Artykuły

Architektura i kamień - Osiedle Monolit pod Gdańskiem

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: czwartek, 15 września 2022 11:39

119_40_1.jpg

W Polsce również mamy przykłady ciekawej architektury, w której kamień odgrywa decydującą rolę. Jednym z nich jest osiedle domów, które powstaje w Straszynie koło Gdańska. Inwestorzy (4 KONCEPT sp. z o.o. i HERZINVEST sp. z o.o.) założyli, że liczące 8 rezydencji miniosiedle będzie składało się z różnych domów, a jakość architektury ma stworzyć niepowtarzalne miejsce.

Najciekawsze jednak jest to, że kamień będzie pokrywał i ściany i dachy budynków. Konstrukcja domów została oparta o żelbetowe ściany grubości 18 cm i stropy monolityczne. Elewacje i dach zostały zaprojektowane w systemie wentylowanym i wykończone płytami szarego twardego piaskowca z Męciny. Opracowanie projektu powierzono architektowi Pawłowi Lisowi (Biuro Architektoniczne Paweł Lis Architekci, Warszawa).

119_40_2.jpg

Inspiracją dla bryły budynków były torosy – spiętrzone przez wiatr i przez prądy morskie zwały spękanego lodu w okolicach niedalekiego Półwyspu Helskiego. Nazwa osiedla – Monolit – pochodzi od ogromnych głazów narzutowych występujących w rejonie Żuław Wiślanych pozostawionych przez epokę lodowcową. Monolity i ich struktura znalazły swoje odbicie w wykończeniu elewacji i dachów budynków, dzięki czemu forma domów i ich rzeźbiarski charakter idealnie oddaje ducha nazwy projektu. Domy zlokalizowane są na wyniesionym ponad metr nad poziom ulicy terenie, a jego krawędź zakończona jest skarpą ze starodrzewiem, na którego dnie przepływa strumień Raduni.

Rezydencje mają powierzchnie od 223 – 268 m² na działkach o powierzchniach 453 - 938 m². Wszystkie domy mają podobne zagospodarowanie powierzchni. Parter został przeznaczony na strefę dzienną z salonem, otwartą kuchnią, jadalnią, gabinetem i łazienką. Na piętrze znajdują się 3 sypialnie, dwie łazienki oraz pokój gościnny. Wysokość użytkowa parteru to 3 m, piętra 2,7 m. Każdy apartament ma 2 miejsca postojowe wraz z pomieszczeniem technicznym. Budynki będą wyposażone dodatkowo w rekuperację i klimatyzację.

119_41_1.jpg

Aktualnie trwają intensywne prace. Do końca roku mają powstać dwa budynki. Dostawca kamienia, firma Pawlimex, jest trakcie realizowania dostaw.
Aby ocenić ten unikatowy projekt, najlepiej pokazać jego wizualizację stworzoną przez firmę Outrun. Projekt zwrócił już na siebie uwagę – opisało go kilka znaczących w polskiej architekturze mediów, między innymi „Sztuka Architektury” czy „Bryła”.
Miejmy nadzieję, że po zrealizowaniu obiekt będzie wysoko oceniony i przyczyni się do zwiększenia zainteresowania kamieniem wśród inwestorów.


więcej zdjęć: https://www.facebook.com/KurierKamieniarski

przeczytaj cały artykuł

Odpowiedzialność prawna za stan drzew na własnym terenie.

Autor: Rafał Jaworowski   |   Data publikacji: czwartek, 15 września 2022 11:26

forest-2865954_1920.jpg

Dotyczy to każdego drzewa na każdym terenie: prywatnym, zakładowym, firmowym. A sprawa dotyczy nie tylko ewentualnej wycinki, ale również zamierania drzew oraz ich uszkadzania – bez znaczenia czy zamierzonego czy przypadkowego. Opiszę to na przykładzie gospodarowania drzewostanem na terenie kopalni, bo ten przykład najlepiej odzwierciedla różne życiowe sytuacje.

Zarządzanie kopalnią wiąże się z licznymi trudnościami administracyjnymi związanymi stricte z przedmiotem jej działalności. Oprócz wyzwań priorytetowych dochodzą rozliczenia, księgowość, kadry, utrzymanie biura oraz inne obowiązki zależne od rozmiarów kopalni, jej zatrudnienia, sprzedaży i lokalizacji. Do tego wszystkiego dochodzą obowiązki wynikające z potrzeby ochrony środowiska.

Jednak w porównaniu do obszernych decyzji środowiskowych, koncesji i innych zezwoleń często zapominamy o dość marginalnie traktowanej w porównaniu do reszty dziedzinie, jaką jest gospodarka drzewostanem. Obowiązek ten dotyczy zarówno właścicieli prywatnych, jak i dużych przedsiębiorstw. Polskie przepisy nakładają na wszystkich obowiązek uzyskania zezwolenia na usunięcie drzew, lecz nie są jedynymi istotnymi aspektami do uwzględnienia przy prowadzeniu kopalni.

Oczywiście zezwolenia na usunięcie wymagają jedynie drzewa o określonych rozmiarach, a konkretnie o obwodzie większym niż 50 cm, 65 cm i 80 cm w zależności od gatunku. Pomiaru dokonuje się na wysokości 5 cm od poziomu gruntu.
Brak aktualnej wiedzy w tym zakresie bywa problematyczny, co zaobserwowałem m.in. przy współpracy z jedną z dolnośląskich kopalni.

W kolejnych latach miałem do czynienia jeszcze z dwoma innymi dużymi obiektami odkrywkowymi, gdzie tylko w jednym przypadku świadomość i wiedzę dotyczącą właściwym zarządzaniem drzewami oceniłbym jako odpowiednią. Pewne problemy, na jakie wspólnie natrafiliśmy, nakłoniły mnie do napisania tego artykułu.

Obowiązek uzyskania zezwolenia na usunięcie drzew jest przepisem najbardziej powszechnym. Szczegóły tego zezwolenia to jednak element, z którym zaznajamiamy się czytając tzw. decyzję wycinkową i robiąc wielkie oczy. W swojej praktyce spotkałem się z nieumiejętnym napisaniem wniosku z powodu poszerzenia eksploatacji kopalni, późniejszym brakiem odwołania i w efekcie decyzją zezwalającą na wycinkę drzew, ale z warunkiem nasadzenia w stosunku 1:1 za wszystkie drzewa, jakie pojawiły się we wniosku. Niewykonanie nasadzeń lub ich obumarcie przez okres trzyletni wiąże się z obowiązkiem uiszczenia opłat, które w tamtym przypadku wynosiły kilkaset tysięcy złotych, a nasadzeń było 500 szt. Mimo iż większość z drzew objętych zezwoleniem była martwa z powodu suszy i szkodników – i nie miało to związku z działalnością kopalni – to organ administracji publicznej uwzględnił jedynie poszerzenie odkrywki jako przyczynę usunięcia. Za drzewa martwe opłat nie naliczył, jednak nałożył obowiązek nasadzeń. Odpowiednie wsparcie dendrologa byłoby zbawienne.

Organ zezwalający na wycinkę wydaje decyzje w granicach uznania administracyjnego, a więc warunki decyzji są od niego zależne. Nie jest ono jednak nieograniczone i odpowiednie argumenty przedstawione we wniosku, czy podzielenie go na drzewa martwe i żywe mogłyby skutecznie zmniejszyć liczbę nasadzeń do kilkudziesięciu sztuk. Oczywiście prawo w Polsce mamy jednakowe, ale uznanie administracyjne daje pełen kalejdoskop możliwości w zależności, w jakiej gminie na terenie kraju się znajdziemy.
Kolejnym zaskoczeniem dla właścicieli nierucho-mości będzie sytuacja, w której po złożeniu wniosku na wycinkę drzew martwych urząd zawiesza postępowanie, wszczynając inne: w sprawie zniszczenia lub uszkodzenia drzew. W podobnej sytuacji jako biegły musiałem obiektywnie ocenić wpływ działalności kopalni na stan zachowania drzew. Nie trzeba ich naciąć, złamać lub zalać, by była podstawa do wymierzenia administracyjnych kar pieniężnych.

W nadmienionej sytuacji na korzyść kopalni zadziałała przygotowana wcześniej przez niezależnego dendrologa inwentaryzacja dendrologiczna. Mimo to części kar nie dało się umorzyć, jednak brak dokumentacji sprzed złożenia wniosku z dużym prawdopodobieństwem miałby dużo gorsze skutki. Udowodnienie, że niektóre z drzew obumarły z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości (bez związku z działalnością kopalni) było możliwe tylko dzięki tej dokumentacji. Czasami pomocne są także zdjęcia satelitarne, jednak w przypadku braku materiału dowodowego zwykle przewagę ma organ czyli urząd. Pisząc o tej przewadze zwracam uwagę, iż niejednokrotnie jest to pojedynek na argumenty, w którym pomoc dendrologa jest nieocenionym narzędziem.

Niejednokrotnie drzewa obumierają lub są osłabione w związku z szeroko pojętą działalnością kopalni, a czasem to na jej terenie dochodzi do uszkodzenia czy zniszczenia drzew przez osoby trzecie. W takiej sytuacji istnieje nie tylko kara administracyjna za zniszczenie zieleni, która trafia do budżetu gminy. Co z zadośćuczynieniem dla właściciela drzew?
Niewiele osób wie, że obecnie wartość odtworzeniowa drzew jest traktowana w sądach jako podstawa wymiaru wysokości odszkodowań w toku odrębnych postępowań. W sytuacji, gdy sprawca zostanie ukarany przez gminę, wartość odtworzeniowa drzew daje prawo ubiegania się o odszkodowanie. Dotychczas w Polsce wartość drzew wyceniano na podstawie wartości drewna opałowego pozyskanego podczas wycinki. Obecnie już stosuje się wartość odtworzeniową, czyli wartość wycenioną na podstawie funkcji ekosystemowych, jakie drzewo pełni w przestrzeni. Nie jest tajemnicą, że są to kwoty kilkaset razy wyższe. Wartość odtworzeniową możemy również zastosować w przypadku drzew niewymagających zezwolenia na wycinkę, gdzie organy administracji publicznej zmuszone są postępowanie umorzyć z powodu jego bezprzedmiotowości.

Podsumowując, muszę przyznać, iż w większości znanych mi przypadków odpowiednie wczesne przygotowanie inwentaryzacji drzew dało szeroki wachlarz możliwości w planowaniu dalszego funkcjonowania kopalni. Zabezpiecza to również na wypadek – na przykład – podejrzeń nielegalnej wycinki czy wpływu niektórych działań na stan drzew.


Rafał Jaworowski, autor tekstu,
jest Certyfikowanym Inspektorem Drzew oraz Inspektorem Nadzoru Dendrologicznego w procesie inwestycyjnym
Kontakt:
tel. 790 437 910
biuro.dendroproject@gmail.com

przeczytaj cały artykuł

Targi STONE – najważniejsze spotkanie branży kamienia

Autor: MTP   |   Data publikacji: czwartek, 15 września 2022 11:21

W dniach 23-25 listopada 2022 r. na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich będzie branżowo, inspirująco i merytorycznie. Na trzy dni Poznań ponownie stanie się areną najnowszych trendów i inspiracji dotyczącego materiału niezwykle atrakcyjnego dla wielu branż – kamienia.

Grupa MTP, jako lider branży targowej, pierwsza dostrzegła potrzebę stworzenia platformy dla branży kamieniarskiej. „Jej doświadczenie pozwoliło stworzyć imprezę branżową, która w opinii zarówno zwiedzających, jak i wystawców uchodzi za najważniejsze wydarzenie branży kamieniarskiej w Polsce. Powracający klienci, zarówno wystawcy, jak i zwiedzający, potwierdzają, że Targi STONE są kojarzone z gwarancją solidnej inwestycji” – komentuje Marta Szydłowska, dyrektor projektu.
Dziś, po blisko 15 latach, targi STONE to największa ekspozycja tego typu w Polsce. Udział w nich to obowiązkowa pozycja w kalendarzu dla każdego, kto chce się wyróżnić na tle konkurencji, przedstawić swoją ofertę profesjonalnym odbiorcom czy wyznaczać trendy, za którymi się podąża.

Dlaczego warto tu być?
Główny trzon tego branżowego wydarzenia stanowi ekspozycja tworzona przez dystrybutorów kamienia naturalnego, syntetycznego oraz produktów z kamienia. Nie zabraknie również producentów i dystrybutorów maszyn oraz specjalistycznego sprzętu do cięcia i jego obróbki. Wystawcy, którzy licznie i ze znacznym wyprzedzeniem zapowiedzieli udział w targach, już rozpoczęli przygotowania tak, by zaskoczyć swoich partnerów biznesowych, konkurencję i zwiedzających interesującymi nowościami. Podczas tegorocznych targów imponującą ofertę kamienia naturalnego zaprezentują producenci z takich krajów jak Indie, Portugalia, Szwecja czy Włochy.

Targi STONE to także szereg interesujących wydarzeń towarzyszących, zarówno merytorycznych, jak i praktycznych, gdzie zdobędziemy najbardziej aktualną wiedzę i podniesiemy swoje kwalifikacje. Program targów zapewni także ogromną dawkę emocji i współzawodnictwa podczas licznych konkursów i mistrzostw branży kamieniarskiej. Dzięki tak szerokiej ofercie oraz towarzyszącym eventom mamy propozycje dla wszystkich pracujących z kamieniem – od projektantów i architektów, poprzez konserwatorów zabytków czy kamieniarzy, właścicieli zakładów kamieniarskich po firmy wykończeniowe.

Zobacz, poznaj, wypróbuj sam
Podczas tegorocznej edycji targów STONE po raz pierwszy odbędzie się Turniej Regionów, współorganizowany przez Polski Związek Kamieniarstwa. W jego trakcie trzy zespoły będą walczyć o mistrzostwo kamieniarzy w ręcznej obróbce kamienia. To będzie świetna okazja, aby obserwować mistrzów kamieniarstwa przy pracy.
W specjalnie przygotowanej przestrzeni Pracowni Lubosza Karwata będzie można zobaczyć wybrane realizacje mozaikowe wykonane przez artystę. Tutaj również odbywać się będą warsztaty. Ich uczestnicy, otrzymają dawkę wiedzy oraz wskazówki jak układać mozaiki i z jakich kamieni je tworzyć.

Zaproszeni specjaliści opowiedzą również o najważniejszych zagadnieniach nowoczesnej renowacji, rewitalizacji budynków oraz ich termomodernizacji z użyciem materiału kamiennego.
Zespół grupy Narzędzioholicy.pl zapewni szereg atrakcji podczas swojego eventu. Na 300 metrach powierzchni nie zabraknie wiedzy, merytoryki, praktyki i rozrywki. Poprzez warsztaty i pokazy, specjaliści poznają nowości z zakresu technik obróbki kamienia oraz narzędzia najlepszych producentów z kraju i ze świata.
W tym roku, w Strefie: „KAMIEŃ W DOMU I W OGRODZIE”, odwiedzający będą mogli poszukać pomysłów na zastosowanie kamienia we wnętrzach domów, obiektów luksusowych czy ogrodów.

Branżowe relacje i nowe możliwości biznesowe
Tradycyjnie, spotkanie branży kamieniarskiej to doskonała przestrzeń dla podtrzymania i umocnienia istniejących relacji. To też niepowtarzalna szansa do nawiązania nowych, owocnych kontaktów. Dlatego, w mniej formalnej atmosferze, na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich, zorganizowane zostanie wieczorne spotkanie dla wystawców oraz ich kluczowych klientów.
Musisz tam być

STONE to największe, znane i rozpoznawalne targi kamieniarskie w Polsce. Każda edycja przyciąga uwagę całego sektora kamieniarskiego. Profesjonaliści, zarówno praktycy, jak i teoretycy, nie pozwalają sobie na pominięcie tego ważnego wydarzenia, które inspiruje i motywuje do rozwoju.
Bilety na targi są już dostępne on-line: tobilet.pl. Warto już dzisiaj zaplanować swój udział w STONE.


Materiały własne organizatora.

przeczytaj cały artykuł

TIA cz. 13 Jacek, szybko przyjedź! Mamy problem!

Autor: Jacek Kiszkiel   |   Data publikacji: czwartek, 15 września 2022 11:16

119_50_1.jpg

Jestem na kopalni. Siedzę w aucie. Jest sobota, maszyny pracują dziś tylko do 15-tej. Tzw. sprzątanie sobotnie. Pracuję na laptopie i układam plan na przyszły tydzień: płatności, produkcja. Zerkam na zegarek – 15.30, maszyny już pojechały na bazę. „Dobra, na dzisiaj starczy!” Telefon do Ani (żona), krótka rozmowa z dzieciakami. Czas się zbierać. Podjadę po Mietka na linki i do domu – jakiś Braai plus zimne piwko.

Zanim skończyłem o tym myśleć, zadzwonił telefon – w słuchawce Mietek rzuca słowa, które mrożą krew w żyłach: „Jacek, szybko przyjedź! Mamy problem!”. „Co?!?!” „Mieliśmy wypadek. Ronnie leży cały we krwi. Oflis się oberwał. Przyjedź szybko!”. Dojechałem szybciej, niż trwała rozmowa.

Ronnie leżał pod maszyną – wyglądał tragicznie, a widok miejsca zmroził mnie. Mietek referował z szybkością karabinu: oflis złamał się, spadł na Ronniego – najprawdopodobniej połamane nogi i rozcięty brzuch. Byłem w szoku, rzadko staję nie wiedząc co robić. Popatrzyłem na Ronniego i łzy stanęły mi w oczach. Lubię tego chłopaka. Pracuje dla mnie już 11 lat. Niedawno został dziadkiem. To on jest odpowiedzialny za klasyfikację bloków i szukanie w nich wad – jest dobry i ufam mu – on de facto decyduje, co pojedzie do Polski, a co zostanie na rynek lokalny.

Krew była wszędzie. Wydawało się, że nawet z ust i nosa leciała. Na ciemnej skórze trudniej wypatrzeć ranę, nie widać skąd krew – odczucie tego wypadku było olbrzymie i tragiczne. Ronnie wyglądał tak źle, że nie byłem w stanie do niego podejść. Wszystko stawało mi w gardle. Baliśmy się go nawet ruszyć, bo nie wiadomo co z kręgosłupem. Dzwonię po Rudiego i Ebena, wzywamy kartkę. Po 5 minutach chłopaki się pojawili, a chwilę po nich karetka z ratownikami.

Ratownicy zaczęli się zajmować Ronniem, a w tym czasie my zaczęliśmy ogarniać papiery, biurokracji od groma. Dziś sobota – w poniedziałek na pewno będzie tu DMR (departament górnictwa)! Ratownicy podają kroplówkę i morfinę, szykują Ronniego do przeniesienia go na nosze. Wtedy pierwsza ulga: poruszył stopami. Podszedłem do niego, gdy był w karetce. Ronnie rzekł: „Boss! How are you?”. Mimowolnie uśmiechnąłem się: „Fine. What about you?” – „Not bad. Monday I will be at work!” Znów się uśmiechnąłem. Wróciła nadzieja – wyjdzie z tego! Pojechaliśmy za karetką do szpitala.

Okazało się, że krew pochodziła z rozciętej brwi, reszta twarzy była cała. Nogi też całe nie licząc naderwanego ścięgna. I brzuch cały, choć mocno poobijany. Kamień spadł z serca. Ronnie jest cały, przy odrobinie szczęścia za tydzień wyjdzie ze szpitala.

Teraz tylko czekać, jak kochani urzędnicy rzucą mi się do gardła! W poniedziałek miałem jeszcze „wolne” – zaczęło się we wtorek. Opis zdarzenia był prosty: pracownik – wbrew instrukcjom – odchylał breżką oflis od bloka stojąc po niewłaściwej stronie. Samo życie. Jak coś zrobisz sto razy i nic się nie dzieje, to czemu za 101 ma coś się stać? Niestety, 101 raz padł na Ronniego. Każdy, kto pracuje z kamieniem wie, że sztychy czy wewnętrzne pęknięcia są naturalną rzeczą. A tylko głupi wierzy, że nigdy nic się nie stanie. DMR zaakceptował moją wersję wydarzeń, ale zalecił zatrzymanie linek i suwnicy do czasu skończenia dochodzenia. „Że co?! @$#%&* Mam deadline. Ponad 1000 ton ma trafić na statek, który nie będzie czekał. Chyba was po*%#*@!” – oczywiście nie powiedziałem tego na głos. Ale tu jest Afryka – każdy coś chce, prawda? Ja chcę, żeby maszyny pracowały, a oni potrzebują zaspokoić „głód”. W środę było już po kontroli, a maszyny wznowiły produkcję.

W środę dostaliśmy też wiadomość, że Ronniego można odebrać ze szpitala. Mietek bez zastanowienia wsiadł w auto i pojechał po niego. Ronnie był już na nogach, od wtorku poruszał się o kulach. Zawieźliśmy go do domu. W sumie, jeśli mam być szczery, do budy. Bo tam, gdzie mieszka to domem trudno nazwać.
To temat na inne opowiadanie, w jak fatalnych warunkach tutaj ludzie żyją. Rząd ma ich daleko w poważaniu, nic z tym nie robi, a ludzie starają się jak mogą. My się śmiejemy, że kochany rząd każe nam zbierać chrust, żeby ogrzać domy zimą, ale w RPA – czy nawet w całej Afryce – jest to na porządku dziennym. Przez całą zimę kobiety, matki z dziećmi zbierają drewno na opał. Nasza kopalnia leży blisko Oukasie – to jedno z afrykańskich Location, gdzie biedni i najniższe warstwy społeczne próbują sobie ułożyć życie. Oficjalnie w RPA żyje około 60 milionów ludzi, nieoficjalnie mówi się o 100 milionach. Takie Location niestety są sobie pozostawione same sobie, więc to co tam się dzieje tam, lepiej niech zostanie tam.

Mietek dojeżdża drogą do domu Ronniego – znaczy ścieżką, która może maksymalnie pomieścić jedno auto. Po lewej są zabudowania, a po prawej rzeka – znaczy ściek, do którego trafia wszystko z domów i nie tylko. Mietek ma tylko jedną myśl w głowie: jak najszybciej opuścić to miejsce! To nie jest miejsce dla Białych, nawet za dnia. Zostawia Ronniego pod domem i wraca przez całe Location pod baczną obserwacją Czarnych starając się nie prowokować nikogo najmniejszym gestem. A nasz poszkodowany musi tam żyć i mierzyć się z tym światem sam!

Po powrocie Mietek tylko stwierdził, że lepiej było mu na pewno w szpitalu, gdzie jest normalne łóżko, prąd, toaleta czy bieżąca woda. Niby takie podstawy, ale jednak robią różnice. Odpowiedziałem tylko: „Świata nie zmienisz”. Żyć trzeba dalej, my mamy swoje życie, swoje problemy, a oni swoje.
Niby prosta historia – jak wiele, które każdy z nas przeżył – ale jedno sobie uświadomiłem. Jak by nie patrzeć, trochę z tymi ludźmi z kopalni w RPA jestem związany. Kiedy coś złego się stanie, ludzki odruch jest prosty: chce się pomóc, wyciągnąć pomocną dłoń. I druga refleksja: czy kiedykolwiek zadziała to w drugą stronę? Oby nie musiało! TIA!



TIA – This is Africa – to najczęściej powtarzany przeze mnie zwrot w odniesieniu do RPA. Przez ostatnie 10 lat powtórzyłem go tysiące razy. Na głos i w myślach.

przeczytaj cały artykuł

Pesymizm, realizm czy optymizm?

Autor: Dariusz Wawrzynkiewicz   |   Data publikacji: czwartek, 15 września 2022 11:14

Mówi optymista do pesymisty: „Takie teraz ciężkie czasy, że chyba wkrótce będziemy jedli to, co sami zrobimy.” Na co pesymista: „Obawiam się, że nie dla wszystkich wystarczy.”

Ten żart, z serii czarnego humoru, wiele mówi o naszym podejściu do codzienności. Sposób widzenia świata, również własnego biznesu, jest bardzo różny. Sporo osób to pesymiści i, jak twierdzą złośliwi, takie podejście jest naszą cechą narodową.
W zasadzie nastawienie można określić na trzy sposoby. Jest wspomniany pesymizm, na drugim biegunie optymizm, no i gdzieś pomiędzy realizm. Jak poszczególne podejścia wpływają na nasze życie i pracę – odpowieź jest bardzo skomplikowana.
Zastanówmy się, jak to działa w naszej branży w zakresie inwestowania. Szef firmy X jest z natury optymistą i to skrajnym. Podejmując decyzję o inwestycji zakłada, że wszystko ułoży się po jego myśli. Nowa maszyna zwiększy produkcję o 40%, sprzedaż zostanie rozszerzona na sąsiednie województwo, co da wzrost sprzedaży o 40%. Pod zakup zaciąga kredyt, zakładając, że koszty tego kredytu będą stałe. Zatrudnia kolejnych pracowników – nie tylko do produkcji, również przedstawicieli handlowych. W zakresie odbioru wyprodukowanego towaru przez klientów w sąsiednim województwie podejście ma w kategoriach: „ jakoś damy radę”. Liczy wszystko i rachunek się zgadza.
Rzeczywistość jest jednak inna. Po pierwsze: zakładał, że w sąsiednim województwie będzie miał podobną sprzedaż jak w swoim. Niestety okazuje się, że tamtejsza konkurencja ma ugruntowaną pozycję na rynku i nawet niższe ceny nie spowodują, że klienci masowo będą kupowali towar firmy X. Zatem założenie podstawowe legło w gruzach. A przecież, od tego założenia zaczynała się kalkulacja.

Dalej jest jeszcze gorzej. W praktyce okazuje się, że praca na większym terenie niesie dodatkowe koszty. Transport podnosi istotnie koszty, pracownicy na wyjeździe domagają się wyższego wynagrodzenia, a roboty trwające dłużej niż jeden dzień, to dodatkowo koszty noclegów dla montażystów. W międzyczasie koszty kredytu znacznie wzrosły i wszystko razem nie przypomina wyliczenia, jakie zostało zrobione na początku. Oczywiście w większości przypadków jakoś daje się opanować sytuację, ale założone efekty są dużo gorsze od zakładanych.
Inny zakład ma szefa pesymistę, który na pomysł inwestycji, nawet nie próbował policzyć szans dla takiej akcji. Stwierdził: „to się nie uda” i na tym zakończył rozmyślania na ten temat. Nawet nie dał sobie szansy na rozwój. Jeśli jednak udałoby się go przekonać, to na każdym etapie będzie widział problemy.
Zatem jakie podejście należy wykształcić u siebie? To, które znajduje się gdzieś pomiędzy optymizmem a pesymizmem, czyli realizm.
Jeśli rodzi się w głowie pomysł inwestycji, nie odrzucajmy go z założenia. Zróbmy wyliczenie, ale w dwóch wersjach – optymistycznej i pesymistycznej. Jeszcze lepiej, jeśli pomoże nam ktoś z innym podejściem czy spojrzeniem niż nasze. Przyjmijmy zakładane parametry jako średnią z tych wariantów. Bowiem życie pokazuje, że prawda jest zwykle gdzieś pośrodku.
W rezultacie otrzymamy wyniki, które będą bliskie temu, co faktycznie osiągniemy. Jeśli dadzą wynik pozytywny, to działajmy. Jako optymista zawsze liczyłbym na to, że będzie jednak trochę lepiej.

przeczytaj cały artykuł
Strona 51 z 230

Najnowszy numer
6/2025 (139)

grudzień 2025 – styczeń 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

SPRZEDAM BELLANI – SUPERMODULO
2025-11-26 00:00:00
SPRZEDAM używaną maszynę BELLANI – SUPERMODULO, rok produkcji 2008. Maszyna w bardzo dobry stanie, po remoncie w 2024 roku. Miejsce: okolice Krakowa. Cena 75 000 zł Tel. 609 102 580

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.