O kamieniu

G603 Crystal Grey

Autor: Dariusz Wawrzynkiewicz   |   Data publikacji: czwartek, 16 listopada 2023 11:38

126_53_3.jpg

Wśród materiałów, które obrabiamy, są takie, które można znaleźć praktycznie w każdym zakładzie kamieniarskim. Czy to oznacza, że wiemy o nich wszystko? Rozmowy z wieloma branżystami dowodzą, że nie do końca.

G603 to od lat jeden z najpopularniejszych materiałów chińskich. Nic dziwnego: materiał jest tani i stabilny. Początkowo tradycyjnym źródłem G603 była prowincja Fujian.
G603 to szary granodioryt. Ma jasnoszary kolor tła z plamkami w różnych odcieniach szarości. Wielkość ziaren G603 może być różna, od drobnej do średniej. Często wykazuje teksturę ziarnistą lub krystaliczną. Ogólny wygląd granitu G603 jest jednolity i spójny, co czyni go wszechstronnym i poszukiwanym wyborem do różnych zastosowań.

 Niestety kilka lat temu władze chińskie w trosce o ochronę środowiska naturalnego, nakazały zaprzestać wydobycia i przetwórstwa tego kamienia. G603 zabrakło na rynku, a zapotrzebowanie na świecie było duże. Rynek nie znosi próżni, więc pojawiły się materiały bardzo podobne do słynnego G603 pochodzące z innych rejonów Chin (poza prowincją Fujian). Znaleziono je w 3 sąsiednich prowincjach: Hubei, Jiangxi i Henan. Dla wszystkich 3 portem załadunkowym jest Wuhan na rzece Jangcy.

 Aktualnie najpopularniejszym materiałem nazwanym New G603 jest ten pochodzący z Hubei (Wuhan). Wizualnie New G603 jest bardzo trudny do odróżnienia od oryginalnego. Lata mijają i coraz częściej New G603 nazywany jest po prostu G603. I mało kto pamięta o oryginale. 

Granit G603 z Jiangxi ma lepsze opinie niż ten z Hubei, jednak jego cena jest nieco wyższa. Nowy G603 z Wuhan jest drobnoziarnistym granitem podobnym do swego starszego imiennika, chociaż nieco różniącym się w parametrach. Również w samym zagłębiu wydobywczym granitu w Wuhan spotykamy złoża granitu G603 różniące się porowatością, wodochłonnością i składem chemicznym.

Dane techniczne:
Gęstość: 2570-2670 kg/m3
Nasiąkliwość: 0,2-0,4 %
Porowatość otwarta: 0,7-0,8 %
Wytrzymałość na zginanie: 10-18 MPa
Wytrzymałość na ściskanie: 140-160 Mpa
Odporność na poślizg: 53

Skład:

SiO2 – 70,30%
Al2O3 – 15,48 %
CaO – 2,49%
MgO – 0,35%
Fe2O3 – 0,43%
Na2O – 3,80%
K2O – 3,38%
MnO – 0,09%
P2O5 – 0,06%
TiO2 – 0,21%
L.O.I – 1,86%

Najczęściej spotykane nazwy handlowe:

Biały Piękny,
Bella White,
Bianco Amoy,
Bianco Cordo,
Bianco Cristal,
Bianco Crystal,
Bianco Gamma,
Bianco Gordo,
Bianco Grey,
Blanco Gamma,
China Cristall,
China Grey,
Crystall Grey,
G002, G153,
Padang 603,
Padang Cristal,
Padang Cristal Grey, Padang Cristall,
Padang Cristallo,
Padang Cristallo TG 34, Padang Crystal,
Padang G603,
Padang Grey,
Padang Kristall,
Padang Kristall G 603, Padang Light Grey, Padang TG 34,
Padang White,
Palace Grey,
Palladio Cristal,
Perla White,
Royal White,
Sesame Gray,
Sesame White.

 

 

 

 

przeczytaj cały artykuł

TIA cz. 19 Jest nowe otwarcie, jest przełom – 2.0

Autor: Jacek Kiszkiel   |   Data publikacji: środa, 13 września 2023 11:17

kk125_S58_1.jpg

Jest ten przełom, jest to kliknięcie. Od czasu napisania poprzedniego tekstu dla Was – w sumie dla siebie też – minęły ponad trzy miesiące. Mietek wykopał jamę jak po bombie pod Charkowem, wywiezione zostało ponad 30 000 ton, maszyny wypaliły dziesiątki tysięcy litrów diesla, a kilometry liny diamentowej zostały zużyte. No i co? No i mamy to! Jest to, czego chcieliśmy: kolejny miesiąc na plusie! I to dużym.

Ale zawsze musi być to „ale”. No powiedzmy sobie szczerze: gdyby wszystko, co wydobędę z ziemi było czyste, to czy w ogóle bym dla Was to pisał? Czy może dawno już bym odcinał kupony lub moje życie toczyłoby się gdzie indziej, w innych realiach? Na pewno. Ale jesteśmy tu i teraz i trzeba dalej walczyć!

Wracając do „ale”. To, co da nam skała, nie zależy w sumie od nas. Mamy jedynie połowiczny wpływ na to, co urobimy. Ściany możemy umyć, odmuchać, przyjąć założenie, czy jest to czysty czy wadliwy materiał. Jednak dopiero jak przyjedzie do Polski i potnę bloki na płyty, dowiem się czy jest to materiał, który sprzedam i obrócę ponownie tą gotówką, którą zainwestowałem kilka miesięcy wcześniej w RPA. Albo spojrzę na materiał w Polsce i stwierdzę: „Na ch... to tu przywiozłem?!”.

Fracht kosztuje od groma pieniędzy, ryzyko spore. Więc trzeba dobrze zastanowić się, czy warto ten blok ładować suwnicą na auto, żeby pojechał do Durbanu, gdzie wrzucą go na statek, który po miesiącu dopłynie do Hamburga, z którego „plandeką” go dowiozę do Strzegomia, gdzie po pocięciu na slaby i nadaniu poleru wyjdę na plus? Tak to jest z biznesem. Dopóki nie spróbujesz, nie dowiesz się, czy było warto! Koniec autorefleksji – wracam do tego „ale”.

Ponad dwa miesiące temu, kiedy Mietek był w RPA, dostałem od niego telefon: „Jacek! Kto rządzi w kamieniołomie?” Odpowiadam zaskoczony: „Że co?!?”. Mietek rozwija wątek: „Eben blokuje nas z urabianiem i zachowuje się tak, jak byśmy za dobrze pracowali.” Zatkało mnie. Jak można mieć pretensje do tego, że ktoś dobrze pracuje?
Do dzisiaj nie rozumiem tego, do czego doszedłem. Zawsze kiedy jesteśmy w RPA, weekend jest czasem, kiedy możemy pozwolić sobie na rozwinięcie skrzydeł. Nikt nam nie przeszkadza, wdrażamy nasz plan, naszą wizję pracy. Możemy wiercić tak, jak chcemy, ciąć tak, jak potrzebujemy – ba! – przygotować kamieniołom do pracy w poniedziałek dosłownie jak tort do krojenia. Okazało się, że Eben po dwóch dniach nieobecności, wracając w poniedziałek do realiów pracy, zderzał się z czymś, czego nie rozumiał. Było za dużo zrobione. Nie mieściło mu się w głowie, że weekend można na takim poziomie przepracować.

Tu chyba schodzimy jednak do stereotypu Polaka za granicami naszego pięknego kraju. Są dwa. Pierwszy – najgorszy – imprezowy, a drugi to ten, co chce zarobić (czytaj: jak mam siedzieć w domu i patrzeć w telewizor, to wolę pojechać na kopalnię i nadzorować sprzęt i napędzać prace w weekendy na kopalni). Choć tak dzieje się już od dobrych 11 lat, Eben dalej ma z tym problem. Okazało się, że zaczął blokować decyzje Mietka. To poskutkowało moją interwencją, która – jak to bywa – musiała się odbić szerokim echem. Doszło do tego, że Mietek i Bartek (tak, nowy gracz w naszej grze – Bartek jest trzeci raz w RPA; od ponad 15 lat pracuje u mnie na liniach i postanowiłem go wciągnąć do tej układanki, w której się odnalazł i dobrze sobie radzi) zaczęli być wrogami publicznymi numer jeden do tego stopnia, że nawet im ręki nie podawali. Dlaczego? Bo podj...li „grzecznych i super” afrykańskich pracowników do szefa. To, że były i są podziały na czarnych, na Burów i na Polaków, to wiedzieliśmy od dawna. Ale żeby dalej zachowywać się jak dzieci w piaskownicy, które straciły zabawkę, to trochę słabe!

No cóż. Tyle już przeżyliśmy w RPA, że nic nas nie zdziwi. Czarę goryczy przelało wprowadzenie nowego rozwiązania wejścia w niższy poziom w nowo-starym miejscu przez tzw. bicie kanału. Metoda jest prosta, a przy tym wydajna. Zagłębiamy się pod kątem 45 stopni w nowy pokład na głębokość koło 4-5 metrów. Później wiercimy w poziomie na długość około 10 metrów i to wszystko odbywa się na szerokość około 5 metrów. Później strzelamy, wywozimy gruz i za chwilę zaczynamy urabiać czysty materiał.

Mietkowi wysłałem dwa przekroje i wyjaśniłem, w którym miejscu będziemy bić kanał. Mietek wydrukował te rysunki, zaniósł do biura i wtedy nastąpiło coś, co ciężko opisać. Burowie patrzyli na to, jak na czarną magię, na coś czego nie da się zrobić. Obracali kartki, zastanawiali się, gdzie jest reszta, a może czegoś brakuje. W końcu zaczęli szykować kątowniki, długie łaty, sznurki, nawet jakieś szablony. Mietek i Bartek zaczęli się śmiać i powiedzieli tylko: „Nie wtrącacie się. Zostawcie nas samych i przyjdźcie po weekendzie. Zobaczycie, co się stanie.”

I tak zrobili. Weszli w pokład i pokazali, że można to zrobić – bez problemu zastosować metodę z Polski, by przez wybicie kanału obniżyć się i wejść poziom niżej bez potrzeby odkopywania ogromnych ilości materiału i tracenia czasu. Że można bez problemu bić kanał zaraz obok czystego materiału i po odwróceniu się o 90 stopni zacząć go urabiać. Cała ta praca musi potrwać, nie da się tego zrobić w przeciągu kilku dni. Nam zajęło to miesiąc czasu, ale dzisiaj to przynosi wymierne efekty. Pierwsze bloki już bierzemy. I tak naprawdę dopiero teraz nastąpi porządne otwarcie.

Wrócimy do Ebena. Jego podejście do naszej pracy było tak negatywne, że pokusił się o to, by nakłonić operatorów do pozorowania strachu przed zjazdem z rampy 45 stopni w dół. Miało to wpływ na dłuższy czas wywożenie gruzu z bitego kanału. To opóźniło nas w szybszym wejściu w czysty materiał. Zapytacie, jaki miał w tym cel? Ano prosty. Ponownie nie była to jego zasługa i jego wizja otwarcia nowego przodka. Miał w pewnym sensie pretensje do Mietka, Bartka i mnie, że w tym nie uczestniczył. Już się nauczyłem, że jeżeli chcesz, by w Afryce coś ruszyło do przodu, musisz poświęcić temu dużo czasu i nie możesz się cofnąć nawet o krok. Ciężka orka. Ale później moglibyście zobaczyli wyraz mojej twarzy, na której rysuje się szeroki uśmiech, bo wiem, że było warto.

Czy się przejmuję tym, co się stało i podejściem Burów do pracy? Na pewno. Choć może po prostu do tego przywykłem i nie zwracam już na to uwagi. I w momencie, który JA uznam za stosowny, wprowadzam kolejnych graczy do gry. Nie mogę krytykować w 100 procentach Ebena. Bo pytanie jest następujące: jak ja bym się zachował, będąc na jego miejscu, pracując dla kogoś, kto przyjeżdża z zagranicy i chce czasami spakować miesiąc w dwa tygodnie? Czasami się po prostu nie da. To raz. A dwa: każdy z nas ma jakieś tam mniej lub bardziej prywatne życie, które się po prostu toczy. My wychodzimy z innego założenia. Bo czy to jest Mietek, Zenon, ja – czy nawet teraz Bartek – po prostu żyjemy tym kamieniołomem i chcemy, żeby było jak najlepiej w nim i po za nim. Jeżeli szef jest zadowolony, to i pracownik też będzie.

Tylko niestety z pracownikami z RPA nie zawsze tak to działa. TIA – this is Africa!

przeczytaj cały artykuł

Architektura i kamień - V&A Dundee – centrum designu

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: środa, 13 września 2023 10:38

kk125_S52_3.jpg

W numerze 2/2023 Kuriera Kamieniarskiego prezentowaliśmy już dzieło architekta z Japonii, Kendo Kumy. Okazuje się, że ten architekt może się pochwalić innymi niesamowitymi realizacjami. Muzeum Designu w Dundee w Szkocji, które zaprojektował, ma bardzo nietypową kamienną elewację.

 V&A Dundee to pierwsze w Szkocji muzeum poświęcone projektowaniu. Samo V&A Dundee to organizacja zajmująca się promocją designu. Realizowała wiele akcji o tym celu. Była to choćby akcja projektowania przez uczniów kapeluszy XXI wieku czy szkolny konkurs designu, w którym wzięło udział 1000 uczniów z 250 szkół, a którego tematem było ulepszenie własnej szkoły. Na przestrzeni wielu lat V&A Dundee zorganizowała także wiele wystaw. W końcu w 2010 roku zadecydowano o zbudowaniu muzeum.

Według wizji Kumy dla V&A Dundee miałą powstać przyjazna przestrzeń do odwiedzania, zabawy i spotkań towarzyskich dla wszystkich – „pokój dzienny dla miasta” – i sposób na ponowne połączenie miasta z historycznym nabrzeżem rzeki Tay. Wraz z V&A Dundee Kuma jest zaangażowany w wiele dużych, trwających nadal projektów, w tym w centra sztuki w Besançon i Granadzie.

Zakrzywione betonowe ściany – nie ma prostych ścian zewnętrznych – utrzymują 2500 paneli z surowego kamienia, każdy o wadze do 3000 kg i szerokości do 4 m, tworząc wygląd szkockiego klifu. Budynek ma 21 oddzielnych sekcji ścian.

Rozmiar, kształt i rozmieszczenie kamiennych elementów różnią się w całym budynku, tworząc zmieniające się wzory cieni, gdy Słońce przemieszcza się nad budynkiem muzeum.

Dundee to imponujący budynek o powierzchni 8000 m² z galerią o powierzchni 1650 m². Budową budynku kierowała Rada Miasta Dundee, a kierownictwem projektu zajmowała się firma Turner & Townsend. Całkowity koszt projektu, budowy i wyposażenia wynosi ponad 80 milionów funtów brytyjskich.

Otwarcie obiektu nastąpiło 15 września 2018 roku.

 kk125_S52_2.jpg

 

przeczytaj cały artykuł

G664 Brąz Królewski

Autor: b.kiewra   |   Data publikacji: środa, 13 września 2023 09:29

G664

 Wśród materiałów, które obrabiamy, są takie, które w praktyce można znaleźć w każdym zakładzie kamieniarskim. Czy to oznacza, że wiemy o nich wszystko? Rozmowy z wieloma branżystami dowodzą, że nie do końca.

Od kiedy do Polski zaczęto sprowadzać chińskie materiały, granit oznakowywany G664 był jednym z popularniejszych. Światowym zwyczajem poszukiwano chwytliwej i łatwej do zapamiętania nazwy handlowej tego materiału. I tak na rynku zaistniał granit Brąz Królewski.
Brąz Królewski wydobywany jest w okolicach Luoyuan w chińskiej prowincji Fujian. Popularność zawdzięcza dobrym parametrom i stosunkowo niskiej cenie. W Polsce jest powszechnie wykorzystywany w nagrobkarstwie oraz w budownictwie (zwłaszcza przy pokrywaniu kamieniem dużych powierzchni).

W 2017 roku w Chinach doszło do istotnych zmian na rynku kamieniarskim. Chińskie władze centralne – w związku z ochroną środowiska naturalnego – zaostrzyły wymagania w stosunku do producentów. W rezultacie władze kilku prowincji (w tym najważniejsze dla granitu Fujian i Shandong) podjęły decyzje o zamykaniu kopalń granitu. Dotyczyło to kilku bardzo popularnych materiałów – przykładowo szary G654 (Padang Dark), ciemno szary G684 (tzw. Black Basalt) oraz G664.

Obecnie wydobycie oryginalnego G664 i innych popularnych materiałów jest realizowane, ale z pewnymi problemami. Rynek chiński stał się uboższy, a w związku z brakami niektórych materiałów, również ceny wzrosły. Rynek nie znosi braków, więc pojawiły się zamienniki. I tak pojawił się materiał o nazwie Nowy G664. Pod tą nazwą proponuje się np. granity G635, G361 lub inne przypominające stary G664.

Dane techniczne:
Nasiąkliwość: 0,3 %
Gęstość: 2610 kg/m3
Wytrzymałość na zginanie: 17,3 MPa
Wytrzymałość na ściskanie: 159 Mpa
Odporność na ścieranie (HSD*): 103
*) Skala twardości Shore’a

Skład:
SiO2 – 71,29%
Al2O3 – 15,8 %
CaO – 2,67%
MgO – 0,6%
Fe2O3 – 2,32%

Na2O – 3,15%
K2O – 4,72%
MnO – 0,09%
P2O5 – 0,09%
TiO2 – 0,33%
L.O.I – 0,6%

kopalnia G664

Granit G664 otrzymał wiele nazw handlowych, co często powoduje nieporozumienia. Oto najczęściej spotykane:
G3564 Granite,
Luna Pearl Granite,
Luoyuan Bainbrook Brown Granite,
Black Spots Brown Granite,
Copper Brown Granite,
Fu Rose Granite,
Loyuan Red Granite,
Luo Yuan Violet Granite,
Luoyuan Violet Granite,
Majestic Mauve Granite,
Misty Brown Granite,
Purple Pearl Granite,
China Ruby Red Granite,
Sunset Pink Granite,
Tea Brown Granite,
Vibrant Rose Granite,
Violet Granite,
Brąz Królewski.
W Chinach:
罗源紫罗红 (Luō Yuán Zǐ Luó Hóng), 罗源红 (Luōyuánhóng).

 

 

wietnamski G664

Od pewnego czasu w Polsce pojawił się też materiał podobny do Brązu Królewskiego nazywany Wietnamskim G664. Tak naprawdę ten materiał nazywa się Red Gia Lai lub GL Pink Granite i jest wydobywany w Wietnamie w prowincji Gia Lai, w odległości około 2300 km od złoża chińskiego G664. Jest to więc najprawdopodobniej zupełnie inny granit. W Internecie trudno znaleźć dane techniczne tego materiału, by potwierdzić lub obalić tę tezę.

 

 

przeczytaj cały artykuł

Piaskowiec Wartowice

Autor: Paweł Szambelan   |   Data publikacji: środa, 13 września 2023 06:58

kk125_S18_2.jpg

Miejscowość Wartowice położona jest na południowy zachód od Bolesławca w województwie dolnośląskim. Udokumentowane początki wydobycia w tym regionie sięgają XIV wieku, a obecnie kamień jest wydobywany z kilku łomów w tej okolicy. Omawiane złoże zostało uruchomione w 1992 roku w bliskim sąsiedztwie starego, poniemieckiego złoża intensywnie eksploatowanego od XIX wieku do II wojny światowej.

 W ostatnim czasie piaskowiec Wartowice przeżywa renesans jako materiał rzeźbiarski, renowacyjny i rekonstrukcyjny. Ze względu na drobne ziarno jest cenionym materiałem rzeźbiarskim, który dobrze i przewidywalnie się kuje oraz potrafi oddać najdrobniejsze szczegóły. Natomiast jego równomierny, ciepły kolor, odporność na warunki atmosferyczne i elegancki sposób starzenia powoduje, że coraz częściej jest używany we wszelkich renowacjach, gdzie potrzebny jest piaskowiec, zwłaszcza jasny lub żółty. W połączeniu z gruboziarnistą odmianą Santon* daje wiele możliwości na aranżacje przestrzeni budynków zarówno w zastosowaniach pionowych, jak i poziomych.


Wartowice to piaskowiec ciosowy górnokredowy o spoiwie krzemionkowo-ilasto-żelazistym wydobywany bez użycia materiałów wybuchowych – bloki są odspajane przy pomocy materiału pęczniejącego umieszczonego w nawierconych otworach. Wydobycie odbywa się zgodnie z ułożeniem warstw, co – przy zachowaniu odpowiedniego kierunku obrabiania – przekłada się na prędkość i jakość obrabiania oraz podnosi parametry wytrzymałościowe gotowego wyrobu.
Wysokość ściany w wyrobisku z nadkładem sięga miejscami nawet 50 m, przy czym pokłady kamienia zaczynają się na głębokości od 20 do 30 metrów. Ciekawostką złoża jest pewna zmienność materiału w zależności od głębokości wydobycia.

Pierwsza warstwa – o nazwie handlowej Wartowice Santon* – ma miąższość około 6-7 m. To kamień gruboziarnisty o bardzo dobrych parametrach wytrzymałościowych wynikających z mniejszej zawartości iłów i innych dodatków oraz większej ilości wtrąceń kwarcowych. Kolor od prawie białego po żółty z intensywniejszymi smugami żółtawymi, czerwonawymi po prawie fioletowe. Ma więcej zaburzeń w kolorystyce niż pozostałe piaskowce z Wartowic. Druga warstwa to warstwa rumoszowa o wysokości 1,5-3 m, bez znaczenia gospodarczego. Trzecia warstwa o grubości ok. 5 m to piaskowiec z wtrąceniami w postaci skamieniałych organizmów morskich. Kupowany niechętnie ze względu na te wtrącenia, które miewają ciemniejszą, czasem brązową barwę.
Czwarta warstwa to materiał o nazwie Wartowice Koniak* – drobnoziarnisty, czysty materiał o jednorodnej barwie, raczej bez smug i wtrąceń, o barwie jasnosłomkowej na górze pokładu do słomkowożółtej w dolnych jego partiach. Miąższość tej warstwy to 6 do 10 m. Przy czym ławice na górze pokładu pozwalają na wydobycie jasnych bloków o wysokości do 135 cm, natomiast w dole złoże staje się bardziej płytowe i ciemniejsze, żółte bloki rzadko przekraczają 90 cm wysokości. Drobne ziarno i jednorodność powoduje, że ten piaskowiec jest od stuleci chętnie wykorzystywany w architekturze i rzeźbie, zwłaszcza na terenie Niemiec i Dolnego Śląska.

Bloczność złoża to 20-30%. Pozyskiwane są bloki wymiarowe, bryły oraz bloki niewymiarowe. Standardowa wielkość bloków to 1,5-3,0 m3, choć możliwe jest uzyskanie bloków nawet do 30 ton. Na koniec roku 2022 szacowane zasoby kamienia to ponad 493 000 ton. Oznacza to, że nie będzie problemu z dostępem do materiału przez wiele lat – obecna koncesja jest ważna do 2030 roku. Wydobycie roczne to około 17 000 ton.
Z bloków standardowo wycinane są płyty 1,60-1,80 m x 2,60-2,80 m. Głównym produktem kopalni jest obecnie płyta fasadowa grubości 4 cm, jej stany magazynowe utrzymywane są na poziomie 10 tys. m2 płyty elewacyjnej i 1000 m3 bloków. Możliwości produkcyjne zakładu sięgają 3000 m2 miesięcznie.

Dane fizykomechaniczne: (Koniak/Santon)

Gęstość objęt.                            1926 / 2060 kg/m3
Porowatość otwarta                    16,3 / 13,1%
Nasiąkliwość                               8,5 / 6,4%
Wytrzymałość na ściskanie           48 / 46 MPa      
  po 48 cyklach zamrożenia          45 / 39 MPa
Wytrzymałość na zginanie            9,1 / 8,9 MPa
  po 48 cyklach zamrożenia          8,3 / 6,9MPa
Ścieralność
na tarczy Boehmego                   69,5 / 40,2 cm3
Odporność na wyrwanie kołka      819 / 422 N
(grub. ścianki 15 / 10 mm)

Mrozoodporność (48 cykli) całkowita

 

Opis

jednolity kolor, bardzo dobre parametry techniczne, w tym mrozoodporność i odporność na ścieranie,
jednolita tonacja kolorystyczna odmiany drobnoziarnistej i gruboziarnistej,
ładnie się starzeje – po wielu latach fasady nadal mają ciepłą barwę, a kolor nadal jest rozpoznawalny,
nie reaguje ze związkami zawartymi w powietrzu i nie tworzy trudnej do zmycia warstwy

Cechy wyróżniające

drobne ziarno lub grube ziarno
uniwersalny, jasny piaskowiec do prac rekonstrukcyjnych
utrzymywanie koloru i czystości w zastosowaniach zewnętrznych, łatwe mycie elewacji
duża trwałość, pełna mrozoodporność

Wszystkie „odmiany” Wartowic są w jednej tonacji kolorystycznej, co daje możliwość płynnego łączenia ich na jednej inwestycji. Grube ziarno i wyższa wytrzymałość na ścieranie predestynuje Santona na okładziny poziome i wymagające – w tym cokołowe – zastosowania pionowe. Natomiast drobne ziarno i wyższa mrozoodporność czynią Koniak dobrym rozwiązaniem na okładziny pionowe i najbardziej nawet szczegółowe detale architektoniczne.
Cechą piaskowca Wartowice jest to, że po pewnym czasie nieco jaśnieje. Poza tym jego właściwości od momentu wyjęcia ze ściany są stałe, nie zmieniają się w czasie wysychania. Może tylko, jak większość piaskowców, w stanie mokrym minimalnie łatwiej się obrabia.
Historycznie z Wartowic budowano wiele. Przykłady można wymieniać długo: od lokalnych, dolnośląskich domów, kamienic, świątyń i budynków publicznych po wielkie gmachy w wielkich miastach Niemiec XIX wieku. Są to m.in.: szpital i wiadukt w Bolesławcu, bank w Świdnicy i Opolu, zamek Książ, gmach Uniwersytetu Wrocławskiego, Zamek Cesarski i Biblioteka Uniwersytecka w Poznaniu, Dworzec Główny w Gdańsku, Victoriahaus w Dreźnie, Reichstag i wiele rozpoznawalnych budynków w Berlinie.

Współczesne realizacje też długo można wymieniać. Wymiana okładzin ratusza w Calgary w Kanadzie, renowacja fasady kompleksu budynków użyteczności publicznej we Frankfurcie (35 tys. m2), nowy budynek Biblioteki Jagiellońskiej i Apartamenty Retmana w Krakowie, Złote Tarasy w Warszawie, budynek Hestii w Gdańsku. Perełką zostanie kończone właśnie odtwarzanie fasady Hotelu Grand we Wrocławiu vis-à-vis Dworca Głównego. Prace przebiegają pod nadzorem konserwatora zabytków z najwyższą zgodnością z oryginałem: elementy są boniowane, szariowane i szpicowane. Jedynym odstępstwem było mocowanie płyt elewacyjnych na kotwy, a nie na zalewkę, jak było to pierwotnie.
Najczęstsze wykończenie powierzchni to szlif, w gradacji od 30 do 160. Dobrze przyjmuje również fakturę groszkowaną, szariowaną, szpicowaną. Świetnie wygląda w fakturze łupanej, bo ma równy przełam. Natomiast efekt postarzenia kamienia uzyskuje się przez piaskowanie – miejscowo różna podatność na ścierniwo daje bardzo dobry efekt wizualny. Nie stosuje się poleru, ponieważ – mimo sporej trwałości – nie ma możliwości uzyskania widocznego efektu lustra.

Wartowice Koniak to typowy piaskowiec, podatny na cięcie i obróbkę, bardzo wdzięczny i przewidywalny oraz umożliwiający oddanie ostrych krawędzi i wszelkich szczegółów. Santon z kolei jest piaskowcem agresywnym. Zawiera dużą ilość kwarcu i wymaga specjalnych nakładek na narzędzia. Przez to dobrze nadaje się do otwierania narzędzi diamentowych lub ich ostrzenia. Ma nieco grubsze ziarno, ale pozostaje w tej samej tonacji kolorystycznej co Koniak.
Piaskowiec z Wartowic nie wymaga dodatkowej impregnacji. I tak właśnie jest montowany w Niemczech. Stosunkowo wolno i ładnie się starzeje. Łatwo się myje, nie łączy się ze związkami zawartymi w powietrzu i nie tworzy trudnej do zmycia warstwy spotykanej czasem na innych piaskowcach. Mimo to w Polsce zwykle inwestorzy życzą sobie zastosowania impregnatów.

Nadaje się do wszelkich budowlanych i ozdobnych zastosowań zewnętrznych: kamień konstrukcyjny, okładziny, parapety, odrzwia, obramowania okien, wszelkie detale architektoniczne cięte, kute i rzeźbione. Również w warstwie cokołowej. We wnętrzach – jak większość piaskowców – spotyka się go rzadziej, choć nadaje się na obramowania okien i drzwi, kominki, parapety itp.

Roman Jugo

(Pracownia Rzeźbiarska Art-Eon, Cedzyna):
„Wartowice odmiana Koniak jest wręcz modelowym rzeźbiarskim piaskowcem żółtym. Bardzo plastyczny. Doskonale oddaje każdy ruch dłuta, nie wykrusza się przy obróbce. Sam pcha się pod narzędzie i dokładnie przekazuje to, co rzeźbiarz chciał uzyskać. Świetnie wydobywa każdą nadaną strukturę powierzchni. Materiał jest też kapitalny do wykonywania rzeźbionych elementów architektonicznych. Nawet tak potężnych, jak kolumny.
Dość przewidywalny kolorystycznie, bo 98% to odcienie żółtego, rzadko zdarzają się jakieś przebarwienia. Wyjątkowo rzadko zdarza się, że w jednej bryle będzie jaśniejszy i ciemniejszy z ostrym przejściem.
Naprawdę, to modelowy materiał do obróbki rzeźbiarskiej. Jest wszechstronny pod każdym względem. Nadaje się na niewielkie rzeźby i na duże, nawet 3-metrowe, monumenty czy figury. Jeśli ktoś chciałby pracować w piaskowcu, to Wartowice będą jak najsłuszniejszym wyborem.”


 

Więcej informacji: tel. 12 42 22 589, www.hofmann.com.pl
Hofmann Natursteinwerke Polen GmbH sp. z o.o.,

 

 

przeczytaj cały artykuł
Strona 7 z 40

Najnowszy numer
6/2025 (139)

grudzień 2025 – styczeń 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

Fartuchy wodoodporne dla kamieiarzy
2025-11-26 13:39:41
Producent fartuchów i rękawów wodoodpornych dla kamieniarzy. Sprzedaż wysyłkowa – błyskawiczna wysyłka pocztą lub kurierem. Strzegom, ul. Św. Anny 1/6, www.fartuchywodoodporne.pl, tel. 60 34 26 223, tel./fax 74 8 551 472

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.