienia czy badań odporności na poślizg przyciągnęły liczne grono słuchaczy. Podobnie było z konsultacjami dotyczącymi zawiłości norm kamieniarskich przeprowadzonymi przez Michała Firleja ze Stone Consulting, czy z tajnikami systemów kotwienia, w które wprowadził uczestników Sławomir Mazurek ze Studia JASA.
Na Targach, po raz pierwszy, swoje umiejętności prezentowali „uczniowie Michała Anioła” z Technikum Sztukatorstwa i Kamieniarstwa Artystycznego z Sandomierza prezentujący przepiękne mozaiki i rzeźby. A dzięki kunsztowi doświadczonego Rzeźbiarza Jerzego Zysk, Zwiedzający mogli podziwiać proces tworzenia dzieła z surowej bryły kamienia. Niecodziennym punktem programu dla amatorów mocnych wrażeń były niewątpliwie pokazy wybuchu wulkanu, poprzedzone warsztatami geologicznymi „Czy skała może mieć pH’a?”.

Podczas ostatniego dnia targów KAMIEŃ zainteresowani mogli skorzystać z fachowego, bezpłatnego doradztwa Pogotowia Projektowego w zakresie aranżacji wnętrz lub wybrać się na multimedialną wycieczkę „Cuda w kamieniu” i poznać nowe oblicze Wrocławia. Dla miłośników pięknych ozdób z kamienia gratką była, już tradycyjnie towarzysząca Targom, Giełda Minerałów i Biżuterii, która zachwyciła Zwiedzających m.in. nietypową biżuterią z granitu.
Powrót do Wrocławia był okazją do podsumowania dotychczasowego dorobku targów KAMIEŃ. „Targi KAMIEŃ —23 lata razem…” to przygotowana przez Organizatora wystawa i forma podziękowania Wystawcom i Zwiedzającym, którzy przyczynili się do sukcesu tych Targów. Wystawa zabrała Gości w sentymentalną podróż i pozwoliła poczuć ten niepowtarzalny klimat, który już od pierwszych edycji towarzyszył targom KAMIEŃ.
Pierwszy dzień targowy zakończony został spotkaniem na Kamieniarskiej Karczmie Piwnej w Browarze Mieszczańskim. Niebanalne otoczenie XIX-wiecznej architektury i klimat Leżakowni spotkał się z pozytywnym zaskoczeniem uczestników i sprawił, że wieczór przebiegł w wyjątkowej atmosferze. Drugiego dnia, dopełnieniem atrakcji było specjalnie przygotowane widowisko światła i dźwięku pod kopułą Hali Stulecia.
Powrót targów branży kamieniarskiej do Wrocławia okazał się niewątpliwym sukcesem. Pierwsze wrażenia Wystawców, licznych Zwiedzających i Organizatora były bardzo pozytywne —impreza z miejsca zyskała miano udanej i dynamicznej. „Powroty zawsze wiążą się z wieloma różnymi emocjami, cieszę się że powrót targów KAMIEŃ do Wrocławia wywołał tak wiele pozytywnych odczuć i liczną frekwencję. 130 Wystawców i ok. 4,5 tys. Zwiedzających to całkiem niezły wynik, który potwierdza, że Wrocław to najbardziej odpowiednie miejsce na organizację targów branży kamieniarskiej. Już dzisiaj serdecznie zapraszam na kolejne jesienne spotkanie — Targi KAMIEŃ 2015 w dniach 5-7 listopada 2015 r.” —podsumowuje Krystyna Banaszczyk, prezes Geoservice-Christi.

Zimowe wieczory, za oknem śnieg, rodzinna atmosfera i uczucie przyjemnego ciepła w domu zdecydowanie sprzyjają posezonowemu odpoczynkowi. To znakomita pora by usiąść z kubkiem gorącej herbaty i powspominać wydarzenia mijającego roku. To również dobry moment by zacząć myśleć o przyszłorocznym sezonie i na spokojnie zaplanować dalsze działania.
Aby na wiosnę pełną parą rozpocząć sezon kamieniarski, proponujemy Państwu udział w kolejnej edycji Jarmarku Kamieniarskiego, który odbędzie się w dniach 27 —29 marca 2015 r. we Wrocławiu równolegle z Targami Budownictwa i Wyposażenia Wnętrz TARBUD. W związku z komplementarnym charakterem obu imprez prowadzimy rozmowy dotyczące możliwości podjęcia współpracy między Jarmarkiem Kamieniarskim, a targami TARBUD, od ich wyniku zależeć będzie lokalizacja Jarmarku —Hala Stulecia, czy Hala IASE.
Jarmark Bożonarodzeniowy, Jarmark Świętojański, Jarmark Dominikański —praktycznie w każdym większym mieście organizowane są jarmarki, które świetnie spełniają swoją rolę. Wystawcom pomagają w promocji i sprzedaży oferowanych produktów, a odwiedzającym pomagają w poznaniu oferty i wyborze konkretnego wyrobu. Taki jest też Jarmark Kamieniarski, jego głównym celem jest promocja szerokiej oferty branży kamieniarskiej i umożliwienie odbiorcom kompleksowego zaopatrzenia przed rozpoczynającym się sezonem. Nie brakuje mu również atrybutów typowych dla jarmarków. Niewielkie stoiska nadają mu kameralny charakter i sprzyjają bezpośrednim kontaktom z Klientem. Termin i handlowy charakter wydarzenia sprawia, że Jarmark Kamieniarski to idealne miejsce na prezentację Państwa oferty na nadchodzący sezon. To również niepowtarzalna okazja do nawiązania nowych i podtrzymania obecnych relacji biznesowych. Jarmark Kamieniarski to jedyna okazja, aby od samego początku sezonu zaznaczyć Państwa obecność na rynku na tak szeroką skalę.
Jarmark Kamieniarski urozmaicą imprezy towarzyszące —konkursy, pokazy i warsztaty, które z pewnością zainteresują zarówno Wystawców jak i odwiedzających Jarmark. Nieodłącznym już elementem spotkań branży kamieniarskiej na Dolnym Śląsku jest Giełda Minerałów i Biżuterii, która będzie uzupełnieniem Jarmarku.
Tak jak przed okresem intensywnych zakupów świątecznych producenci, korzystając z okazji, znacznie zwiększają swoje działania promocyjne, tak wiosną, tuż przed rozpoczęciem intensywnego sezonu kamieniarskiego, warto skorzystać z większego zapotrzebowania rynku i zaprezentować Państwa ofertę na Jarmarku Kamieniarskim. Udział w Jarmarku to również okazja do pierwszego spotkania z partnerami i klientami po zimowej przerwie, a przy okazji do zrealizowania owocnych transakcji biznesowych, by z pomyślnym akcentem rozpocząć nowy sezon.
Serdecznie zapraszamy na to niepowtarzalne wydarzenie w sercu kamieniarskiej stolicy Polski, gdyż jak mówi, wyróżnione na zeszłorocznym Jarmarku, hasło konkursowe: „Dolny Śląsk —z kamienia rodem”!
W celu uzyskania szczegółowych
informacji zapraszamy
do kontaktu z Zespołem
Geoservice-Christi.
Geoservice-Christi sp. z o.o.
tel. +48 71 343 21 04
info@geoservice.pl
www.jarmarkkamieniarski.pl
www.facebook.com/JarmarkKamieniarski

Technikum Górnictwa Odkrywkowego w Zespole Szkół w Strzegomiu istnieje od 2010 roku. Kierunek powstał również z inicjatywy oraz starań naszej branży i z roku na rok systematycznie się rozwija. W tym roku mury Technikum opuścili pierwsi absolwenci.
Kurier Kamieniarski od początku kibicuje szkole (nr 2/2011, 4/2012, 1/2013).
Zespół Szkół w Strzegomiu istnieje od 1947 roku —wcześniej jako Państwowe Gimnazjum Mechaniczne. Od początku kształcono w kierunkach zawodowych. Wśród absolwentów jest wielu znakomitych fachowców, który obecnie mają wpływ na lokalną społeczność —to w większości oni decydują o kształcie i poziomie gospodarki, tworzą małe i średnie przedsiębiorstwa oraz nimi zarządzają.
Technikum Górnictwa Odkrywkowego to najmłodszy kierunek. Istnieje w Zespole Szkół, dopiero, albo już od 5 lat. A to oznacza, że w kwietniu tego roku pierwszy rocznik fachowców nowego kierunku opuścił mury szkoły. Wszyscy maturzyści mają otwarte drzwi do kontynuacji nauki na wyższych uczelniach, w tym na Politechnice Wrocławskiej i Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Warte odnotowania jest też, że dwie Nagrody Starosty za najlepsze wyniki w nauce przypadły absolwentom TGO.
Czy absolwenci TGO odnajdują się na rynku pracy? Jak się okazuje tak! Zaraz po ukończeniu nauki w Zespole Szkół wielu znalazło zatrudnienie w branży wydobywczej i kamieniarskiej. Już na uroczystości zakończenia roku szkolnego miłą niespodzianką była informacja, że jedna z firm w gminie Strzegom czeka na młodą kadrę z propozycją zatrudnienia. Kolejny przykład to absolwent Technikum, który piastuje obecnie stanowisko kierownicze w jednym z zakładów kamieniarskich.
Brakuje fachowców w zakresie górnictwa odkrywkowego, ale młody „narybek” w końcu się pojawia. Dziś mamy kolejne cztery roczniki w klasach TGO. I jak się okazuje to zawód nie tylko dla mężczyzn —naukę z powodzeniem podejmują także przedstawicielki płci pięknej.
Można powiedzieć, że idea otwarcia kierunku „ małymi kroczkami” spełnia się!

Zespół Szkół w Strzegomiu
ul. Krótka 6, 58-150 Strzegom
Informacje:
sekretariat czynny: pn —pt 8:00 —15:00
tel. (74) 649 48 70 fax (74) 649 48 77
www: http://zs.strzegom.pl