Reklama


Artykuły

Centrum Informacji Naukowej i Biblioteka

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: poniedziałek, 19 grudnia 2022 11:21

kk121_44_01.jpg

Nagroda Roku SARP za rok 2011 za najlepszy obiekt wzniesiony ze środków publicznych, nagroda w konkursie „Życie w architekturze” magazynu Architektura Murator dla najlepszego budynku wzniesionego w latach 2000-2012, Grand Prix w konkursie architektonicznym tygodnika Polityka, nominacja do Mies van der Rohe Award 2013 nagrody Unii Europejskiej dla Architektury Współczesnej.

Tym razem postanowiłem pokazać ten znany i wielokrotnie nagradzany obiekt z Katowic. Prosta bryła obiektu sprawdziła się doskonale, a obiekt – nazywany „Rudzielcem” – jest powszechnie lubiany przez mieszkańców.

Trudnego zadania zaprojektowania budynku podjęło się biuro architektoniczne HS99 z Koszalina. Trzeba było zaprojektować obiekt,który uporządkuje urbanistycznie teren kampusu uniwersyteckiego wpisując się w zróżnicowany kontekst architektoniczny, a przy tym stworzyć wyrazisty budynek, który odpowie na potrzeby nowoczesnej biblioteki akademickiej.

W zakresie elewacji architekci z HS99 zdecydowali się na zastosowanie kamienia – czerwonego piaskowca Rubin z Indii o fakturze łupanej. Według zaproponowanej koncepcji zadecydowano się na kolor czerwony nawiązujący do starej śląskiej zabudowy i pobliskich budynków.

kk121_44_02.jpg

Monolityczna bryła budynku złożona jest z dwóch prostopadłościanów, których wysokość dostosowano do sąsiedniej zabudowy. Niższy odpowiada średniej wysokości budynków na terenie kampusu uniwersyteckiego, natomiast wyższa część podkreśla rangę miejsca i funkcji. W tej części obiektu mieści się zamknięty księgozbiór. Siedmiokondygnacyjny budynek posiada 4004 wąskie tzw. okna szczelinowe, które dają efekt stonowanego światła.

Inwestycję zrealizowało konsorcjum Mostostal Warszawa i Acciona Infraestructuras. Obiekt został oddany do użytku w 2011 roku. Budowa trwała 2 lata i kosztowała 79 mln złotych, z czego prawie 53 miliony to dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej.

przeczytaj cały artykuł

Ciemnoszary Kośmin

Autor: Paweł Szambelan   |   Data publikacji: poniedziałek, 19 grudnia 2022 08:58

kk121_18_01.jpg

Kośmin to najciemniejszy z polskich kamieni – dostępny w aktualnej ofercie działających obecnie złóż. Wydobywany jest między Niemczą a Piławą Górną na Dolnym Śląsku.

Kośmin to granodioryt hornblendowo-biotytowy w swoim składzie bliższy granitowi niż sjenitowi – ma w swoim składzie dość sporo kwarcu, który w sjenitach występuje w niewielkich ilościach, za to w granitach jest jednym z podstawowych składników (20-60%). Niektóre źródła klasyfikują go również jako monzonit. Potocznie używana nazwa „sjenit” jest błędna.
Kośmin to kamień o strukturze średnioziarnistej, jawnokrystalicznej, porfirowatej i teksturze kierunkowej. Oznacza to, że w tle utworzonym przez jasne skalenie i kwarc oraz ciemne biotyt i hornblendę (amfibol) tkwią jasne kryształy skaleni potasowych i plagioklazów o wielkości nawet do kilku centymetrów. Zawartość ciemnych minerałów to mniej niż połowa, ale to wystarcza, by jego kolor był określany jako ciemnoszary. Przyczynia się do tego zbita tekstura z lekkim ukierunkowaniem ułożenia kryształów i dość częste „myszki” (drobnoziarniste ciemne enklawy).

Ma większą spoistość niż granit, a jego struktura wewnętrzna jest bardzo zwięzła. Możliwość uzyskania wysokiego i trwałego poleru oraz odporność na ścieranie stawia go wśród najciekawszych kamieni użytkowych. Nie przyjmuje żadnych plam i nie wymaga impregnacji. Jest odporny na warunki atmosferyczne i mrozoodporny.

kk121_18_02.jpg

Bloki w kamieniołomie Kośmin

Zbierając informacje o Kośminie rozmawiałem z wieloma osobami. Dziękuję za wszystkie informacje i opowieści. Szczególne podziękowania (w kolejności alfabetycznej) dla: Pawła Mroza (Bazalt S.A., Wilków), Wojciecha Szcześniaka (Kamrex, Piława Górna), Pawła Szeligi (Euro-Bruk, Jugowa).


Kamienia z tych okolic użyto do budowy murów Niemczy przed rokiem 1296. Znaczny rozwój tutejszego kamieniarstwa nastąpił w XVIII wieku za sprawą osiedlenia się w Piławie Górnej wspólnoty braci morawskich, odłamu protestantów. W XIX wieku kamień z tych okolic był dostarczany na budowy ówczesnych Prus. Po II wojnie światowej Kośmin wykorzystano przy budowie Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie oraz innych budowli z tamtego okresu.

W czasach współczesnych największy rozkwit kamieniołomu w Kośminie przypada na lata 70. XX wieku. Produkowano głównie kruszywo, elementy budowlane na państwowe inwestycje, a poboczne wydobycie bloków odbierały firmy nagrobkarskie. Brak jakiegokolwiek kamienia importowanego i dostępność wyłącznie szarych granitów powodował, że Kośmin – ze swoją ciemną, kontrastową kolorystyką – był wówczas towarem luksusowym. Do dziś jest uznawany za najbardziej dekoracyjny polski kamień.
Według bilansu Państwowej Służby Geologicznej z 2020 roku zasobność przemysłową złoża Kośmin oceniono na 34 mln ton (geologiczne zasoby bilansowe 60,6 miliona ton). Większość wydobycia – ze względu na wysokie parametry techniczne – jest przetwarzana na kamień łamany, kamień hydrotechniczny oraz kruszywo drogowe i kolejowe. Wydobycie bloków na potrzeby kamieniarskie nadal jest tylko ułamkiem produkcji wydobywczej.

Obecnym właścielem złoża jest Przedsiębiorstwo Górniczo – Produkcyjne „Bazalt” S.A. w Wilkowie. Plan wydobycia bloków ze złoża to 8 000 ton rocznie. Najczęściej wydobywane bloki mają wymiary 160 x 120 x 100 cm i 180 x 160 x 120 cm. Zdarzały się również bloki o wymiarach 380 x 120 x 100 cm. Obrabia się go łatwo, zwykłymi narzędziami do granitu. Mniejsza zawartość kwarcu powoduje, że trudniej się go płomieniuje. Bywa, że ma tendencję do tworzenia rdzawych wykwitów – dawniej radzono sobie z tym przez sezonowanie kamienia przed przetarciem, obecnie sprawę rozwiązuje zastosowanie chemii.

W kamieniarstwie Kośmin jest nieprzewidywalnym materiałem, bo często dopiero na końcowym etapie produkcji ujawniają się wady płyt, które nie są widoczne wcześniej. Firmy przetwórcze potwierdzają, że chcąc uzyskać odpowiednią ilość płytek określonego formatu trzeba wagowo przerobić dużo więcej materiału – przykładowo: z pociętej partii bloków płytki o wymiarze 100 x 50 cm statystycznie stanowią 25%, płytki 50 x 50 cm kolejne 25% i 30 x 50 cm to reszta. Przy takich założeniach nic się nie zmarnuje, ale uzyskanie większych płytek wymaga przerobu 4-krotnie większej ilości kamienia. I to niestety ma wpływ na cenę tego materiału, zwłaszcza w dużej płycie. Jako materiał na blaty – bądź nagrobki – Kośmin nadal jest materiałem luksusowym.

Dane fizykomechaniczne:

Gęstość objęt. 2770 kg/m3
Nasiąkliwość 0,2 %
Wytrzymałość na ściskanie 206,0 MPa
– po zamrażaniu 56 cykli 185,0 MPa
Wytrzymałość na zginanie 18,5 MPa
– po zamrażaniu 56 cykli 16,1 MPa
Ścieralność na tarczy Boehmego 0,285 cm
Mrozoodporność całkowita

Opis
interesujący rysunek dużych, jasnych kryształów na ciemnym tle, ciekawa alternatywa dla szarych granitów
niska ścieralność – zalecany na posadzki i stopnie w miejscach o dużym natężeniu ruchu
zastosowanie wewnętrzne i zewnętrzne – odporny na warunki atmosferyczne i całkowicie mrozoodporny
lekkie ukierunkowanie ułożenia ziaren
Cechy wyróżniające
niepowtarzalna ciemnoszara barwa, niska ścieralność i wysoka wytrzymałość mechaniczna, pełna mrozoodporność
odporny na plamienie, dobrze komponuje się z szarymi granitami


Znane przykłady zastosowania tego kamienia to m. in.: Dworzec Centralny i metro w Warszawie; cokół pomnika Mickiewicza, płyta główna Rynku, Dworzec Główny, Bank PKO, Galeria Centrum, dawny Hotel Cracovia w Krakowie; Centrum Kultury Zamek i przejścia podziemne na dworcu w Poznaniu, a także wiedeńskie metro. Bardziej współczesne inwestycje to m. in. otoczenie pomnika „Kryształowa Planeta” we wrocławskiej Dzielnicy Czterech Wyznań i tysiące metrów chodnika w dużej płytce wokół najnowszej galerii handlowej Wroclavia; remont wnętrz Izby Lekarskiej w Katowicach; patio Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku; 12 000 ton użytych na rewitalizację ul. Piotrkowskiej w Łodzi. Największy blok, jaki wydobyto po II wojnie w Kośminie, miał 24 tony i został wykorzystany przy budowie fontanny w Piławie Górnej.

121kosmin_a.jpg

Dzielnica Czterech Wyznań, Wrocław oraz Kostka paryska 14 x 28 cm, Łódź, ul. Piotrkowska

Przy okazji warto wspomnieć o pewnym paradoksie początku XXI wieku. W ówczesnych przetargach dominował trend wybierania taniego materiału z Chin. Nie inaczej było przy remoncie dworca Łódź Fabryczna. Ale inwestor bał się zastosować „chińczyka” na zewnątrz, więc użyto tam Kośmina.

kk121_20_04.jpg

W przeciwieństwie do granitów Kośmin nie ma naturalnych kierunków łupliwości. Oznacza to, że nie łupie się dobrze i trudno robi się z niego elementy łupane, na przykład kostkę. Dlatego bardzo często spotyka się kostkę cięto-łupaną, która wygląda bardzo efektownie na dużych powierzchniach.

 Kolorystycznie jest w miarę jednolity i powtarzalny. Nawet po latach, co potwierdza niedawna wymiana najbardziej zużytych płyt na Dworcu Centralnym i w Zamku Królewskim w Warszawie.

Kolorystyka kamienia powoduje, że bardzo dobrze komponuje się on z szarymi granitami. Oczywiście najlepiej widać to na materiałach polerowanych. W przypadku innej faktury uwidacznia się to, kiedy kamień jest mokry lub po zastosowaniu środków imitujących mokry kamień.

Zbigniew Zych (Godstone, Strzegom):

„W obróbce rzeźbiarskiej materiał dość trudny. Oprócz tego, że ma w zasadzie tylko jeden chód i najłatwiej pracuje się w nim tylko w jednej płaszczyźnie, to pod dłutem jest sprężysty – dłuto odbija się od materiału, ma się wrażenie, jakby próbowało się kuć w wyjątkowo twardej wacie. Dotyczy to także kucia liter. Natomiast ze względu na wielkość ziarna w rzeźbie dobrze prezentuje się tylko w zastosowaniach monumentalnych. W mniejszej rzeźbie często trzeba uciekać się do podmalowywania (laserunek przy użyciu tzw. „Schliffarben”) mającego na celu zmniejszenie kontrastu między jasnymi i ciemnymi ziarnami, by w rzeźbie zaczęły być widoczne detale. Ewentualnie trzeba stosować dość mocne groszkowanie.”

 

 

 

przeczytaj cały artykuł

Verona Marmomac 2022

Autor: Dariusz Wawrzynkiewicz   |   Data publikacji: poniedziałek, 14 listopada 2022 01:00

kk120_S20_01.jpg

Najpierw pandemia, teraz wojna – coraz trudniej organizatorom targów realizować imprezy targowe na skalę, jaką wspominamy z wcześniejszych edycji. Na dodatek uczestnicy rynku kamieniarskiego przywykli do radzenia sobie z brakiem imprez targowych i nauczyli się, jak sprawnie kontaktować się z rynkiem. Mimo tego uważam, że nic nie jest w stanie zastąpić bezpośrednich spotkań wielu ludzi w krótkim czasie, co jest cechą podstawową udziału w targach.

Aktualnie zorganizowanie imprezy jest sporym wyzwaniem i nie wystarcza, jak w starych czasach, zwykłe działanie. Od wielu lat wyznacznikiem możliwości w tym zakresie stały się targi Marmomac – pewnie dlatego, że już od dawna organizator ma jasny kierunek działania. Podstawowy to prezentacja designu, co skutkuje również prezentowaniem przez firmy sprzętowe maszyn i urządzeń pozwalających realizować designerskie pomysły. W uzupełnieniu firmy prezentujące materiały też starają się zaprezentować ciekawe kamienie. W tym roku nie było inaczej. Impreza odbywała się pod trzema podstawowymi hasłami: „Natura i kamień”, „Kochamy Design” i „Sztuka technologii”.

 Nowością targów w 2022 roku był Teatr Plus (ulokowany w hali 10), dobrze oceniony przez zwiedzających. Według założeń Teatr Plus łączył kamień, kulturę i szkolenie. To w tej hali odbywały się prelekcje, wykłady i warsztaty poświęcone kamieniowi naturalnemu. Tu również swoje miejsce miała strefa VIP Lounge, restauracje, winiarnie oraz 5 wystaw kulturalnych.

Marmomac 2022 był podróżą przez architekturę, design i naukę, gdzie można było poznać nowe materiały i technologie oraz zobaczyć eksperymentalne zastosowania kamienia. W ekspozycje zaangażowało się również kilka znanych marek meblarskich, starając się pokazać nietypowe zastosowania kamienia.
Ciekawą inicjatywę zaprezentowały również firmy należące do sieci PNA (Pietra Naturalne Autentica) – Manifest Zrównoważonego Rozwoju podpisany przez firmy należące do PNA. Projekt ten ma na celu stworzenie deklaracji środowiskowej dla produktów z kamienia naturalnego, polegających na zaangażowaniu firm w sprawie przyjęcia certyfikowanego i zamkniętego cyklu produkcyjnego, dla ograniczenia wpływu wywieranego na środowisko przez działalność związaną z produkcją kamienną.
Według danych organizatora w tym roku targi odwiedziło 47 tysięcy zwiedzających ze 132 krajów – co jest wynikiem lepszym od edycji 2021 o 49%. 63% z odwiedzających targi stanowili zwiedzający zagraniczni. Osiągnięty wynik zbliżył się do frekwencji sprzed pandemii w 2019 roku.
Swoje oferty zaprezentowało 1207 firm w 10 halach i czterech obszarach zewnętrznych. Wśród wystawców 60,5 procent stanowili wystawcy zagraniczni z 47 krajów.
W zakresie materiałów zaprezentowano ponad 1200 odmian kamienia w różnych ofertach – bloki, płyty oraz płytki modularne. Również w zakresie technologii oferta była spora. Wystawcy zaprezentowali 700 maszyn, ciągów technologicznych i urządzeń koniecznych na każdym etapie przetwarzania kamienia. Uzupełnieniem była bogata oferta (800 produktów) narzędzi, materiałów ściernych i środków chemicznych.
Globalne wyniki można uznać za bardzo dobre tym bardziej, że ze względów zdrowotnych i geopolitycznych znacznie spadła obecność przedstawicieli Chin, Rosji i Ukrainy. W opinii zwiedzających sporą wartością dodaną była ekspozycja Teatr Plus. W tym miejscu odbywały się wystawy, konferencje i warsztaty informujące zwiedzających o niesamowitym potencjale funkcjonalnym i estetycznym naturalnego kamienia.
Wśród wystawców były również firmy z Polski. Swoje stoiska mieli: Abra, Q-TEQ, LUBAS i Impekstir Operations. Poza tym na wielu stoiskach można było spotkać polskich przedstawicieli firm zagranicznych.
Kolejny Marmomac już za rok – 26-29.09.2023 r.

 Andrzej Bukalski (MC Diam)

Na tegorocznych targach w Weronie jak dla mnie zauważalna była mniejsza ilość zwiedzających z Polski. To dziwne, bo przecież to chyba najważniejsze targi na świecie i zawsze są niezłą inspiracją w pracy.
W mojej dziedzinie nie zauważyłem żadnych rewolucyjnych technologii. Oczywiście firmy przygotowały sporo zmodyfikowanych maszyn, ale bez jakichś szczególnych zmian. Choć kierunek tych zmian jest dość oczywisty. Coraz trudniej o pracowników, szczególnie tych wysoko kwalifikowanych, stąd zmiany dotyczą ułatwienia obsługi. Więcej automatyki i poszukiwania metod wyeliminowania błędów ludzkich. A co za tym idzie, łatwiejsza obsługa i szybsze jej opanowanie oraz mniej błędów.

Magdalena Szczap (Impekstir)
Od lat przedstawiciele naszej firmy odwiedzają targi Marmomac w Weronie. W tym roku postanowiliśmy wziąć w nich udział w charakterze wystawcy. Targi były dla nas świetną okazją, by zaprezentować naszą nową kopalnię granitu Kwarc, przedstawić możliwości produkcyjne i opowiedzieć o naszej ofercie produktów granitowych. Nasze stoisko odwiedziło kilkaset osób z różnych stron świata. To były bardzo inspirujące rozmowy nt. samego granitu, branży i potrzeb na konkretnych rynkach.
Spotkaliśmy również swoich stałych klientów, partnerów, z którymi zawsze mamy wiele wspólnych płaszczyzn do rozmowy. Same targi Marmomac to wydarzenie, które przyciąga specjalistów w swojej branży, dlatego z pewnością warto je odwiedzać zarówno jako wystawca, jak i zwiedzający.

 Wojciech Rogala (Rogala)

Jeżdżę do Werony od chyba 25 lat. Nie są to już takie targi jak były kiedyś. Nie ma tych korków na autostradzie, kolejek do wejścia na targi i tłumów zwiedzających. To efekt rozwoju metod komunikacji, łatwość podróżowania i powszechnego Internetu.
Mimo to, według mnie, targi w Weronie to najważniejsze wydarzenie branżowe na świecie. To jest wyznacznik trendów, kierunków rozwoju technologii i możliwości realizacji nowych pomysłów w zakresie designu. Tam trzeba być – zobaczyć, dotknąć i wyciągnąć wnioski dla siebie.
W tym roku ilość wystawców i zwiedzających była na przyzwoitym poziomie. Zauważalna była mniejsza liczba Azjatów. Pozytywnie odebrałem mniejszą, prawie niezauważalną, ofertę sztucznych kamieni. Zauważyłem, że po wzroście cen kontenerów z Azji i zmian kursu dolara do euro kraje takie jak Hiszpania usiłują znaleźć dla siebie lukę handlową i rozszerzają ofertę.
Nic nie może zastąpić spotkań bezpośrednich, a Werona to miejsce, gdzie są przedstawiciele firm brazylijskich, indyjskich czy afrykańskich i innych. W ciągu 3 dni miałem takich spotkań naprawdę dużo. A poza tym sporo inspiracji w zakresie możliwości wykonywania konkretnych robót. Z tych względów, jeśli ktoś mówi, że tam nie ma po co jechać, to się dziwię. Dla mnie to zawsze wyjazd obowiązkowy.

Jacek Łata (Marmur-Płytki)
Targi były zauważalnie mniejsze niż kilka lat temu. Szczególnie widoczne było to na zewnątrz hal, gdzie wystawa kamieni blocznych, płyt i maszyn dla kopalń wcześniej była imponująca.
Na targach nie widziałem nic rewolucyjnego ani w materiałach ani w maszynach. Kolory, które są modne, to nadal szarość i biel. Utrzymuje się też popularność kamieni półprzeźroczystych – onyxów i różnych materiałów z Patagonii. Traki linowe mają coraz więcej lin, a liny są coraz cieńsze. Daje się zauważyć coraz częstsze wykorzystanie robotów, zarówno w obsłudze maszyn obróbczych – podawanie i odbiór materiału – jak i w pracach „rzeźbiarskich”. To już nie są pojedyncze zastosowania i z roku na rok jest ich więcej.
Wiele zmieniło się na stoiskach chińskich. Było ich mniej, były mniejsze, zwykle z jednoosobową obsługą, a zamiast kamieni i maszyn były zdjęcia tych eksponatów. Jakbym cofnął się o 10 lat. W porównaniu do wystawnych stoisk europejskich wypadały bardzo słabo.
Spotkałem wielu Polaków. Zarówno na stoiskach firm, których są przedstawicielami, jak i zwiedzających. Ale to już rzecz normalna.

Tomasz Rogala (TGR)
Można powiedzieć, że targi były dużo lepsze, niż sądzili ci, co nie pojechali, i gorsze, niż oczekiwali ci, co przyjechali.
Poprzednia edycja była naznaczona klimatem pandemii – maseczki, obostrzenia itd. Zwiedzających było mało, ale to byli konkretni klienci. W tym roku ludzi było dużo więcej – ale konkretnych klientów mniej. Według mnie zmiana dni targów na wtorek – piątek była dobra, ale w związku z tym wtorek był trochę „martwy”.
Moim zdaniem targi w Weronie to w tej chwili jedyne targi formatu światowego. W tym kontekście uważam, że obecność na tej imprezie jest obowiązkowa. Choć mamy rozbudowane współczesne systemy komunikacyjne, nic nie zastąpi osobistych kontaktów z ludźmi. W ten sam sposób powinniśmy traktować targi Stone. To jedyna impreza targowa w Polsce dla kamieniarstwa i powinniśmy się na niej wystawiać i ją odwiedzać.

Więcej zdjęć: KurierKamieniarski

 

 

 

 

 

 

przeczytaj cały artykuł

Targi STONE Jaka będzie tegoroczna edycja?

Autor: MTP   |   Data publikacji: poniedziałek, 14 listopada 2022 01:00

Targi STONE są jedynym w Polsce wydarzeniem, które łączy ludzi w biznesie. Umożliwia spotkania i wymianę doświadczeń pomiędzy firmami z sektora kamieniarskiego. Podczas 3 dni targów odbędą się liczne prelekcje, debaty i spotkania z ekspertami.

Wraz z Polskim Związkiem Kamieniarstwa oraz Siecią Badawczą Łukasiewicza po raz pierwszy zorganizowana zostanie „Debata o Kamieniu” – dyskusja mająca na celu wymianę wiedzy pomiędzy fachowcami z branży kamieniarskiej oraz branż z nim związanych. „Debata” to również krótkie prelekcje, a wśród nich tematy związane z petrografią, zjawiskiem bowingu czy wykład Pracowni Architektonicznej WXCA „Architekt i Kamień”, który poprowadzi Krzysztof Budzisz. Kolejną porcję wiedzy na temat: „Kamień Naturalny, Geologia, Górnictwo, Budownictwo” dostarczą nam goście specjalni zaproszeni przez Ogólnopolskie Stowarzyszenie Producentów Wyrobów z Kamienia. Wśród prelegentów m.in. dr hab. Miranda Ptak, prof. dr hab. Andrzej Solecki oraz wiceprezes O.S.P.W.zK. Marian Sroka.
Jednocześnie na stoisku Stowarzyszenia zorganizowana zostanie STREFA PORAD RZECZOZNAWCÓW – miejsce, w którym profesjonaliści i praktycy podzielą się wiedzą z zakresu zastosowania kamienia naturalnego w budownictwie i kamieniarstwie, ocen projektów, produktów z kamienia czy robót kamieniarskich.
Jak wygląda „Kamieniarstwo w 21 wieku w perspektywie social media” oraz jakie są różnice między „Kamieniarstwem budowlanym a nagrobnym” opowie nam Tomasz Kos z #KamieniarstwoWarszawa.

Kamień - materiał dla artysty?
Dr Marcin Nosko zaprosi na prelekcję pt. „Kamień, materia i idea”. Ten pracujący głównie z kamieniem rzeźbiarz przybliży piękno pracy z tym materiałem. Na specjalnie zaaranżowanej przestrzeni Lubosz Karwat zaprezentuje swoje wybrane realizacje oraz poprowadzi warsztaty z układania mozaiki. Zwiedzający będą mieli również okazję obejrzeć wystawę rzeźb w kamieniu młodych artystów, których prace powstały w czasie Międzynarodowego Sympozjum Rzeźby w Kamieniu zatytułowanym ,,RDZEŃ’’.
Program targów zapewni ogromną dawkę praktyki, emocji i współzawodnictwa.
W „Strefie Stoneworking” poprzez warsztaty i pokazy uczestnicy poznają nowości producentów narzędzi, a także możliwości ich wykorzystania w obróbce kamienia. Po raz pierwszy na Targach Stone odbędzie się TURNIEJ REGIONÓW. Podczas 3 dni targów zmierzą się trzy drużyny reprezentujące różne części Polski - Dolny Śląsk, (Region) Centralny i Świętokrzyski, które zmierzą się o mistrzostwo kamieniarzy w ręcznej obróbce kamienia. Już dziś zapraszamy do kibicowania zawodnikom: Jerzemu Zyskowi i Michałowi Misiaszkowi, Klaudii Matusiak i Rafałowi Frankiewiczowi oraz Arturowi Janaszkowi i Grzegorzowi Kwapisiewiczowi. Finałowe rozstrzygnięcie konkursu i wyłonienie Mistrzów zaplanowane jest na trzeci dzień targów, czyli 25 listopada.

Wystawcy na Targach Stone.
Zwiedzający będą mieć okazję spotkać się nie tylko z wystawcami z Polski, ale także z Hiszpanii, Litwy, Niemiec, Portugalii, Szwecji, Włoch, czy z odległych Indii. Podczas targów Stone będą również premierowe wystąpienia, a wśród nich nowość na stoisku Ceramiki Paradyż – spieki wielkoformatowe z możliwością barwienia w całej masie, czy firma Flow Europe – prezentująca maszyny do cięcia wodą.

Targi to relacje
Zarówno dla wystawców i ich kluczowych klientów, jak i dla zwiedzających targi STONE na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich, w mniej formalnej atmosferze, zorganizowane zostanie Wieczorne spotkanie branży kamieniarskiej (23 listopada). Tradycyjnie, spotkanie kamieniarzy w Poznaniu to doskonała przestrzeń dla podtrzymania i umocnienia istniejących relacji oraz niepowtarzalna szansa na nawiązania nowych, owocnych kontaktów.
Więcej informacji o targach na www.targistone.pl.

Już dziś warto kupić 2 bilety elektroniczne za pośrednictwem www.tobilet.pl: Wejście na Targi Stone i Udział w Wieczorze Branży Kamieniarskiej.

Materiały własne organizatora.

przeczytaj cały artykuł

Wychodząc poza standard

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: niedziela, 13 listopada 2022 14:50

 Portrety nagrobkowe zobaczyć można prawie na każdym cmentarzu, na wielu pomnikach. Przeważająca ich większość to standardowe lub wypukłe porcelanki owalne.

Te standardowe – czyli grubości ok. 0,5 cm – produkowane są metodą prasowania i dają gwarancję trwałości (o ile są poprawnie wyprodukowane i przyklejone, a ich nasiąkliwość nie przekracza 1%). Płytki wypukłe są natomiast wytworzone metodą wylewania. To głównie stare porcelanki lub ich nowoczesne imitacje. Coraz częściej na nagrobkach można zobaczyć także kryształy. Popularnością wśród klientów cieszą się przede wszystkim klasyczne prostokąty fazowane lub proste.

Większość osób wybiera właśnie takie minimalistyczne i klasyczne rozwiązania. Czasami jednak klient szuka czegoś więcej, czegoś ciekawego, czegoś, czego jeszcze sam do tej pory nie widział. Na świecie jest około 7,9 mld ludzi, a w samej Polsce mieszka nas prawie 38 milionów. To przecież oczywiste, że każdy ma inne upodobania, preferencje, czy gusta. Tak samo, jak kamieniarze stale poszerzają swoją ofertę, aby zaspokoić potrzeby klientów w zakresie różnorodności kolorów, materiałów i kształtów, producenci fotoceramiki pomagają wyjść naprzeciw tym potrzebom poprzez szeroką ofertę swoich produktów.

Co można zatem zaproponować osobie, dla której zwykły owal zdaje się być zbyt oczywisty?

Warto sięgnąć wtedy głębiej do oferty fotoceramiki i fotokryształów. Prawie każdy producent oferuje obecnie podstawowe kształty typu serca, okręgi, kwadraty, czy pergaminy. Jednak posiadanie obszernych magazynów, które pomieszczą tysiące płytek oraz zatowarowanie ich na zapas jest dość trudne i kosztowne. Na szczęście na polskim rynku można znaleźć producenta fotoceramiki, który oferuje bardzo szeroką ofertę płytek niestandardowych, także tych wstępnie dekorowanych, dzięki czemu nawet bardzo wymagający klient znajdzie coś, co przypadnie mu do gustu.

Jednym ze sposobów na urozmaicenie portretu nagrobnego jest wykorzystanie niestandardowego kształtu fotoceramiki (fot. 1). Wybierając przykładowo porcelanę składającą się z kilku sekcji, mamy dowolność tworzenia kompozycji zawierającej fotografię, pamiątkową sentencję, czy też grafikę pomysłu klienta.
Może osoba zmarła miała pasję, którą chciałaby także uwiecznić na porcelanie? Może tworzyła piękne rękodzieło lub pisała poruszające wiersze, do których możemy mieć dostęp przez kod QR (fot. 2) wypalony na porcelanie?

Alternatywnie można zaproponować klientowi porcelanki wolnostojące (fot. 3). Zarówno kiedy kształt nagrobka wymusza skorzystanie z takiego rozwiązania, jak i wtedy, kiedy kreatywność klienta pozwala na mniej standardowe podejście do realizacji.

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z faktu, że porcelanki nagrobkowe mogą być także wstępnie dekorowane (fot. 4), a więc zawierać kolorowe elementy ozdobne. Taka propozycja przypadnie do gustu szczególnie osobom, którym podoba się wykorzystanie koloru i złota w zdobieniach. Wybór porcelanek w kształcie książek, pergaminów, czy też tablic z wizerunkami Świętej Rodziny może być ciekawą propozycją szczególnie dla klientów reprezentujących starsze
pokolenie.

kk120_S61_02b.jpg

Porcelanki mogą być wstępnie dekorowane

 


 

Artykuł na podstawie materiałów własnych firmy Opal.

 

 

 

 

przeczytaj cały artykuł
Strona 59 z 241
dfgdfgdfg

Najnowszy numer
4/2026 (143)

sierpień-wrzesień 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

noimage
2026-05-20 00:00:00
Sprzedam: przecinarkę Promasz PW1TK-600, przecinarkę Promasz PDK-01-400, kruszarkę Abra, piaskarkę Abra Junior, ploter tnący Jaguar V, przecinarkę DK 200/350, kompresor Atlas Copco, przecinarkę SIRI 340. stanley.spakowski@gmail.com, Tel. 506 071 887

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.