Reklama


Z branży

Kevin i szara strefa

Autor: Michał Firlej   |   Data publikacji: środa, 18 grudnia 2019 10:59

KK103_Strona_28_Obraz_0001.jpg

Media ogólnopolskie mają w swoim kalendarzu pewne stałe punkty. Przed Bożym Narodzeniem puszczają nieśmiertelnego Kevina, przed Wszystkimi Świętymi w programach informacyjnych mamy za to kilka słów o nagrobkach. W tym roku jedna wypowiedź zahaczająca o naszą branżę bardzo mnie zaciekawiła. Była to wypowiedź Prezesa Polskiej Izby Branży Pogrzebowej o szarej strefie (opublikowana również na stronie www.polskaizbabranzypogrzebowej.pl, dział „Aktualności”, 31.10.2019 r.). #lbkik

Generalnie mamy tu dwie części wypowiedzi: olbrzymia szara strefa oraz brak regulacji na tym rynku. Szara strefa branży pogrzebowej szacowana jest na 3,4 miliarda złotych rocznie, co przekłada się na stratę państwa na poziomie 1 mld zł w skali roku.

Możemy nałożyć pewną kalkę na naszą branżę – przykład z połowy października. Klientka zamówiła nagrobek w „firmie”. „Firma” ma pieczątkę, papier firmowy, wzór umowy. Na różnych portalach internetowych widnieje z ofertami sprzedaży, montażu, szerokiego wachlarza usług. Co więcej: posiada stronę www wskazującą na zajmowanie się takimi, a nie innymi usługami.

„Firma” wykonuje nagrobek, który budzi pewne obiekcje klientki. Telefon przestaje odpowiadać, korespondencja wysyłana na adres podany na pieczątce nie dochodzi. Klientka zaczyna przyglądać się firmie dokładniej i wchodzi na stronę CEIDG, by sprawdzić firmę w bazie przedsiębiorców. Okazuje się, że firma zaprzestała działalności i została kilka lat temu wykreślona z bazy.
Mamy tu skrajny przypadek szarej strefy. Organy kontrolne same z siebie nie znajdą takich kwiatków. „Firma” działa w najlepsze. Klientka jednak w tej sytuacji zyskuje mocny argument przetargowy i może taką „firmę” łatwo „postawić pod ścianą”.

Zobaczmy, jak to wygląda w kontekście konkurencji cenowej z firmą prowadzoną zgodnie z prawem. Zwykła firma musi odprowadzić podatki (VAT, dochodowy, ZUS, podatek od nieruchomości wyższy niż w przypadku celów mieszkalnych lub gospodarczych itd.). Musi okiełznać kosztowne sprawy związane z kadrami, BHP, prowadzeniem księgowości… Każdy z nas wie, że do finalnej wartości nagrobka to wszystko zawsze musi zostać doliczone.

Szacunkowo stanowi to około 20% proponowanej klientowi kwoty. Ktoś pozostający całkowicie w szarej strefie tych kosztów nie ponosi i stanowi nieuczciwą konkurencję dla pozostałych uczestników tego segmentu rynku.
Kolejną poruszoną sprawą jest regulacja prawna rynku. Często słyszymy o przypadkach przewrócenia się płyty napisowej i zapadających się nagrobkach. Sytuacje takie stwarzają zagrożenie dla osób znajdujących się w pobliżu takiego zdarzenia. Upadek płyty to nie tylko czysto materialne zniszczenie, bardzo często dochodzi do obrażeń ciała przypadkowych osób. Obalenie płyty o masie kilkudziesięciu – kilkuset kilogramów na przechodnia kończy się kalectwem, czasem nawet śmiercią.

Wielu tych zdarzeń można by uniknąć, gdyby montaż został wykonany fachowo i rzetelnie. Ale jak to zweryfikować? Pewnym zabezpieczeniem byłoby wprowadzenie na cmentarzach przepisów o konieczności posiadania przez montażystów potwierdzenia kwalifikacji w zawodzie kamieniarz. Takie przepisy obowiązują już na niektórych cmentarzach w kraju. Dobrze by było, gdyby stały się obowiązujące na wszystkich nekropoliach.

Dlaczego tak jest? Bo nie reagujemy!
Reagujcie. Tylko w ten sposób coś zmienimy. Zwracajcie uwagę nieuczciwym „przedsiębiorcom”. Lobbujcie za wprowadzaniem odpowiednich przepisów. Podzielcie się swoimi pomysłami na zmianę takiego stanu rzeczy z kolegami po fachu. Czekamy na Wasze listy:
biuro@kurierkamieniarski.pl.

#michalfirlej

przeczytaj cały artykuł

II Mistrzostwa Polski w Ręcznej Obróbce Kamienia

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: środa, 18 grudnia 2019 10:31

KK103_Strona_22_Obraz_0001.jpg

W czasie tegorocznych targów STONE odbyły się II Mistrzostwa Polski w Ręcznej Obróbce Kamienia.
Organizatorami Mistrzostw byli: Międzynarodowe Targi Poznańskie i Polski Związek Kamieniarstwa (Związek Pracodawców Branży Kamieniarskiej).

Na uczestników czekały 3 zadania: wykonanie elementu architektonicznego na podstawie przedstawionego rysunku technicznego, wykonanie detalu architektonicznego w formie płaskorzeźby na podstawie trójwymiarowego odlewu gipsowego i praca liternicza. W pierwszym zadaniu wykorzystano wapień pińczowski ze złoża Włochy, do drugiego piaskowiec Długosz, a w trzecim kuto litery na polerowanej płycie piaskowca Męcina Królewska. Oczywiście zadania były do wykonania wyłącznie przy użyciu narzędzi ręcznych – nie używano elektronarzędzi ani narzędzi pneumatycznych.

W szranki stanęło 6 uczestników: Wiesław Smolik, Tadeusz Biniewicz, Artur Janaszek, Piotr Gargas, Michał Misiaszek, Krzysztof Szymanowski.

Jury oceniało wiele aspektów pracy: dokładność odwzorowania detalu architektonicznego, dokładność wykonania prac w kamieniu, zgodne z zasadami wykonanie prac literniczych, ergonomie i zasady BHP w pracy z kamieniem, poszanowanie surowca naturalnego, umiejętne posługiwanie się narzędziami, umiejętność zastosowania różnych technik kamieniarskich oraz zasady fair play.

Tytuł mistrza wywalczył Artur Janaszek.
Dodatkowo przyznano dwa wyróżnienia. Przedstawiciele środowiska architektów Krzysztof Budzisz i Łukasz Szczepanowicz z pracowni WXCA wyróżnili Wiesława Smolika, zaś grono finalistów pierwszej edycji Mistrzostw przyznało wyróżnienie Piotrowi Gargasowi. Gratulujemy!

KK103_Strona_23_Obraz_0001.jpg

Artur Janaszek

KK103_Strona_23_Obraz_0002.jpg

Tadeusz Biniewicz

KK103_Strona_23_Obraz_0003.jpg

Wiesław Smolik

KK103_Strona_23_Obraz_0004.jpg

Michał Misiaszek

KK103_Strona_23_Obraz_0005.jpg

Krzysztof Szymanowski

KK103_Strona_23_Obraz_0006.jpg

Piotr Gargas

przeczytaj cały artykuł

W związku z... pytania egzystencjalne

Autor: Krzysztof Skolak ZPBK   |   Data publikacji: środa, 13 listopada 2019 10:15

Bez względu na to, czy kamieniarz pracuje przy nagrobkach, kostce czy elewacjach, niezależnie od tego, czy klientem jest Kowalski czy firma, oraz czy pracę swoją wykonuje w Polsce, Niemczech, Wielkiej Brytanii albo Hiszpanii, spotyka się z bardzo podobnymi trudnościami. Ich skala i ważność może się zmieniać, ale zasadniczo wyzwania wszędzie są takie same.

Jakie? Gdyby czytelnik przerwał w tym momencie lekturę i wypisał na kartce pięć najistotniejszych w jego działalności bolączek, jestem przekonany, że wracając do artykułu, odnalazłby je tutaj. Spróbujemy?

Zdefiniowanie problemów, zarówno tych, które można wymienić jednym tchem, bez zastanowienia, jak i tych, nad którymi trzeba się trochę dłużej zastanowić, jest kluczowe dla poszukiwania dróg ich rozwiązania. Dlaczego poruszam ten temat w cyklu „W Związku z…”? Postawię w tym miejscu tezę, że działanie na rzecz rozwiązania przytoczonych problemów jest egzystencjalnym obowiązkiem każdej firmy, a jednocześnie z poziomu pojedynczej firmy jest praktycznie niemożliwe.

Najbardziej ogólnie można określić trzy obszary, w których pojawiają się konkretne trudności, a są one związane z następującymi zagadnieniami:
– portfel zamówień,
– możliwości ich realizacji,
– rentowność.


Odpowiednia ilość zamówień to podstawa każdej działalności. Wpływ na nią ma zarówno popyt jak i podaż. Każdy prowadzący działalność musi znaleźć się w tym ciągle zmieniającym się układzie sił. Największy wpływ mamy na podaż tworząc dostosowaną do potrzeb klienta ofertę i zapewniając techniczne możliwości jej realizacji. Największymi przeciwnikami w tym obszarze są takie zjawiska jak moda (na materiały inne, niż te z naszej oferty), substytuty (beton, ceramika, tworzywa imitujące kamień), konkurencja (zwłaszcza ta, która bazuje na nieuczciwych praktykach i oferuje zaniżone ceny kosztem jakości, prawa oraz bezpieczeństwa i higieny pracy, podatków itp.), recesja.

Kreowanie mody, promocja kamienia naturalnego i walka z nieuczciwą konkurencją to zadania trudne, kosztowne i wielotorowe. Rzemieślnicy, działając tylko na własną rękę, nie mają najmniejszych szans powodzenia na tym polu, więc powinni łączyć siły, zrzeszać się, tworzyć klastry.

Kilka słów więcej o konkurencji. W normalnych warunkach jej istnienie nakręca rozwój, mobilizuje do podnoszenia standardów pracy i obsługi klienta, oddziałuje na rynek pozytywnie. Ale jeżeli przewaga konkurencyjna osiągana jest tylko dzięki niższej cenie, która uzyskiwana jest kosztem jakości produktu i obsługi, kosztem obniżenia warunków pracy i nieuczciwością wobec skarbu państwa czy dostawców, to taka konkurencja tylko szkodzi, psując rynek odbiorców, robiąc złą opinię na rynku pracy czy w końcu obniżając rentowność tych uczciwie prowadzących działalność.

Bez wątpienia dużym wyzwaniem jest również konkurencja w postaci importowanych produktów gotowych z krajów o znacznie niższych kosztach produkcji. Wpływ na te obszary możemy mieć większy, gdy patrzymy z pozycji długofalowego rozwoju i interesu branży, niż pojedynczych firm.

Obszar możliwości realizacji to techniczne, finansowe i przede wszystkim merytoryczne zaplecze. Odpowiednie do zakresu i skali działalności wyposażenie zakładu w maszyny i urządzenia to jedna strona medalu. Drugą jest profesjonalizm realizowanych usług, czy produkcji. Śmiało można stwierdzić, że jest to ta ważniejsza część. Mistrz w swoim fachu najprostszymi narzędziami zrobi arcydzieło. Niedouczony, albo po prostu nierzetelny „fachowiec”, spartoli produkt na maszynie za setki tysięcy. W tym miejscu pojawia się największa różnica między przywołanymi we wstępie kamieniarzami z całej Europy. Polska jest jedynym znanym mi krajem, w którym nie ma szkoły kamieniarskiej. Nie ma też kursów, szkoleń ani innych form podnoszenia kwalifikacji. Oferta w tym zakresie od niedawna przygotowywana jest przy udziale Związku Pracodawców Branży Kamieniarskiej, ale to dopiero początek długiej drogi. Pytanie bowiem jest, na ile istnieje świadomość braków w wiedzy i umiejętnościach, które należy uzupełnić?

I na koniec rentowność. Długoterminowo to najważniejszy wyznacznik sensowności prowadzenia każdego biznesu. Wynika ona z ilości i intratności zamówień oraz kosztów ich realizacji, więc z obu wspomnianych już obszarów, na które jako branża powinniśmy mieć jak największy wpływ i je kształtować. Czy rentowność jest zadawalająca? Tak w Polsce, jak i w Europie różnie z tym bywa, są lata tłuste i chude. Ale poza rynkiem i koniunkturą w największym stopniu wynik finansowy zależy od bardzo indywidualnych warunków działania konkretnej firmy. Warto wziąć pod uwagę dłuższą perspektywę i odpowiedzieć sobie, jaki zysk osiągam realizując swoją działalność i jakim kosztem to się odbywa? Czy jest wystarczający? Pozwala myśleć o rozwoju? Czy osiąga się go pracując kilkanaście godzin dziennie, w przysłowiowy „świątek, piątek i niedzielę”?

Pytania te stawiam, bo choć w tym zakresie ZPBK w sposób bezpośredni nie pomaga (pośrednio natomiast w wielu przypadkach bardzo), to często wśród przyczyn nienależenia do Związku pojawiają się właśnie takie argumenty: permanentny brak czasu i konieczność uiszczenia składki. Dla przypomnienia, każdy sam decyduje ile – i czy w ogóle – chce poświęcić czas na działania Związku, a dla większości rzemieślników składka wynosi tylko 30 złotych miesięcznie.

przeczytaj cały artykuł

100 lat AGH

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: środa, 13 listopada 2019 08:55

 

18 października 2019 r.

W tym roku Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie obchodziła swój Jubileusz – 100-lecie istnienia. Z tej okazji odbyły się liczne uroczystości i pośród nich odsłonięcie tablicy pamiątkowej poświęconej współtwórcy polskiego górnictwa skalnego – prof. Juliana Sulima-Samujłło.

Tablice ufundowali współpracownicy, uczniowie i przyjaciele.

Odsłonięcia tablicy dokonali prof. Marek Cała – dziekan Wydziału Górnictwa i Geoinżynierii, prof. Piotr Czaja –przewodniczący Stowarzyszenia Wychowanków AGH oraz inż. Antoni Larczyński – przedstawiciel Stowarzyszenia Kierowników Ruchu Zakładów Górniczych ze Strzegomia.

Prof. Julian Sulima-Samujłło był i jest w Polsce nazywany powszechnie Ojcem Górnictwa Odkrywkowego. To określenie oddaje dobitnie sens jego życia i pracy nauczycielskiej.
Kiedy po II wojnie światowej ziemie piastowskie wróciły w granice Polski, na Dolny Śląsk wysłano grupę naukowców z AGH. Ich celem było uruchomienie branż opartych na surowcach naturalnych, a pierwszym zadaniem inwentaryzacja wszystkich złóż surowców skalnych. Dobrano doświadczoną kadrę inżynierów pod kierownictwem p. Adama Czeżowskiego i p. Juliana Sulimy-Samujłło. Ich działalność odbudowała przemysł kamieniarski na Dolnym Śląsku. Stworzyli też bazę szkolnictwa zawodowego: 3-letnie Liceum Kamieniarskie w Świdnicy (późniejsze Technikum Górnictwa Odkrywkowego w Krakowie) oraz Gimnazjum kamieniarskie w Jaworze.

Pierwszymi nauczycielami w tych szkołach – zwłaszcza przedmiotów zawodowych – była kadra kierownicza nowopowstałego Zjednoczenia Kamieniołomów. Wydane w 1956 roku książki autorstwa Profesora pod tytułem „Górnictwo odkrywkowe” oraz „Roboty strzałowe w kopalniach odkrywkowych węgla i kamienia” służą do dzisiaj.
Ale nie tylko praca zawodowa była Jego jedynym zajęciem, piastował wiele funkcji społecznych, zwłaszcza w sporcie. Jego miłością była Wisła Kraków, pozanaukowe pasje to koszykówka, piłka nożna i boks.

102_Strona_51_Obraz_0002.jpg

przeczytaj cały artykuł

Magazyn Neolith w Polsce

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: środa, 13 listopada 2019 08:48

102_Strona_50_Obraz_0001.jpg

16 października 2019 r. – uroczyste otwarcie magazynu Neolith i Granith

Twórcą marki Neolith jest hiszpańska firma TheSize Surfaces, która powstała w 2009 roku i już rok później wprowadziła na rynek swój produkt. Kadra kierownicza firmy to ludzie z 40-letnim doświadczeniem w kamieniarstwie. Dlatego po dynamicznym wprowadzeniu Neolith na rynki światowe, w 2014 roku uzupełnili ofertę o nowe produkty Granith – kolekcję 12 naturalnych granitów w różnych wykończeniach.

Neolith dostarczył materiał na wiele znanych obiektów. W Kurierze Kamieniarskim nr 3/2018 opisywaliśmy restaurację Enigma w Barcelonie, której wnętrza wykończone są płytami Neolith indywidualnie zaprojektowanymi i wykonanymi dla tego obiektu.

Neolith na polskim rynku jest znany od kilku lat. To jedna z czołowych marek oferujących spieki kwarcytowe. Dotychczas był sprzedawany w Polsce przez kilku przedstawicieli.
Nastąpił jednak moment, w którym do dalszego rozwoju sprzedaży stał się konieczny magazyn płyt w Polsce. 16 października 2019 roku nastąpiło uroczyste otwarcie magazynu we Wrocławiu przy ul. Opolskiej 188. W uroczystości wzięłi udział liczni goście, którzy mieli okazję zapoznać się z firmą i jej produktami.

Imprezę wzbogacił doskonały występ flamenco i degustacja hiszpańskich specjałów kulinarnych.
W magazynie znajdują się zarówno płyty Neolith, jak i linii produktowej Granith.

przeczytaj cały artykuł
Strona 24 z 43
dfgdfgdfg

Najnowszy numer
4/2026 (143)

sierpień-wrzesień 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

Domeny na sprzedaż
2026-08-26 00:00:00
DOMENY NA SPRZEDAŻ spiekikwarcowe.com.pl, marmur-granit.com ZAPROPONUJ SWOJĄ OFERTĘ malwinawyrwiak@sole.pl, tel. 510 047 890

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.