O kamieniu

TIA cz. 8 Madala

Autor: Jacek Kiszkiel   |   Data publikacji: środa, 17 listopada 2021 13:53

kk114_s54_1.jpg

Zanim wyjaśnię, co to słowo znaczy, cofnę się do roku 2012, kiedy na kopalni wybuchł strajk. I to dość groźny.

Były wspólnik Zenona Redge, jak miał w swoim zwyczaju, kasę wydawał bez zastanowienia. Nie pomyślał, na przykład, że trzeba ją odłożyć na 25., bo są wypłaty i to jest święta rzecz w RPA. Niestety pierwszy raz – i do dziś ostatni – wypłaty dla czarnych nie wpłynęły na czas. Co mogło się stać? Proste. Czarni chcieli – a nawet im się udało, chociaż nie na długo – wziąć Zenona jako zakładnika w formie zabezpieczenia na poczet wypłat. Może się to wydawać śmieszne, ale na kopalni czarni otoczyli Zenona i żądali pieniędzy. Zenon skierował wzrok na Redge’a, a ten po afrykanersku powiedział do nich: „To jego wina. On kasy nie przelał.” Niestety nie zrozumiał tego Zenon, co jeszcze bardziej zdenerwowało czarnych…

Żeby zrozumieć ich złość, musicie sobie zdać sprawę z jednego. Czarny jako jednostka jest jak ten kibic na trybunach z rodziną, który pije sobie soczek. Ale jak jest w grupie i pojawi się jakaś iskra, to jest jak ten kibic na Żylecie: tłum ludzi, który jest podatny na wszystko, co się dzieje w otoczeniu. Zanim sytuacja się uspokoiła, Redge zdążył uciec z kopalni, a Zenon musiał w tym klinczu pozostać, zanim nie pokazał czarnym potwierdzenia przelewu z Polski.

Czy strach wtedy nas obleciał? Tak. I to wielki. To były nasze początki w RPA i od razu zderzyliśmy się z pociągiem, który dosłownie nas rozjechał. Zenon był sam. Miał tłumacza, który nie robił nic ponad przekład rozmów na polski. Miał wspólnika Redge, ale jego historię już poznaliście – Zenon chciał z niego zrobić „bogatego człowieka”, ale wymagał tylko lojalności i pracy, a i jednego i drugiego temu Burowi brakowało. Ale chyba najbardziej bolało to, że chciał kraść i przez to, mówiąc bez ogródek, rozp...ał wszystko, co Zenon budował.
Redge odszedł. A jak wiecie z poprzednich odcinków, od 2014 roku Zenon włączył mnie do „projektu RPA”. Zacząłem się uczyć wszystkiego i powoli odnajdować się na Czarnym Lądzie. I wtedy usłyszałem pierwszy raz, jak jeden z czarnych rzucił: „Madala” i wskazał na Zenona.

Madala to starszy człowiek. Ale nie w znaczeniu podeszły wiekiem, emeryt – tylko ten starszy człowiek, który ma wiedzę i duży szacunek. Tak mi to wytłumaczył Eben. Powiem szczerze, szczęka mi opadła. Pamiętałem, ile musieliśmy przejść z czarnymi i ile nas to kosztowało, wiedziałem, że Zenon nie zna angielskiego (w tamtym okresie jego angielski był po prostu tragiczny!). A jednak osiągnął sukces i uzyskał duży szacunek. Czym? Wiedzą! Bo jego „kur...nie” na czarnych, a czasami dosłowne „wzięcie za szmaty” to legendy krążące po kamieniołomie. Czy oni się go boją? Nie. Oni go szanują. A to ogromna różnica!

Mimo, że różni nas historia życiowa i kraj pochodzenia, to jednak jesteśmy bardzo podobni. Żeby Wam to bardziej zobrazować w RPA jest bezrobocie na poziomie 30-35%, a w Polsce obecnie jakieś 5-5,5%. W Polsce w zakładzie kamieniarskim czy na kopalni mamy pracowników ze stażem nawet ponad 20-letnim. A także wielu z 10-letnim czy 15-letnim. Jak jest w RPA? Dosłownie tak samo. Firma ma 10 lat, a z 46 pracowników mamy ponad 20 tych, którzy zaczynali w 2011 roku. Zapytacie, co to wszystko ma ze sobą wspólnego? Madala to ten starszy człowiek z wiedzą, to też ten człowiek z dużym stażem i ogromnym doświadczeniem. Ci pracownicy w sumie to nie są już dla nas zwykli czarni. To Piteras, Shorty, Solly, Mandla, Frikie, Webster, Simon, Ronnie, Muxe, Bernardo. Czy nawet Hassan, który w prawie jazdy wygranym na loterii (dosłownie) zamiast podpisu postawił krzyżyk. Wszyscy są dla nas Madala. Obcujemy z nim każdego dnia, kiedy jesteśmy w RPA. Czy się ich boimy? Oczywiście, że tak.

Czy im ufamy? Wszystko opiera się na zaufaniu. Ale czasami, jak na ich patrzę, wiem, że myślą o tym, na jakim poziomie my żyjemy, choć staramy się tego w żaden sposób nie pokazywać. Kiedy jesteśmy w RPA, życie z Polski zostawiamy w sejfie – tam jest paszport, tam jest portfel, tam jest zegarek. Tam zostawiamy nas z Polski. W RPA zakładamy ciuchy robocze: koszulkę, która gdzieś ma tam plamę po oleju, czy buty, które żona dawno by wyrzuciła w Polsce (w sumie kazała je zabrać do RPA, żeby nie musiała ich widzieć).
Robimy wszystko, żeby wtopić się w tłum białych. Im mniej rzucasz się w oczy, tym mniej jesteś narażony na niebezpieczeństwo. Ponad 50% społeczności w RPA żyje w „location” na obrzeżach miast. I szczerze przyznać trzeba, że są to miejsca, z których chce się momentalnie uciekać. Ich domy to zbite z blachy falistej pomieszczenia, w których jak pada deszcz, to rzeka płynie przez środek pokoju, a buty kładą na łóżku, żeby nie odpłynęły razem z nurtem. Zimą jest tam jak w lodówce, a latem jak w piekarniku. Pokoje oddziela zasłona lub koc, który od razu robi za drzwi. Myją się w rzece, a o energii elektrycznej można zapomnieć (ci lepiej zarabiający mają małe generatory prądu, więc czasami coś tam gra w tle). Jedzenie na kuchence? Zapomnijcie. Wszystko robione na ogniu w dużym garze. I oczywiście wszechotaczający brud i syf. To jest ich poziom życia. Jest to przykre i smutne zarazem, ale w sumie innego świata nie znają. Więc cóż im szkodzi kogoś okraść, czy nawet zabić, skoro w więzieniu może będą mieć lepsze warunki życia niż w tym location.
Może to zabrzmi dziwnie, ale im jest tam dobrze. Cieszą się, że mogą pójść do pracy czy po południu spotkać się w gronie przyjaciół, rodziny. I jeśli mam być szczery, to widzę tam więcej radości z życia i poczucia wartości niż czasami w Polsce, gdzie mamy wyścig szczurów, w każdej dziedzinie.

Jak to mówił klasyk: „Nie próbuj zmieniać Afryki, to ona zmieni ciebie”. Ten świat – ponad 10 000 km od Polski – jest inny, ale jest zaskakujący i na swój urok piękny. Czy bezpieczny? Na razie tak!
TIA- this is Africa!!


TIA – This is Africa – to najczęściej powtarzany przeze mnie zwrot w odniesieniu do RPA. Przez ostatnie 10 lat powtórzyłem go tysiące razy. Na głos i w myślach.

przeczytaj cały artykuł

Odkryj marmury karraryjskie – przewodnik, część 10 Jak rozpoznać Bianco Carrara Ordinario

Autor: Omnistone.pl   |   Data publikacji: środa, 17 listopada 2021 13:47

kk114_s52_2.jpg

W ostatnich miesiącach szczegółowo omawialiśmy metody klasyfikacji ogólnego wyglądu bloków, płyt i płytek Bianco Carrara, które zostały opracowane w drugiej połowie XX wieku. Jednak umiejętność odróżnienia właściwej Bianco Carrary (Bianco Carrara Ordinario) od innych marmurów wydobywanych w Alpach Apuańskich jest znacznie ważniejsza niż jakiekolwiek klasyfikacje bazujące na kolorze tła oraz ilości użylenia.

Kamieniołomy Alp Apuańskich dostarczają wiele marmurów wyglądających podobnie do Bianco Ordinario (zwłaszcza dla oka laika), jednak różniących się właściwościami technicznymi. Niektóre marmury wyglądają jak Bianco Ordinario, lecz zdecydowanie odstają pod względem odporności na działanie warunków atmosferycznych, środków czyszczących oraz innych czynników powodujących starzenie się kamienia.

Najczęstszym błędem jest ignorowanie różnic między Bianco Carrara Ordinario i Bianco Carrara Venato lub zakładanie, iż to ten sam materiał. Zanim przejdziemy dalej, przypomnijmy definicje Bianco Ordinario oraz Bianco Venato.
Bianco Carrara Ordinario to rodzaj marmuru (posiadający kilka podtypów) charakteryzujący się:
- ziarnem od drobnego do średniego,
- kolorem od perłowej bieli, przez złamaną biel, biel z niebieskawymi odcieniami do odcieni jasnej szarości, szarości,
- żyłkami, przerostami, plamkami rozsianymi po całym tle, które nie tworzą wzoru ułożonego w danym kierunku. Użylenie ma kolor ciemnoszary, szary lub jasnoszary (nieliczne podtypy posiadają przerosty w kolorze szarym z brązowymi i pomarańczowymi wtrąceniami).

Nazwa Bianco Venato obejmuje grupę średnioziarnistych marmurów o kolorze tła od śnieżnobiałego, przez perłowobiały, biały z niebieskawymi odcieniami, do złamanej bieli, białoszarego, jasnoszarego, szarego. Tło przecinają żyłki o różnej grubości, plamki, kropki. Użylenie układa się w jednym głównym kierunku (co tworzy wyraźnie ukierunkowany wzór), a jego kolorystyka to czerń, ciemna szarość, szarość, srebrna szarość, szarość z brązowymi wtrąceniami. Ta grupa materiałów jest bardzo niejednorodna. W rzeczywistości obejmuje:
- marmury z gęstym, uderzającym wzorem użylenia, przypominającym pajęczą sieć,
- marmury wyglądające jak brekcja,
- marmury posiadające średnio intensywne użylenie,
- marmury, które trudno odróżnić od Bianco Ordinario.

Ostatni punkt jest kluczowy: istnieją podtypy Bianco Venato, które trudno odróżnić od Bianco Ordinario. Całą sytuację jeszcze bardziej komplikuje fakt, iż zarówno płyty Bianco Ordinario, jak i Bianco Venato są powszechnie sprzedawane pod jedną nazwą: Bianco Carrara.

 


 

Omnistone, dostarcza materiał sklasyfikowany, nazwany oraz wyceniony zgodnie z autentycznym systemem obowiązującym w Carrarze.

tel. 696 800 199
biuro@omnistone.pl
www.omnistone.pl

 

 

przeczytaj cały artykuł

Polska Crema – Gołuchów

Autor: Paweł Szambelan   |   Data publikacji: środa, 17 listopada 2021 12:04

kk114_s22_1.jpg

Polska Crema to jeden z przedstawicieli marmurów świętokrzyskich. Przypomnijmy – marmury świętokrzyskie to wapienie pochodzące z okolic Kielc, które – ze względu na swoje parametry i możliwość przyjmowania wysokiego poleru – potocznie nazywane są marmurami.

 Gołuchów to odpowiednik wielu materiałów importowanych: hiszpańskiej Cremy Marfil, niemieckiej Jury, włoskiej Brecci Sardy czy tureckiej Crema Nouva. Crema Polska jest alternatywą dla powszechnienie znanej Morawicy, ale na pewno nie będzie jej zastępowała.

Materiał kolorystycznie jest dość różnorodny, nie da się go podzielić na trzy odcienie jak Morawicę, ponieważ różnice kolorystyczne wynikają nie tyle z odcienia, ale bardziej z pojawiających się nalotów, albo czerwieni, albo brązu. Jego zmienność kolorystyczną można przyrównać do złocistej odmiany marmuru ze Sławniowic, który występuje od jasnego beżu po ciemny brąz z wszelkimi rodzajami nakrapiania i żyłkowania.
Choć kamień z Gołuchowa był wykorzystany do budowy wczesnośredniowiecznych kościołów w niedalekiej Wiślicy, to udokumentowana historia wydobycia Gołuchowa wydaje się raczej młoda i krótka. Nieliczne informacje wskazują, że w miarę regularne wydobycie odbywało się od lat 50. do końca lat 80. XX wieku. Kamieniołom w Gołuchowie jest też wymieniany jako źródło kruszywa do budowy „pińczowskiej kolki dojazdowej” Hajdaszek – Pińczów – Opatowiec, której budowa rozpoczęła się 1923 roku. Po II wojnie światowej z Gołuchowa pozyskiwano tłuczeń drogowy na skalę przemysłową. Tak było do 1969 roku, kiedy od Powiatowego Zarządu Dróg Lokalnych w Pińczowie kamieniołom przejęły Pińczowskie Zakłady Kamienia Budowlanego (PZKB). Według informacji od lokalnej ludności PZKB zaczęły pozyskiwać bloki. Jakość materiału nie pozwalała jednak na wykonywanie większych elementów niż płytki.

Taki profil produkcji utrzymano do końca lat 80., kiedy PZBK wygasła koncesja na wydobycie. Na początku lat 90. podejmowano jeszcze próby wydobycia materiału blocznego, jednak nie miały one większego wpływu na rozpoznawalność tego kamienia na rynku.
W 2018 roku wznowiono wydobycie i historia tego materiału, pod nazwą Crema Polska, jest pisana na nowo.

Crema Polska jest określana jako skała jasnopomarańczowa, lokalnie z odcieniem brązowym oraz żółtym. Jest zbita i masywna, zbudowana z ziaren do 1 mm tkwiących w cemencie kalcytowym. Te ziarna to ooidy, czyli okruchy mineralne lub kawałki muszli pokryte wieloma warstwami węglanu wapnia – stąd nazwa petrograficzna: wapień ooidowy lub oolitowy (złożony z ooidów).
Gołuchów przyjmuje poler – ładniejszy niż na Morawicy i równie głęboki jak na Bolechowicach. Ale cały swój urok materiał odkrywa w przypadku szczotkowania – szczotka przynosi efekt porównywalny do „forestów”, przy czym w Gołuchowie jest na odwrót: szczotkowanie wybiera żyły.

kk114_s24_1.jpg
Pomimo kilkudziesięcioletniej historii wydobycia Gołuchowa w XX wieku trudno jest wskazać przykłady jego zastosowania. Niepotwierdzone przekazy mówią o dostarczaniu płytek z tego materiału na różne budowy w całej Polsce, nie wyłączając Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Pewne jest natomiast wykonanie posadzki w refektorium (jadalni) klasztoru w Pińczowie pod koniec lat 90.

Obecnie urok polskiej Cremy podbija prywatnych inwestorów i znaczna część produkcji jest odbierana na wykańczanie prywatnych posesji, których wymienić nie możemy z uwagi na życzenie inwestorów. Były już też zamówienia na elementy ołtarzowe do kilku kościołów oraz głośne ustawienie krzyża morowego na górze Święty Krzyż w październiku 2021 roku – podstawa krzyża została wykonana z Cremy Polska.

Dane fizykomechaniczne:

Gęstość objęt. 2580 kg/m3
Porowatość otwarta 4,7%
Nasiąkliwość 1,9 %
Wytrzymałość na ściskanie 114 MPa
Wytrzymałość na zginanie 6,3 MPa
Odporność na ścieranie
- metodą Boehma 21448 mm3
Odporność na poślizg
- polerowane suche 49
- polerowane mokre 20
- szczotkowane suche 44
- szczotkowane mokre 17
Mrozoodporność
- 25 cykli bez zmian

Cechy wyróżniające

głęboki poler; plastyczna szczotka z wyraźnym, trójwymiarowym efektem
atrakcyjna wzorzystość, różnorodność kolorystyczna, ciepłe odcienie
polska alternatywa dla importowanych materiałów beżowych

 Opis

barwa jasnopomarańczowa z odcieniami brązowymi i żółtymi
kolorystycznie bardzo różnorodny
w obróbce i w zastosowaniu typowy przedstawiciel wapieni zbitych

W obróbce to klasyczny wapień zbity. Przy tym w najpopularniejszym na świecie kolorze. Możliwy do zastosowania wszędzie tam, gdzie znajdują zastosowanie wyżej wymienione importowane materiały oraz wszystkie marmury kieleckie. Łatwo obrabia się narzędziami do marmuru.

kk114_s24_2.jpg

Choć jego właściwości fizykochemiczne są nieco wyższe niż Morawicy, to pod względem odporności na warunki zewnętrzne to też klasyczny marmur o dobrej mrozoodporności. Nadaje się na kamień murowy, prawdopodobnie będzie się też sprawdzał na elewacjach. Jednak jest to materiał, który raczej powinien być stosowany do wewnątrz, głównie ze względu na utratę połysku wynikającą z zaniku poleru pod wpływem warunków atmosferycznych – jest skałą węglanową podatną na działanie kwasów i innych związków zawartych w wodzie deszczowej.
Niewątpliwą przewagą polskiej Cremy jest to, że to kamień polski, wydobywany w Świętokrzyskiem, o dość dużych zasobach. Dlatego można przypuszczać, że będzie dostępny w dużych ilościach przez wiele dziesięcioleci. To ważne w przypadku rozbudowy, przebudowy czy remontów obiektów wykonanych dziś. Polskie kamieniarstwo zna wiele przykładów importowanych kamieni, które przestały być dostępne z różnych powodów – czasem tak błahych, jak przemijająca moda.

kk114_s24_3.jpg
Według właściciela złoża kamień już jest dostępny w płytkach i pasach w ilościach ograniczonych jedynie możliwościami nowoczesnego zakładu przeróbczego. Docelowo ma być dostępny w dużej płycie oraz każdym asortymencie wymaganym przez rynek – drobne elementy, slaby, półprodukty i wyrób gotowy – zarówno dla kamieniarzy (w cenach hurtowych), jak i dla odbiorcy końcowego (bo takie ma możliwości zakład produkcyjny).

Więcej informacji: Marmur-Płytki Jacek Łata
tel. 602 443 674, www.marmur-plytki.pl

 

 

 

przeczytaj cały artykuł

Odkryj marmury karraryjskie – przewodnik, część 9 Odmiany Bianco Carrary

Autor: Omnistone.pl   |   Data publikacji: poniedziałek, 13 września 2021 12:55

kk113_s50_03.jpg

Miłośnicy marmurów karraryjskich powinni zawsze pamiętać o kilku ważnych koncepcjach, które przedstawiliśmy w dotychczasowych artykułach.

Przypomnijmy je jeszcze raz.

1. Bianco Carrara to odmiana marmuru wydobywana z wielu kamieniołomów, często znacznie od siebie oddalonych, posiadająca sporo podtypów.
2. Chociaż wydaje się to zaskakujące, Bianco Carrara nie jest tradycyjną nazwą, a jedynie jej skrótem. Pełna nazwa to Bianco Ordinario di Carrara, którą skrócono do postaci Bianco Carrara Ordinario, by ostatecznie od lat 60. posługiwać się potocznym Bianco Carrara. Karraryjczycy rozmawiając między sobą, nie używają nazwy Bianco Carrara, lecz Ordinario – odnosząc się do samej odmiany marmuru – natomiast podtypy nazywają po nazwie kamieniołomu lub obszaru wydobywczego.
3. Litery C, CD, D nie są absolutnie nazwami poszczególnych podtypów Bianco Carrary: ich jedynym zadaniem jest określenie kolorystyki oraz ilości użylenia zgodnie z ogólną metodą klasyfikacji wyglądu bloków, płyt oraz płytek Bianco Carrara, która powstała w drugiej połowie XX wieku, a swoją popularność zyskała w latach 60. Prawidłowe definicje „podziału literkowego” brzmią następująco:
- jakość C: perłowo-białe, jednolite tło, subtelne i znikome użylenie.
- jakość CD: białe/biało-szare jednolite tło, w miarę równomierne użylenie o średniej intensywności.
- jakość D: jednolite, jasnoszare/szare tło, w miarę równomierne użylenie o różnej intensywności.
4. Oceniając Bianco Carrarę w kontekście klasyfikacji literkowej, często napotkamy na materiały niepasujące do żadnej z trzech grup. Dzieje się tak, ponieważ w rzeczywistości jest to klasyfikacja niekompletna, a raczej uproszczona.

Pełna wersja to podział jakościowy C, CD, D, Corrente (lub Commerciale), Edilizia, gdzie:

- jakość Corrente oznacza biało-szare, niejednolite tło, nierówne użylenie.
- jakość Edilizia oznacza szare, niejednolite tło, intensywne i nierównomierne użylenie.
5. Pełna klasyfikacja „C, CD, D, Corrente, Edilizia” jest zdecydowanie bardziej realistyczna, logiczna oraz w praktyce łatwiejsza do zastosowania. Pomimo tego wyszła z użycia, ponieważ była niespotykana poza samą Carrarą.

Z tego powodu, wielu sprzedawców błędnie klasyfikuje kolorystykę i użylenie bloków, płyt oraz płytek Bianco Carrara stosując jedynie trzyliterkowy podział C, CD, D. Przykłady:
- często można spotkać płyty Bianco Carrara posiadające biało-szare tło oraz dość liczne użylenie pod nazwą jakościową „C”, podczas gdy taki materiał w najlepszym przypadku można zaliczyć do „CD”,
- jakość „CD” często przypisywana jest blokom, płytom, płytkom z raczej ciemnym, niejednolitym tłem oraz intensywnym użyleniem. Taki wygląd materiału sugeruje jakość na poziomie Corrente/Edelizia.

Podsumowując
Należy zaznaczyć, iż klasyfikacja “C, CD, D, Corrente, Edilizia” oraz jej uproszczona wersja “C, CD, D” miały pierwotnie pomóc nabywcom marmuru z Carrary w szybkim wyjaśnieniu dostawcom ogólnego wyglądu poszukiwanych bloków, płyt czy płytek. Bez wątpienia oba podziały – jeżeli poprawnie stosowane – spełniłyby swoje przeznaczenie, jednak z biegiem lat wywołały wiele nieporozumień oraz wprowadziły sporo zamieszania.
Z naszego punktu widzenia jedynym rozwiązaniem jest edukacja kamieniarzy oraz hurtowników względem poprawnego przypisywania wizualnego podziału jakościowego dla Bianco Carrary. Dotyczy to również samego rozróżniania odmiany Bianco Carrara od innych odmian marmurów wydobywanych w Alpach Apuańskich.
Powód jest prosty: choć pozornie podobne, zdecydowanie różnią się parametrami technicznymi.


Omnistone, dostarcza materiał sklasyfikowany, nazwany oraz wyceniony
zgodnie z autentycznym systemem obowiązującym w Carrarze.
Dane kontaktowe:
tel. 696 800 199
biuro@omnistone.pl
www.omnistone.pl

 

przeczytaj cały artykuł

Sławniowice – polski marmur

Autor: Paweł Szambelan   |   Data publikacji: piątek, 10 września 2021 11:27

kk113_s22_01.jpg

Sławniowice to najstarsza czynna kopalnia marmuru w Polsce. To również jedyna kopalnia wydobywająca marmur do zastosowań kamieniarskich. Żaden inny polski marmur nie jest w tej chwili dostępny dla potrzeb budowlanych, rzeźbiarskich czy architektonicznych.

Marmur ze Sławniowic to marmur właściwy, czyli węglanowa skała metamorficzna, powstała z przeobrażenia wapieni pod wpływem działania wysokiego ciśnienia i wysokich temperatur. Cechuje się barwą szarą i szaro-niebieską – od prawie białej, cukrowej, przez różne odcienie szarości, również z lekkim zabarwieniem brązowym, po ciemne, prawie czarne odcienie.
Jego charakterystyczną cechą jest wyraźna warstwowość. Z tego też powodu wykazuje się łupliwością kierunkową – łatwiejszym podziałem i obróbką wzdłuż warstw i wyższymi parametrami w pozostałych kierunkach. Różny jest również rysunek na elementach przeciętych w poszczególnych kierunkach. Przecięcie w poprzek warstw ukazuje pasiasty deseń, a obróbka wzdłuż warstw uwydatnia rysunek „w chmurkę”, a czasem nawet w miarę jednolity kolor.

Najstarsze znane elementy z tutejszego marmuru to płyty nagrobne z 1314 roku w Kępnicy i z 1378 r. w szpitalu św. Anny we Wrocławiu. Rozkwit łomu nastąpił w XIX wieku, kiedy właścicielami była rodzina Thust – nazwisko nieobce również i dzisiejszym kamieniarzom. Byli oni dostawcami dworu cesarskiego, więc marmur z Kunzendorf (dawna nazwa Sławniowic) dostarczano na budowy wielu reprezentacyjnych budynków Drezna, Poczdamu i Berlina. Wykorzystywano go też na naszych terenach przy budowach wielu kościołów, w tym katedry wrocławskiej i bazyliki nyskiej, a także Dworca Głównego we Wrocławiu czy fontanny Trytona w Nysie wzorowanej na rzymskiej fontannie Berniniego. Można go spotkać jako progi, posadzki, schody w wielu kamienicach z tamtych czasów od Katowic po Berlin. Lokalnie wykonywano z niego niezliczoną ilość kapliczek i krzyży przydrożnych. Był i jest wykorzystywany do wykańczania budynków w okolicznych miejscowościach – zarówno instytucjonalnych, jak i prywatnych.

W 1945 roku kopalnię upaństwowiono, a marmur ze Sławniowic był dostarczany na budowę wielu ważnych i rozpoznawalnych budynków budowanych czy odbudowywanych w okresie powojennym. Można choćby wymienić budynki Sejmu i Senatu, Pałac Kultury i Nauki, Urząd Wojewódzki w Opolu, a także większe i mniejsze urzędy w ówczesnych miastach wojewódzkich i powiatowych, oraz różnego przeznaczenia obiekty użyteczności publicznej: hotele, dworce, szpitale, domy kultury, obiekty sakralne. W 2006 roku łom i zakład przeróbczy został sprywatyzowany, a w 2010 roku przeszedł w ręce prywatne – nadal pozostaje własnością tej samej firmy: Marmur Sławniowice sp. z o.o.

Marmur sławniowicki cieszy się ogromną popularnością jako materiał do rekonstrukcji, restauracji i renowacji obiektów dawnych i zabytkowych. Przykładami są uzdrowiska w Lądku-Zdroju (ciemny marmur), zamek Książ (z powodzeniem stosowany jako zamiennik Dębnika w remontach ostatniej dekady) czy odbudowa pałacu miejskiego w Poczdamie, który został zburzony po wojnie ze względu na skalę zniszczeń, i odbudowany w latach 2011-2013. Inne znane i współczesne realizacje to m.in. sarkofag gen. Władysława Sikorskiego na Wawelu, rotunda Panoramy Racławickiej we Wrocławiu czy wystrój sali koronacyjnej Zamku Królewskiego w Kopenhadze (Dania). Duża ilość Sławniowic została wykorzystana przy remoncie Opery Podlaskiej w Białymstoku – z marmuru wykonano tu monolityczne schody zewnętrzne, wewnętrzne posadzki z kostki bębnowanej, polerowane okładziny ścienne, a także kostkę na podjeździe. Sporo kostki cięto-łupanej wykorzystano przy rewitalizacji zabytkowych fragmentów Pragi, Hradca Králové czy Jeseníka.
Od 2016 roku jest wydobywany wyłącznie metodą odkrywkową, przy użyciu koparek hydraulicznych. Bryły mają najczęściej około 1,5 m3 i wagę 5-6 ton.

kk113_s24_01a.jpg

 Cechy wyróżniające

- jedyny marmur wydobywany w Polsce dla zastosowań w architekturze i kamieniarstwie
- bardzo szeroka gama kolorystyczna odcieni szarości, również z odcieniem brązowym – występuje także w odmianie żółtej: od kremowego do brunatnego
- przykłady dawnych zastosowań potwierdzają, że radzi sobie w zastosowaniach zewnętrznych

Dane fizykomechaniczne:
Gęstość objęt. 2690 kg/m3
Nasiąkliwość 0,023 %
Wytrzymałość na ściskanie:
- w stanie suchym 83 MPa
- po mrozoodporności
(wg PN-EN 1926) 76 MPa
Wytrzymałość na zginanie 6 MPa
Odporność na ścieranie
- wg PN-EN 14157 12400 mm3
Mrozoodporność - 48 cykli:
- obniżenie masy próbki 0,03 %

Opis
typowy przedstawiciel marmurów
barwa bardzo zmienna, jasna, szara, szaroniebieska do ciemnoszarej, z odcieniem beżowym, przecięta nielicznymi żyłkami o grubości 1 mm barwy brunatnej
struktura drobnokrystaliczna nierówno ziarnista
wyraźnie warstwowany, o łupliwości kierunkowej
zawartość węglanu wapnia ponad 98%
możliwe kawerny i żyłki kwarcowe i kalcytowe

kk113_s24_02a.jpg

W Sławniowicach marmurowi szaremu towarzyszy młodsza geologicznie zdolomityzowana odmiana żółta, złocista. Stanowi około 20% złoża, a jej wydobycie rozpoczęło się niedawno, w latach 70. XX wieku. Jest nieco mniej wytrzymała od szarej i ma barwę od kremowej, przez wszelkie żółcienie, po ciemny, czekoladowy brąz.

Obecnie z marmurów sławniowickich produkuje się wszelkie elementy budowlane i wykończeniowe – w tym: płyty i płytki posadzkowe i ścienne, parapety, blaty, kominki, detale architektoniczne. Najczęściej uzyskuje się wykończenie polerowane, szlifowane, groszkowane, ale spotykane jest również surowe cięte, rzadziej łupane.

Współcześnie nadal jest też interesującym materiałem rzeźbiarskim. Dla potrzeb budownictwa sakralnego wykonuje się rzeźbione kropielnice, chrzcielnice, ambony i ambonki. Z niego powstała m.in. Galeria Sławnych Wrocławian dłuta Tomasza Rodzińskiego czy rzeźba św. Jana Kantego stojąca na terenie kampusu Politechniki Opolskiej (projekt prof. Ryszard Gluza, wykonawcy: Radosław Keler i Marek Wikar). Warto zauważyć, że rzeźba św. Jana Kantego łączy w sobie odmianę szarą i żółtą Sławniowic, jest wykonana z monolitycznych elementów i ma wysokość 4,4 m.

Rzeźbiarze pracujący w marmurze sławniowickim podkreślają, że to doskonały materiał rzeźbiarski. Mimo stosunkowo dużego ziarna doskonale oddaje szczegóły i mimo krystalicznej budowy jest dość łatwy w obróbce.

Doskonale przyjmuje poler, choć czasami wymaga zabiegów z fakturą powierzchni, by odowiednio uwypuklić ważne elementy dzieła. Ze względu na wyraźne warstwy do rzeźby realistycznej lepiej jest dobierać wyselekcjonowany, jednolity materiał. Ale w rzeźbie abstrakcyjnej kontrastowość warstw daje artyście dostęp do dodatkowych środków wyrazu.

 

 

 

 

 

 

 

 

przeczytaj cały artykuł
Strona 14 z 40

Najnowszy numer
6/2025 (139)

grudzień 2025 – styczeń 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

noimage
2025-12-08 00:00:00
Sprzedam automat polerski firmy PROMASZ, mało używany, z głowicą. Cena do uzgodnienia. Krotoszyn. Tel. 607 334 259

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.