Z branży

Wybór był oczywisty

Autor: Paweł Szambelan   |   Data publikacji: poniedziałek, 11 września 2017 10:07

diak2.jpg

Park maszynowy firmy M.E.J.A. Buganiuk powiększył się o pięciolinę Pellegrini Pentawire. Rozmawialiśmy o tym z Jackiem Buganiukiem.


Decyzja
Nasze dwa diakersy miały już 12 lat. Wymagały generalnego remontu. Stanęliśmy przed wyborem: czy wydać na remont pił czy zainwestować w nową wielolinę. Owszem, finansowo to spora różnica, ale wybraliśmy wydajność i jakość – to przemawiało oczywiście za wieloliną. Diakersy zostały zdemontowane i sprzedane. Jestem przekonany, że będą służyły nabywcy jeszcze wiele lat.

Decyzja była czysto ekonomiczna: oszczędność czasu, wody, prądu... Do sprawnej i efektywnej obsługi diakersów potrzeba trzech ludzi – do Pentawire wystarczy jedna osoba. Nawet zużycie materiału jest mniejsze. Zęby w diakersie zostawiają sznyt około 15 mm, lina to tylko 8,2 mm. Łatwo obliczyć, że z pomocą linki z każdego bloka można uzyskać więcej płyt.
Kupiliśmy Pentawire, by ulżyć sobie w pracy i zrobić kolejny technologiczny krok do przodu.

Wybór
Wybór był prosty. Mamy już jedną pięciolinę Pellegrini i od 3 lat użytkujemy. Przy takich warunkach, w jakich pracuje ta maszyna, należy ją uznać za bezawaryjną.

Linki Pellegrini są bardzo popularne w naszym kraju. Zwłaszcza pięciolinowe. Moim zdaniem Pellegrini zdominowało polski rynek, nie ma konkurencji w wielolinach. Ich maszyny wygrywają choćby szybkością cięcia i łatwością ustawień.
Do tego sama firma jest bardzo przyjazna. Na przykład nie raz już odwiedzała nas pani Pellegrini. Ostatni raz była u nas w marcu tego roku w towarzystwie przedstawiciela firmy MC Diam. To naprawdę miłe, że producent odwiedza użytkowników swoich maszyn. Poza tym widać, że firma jest dla niej oczkiem w głowie. Chce się robić interesy z takimi ludźmi.

meja1.jpg

Emocje
Emocje były, kiedy maszyna przyjechała: żeby szybko ją uruchomić. Maszyna stanęła, nacisnąłem przycisk i maszyna działa. Po emocjach. Można było wrócić do normalnej, codziennej pracy.
Pracując na dwóch dikersach mieliśmy dużo mniejsze moce przerobowe i zdarzały się zastoje. Ale mamy wiernych klientów, którzy czekali na za-mówiony towar. Kiedy się dowiedzieli o inwestycji w pięciolinę z radością dopytywali, kiedy maszyna zacznie pracę. Dziękujemy im za cierpliwość.

Finanse
Zakup sfinansowaliśmy przez leasing. Formalności załatwiliśmy naprawdę szybko, bo skorzystaliśmy z oferty banku, w którym nasza firma ma konto. Z tym bankiem współpracujemy już ponad 12 lat, więc nie było kłopotu z udowadnianiem rzetelności i wypłacalności firmy.

Bilans
To był optymalny wybór. Pięciolina jest efektywniejsza niż pojedyncza piła lub jednolinka – to oczywiste. Natomiast maszyna dziesięciolinowa lub większa byłaby dla naszej firmy ograniczeniem elastyczności. Lepiej mieć dwie-trzy pięciolinki niż jedną maszynę np. szesnastolinową. Nawet pomimo większej wydajności „szesnastki” pięcioliny dają większą elastyczność produkcji.

meja2.jpg

Dodatki
Maszyna ma zdalnego pilota. Niby drobiazg, ale to fajna sprawa – nie trzeba stać przy pulpicie sterowniczym, by sprawdzać parametry pracy i dokonywać ustawień. Pilot ma gniazdo na klucz, by nie doszło do jednoczesnego sterowania ma-szyną z pilota i z szafy – maszyną steruje to urządzenie, do którego jest wpięty klucz. Kolejny drobiazg, ale dający poczucie, że ktoś przemyślał konstrukcję i nie dojdzie do niebezpiecznych sytuacji.
To nie nowość, ale maszyna ma dodatkowy port USB. W razie awarii oprogramowania można szybko uruchomić jego kopię zapasową z pendrive’a.

Oczekiwania
Znam możliwości i jakość tej maszyny. Trudno mówić o jakiś oczekiwaniach. Nie ma niespodzianek ani niewiadomych. Wybierając maszynę wiedzieliśmy, na co się decydujemy. Znaliśmy jej wydajność i budowę wiedzieliśmy, czego się spodziewać. Jedyne oczekiwania dotyczą bez-awaryjnej pracy. Ale jeśli nowa maszyna będzie się tak sprawować jak pierwsza przez ostatnie trzy lata, to też nie będzie niespodzianek.
Następna inwestycja
Na razie nie myślę o tym. Szczęśliwie doprowadziliśmy do końca montaż Pentawire. Na razie starczy.

meja3.jpg

Instalacja
Po usunięciu diakersów trzeba było skuć stare fundamenty i wylać nowe. Przydały się doświadczenia z instalacji pierwszej maszyny – lepiej przygotowaliśmy fundamenty. To trwało dwa tygodnie. Później jeden dzień na przygotowanie torowiska, jeden dzień na wylewkę podłogi i cztery dni na montaż maszyny. Tydzień od uruchomienia sprawdzenie ustawień maszyny i to w zasadzie cała instalacja. Pan Roman Jagielski, którzy przyjechał instalować maszynę, wiedział co robi – naprawdę zna się na swojej robocie.

Ostatnie słowo
Wiem, jaka będzie następna inwestycja! Biuro. Trzeba je w końcu porządnie zrobić.

meja4.jpg

przeczytaj cały artykuł

Branża kamieniarska w jednym miejscu

Autor: Tekst sponsorowany   |   Data publikacji: poniedziałek, 11 września 2017 07:47

stoneglas1.jpg

W dniach 22-25 listopada 2017 roku na targach STONE spotka się cała branża kamieniarska w celu nawiązania kontaktów handlowych, wymiany doświadczeń i zapoznania się z nowościami. Do Poznania przyciągną nas również odbywające się w tym samym czasie targi GLASS.

Co na targach?
Bez wątpienia najważniejsze będą ekspozycje wystawców, zlokalizowane w trzech pawilonach Międzynarodowych Targów Poznańskich.
W pawilonie 7A zaprezentowane zostaną maszyny, urządzenia i narzędzia do obróbki kamienia, w hali nr 7 zobaczymy ekspozycje firm zagranicznych, maszyny, materiały kamienne. To będzie również miejsce, gdzie spotkamy się z przedstawicielami związków, stowarzyszeń, czy prasy branżowej. Z kolei w pawilonie 8A wystawcy zaprezentują materiał kamienny.
Na STONE pojawią się liderzy branży, czołowi dostawcy najnowocześniejszych technologii i rozwiązań z Indii, Niemiec, Polski, Portugalii oraz Włoch. Wśród wystawców są m.in.: Alti-Tech, Cereser Marmi, DG Pietra Polska, Emmaboda Granit AB, Ernst Strassacker, F.S.E., Finnstone, Interstone, K&K Automatic Machines, M+Q, Magemar Polska, Marble & Quartzite Polska, Marmi Scala, Mc Diam, Promasz, Mach Plus, Rodlew QMD, Sir-Ha Syntetyk oraz Tiera Stones.

Co w programie?
Na STONE obejrzymy wystawę, prezentującą efekty pracy uczestników Międzynarodowego Sympozjum Rzeźby w Kamieniu zatytułowanego w tym roku ,,INITIUM''. Ponownie odbędą się zawody „na czas” w piaskowaniu tablic nagrobnych, a zwycięzcę – Mistrza Piaskowania – poznamy trzeciego dnia targów. Podczas tego-rocznej edycji targów zostaną ogłoszone wyniki 11 edycji Konkursu Kamień 2017 i poznamy laureatów najlepszych realizacji kamieniarskich.

Złoty Medal Targów STONE
Na targach odbędzie się uroczyste wręczenie nagród ZŁOTY MEDAL Międzynarodowych Targów Poznańskich. Werdykt jury poznamy na początku października, a nagrodę otrzymają najlepsze, innowacyjne i o najlepszej jakości produkty. Na targach i na stronie internetowej konkursu odbędzie się kolejny etap rywalizacji – plebiscyt ZŁOTY MEDAL – Wybór Konsumentów. W tym przypadku zwycięzcę wybiorą zwiedzający targi i internauci.

Rejestracja online STONE i GLASS
Na stronie internetowej www.mtp24.pl kupimy już bilet na wydarzenie, ale osoby z branży kamieniarskiej i szklarskiej, zainteresowane otrzymaniem zaproszeń mogą skontaktować się z Joanną Sypniewską (joanna.sypniewska@mtp.pl). Zaproszenia umożliwią wjazd na tereny targowe. Bilet wstępu na targi STONE upoważnia również do zwiedzenia Targów Branży Szklarskiej GLASS.

Więcej informacji o targach na www.STONE.mtp.pl

przeczytaj cały artykuł

W związku z... Po co nam związek?

Autor: Krzysztof Skolak ZPBK   |   Data publikacji: piątek, 08 września 2017 20:28

zpb.jpg

Być przedsiębiorcą, to zawsze wyzwanie. Ale chyba im mniejsza branża, tym jest trudniej i często pojawia się przekonanie, że jesteśmy zdani tylko na siebie. Każdy, kto prowadzi działalność gospodarczą spotyka się z jakimiś sprawami, których nie potrafi rozwiązać samodzielnie. Z różnych przyczyn. Szuka wówczas często pomocy u kolegów z branży, licząc, że może też się z podobnym zagadnieniem spotkali, albo znają rozwiązanie. W zależności od tematu takie nieformalne kontakty mogą pomóc i pomagają, ale bywa, że nie. Bo czasami temat jest poważniejszy, wymagający większego zaangażowania, formalnego stanowiska – nie akcyjności, a systematycznego i długofalowego działania.
Co wówczas? Tu pojawia się odpowiedź na pytanie, po co nam związek?

Powołany przez kamieniarzy Związek Pracodawców Branży Kamieniarskiej w ramach swoich struktur daje szansę podejmowania realnych działań, rozwiązywania konkretnych spraw w skali, której nie jest w stanie osiągnąć żadne działające w pojedynkę przedsiębiorstwo. Jak zdefiniowano zadania organizacji? Oto najważniejsze z nich:
– zbieranie opinii, definiowanie problemów, z którymi stykają się członkowie i szukanie możliwości ich rozwiązania;
– integracja branży, tak by odczuwalna była, przynależność do dużej grupy przedsiębiorców, a jednocześnie grupa ta miała potencjał wzmacniający możliwości i pozycję każdego z uczestników – organizacja zjazdów, kongresów, targów i innych spotkań, w tym nieformalnych;
– reprezentowanie branży na zewnątrz, w kontaktach z administracją publiczną, instytucjami i innymi organizacjami w kraju i za granicą;
– budowa oferty szkoleniowej umożliwiającej zdobywanie wiedzy zawodowej i podnoszenie kwalifikacji;
– przeprowadzanie egzaminów czeladniczych i mistrzowskich;
– promocja rzemiosła kamieniarskiego i kamienia naturalnego;
– pomoc w pozyskiwaniu środków unijnych.

Zadania te wynikają z powszechnie zgłaszanych potrzeb. To one w większości legły u podstaw powstania ZPBK i do dzisiaj nie straciły nic ze swojej aktualności. Na nich też skupione są bieżące działania biura, zarządu i aktywnych członków. Ale lista ta też ewoluuje, pojawiają się nowe punkty, już istniejące są aktualizowane. Przykładem może tu być nowa inicjatywa „Swego nie znacie, cudze chwalicie”, zmierzająca do wspólnej promocji polskich kamieni naturalnych.

Pytając członków, dlaczego są w tej organizacji, uzyskuje się przeróżne odpowiedzi. Jedną z najczęściej wymienianych korzyści jest integracja, możliwość poznawania nowych ludzi, wymiany doświadczeń, budowa relacji. W tym kontekście należy wspomnieć, że ZPBK inicjuje spotkania ludzi branży w całej Polsce podczas 2-3 dniowych kongresów, a także mniej formalnych jednodniowych wydarzeń. Najbliższe spotkanie integracyjne odbędzie się już niebawem, bo 21. września w Limanowej.

Szukając odpowiedzi na pytanie po co nam związek, wsłuchujemy się również w oczekiwania nie-członków. Spotykając się z ludźmi branży słychać, że ZPBK powinno zrobić to, czy tamto. Że gdyby tylko związek zajął się danym tematem – i rozwiązał go – to zaraz w jego szeregach znalazłby się mówiący to przedsiębiorca. Co ciekawe: często stwierdzenia takie padają ze strony przedstawicieli dużych firm. Na przykładzie tych stwierdzeń dobrze jednak widać pewien paradoks, ponieważ na tym tle jest on wyraźnie widoczny. Przedsiębiorcy ci nie zamierzają wzmacniać swoją obecnością organizacji, uczestniczyć w pracach nad rozwiązaniem problemu, który ich dotyczy – wolą stać z boku. I oczekiwać, że zrzeszeni w ZPBK inni przedsiębiorcy, poświęcający swój czas, potencjał intelektualny oraz finanse i zajmą się nie swoimi, a ich sprawami. Trochę to dziwna logika – ani problemy nie zostają rozwiązane, ani oczekiwania zaspokojone.

Przecież Związek tworzą ludzie branży, którzy w nim są. A miejsce jest dla wszystkich.

 

przeczytaj cały artykuł

W związku z... Kto to jest „związek”?

Autor: Krzysztof Skolak ZPBK   |   Data publikacji: wtorek, 04 lipca 2017 10:38

zpbk_aaa.jpg

Powiedzenie „w grupie jest siła" jest dobrze znane i chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że tak jest faktycznie. Bez względu na obszar działania, najpotężniejsze organizacje gospodarcze, militarne czy polityczne powstają tam, gdzie ludzie potrafią się łączyć we wspólnym interesie. Zyskują między innymi dzięki efektowi współpracy, współdzielenia, skali, zwiększenia bezpieczeństwa, wielkości i wielu, wielu innych czynników.
Wokół tych silnych, zjednoczonych, swoje miejsce znajdują indywidualiści, którzy wykorzystują luki niewypełnione przez większe organizacji i potrafią realizować swoje cele bez konieczności łączenia sił z innymi.

Taki uproszczony schemat działania funkcjonuje z sukcesem w większości przypadków. Ale są i wyjątki. Na przykład polski rynek kamieniarski…

Przez 17 lat tylko 1% przedsiębiorców włączył się w inicjatywę ZPBK… To stanowczo za mało, by szybko i skutecznie pokonywać trudności branży!
Jak podaje GUS, 31.03.2017 w całej Polsce działało 6041 przedsiębiorstw, które w swoim PKD podało kod 23.70.Z. (Cięcie, formowanie i wykańczanie kamienia). Dodając do tej liczby szacunkowe 2.000 firm nie kamieniarskich, ale działających w tej branży, osiągamy całkiem sporą liczbę ok. 8.000 przedsiębiorstw.

Potrzeba zjednoczenia sił w celu podejmowania działań niemożliwych do rozwiązania przez pojedynczych przedsiębiorców zaowocowała powstaniem w 2000 roku Związku Pracodawców Branży Kamieniarskiej. Inicjatorzy postawili sobie wówczas za zadanie integrację branży kamieniarskiej oraz podjęcie wysiłku w celu rozwiązywania problemów, z którymi przyszło się zmierzyć kamieniarzom w XXI wieku. Przez 17 lat działalności jedynie garstka przedsiębiorców zdobyła się na działanie w ramach ZPBK. W ostatnich latach liczba członków oscylowała w okolicach liczby 80, co stanowi zaledwie 1% całej branży. Przeciwnie do przedstawionego wyżej schematu, w naszej branży to indywidualiści próbują zająć całą przestrzeń (choć oczywiście jest to nie-możliwe), a próby zrzeszania stanowią totalny margines.
Kim jest więc „związek" w 2017 roku? Po zmianach, jakie zaszły w ciągu ostatniego roku w ZPBK, postanowiono na nowo zdefiniować zarówno samą organizację, jak i jej cele.

W chwili obecnej do związku należy blisko 100 podmiotów reprezentujących pełne spektrum branży kamieniarskiej. Są to przede wszystkim firmy rzemieślnicze związane z wykonywaniem elementów nagrobkowych i budowlanych, producenci płyt i elementów budowlanych, firmy wydobywcze, hurtownie kamienia, producenci i dostawcy maszyn, urządzeń, narzędzi i chemii, firmy montażowe a także inne przedsiębiorstwa działające na rzecz branży, jak wydawnictwa, organizatorzy targów itp.

Nie trudno sobie wyobrazić, że obok wspólnych, każda z tych grup posiada własną specyfikę i styka się z innymi problemami. Dlatego też najważniejszą rolą związku jest bycie platformą, w ramach której jej członkowie mogą współdziałać na rzecz wspólnego przeciwdziałania lub rozwiązywania problemów. Garstka (1%!) zapalonych zwolenników pracy wspólnej nie jest w stanie rozwiązać wszystkich problemów branży. A okazuje się, że jest ich całkiem sporo. Braki kadrowe (pracownicy o odpowiednich kwalifikacjach, szkolenia), rosnące koszty, nieuczciwa konkurencja, tanie towary z importu, problemy prawne (normy, umowy, „kradzież" nazw, ochrona własności intelektualnej), niskie ceny w zamówieniach publicznych, niewystarczająca promocja, substytuty wypierające kamień naturalny to tylko najczęściej wymieniane z długiej listy spraw do załatwienia. Spraw, których w większości nie da się rozwiązać w pojedynkę.

Związek Pracodawców Branży Kamieniarskiej 

– może jednak razem?


www.zpbk.pl
tel. (74) 855 12 28

przeczytaj cały artykuł

Nadzwyczajny XXI Walny Zjazd ZPBK

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: wtorek, 04 lipca 2017 10:18

nzjazd1.jpg

Podczas kwietniowego XX Zjazdu Związku Pracodawców Branży Kamieniarskiej w Radziejowicach z pracy w Zarządzie zrezygnował Jan Ziętek – dotychczasowy wiceprezes Zarządu. Kilka tygodni później z pracy w zarządzie zrezygnował drugi wiceprezes Alfred Marian Sroka. W związku z tym (zgodnie ze statutem Związku) zaistniała konieczność zwołania Walnego Zjazdu w trybie nadzwyczajnym w celu przeprowadzenia wyborów uzupełniających do Zarządu Związku i wybrania nowych wiceprezesów. Ten Zjazd odbył się 9 czerwca 2017 roku we Wrocławiu.

Na wolne stanowiska w Zarządzie zgłoszono czterech kandydatów: Jacka Łatę, Dariusza Dudę, Henryka Ciemnego i Dariusza Chrzanowskiego. Każdy z kandydatów miał możliwość przedstawienia się i zaprezentowania kierunków działań Związku, w które chcieliby się zaangażować.

Jacek Łata zwrócił uwagę na konieczność promowania polskich kamieni i zwiększenie ich obecności na rynku. Dariusz Duda uznał za najważniejsze działania na rzecz zwiększenia liczby członków związku, bowiem tylko wtedy Związek będzie miał możliwości wpływania na pozycję branży. Henryk Ciemny zwracał uwagę na konieczność poszanowania tradycji kamieniarskich i doceniania wiedzy jej mistrzów. Dla Dariusza Chrzanowskiego ważnym elementem działania powinno być propagowanie wiedzy o kamieniu wśród społeczeństwa. Ma w tym względzie już doświadczenia, bowiem sam zaangażował się w prowadzenie zajęć prezentujących kamień i technologie kamieniarskie dla dzieci w szkołach.

W wyniku wyborów na wakujące miejsca wybrani zostali Jacek Łata oraz Dariusz Duda. Ponieważ rezygnacje dotychczasowych członków zarządu nastąpiły ze stanowisk wiceprezesów zaistniała konieczność przeprowadzenia wyborów na te stanowiska. W dyskusji poprzedzającej te wybory zwrócono uwagę, że członkowie Zarządu winni mieć świadomość konieczności poświęcenia swojego czasu i energii na rzecz ZPBK, zwłaszcza na stanowisku wiceprezesa.
Na nowych wiceprezesów wybrani zostali Jacek Łata i Jan Łobodziec.

W trakcie Zjazdu zaprezentowano również ideę wsparcia dla członków ZPBK w zakresie prawnym. Porady udzielane są poprzez stronę internetową Związku (zakładka: „Vademecum – porady”) przez Kancelarię Radców Prawnych Daćków i Chwastyk. Ideę i sposób działania przedstawił przedstawiciel tej kancelarii.

IMG_7733.jpg

Dariusz Duda

Właściciel firmy kamieniarskiej Focus z Sulejówka k. Warszawy, kamieniarz w drugim pokoleniu.
W branży znany powadzenia szkoleń w dziedzinie spieków kwarcowych i technologii obróbki kamienia. Razem z firmą Interstone wprowadził na rynek polski spieki kwarcowe Laminam.

O sobie mówi „wizjoner” – przyszłość swoją i polskiego kamieniarstwa widzi w tworzeniu nowych rozwiązań i nowych produktów w oparciu o technologię.
Angażując się w prace Zarządu chce skupić się na podniesieniu liczby członków Związku. W liczebniejszym Związku widzi ogromne szanse na: podniesienie prestiżu ZPBK i kamieniarstwa jako takiego; mocniejszą pozycję w rozmowach z innymi związkami branżowymi, władzami i organizatorami targów na całym świecie; tworzenie lokalnych struktur związkowych, które będą dbały o potrzeby lokalnej grupy; zorganizowanie możliwości podnoszenia kwalifikacji w dziedzinach jakie interesują poszczególne grupy firm skupionych w Związku.

lata1.jpg

Jacek Łata

Właściciel firmy kamieniarskiej Marmur-Płytki z Podłęża k. Pińczowa, właściciel złoża wapienia pińczowskiego, kamieniarz w drugim pokoleniu.
Od lat zaangażowany popularyzator kamieni świętokrzyskich promujący je przy różnych
okazjach. Współorganizator i sponsor plenerów rzeźbiarskich w Pińczowie.

W ZPBK chce zająć się promocją polskiego kamienia – zarówno na rynku polskim, jak i na rynkach zagranicznych. Doświadczenie uzyskane w tej dziedzinie we własnej firmie chce przenieść na płaszczyznę ogólnopolską.

Realizację tego celu proponuje zacząć od zebrania dokładnych i aktualnych informacji na temat kamieni, które są obecnie dostępne na rynku. Zaktualizowana i usystematyzowana wiedzy ma zostać udostępniona na stronie ZPBK. Ma to być pierwszy krok do pokazania różnorodności polskich kamieni i ich konkurencyjności wobec materiałów importowanych.
Kolejnym krokiem ma być rozpowszechnienie tej wiedzy wśród kamieniarzy i osób podejmujących decyzje o zastosowaniu kamienia.

 

przeczytaj cały artykuł
Strona 30 z 40

Najnowszy numer
6/2025 (139)

grudzień 2025 – styczeń 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

Fartuchy wodoodporne dla kamieiarzy
2025-11-26 13:39:41
Producent fartuchów i rękawów wodoodpornych dla kamieniarzy. Sprzedaż wysyłkowa – błyskawiczna wysyłka pocztą lub kurierem. Strzegom, ul. Św. Anny 1/6, www.fartuchywodoodporne.pl, tel. 60 34 26 223, tel./fax 74 8 551 472

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.