Z branży

W związku z... pytania egzystencjalne

Autor: Krzysztof Skolak ZPBK   |   Data publikacji: środa, 13 listopada 2019 10:15

Bez względu na to, czy kamieniarz pracuje przy nagrobkach, kostce czy elewacjach, niezależnie od tego, czy klientem jest Kowalski czy firma, oraz czy pracę swoją wykonuje w Polsce, Niemczech, Wielkiej Brytanii albo Hiszpanii, spotyka się z bardzo podobnymi trudnościami. Ich skala i ważność może się zmieniać, ale zasadniczo wyzwania wszędzie są takie same.

Jakie? Gdyby czytelnik przerwał w tym momencie lekturę i wypisał na kartce pięć najistotniejszych w jego działalności bolączek, jestem przekonany, że wracając do artykułu, odnalazłby je tutaj. Spróbujemy?

Zdefiniowanie problemów, zarówno tych, które można wymienić jednym tchem, bez zastanowienia, jak i tych, nad którymi trzeba się trochę dłużej zastanowić, jest kluczowe dla poszukiwania dróg ich rozwiązania. Dlaczego poruszam ten temat w cyklu „W Związku z…”? Postawię w tym miejscu tezę, że działanie na rzecz rozwiązania przytoczonych problemów jest egzystencjalnym obowiązkiem każdej firmy, a jednocześnie z poziomu pojedynczej firmy jest praktycznie niemożliwe.

Najbardziej ogólnie można określić trzy obszary, w których pojawiają się konkretne trudności, a są one związane z następującymi zagadnieniami:
– portfel zamówień,
– możliwości ich realizacji,
– rentowność.


Odpowiednia ilość zamówień to podstawa każdej działalności. Wpływ na nią ma zarówno popyt jak i podaż. Każdy prowadzący działalność musi znaleźć się w tym ciągle zmieniającym się układzie sił. Największy wpływ mamy na podaż tworząc dostosowaną do potrzeb klienta ofertę i zapewniając techniczne możliwości jej realizacji. Największymi przeciwnikami w tym obszarze są takie zjawiska jak moda (na materiały inne, niż te z naszej oferty), substytuty (beton, ceramika, tworzywa imitujące kamień), konkurencja (zwłaszcza ta, która bazuje na nieuczciwych praktykach i oferuje zaniżone ceny kosztem jakości, prawa oraz bezpieczeństwa i higieny pracy, podatków itp.), recesja.

Kreowanie mody, promocja kamienia naturalnego i walka z nieuczciwą konkurencją to zadania trudne, kosztowne i wielotorowe. Rzemieślnicy, działając tylko na własną rękę, nie mają najmniejszych szans powodzenia na tym polu, więc powinni łączyć siły, zrzeszać się, tworzyć klastry.

Kilka słów więcej o konkurencji. W normalnych warunkach jej istnienie nakręca rozwój, mobilizuje do podnoszenia standardów pracy i obsługi klienta, oddziałuje na rynek pozytywnie. Ale jeżeli przewaga konkurencyjna osiągana jest tylko dzięki niższej cenie, która uzyskiwana jest kosztem jakości produktu i obsługi, kosztem obniżenia warunków pracy i nieuczciwością wobec skarbu państwa czy dostawców, to taka konkurencja tylko szkodzi, psując rynek odbiorców, robiąc złą opinię na rynku pracy czy w końcu obniżając rentowność tych uczciwie prowadzących działalność.

Bez wątpienia dużym wyzwaniem jest również konkurencja w postaci importowanych produktów gotowych z krajów o znacznie niższych kosztach produkcji. Wpływ na te obszary możemy mieć większy, gdy patrzymy z pozycji długofalowego rozwoju i interesu branży, niż pojedynczych firm.

Obszar możliwości realizacji to techniczne, finansowe i przede wszystkim merytoryczne zaplecze. Odpowiednie do zakresu i skali działalności wyposażenie zakładu w maszyny i urządzenia to jedna strona medalu. Drugą jest profesjonalizm realizowanych usług, czy produkcji. Śmiało można stwierdzić, że jest to ta ważniejsza część. Mistrz w swoim fachu najprostszymi narzędziami zrobi arcydzieło. Niedouczony, albo po prostu nierzetelny „fachowiec”, spartoli produkt na maszynie za setki tysięcy. W tym miejscu pojawia się największa różnica między przywołanymi we wstępie kamieniarzami z całej Europy. Polska jest jedynym znanym mi krajem, w którym nie ma szkoły kamieniarskiej. Nie ma też kursów, szkoleń ani innych form podnoszenia kwalifikacji. Oferta w tym zakresie od niedawna przygotowywana jest przy udziale Związku Pracodawców Branży Kamieniarskiej, ale to dopiero początek długiej drogi. Pytanie bowiem jest, na ile istnieje świadomość braków w wiedzy i umiejętnościach, które należy uzupełnić?

I na koniec rentowność. Długoterminowo to najważniejszy wyznacznik sensowności prowadzenia każdego biznesu. Wynika ona z ilości i intratności zamówień oraz kosztów ich realizacji, więc z obu wspomnianych już obszarów, na które jako branża powinniśmy mieć jak największy wpływ i je kształtować. Czy rentowność jest zadawalająca? Tak w Polsce, jak i w Europie różnie z tym bywa, są lata tłuste i chude. Ale poza rynkiem i koniunkturą w największym stopniu wynik finansowy zależy od bardzo indywidualnych warunków działania konkretnej firmy. Warto wziąć pod uwagę dłuższą perspektywę i odpowiedzieć sobie, jaki zysk osiągam realizując swoją działalność i jakim kosztem to się odbywa? Czy jest wystarczający? Pozwala myśleć o rozwoju? Czy osiąga się go pracując kilkanaście godzin dziennie, w przysłowiowy „świątek, piątek i niedzielę”?

Pytania te stawiam, bo choć w tym zakresie ZPBK w sposób bezpośredni nie pomaga (pośrednio natomiast w wielu przypadkach bardzo), to często wśród przyczyn nienależenia do Związku pojawiają się właśnie takie argumenty: permanentny brak czasu i konieczność uiszczenia składki. Dla przypomnienia, każdy sam decyduje ile – i czy w ogóle – chce poświęcić czas na działania Związku, a dla większości rzemieślników składka wynosi tylko 30 złotych miesięcznie.

przeczytaj cały artykuł

100 lat AGH

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: środa, 13 listopada 2019 08:55

 

18 października 2019 r.

W tym roku Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie obchodziła swój Jubileusz – 100-lecie istnienia. Z tej okazji odbyły się liczne uroczystości i pośród nich odsłonięcie tablicy pamiątkowej poświęconej współtwórcy polskiego górnictwa skalnego – prof. Juliana Sulima-Samujłło.

Tablice ufundowali współpracownicy, uczniowie i przyjaciele.

Odsłonięcia tablicy dokonali prof. Marek Cała – dziekan Wydziału Górnictwa i Geoinżynierii, prof. Piotr Czaja –przewodniczący Stowarzyszenia Wychowanków AGH oraz inż. Antoni Larczyński – przedstawiciel Stowarzyszenia Kierowników Ruchu Zakładów Górniczych ze Strzegomia.

Prof. Julian Sulima-Samujłło był i jest w Polsce nazywany powszechnie Ojcem Górnictwa Odkrywkowego. To określenie oddaje dobitnie sens jego życia i pracy nauczycielskiej.
Kiedy po II wojnie światowej ziemie piastowskie wróciły w granice Polski, na Dolny Śląsk wysłano grupę naukowców z AGH. Ich celem było uruchomienie branż opartych na surowcach naturalnych, a pierwszym zadaniem inwentaryzacja wszystkich złóż surowców skalnych. Dobrano doświadczoną kadrę inżynierów pod kierownictwem p. Adama Czeżowskiego i p. Juliana Sulimy-Samujłło. Ich działalność odbudowała przemysł kamieniarski na Dolnym Śląsku. Stworzyli też bazę szkolnictwa zawodowego: 3-letnie Liceum Kamieniarskie w Świdnicy (późniejsze Technikum Górnictwa Odkrywkowego w Krakowie) oraz Gimnazjum kamieniarskie w Jaworze.

Pierwszymi nauczycielami w tych szkołach – zwłaszcza przedmiotów zawodowych – była kadra kierownicza nowopowstałego Zjednoczenia Kamieniołomów. Wydane w 1956 roku książki autorstwa Profesora pod tytułem „Górnictwo odkrywkowe” oraz „Roboty strzałowe w kopalniach odkrywkowych węgla i kamienia” służą do dzisiaj.
Ale nie tylko praca zawodowa była Jego jedynym zajęciem, piastował wiele funkcji społecznych, zwłaszcza w sporcie. Jego miłością była Wisła Kraków, pozanaukowe pasje to koszykówka, piłka nożna i boks.

102_Strona_51_Obraz_0002.jpg

przeczytaj cały artykuł

Magazyn Neolith w Polsce

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: środa, 13 listopada 2019 08:48

102_Strona_50_Obraz_0001.jpg

16 października 2019 r. – uroczyste otwarcie magazynu Neolith i Granith

Twórcą marki Neolith jest hiszpańska firma TheSize Surfaces, która powstała w 2009 roku i już rok później wprowadziła na rynek swój produkt. Kadra kierownicza firmy to ludzie z 40-letnim doświadczeniem w kamieniarstwie. Dlatego po dynamicznym wprowadzeniu Neolith na rynki światowe, w 2014 roku uzupełnili ofertę o nowe produkty Granith – kolekcję 12 naturalnych granitów w różnych wykończeniach.

Neolith dostarczył materiał na wiele znanych obiektów. W Kurierze Kamieniarskim nr 3/2018 opisywaliśmy restaurację Enigma w Barcelonie, której wnętrza wykończone są płytami Neolith indywidualnie zaprojektowanymi i wykonanymi dla tego obiektu.

Neolith na polskim rynku jest znany od kilku lat. To jedna z czołowych marek oferujących spieki kwarcytowe. Dotychczas był sprzedawany w Polsce przez kilku przedstawicieli.
Nastąpił jednak moment, w którym do dalszego rozwoju sprzedaży stał się konieczny magazyn płyt w Polsce. 16 października 2019 roku nastąpiło uroczyste otwarcie magazynu we Wrocławiu przy ul. Opolskiej 188. W uroczystości wzięłi udział liczni goście, którzy mieli okazję zapoznać się z firmą i jej produktami.

Imprezę wzbogacił doskonały występ flamenco i degustacja hiszpańskich specjałów kulinarnych.
W magazynie znajdują się zarówno płyty Neolith, jak i linii produktowej Granith.

przeczytaj cały artykuł

Rzeźbiarze skrzyżują dłuta - II Mistrzostwa Polski w Ręcznej Obróbce Kamienia

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: wtorek, 24 września 2019 10:55

101mr2.jpg

Powoli wszyscy przygotowujemy się do targów STONE w Poznaniu (20-23.11.2019 r.). Zgodnie z zapowiedziami, podczas tej imprezy zostaną rozegrane II Mistrzostwa Polski w Ręcznej Obróbce Kamienia.

Nie zmieniły się ogólne zasady mistrzostw. Spośród zgłoszeń zostanie wyłonionych sześciu rzeźbiarzy, którzy przystąpią do zmagań. Prace będą wykonywane wyłącznie ręcznie, bez wykorzystania elektronarzędzi czy narzędzi pneumatycznych. Obrabiane będą kamienie polskie zaliczające się do kamieni miękkich – piaskowce, wapienie. W ten sposób organizator stara się również wypromować urokliwe polskie materiały.


Uczestnicy będą mieli do wykonania ściśle określone zadania obejmujące:
• wykonanie detalu architektonicznego na podstawie rysunku technicznego,
• wykonanie prac literniczych,
• wykonanie niewielkiego elementu dekoracyjnego w formie płaskorzeźby

Kandydaci do udziału w Mistrzostwach muszą przesłać swoje zgłoszenia na karcie zgłoszeniowej, która jest dostępna na stronie Związku Pracodawców Branży Kamieniarskiej (www.zpbk.pl) oraz przesłać zdjęcia wykonanych przez siebie prac. Na stronie ZPBK można zapoznać się z regulaminem Mistrzostw.

W tegorocznej edycji nieco zmieniono formułę czasową. Uczestnicy będą pracować już od pierwszego dnia targów STONE. Na koniec drugiego dnia prace zostaną ocenione. Oficjalne ogłoszenie wyników nastąpi w trzecim dniu wystawy około południa.

W mistrzostwach mogą wziąć udział nie tylko rzeźbiarze mający swoje firmy, ale również pracownicy firm specjalizujący się w ręcznej obróbce kamienia.
Można by pomyśleć, że taka impreza to tylko zabawa. Nic bardziej mylnego. Uczestnicy poprzedniej edycji przyznają, że dzięki uczestnictwu w Mistrzostwach zyskali sporą popularność, która przełożyła się na zauważalny wzrost liczby otrzymywanych zleceń.

Organizatorem Mistrzostw jest Związek Pracodawców Branży Kamieniarskiej i Międzynarodowe Targi Poznańskie, które zapewniają uczestnikom noclegi oraz posiłki w trakcie pracy. Uczestnicy muszą mieć ze sobą swoje narzędzia.
Czekamy na możliwość obserwowania zmagań, bowiem już w pierwszej edycji przekonaliśmy się jak interesujące jest podpatrywanie rzeźbiarza przy pracy i jak bardzo wciągające może być obserwowanie postępu prac.

przeczytaj cały artykuł

W związku z... czym skorupka za młodu...

Autor: Krzysztof Skolak ZPBK   |   Data publikacji: wtorek, 24 września 2019 09:23

Wrzesień 2019 roku. W saksońskiej wsi Demitz-Thumitz, stosunkowo blisko polskiej granicy, odbywają się obchody 111 rocznicy utworzenia i nieprzerwanej działalności tamtejszej Szkoły Kamieniarskiej.
Czerwiec 2020 roku. W niewielkim miasteczku Hořice, zupełnie blisko naszej południowej granicy, odbywać się będzie Święto Średniej Szkoły Kamieniarskiej i Rzeźbiarskiej, w której murach tajniki rzemiosła zgłębiane są już od 136 lat.

Wrzesień 2120. Strzegom. 100-lecie Technikum Kamieniarskiego (przy założeniu, że uda się w 2020 je uruchomić).
Wprawdzie nigdy nie dościgniemy tradycji naszych sąsiadów, ale na szczęście mamy korzenie nauki rzemiosła kamieniarskiego i w Polsce. Nie posiądziemy od razu takiego zaplecza, jakie mają Niemcy czy Czesi, ale na szczęście jedni i drudzy chcą się z nami dzielić.
Z jakich doświadczeń warto korzystać? Co spowodowało, że pomimo historycznych zawirowań, zmian zachodzących w przemyśle, gospodarce, ekonomii, szkoły te przetrwały i przyciągają kolejnych kandydatów? Obserwując z boku funkcjonowanie obu szkół można dostrzec cechy wspólne. Jest ich kilka i warto poświęcić im chwilę uwagi.

Po pierwsze: szkoły mają ogromne wsparcie kamieniarzy, którzy tworzą formalną i nieformalną radę szkoły, są głosem doradczym, pokazują realne potrzeby absolwentów, zapewniają uczniom możliwość praktycznej nauki w zakładach kamieniarskich, podczas praktyk czy staży. Jest to prawdopodobnie najistotniejszy czynnik wpływający na ciągłą aktualność oferty w łańcuchu uczeń-szkoła-kamieniarz.

Kolejnym czynnikiem sukcesu jest kadra. Nauczyciele przedmiotów zawodowych, wspierani przez branżystów lub wywodzący się z kamieniarstwa, oraz instruktorzy praktycznej nauki zawodu – zarówno na warsztatach szkolnych, jak i w zakładach kamieniarskich – powodują, że proces nauczania stoi na bardzo wysokim poziomie.

Trzecią wielką siłą szkoły czeskiej i niemieckiej jest zaplecze materialne. Doskonale wyposażone warsztaty szkolne, maszyny, narzędzia i urządzenia pomocnicze, pracownie tematyczne, podręczniki i pomoce naukowe – są to narzędzia, które pozwalają nauczycielom przekazywać wiedzę i umiejętności w sposób kompletny i w warunkach rzeczywistych.

Ostatnim – fundamentalnym, jak wymienieni w pierwszym punkcie kamieniarze – ogniwem w tej wyliczance są uczniowie. Do szkół tych trafiają młodzi ludzie zdecydowani zostać w przyszłości kamieniarzami. Łączy ich często, już w momencie wyboru szkoły, pasja kamienia i fascynacja zawodem kamieniarza.

Jeżeli dobrze się przyjrzeć wymienionym czterem punktom, to w każdym z nich niebagatelną rolę odgrywa branża. Z niej wychodzi informacja najistotniejsza, że kamieniarstwo potrzebuje wykwalifikowanych pracowników. Jeżeli ten przekaz powtarzany jest wystarczająco często i głośno, to jest odbierany przez uczniów i daje podstawy dla organizacji, funkcjonowania i rozwijania się szkoły.
Nie każdy kamieniarz musi być nauczycielem, nie każdy będzie autorem książki do nauki zawodu. Ale w jednym punkcie wszyscy bez wyjątku mamy ważne zadanie do wykonania. My kamieniarze – bez względu na miejsce prowadzenia działalności, jej wielkość, skalę – powinniśmy podkreślać jak piękny, choć trudny, jest nasz zawód. Te dwa słowa są kluczowe. Piękny, bo oparty na tysiącach lat tradycji, wywodzący się z pasji, pokazujący jak człowiek potrafi odcisnąć swój ślad w naturze. Trudny, ponieważ wymaga dużej wiedzy i jeszcze większego doświadczenia.

Jeżeli przez nasze zakłady, warsztaty, efekty naszej pracy, przez nas samych będziemy pokazywać otoczeniu, klientom, młodzieży, że kamieniarstwo jest atrakcyjnym zawodem, to znajdą się młodzi ludzie, którzy wybiorą taką drogę. Starajmy się, by tak było.
Jeśli chcesz o tym porozmawiać, jeśli masz inny pomysł jak realizować wymienione cele, jeśli masz chęć wesprzeć polską szkołę kamieniarską, to zadzwoń. Razem możemy więcej.

przeczytaj cały artykuł
Strona 25 z 44

Najnowszy numer
4/2026 (143)

sierpień-wrzesień 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

noimage
2026-08-18 00:00:00
Tablice-nagrobkowe.pl plexi, konglomeraty. Henryk Moćko tel. 503 33 46 46

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 3.800 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 3.800 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.