Vademecum kamieniarza

Umowa o dzieło jako jedna z form kontraktowania

Autor: Wojciech Chwastyk   |   Data publikacji: poniedziałek, 23 września 2019 11:56

101umowa.jpg

Wewnętrzna różnorodność branży kamieniarskiej powoduje, że występujące w niej formy współpracy nie sposób sprowadzić do jednego mianownika, bądź jednego rodzaju umowy. Niemniej jednak konieczność zindywidualizowania cech materiału, dostosowania produktu do potrzeb nabywcy powodują, iż przedstawiciele branży, obok umowy sprzedaży i umowy o roboty budowlane, będą zmuszeni sięgnąć do – zasadniczo podstawowej instytucji – umowy o dzieło.

Jakkolwiek przyjęte w umowie o dzieło rozwiązania kojarzone są częstokroć z takimi przejawami ludzkiej twórczości jak fotografia, kinematografia, malarstwo, to swoje korzenie ma ona w wytworach pracy manualnej jak rzeźba. Jest to bowiem umowa nastawiona na osiągnięcie efektu końcowego i to właśnie osiągnięcie rezultatu ma znaczenie dla oceny prawidłowości wykonania umowy.

Pomimo tego, iż umowa o dzieło ma ugruntowaną pozycję i sposób jej zastosowania jest powszechnie znany, przed jej zawarciem warto się zastanowić jak zawierać tego typu umowę, a także jakie wywołuje ona skutki i jakie niesie ze sobą ryzyka.

Czym tak właściwie jest dzieło i kiedy możemy o nim mówić?

W przepisach prawach nie znajdziemy jednoznacznej definicji dzieła. Na ich podstawie można jednak uznać, że dzieło jest pewnym wytworem ludzkiej pracy, efektem końcowym jakiegoś działania. Należy pamiętać, że umowa o dzieło to także umowa rezultatu. Wykonawca na jej podstawie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła. Rezultat ten powinien być z góry określony w przedmiocie umowy, a jego osiągnięcie strony powinny uznać za pewne i konieczne, a nie jedynie prawdopodobne. Bowiem żeby można było mówić o umowie o dzieło, musi ona określać przynajmniej: samo dzieło, przyjmującego zamówienie, zamawiającego, zobowiązanie przyjmującego do wykonania dzieła, ale także zobowiązanie zamawiającego do zapłaty wynagrodzenia.

W umowie o dzieło można i warto, ale nie trzeba ponadto określać terminu jego wykonania oraz kwoty wynagrodzenia. Dzieło może mieć zarówno charakter materialny, jak i niematerialny. Jednak mimo kontrowersji w tym zakresie należy uznać, że dzieło musi być w jakiś sposób utrwalone w przedmiocie materialnym (np. sporządzenie planu, modelu). Zawarcie umowy nie polega na samej działalności, ale także, a nawet przede wszystkim, na doprowadzeniu do określonego rezultatu. Najważniejszy jest końcowy efekt dzieła. Wykonanie dzieła polega bowiem na stworzeniu czegoś nowego lub przetworzeniu dotąd istniejących rzeczy tak, by uzyskały nową formę. Dzieło jest wytworem subiektywnie pewnym, dlatego różni się od utworów, które również mogą być przedmiotem umowy o dzieło, chronionym dodatkowo prawem autorskim. Powstanie utworu, w odróżnieniu od dzieła, jest jednak zawsze niepewne i uzależnione od osobistych cech twórcy.

Elementy niezbędne do zawarcia umowy o dzieło

Umowa o dzieło może być zawarta w dowolnej formie. Oznacza to, że przepisy prawa nie stawiają żadnych wymogów potrzebnych do skutecznego jej zawarcia. Można ją zawrzeć ustnie, czy też nawet w sposób dorozumiany. Na etapie zawierania umowy ważne z punktu widzenia wykonawcy jest udzielenie stosownych informacji drugiej stronie (tzw. przedkontraktowe obowiązki informacyjne). Gdy zamawiającym jest konsument, zastosowanie ma ustawa o prawach konsumenta (ustawa o prawach konsumenta, Dz.U. z 2019 r. poz. 1495 z póź. zm.). Jednak gdy przedmiotem umowy jest dzieło jako rzecz ruchoma, należy odnosić się do kodeksowych przepisów o sprzedaży konsumenckiej, które mówią o powinności zapewnienia kontrahentowi odpowiednich informacji.

Stronami umowy są: zamawiający, który zobowiązany jest do zapłaty ustalonego wynagrodzenia, oraz przyjmujący zamówienie, który wykonuje powierzone mu zadanie. Warto jednak pamiętać, że nie ma wymogu osobistego wykonania dzieła. Jest taka możliwość, co można dookreślić w umowie. Jeśli jednak przyjmujący zamówienie korzysta z pomocy innych osób, w razie wystąpienia jakichkolwiek nieprawidłowości, odpowiada za ich błędne działanie bądź zaniechanie jak za własne. Każdorazowo, w sposób jasny i nie budzący wątpliwości powinno się określić, jakie osoby zawierają między sobą umowę, a także co konkretnie ma być wykonane – czyli należy ustalić przedmiot umowy.

Często wykonanie dzieła wymaga określonych materiałów. Z reguły obowiązek ich zapewnienia spoczywa na wykonawcy. Możliwe jest jednak przejęcie obowiązków przez zamawiającego. Unormowanie takie powinno wynikać z umowy. W niej strony mogą ustalić, że wszystkie materiały i niezbędne urządzenia dostarcza zamawiający lub też wskazać, jakie części ma zapewnić każda ze stron. Jeśli składający zamówienie przejmie na siebie taki obowiązek, wykonawca powinien, jako profesjonalista, zbadać przydatność materiału. Jeżeli jest on nieodpowiedni, informacja o tym powinna być zgłoszona zamawiającemu. Gdyby jednak osoba upierała się przy wykonywaniu dzieła za pomocą tych konkretnych składników, ponosi ryzyko za jakiekolwiek uchybienia wynikłe z dostarczonych przez siebie materiałów. Zasadą jest, że jeśli materiały zostały dostarczone przez zamawiającego, wykonawca powinien użyć ich w odpowiedni sposób, przedstawić rachunek, a także zwrócić nie zużyte części.

Wiadome jest, że zdarzają się różne losowe sytuacje. W ich wyniku może dojść do zniszczenia materiału jeszcze przed wykonaniem dzieła. Za ryzyko przypadkowej utraty rzeczy lub jej zniszczenia odpowiada ten, kto materiał dostarczył. Nie uchyla to jednak obowiązku zapewnienia przez wykonawcę odpowiedniego zabezpieczenia i sprawowania należytej pieczy nad dostarczonymi przedmiotami. Warto nadmienić, że w przypadku wytworzenia nowej rzeczy z materiałów przyjmującego zamówienie wydanie dzieła będzie łączyło się zazwyczaj z przeniesieniem na zamawiającego prawa własności.
Do samego zawarcia umowy ustalenie wynagrodzenia nie jest konieczne, ale oczywiście niezwykle pożądane. Strony mogą wskazać również podstawy, tj. sposób ustalenia honorarium (np. zaangażowanie czasowe, czy materiałowe konieczne do prawidłowego wykonania dzieła).

Praktyka wyróżnia dwa sposoby ustalania wynagrodzenia: metodą ryczałtową (określenie konkretnej kwoty pieniężnej) bądź kosztorysową (co można zrobić przykładowo za pomocą zestawienia planowanych prac oraz potrzebnych materiałów wraz z podaniem ceny jednostkowej). Gdy także i to jest nieustalone, wówczas przyjmuje się, że należy się zwykłe wynagrodzenie za dzieło tego rodzaju. Natomiast jeśli i takie ustalenie nie jest możliwe, wykonawca pobiera należność, która odpowiada uzasadnionemu nakładowi pracy oraz innym nakładom przyjmującego zamówienie. Jeśli nie został wyznaczony żaden termin, zapłata za dzieło powinna mieć miejsce w momencie jego oddania. Co do czasu, na jaki umowa ma zostać zawarta, jest to zależne od woli stron. Nie ma bowiem przepisów, które narzucałyby okres trwania takiej umowy. Aby nie dochodziło do zbędnych nieporozumień, warto jednak sprecyzować termin, w którym dzieło to ma być wykonane. Jeśli strony nic nie postanowią w tej kwestii, a termin nie wynika z właściwości dzieła, świadczenie powinno być wykonane niezwłocznie po wezwaniu do wydania dzieła.

Oprócz zobowiązania do zapłaty wynagrodzenia, zamawiający powinien stosownie do okoliczności współdziałać z wykonawcą. Gdy dzieło jest już gotowe, osoba ta powinna je odebrać, a także sprawdzić zgodność wykonania z umową oraz upewnić się, czy nie istnieją jakieś wady wykonanej rzeczy. Jeśli bowiem nieprawidłowość można było z łatwością zauważyć albo zamawiający o niej wiedział, wykonawca zostaje zwolniony z odpowiedzialności z tytułu rękojmi. Za wady dzieła, zarówno fizyczne jak i prawne, wykonawca odpowiada według zasad dotyczących rękojmi przy sprzedaży. Warto pamiętać, że jeżeli strony są przedsiębiorcami, to istnieje możliwość wyłączenia odpowiedzialności z tytułu rękojmi. Przy wadach fizycznych odpowiedzialność ta rozciąga się także na wadliwość użytych materiałów, chyba że to zamawiający je dostarczył.

Na wykonane dzieło można udzielić ponadto gwarancji. Udzielając jej, wykonawca powinien wyraźnie zaznaczyć, co dokładnie będzie objęte gwarancją, przez jaki okres, w jaki sposób i w jakich terminach wady będą usuwane. Udzielona gwarancja nie wyłącza stosowania rękojmi. Należy przy tym zatroszczyć się o spisanie i przekazanie zamawiającemu warunków gwarancji. Zazwyczaj przy tym uprawnienia zamawiającego uzależnione są od prawidłowości użytkowania efektu umowy.

Co za tym idzie, przyjmujący zamówienie powinien:

1. poinformować nabywcę, z jakim ryzykiem związane jest wykonanie określonego, zamawianego przez nabywcę dzieła (np. odebrać na piśmie oświadczenie nabywcy, że rozumie on specyfikę wykonania umowy, w tym stosowanego materiału naturalnego i tego, że z uwagi na właściwości kamienia efekt końcowy może różnić się od kamienia okazanego na próbniku),
2. poinformować nabywcę o warunkach prawidłowego użytkowania, montażu lub konserwacji dzieła (np. odebrać na piśmie oświadczenie nabywcy, że zapoznał się on z instrukcją użytkowania),
3. przekazać nabywcy na piśmie warunki gwarancji i odebrać oświadczenie nabywcy o zapoznaniu się z nimi.

Często zdarza się, że przyjmujący zamówienie prowadzi działalność gospodarczą. Zawierając umowę o dzieło, przedsiębiorcy niekiedy korzystają z wzorca umownego lub ogólnych warunków umownych. Należy wówczas mieć na uwadze szczególne regulacje dotyczące charakteru wzorców umownych, a także szczegółowe regulacje dotyczące zawierania umów z konsumentami, do których stosować należy ustawę o prawach konsumenta, czy też przepisy dotyczące niedozwolonych postanowień umownych. Zawierając „wzorcową” umowę trzeba mieć na uwadze, że klauzule nieuzgodnione i nieuwzględnione w umowie nie wiążą.
Po wykonaniu umowy należy sporządzić protokół odbioru, jak i dla bezpieczeństwa utrwalić efekt pracy (np. wykonując dokumentację zdjęciową gotowego dzieła). Gdy nabywca odmawia podpisania protokołu można, po wezwaniu do stawiennictwa na czynnościach związanych z odbiorem, przygotować dokument jednostronny.

Możliwości odstąpienia od umowy

Przepisy prawne przewidują możliwość odstąpienia od umowy. Jest to możliwe do momentu ukończenia dzieła, ale zamawiający zobowiązany jest do zapłaty umówionego wynagrodzenia. Uprawnienie do odstąpienia przysługuje zamawiającemu w momencie, gdy doszło do podwyższenia wynagrodzenia obliczanego kosztorysowo w wyniku nieprzewidzianych uprzednio prac lub na skutek podwyższenia cen czy wysokości stawek przez zarządzenie właściwego organu państwowego. Do odstąpienia może dojść także wówczas, gdy po upomnieniu i wyznaczeniu terminu na poprawę, wykonawca nadal podejmuje działania sprzeczne z umową, wykonuje czynności w sposób wadliwy lub opóźnia się z wykonaniem dzieła.

Przedterminowe odstąpienie może nastąpić także z mocy wykonawcy. Jeśli brak jest współpracy ze strony zamawiającego, umowa może przestać obowiązywać, a wykonawcy przysługuje odszkodowanie na zasadach ogólnych. Gdyby był gotów wykonać dzieło, a z winy zamawiającego nie mógł tego uczynić, należy mu się wynagrodzenie, ale z odliczeniem tego, co przyjmujący zamówienie zaoszczędził z tytułu braku realizacji dzieła. Roszczenia wynikające z umowy o dzieło przedawniają się z upływem lat dwóch od dnia oddania dzieła, a jeżeli dzieło nie zostało oddane – od dnia, w którym zgodnie z treścią umowy miało być oddane. Jednak roszczenia z tytułu rękojmi za wady dzieła wygasają po upływie terminów zawitych określonych w przepisach o rękojmi przy sprzedaży.

Podsumowując, warto korzystać z wzorców, ale…z głową!

Reasumując, umowa o dzieło stanowi ważny i częsty, ale nie jedyny element obrotu prawnego. Zawierając ją, należy pamiętać o elementach ją kształtujących, uprawnieniach stron, a także o wymaganych powinnościach do skutecznej realizacji tego typu umów. Wiedza na ten temat, a także bogate orzecznictwo jest powszechnie dostępne, w związku z czym rekomendujemy korzystanie z pewnych i sprawdzonych wzorców. Jednak w przypadku niekonwencjonalnych rozwiązań warto skorzystać z porady prawnej, bowiem wymaga to specjalnej uwagi oraz dużej dozy ostrożności.

przeczytaj cały artykuł

Nadchodzące zmiany

Autor: Krzysztof Fornal   |   Data publikacji: poniedziałek, 23 września 2019 11:45

Split payment – rozdzielenie kwoty netto i podatku VAT już w trakcie opłacania faktury przez kupującego – będzie obowiązkowy od 1 listopada 2019 roku. Po 1 stycznia 2020 roku przelewy za faktury na kwotę powyżej 15.000 zł trzeba będzie wykonywać wyłącznie na rachunek wymieniony na „białej liście” Ministerstwa Finansów.

Split payment
Obowiązkowy split payment1 zacznie obowiązywać z dniem 1 listopada 2019 roku. Podejmując kolejne kroki mające na celu uszczelnienie systemu, ustawodawca zdecydował się, aby obecnie obowiązujący mechanizm odwrotnego obciążenia zastąpić podzieloną płatnością. Dotyczyć to będzie wszystkich transakcji o wartości powyżej 15.000 zł. Obligatoryjnym stosowaniem mechanizmu podzielonej płatności (MPP) zostaną objęte płatności dotyczące faktur dokumentujących transakcje dokonane między podatnikami, których jednorazowa wartość, bez względu na liczbę wynikających z niej płatności, przekracza 15.000 zł lub równowartość tej kwoty.

Dotyczyć to jednak będzie transakcji, których przedmiotem będą towary lub usługi wymienione w nowym załączniku nr 15 (obecnie załączniki nr 11, 13 i 14) ustawy o VAT.
Dodatkowo objęto obligatoryjnym mechanizmem podzielonej płatności także transakcje, których przedmiotem są części i akcesoria do pojazdów silnikowych; węgiel i produkty węglowe; maszyny i urządzenia elektryczne, ich części i akcesoria oraz urządzenia elektryczne, ich części i akcesoria. Ponadto po zmianach – w razie zaistnienia transakcji, których przedmiotem są towary lub usługi wymienione w załączniku nr 15 do ustawy – faktura ma zawierać wyrazy „mechanizm podzielonej płatności”.

Oto kilka istotnych kwestii, na które należy zwrócić uwagę w kontekście omawianego zagadnienia:

1. Transakcje o wartości poniżej 15.000 zł – objęte obecnie odwrotnym obciążeniem – będą rozliczane na ogólnych zasadach, czyli faktura będzie wystawiana z podatkiem VAT.

2. Ustawa o VAT określa kwotę 15.000 zł poprzez odniesienie się do przepisów ustawy Prawo przedsiębiorców, tj. kwoty, powyżej której rozliczeń należy dokonywać bezgotówkowo, a więc w razie zmiany przepisów tej drugiej, zmianie ulegnie również kwota, od której obowiązkowe będzie stosowanie mechanizmu podzielonej płatności. Przy okazji dodać tu należy, że ów obowiązek dotyczy transakcji, której stronami są przedsiębiorcy, a więc nie będzie on miał zastosowania w przypadku transakcji pomiędzy przedsiębiorcą, a osobą prywatną.

3. Kwota 15.000 zł jest kwotą brutto. Co więcej: istotna jest kwota brutto faktury, a nie kwota brutto za towary i usługi wymienione w nowym załączniku nr 15 do ustawy o VAT. W konsekwencji w przypadku faktury wystawionej podatnikowi na kwotę brutto 15.000 zł, która dokumentować będzie m. in. towary i usługi wymienione w nowym załączniku nr 15, zajdzie obowiązek zastosowania mechanizmu podzielonej płatności.

4. W przypadku stwierdzenia, że podatnik wystawił fakturę z naruszeniem omawianych przepisów, naczelnik urzędu skarbowego lub naczelnik urzędu celno-skarbowego ustala dodatkowe zobowiązanie podatkowe w wysokości odpowiadającej 30% kwoty podatku wykazanego na tej fakturze. Zatem sankcja ta, polegająca na nałożeniu 30% kwoty podatku wykazanego na fakturze, dotyczyć będzie zwłaszcza braku umieszczenia na wystawianej fakturze specjalnego oznaczenia „mechanizm podzielonej płatności”. Z kolei w przypadku nabywcy, który mimo ciążącego na nim obowiązku uregulowania kwoty podatku VAT wykazanej na fakturze w mechanizmie podzielonej płatności, ureguluje tę kwotę w inny sposób, również przewidziano sankcję wynoszącą 30% kwoty podatku wykazanego na takiej fakturze.

5. W pozostałych przypadkach, tj. gdy nie zajdzie obowiązek zastosowania mechanizmu podzielonej płatności, nadal – jak dotychczas – split payment można stosować dobrowolnie.

Biała lista

Z dniem 1 września br. zaczął działać wykaz informacji o podatnikach VAT, który ma pomóc firmom szybko weryfikować kontrahentów, tzw. biała lista. Wykaz jest dostępny pod adresem:
www.podatki.gov.pl/wykaz-podatnikow-vat-wyszukiwarka.
Lista zawiera dane bieżące i historyczne o podatnikach za okres pięciu lat wstecz, poprzedzających rok, w którym weryfikujemy dane o podatniku. Biała lista zastąpiła funkcjonujące uprzednio wykazy:

- podatników, w stosunku do których naczelnik urzędu skarbowego nie dokonał rejestracji lub którzy zostali wykreśleni z rejestru podatników VAT,

- podatników, których rejestracja w zakresie VAT została przywrócona oraz wykaz potwierdzający status podatników VAT czynnych oraz zwolnionych.

Od 1 stycznia 2020 r., jeśli przedsiębiorca zapłaci swojemu partnerowi biznesowemu kwotę powyżej 15.000 zł (brutto) na inny rachunek bankowy niż podany w wykazie:

- nie będzie miał możliwości zaliczenia do kosztów uzyskania przychodu kwoty w tej części, w jakiej płatność przekracza kwotę 15.000 zł; nie będzie przy tym miała znaczenia liczba transakcji, na jaką zostanie podzielona płatność wynikającą z jednej faktury;

- będzie ponosił ryzyko odpowiedzialności solidarnej ze swoim kontrahentem za zaległości podatkowe, jeśli nie zapłaci on należnego podatku VAT od transakcji. 2

Przedsiębiorca może uniknąć tych sankcji, jeżeli w terminie trzech dni od momentu zlecenia przelewu na nieujawniony rachunek bankowy, zawiadomi właściwego dla kontrahenta naczelnika urzędu skarbowego o zaistniałych okolicznościach. Treść zawiadomienia musi zawierać przynajmniej następujące elementy:

- wskazanie nazwy oraz adresu siedziby spółki, a w przypadku podatnika będącego osobą fizyczną - imię, nazwisko oraz adres stałego miejsca prowadzenia działalności gospodarczej podatnika, na rzecz którego dokonano dostawy towarów lub świadczenia usług,
- dane wystawcy faktury wskazane na fakturze (numer identyfikacyjny, nazwa albo nazwisko i imię oraz adres),
- numer rachunku, na który dokonano zapłaty należności, oraz wysokość należności zapłaconej na ten rachunek, a także dzień zlecenia przelewu na ten rachunek.3

Ponadto podatnik może uniknąć w/w sankcji, jeśli dokonując zapłaty za fakturę o wartości powyżej 15.000 zł na rachunek spoza białej listy, dokona tej płatności przy zastosowaniu mechanizmu podzielonej płatności. Dochodzi bowiem wówczas do zabezpieczenia budżetu państwa przed ryzykiem nieodprowadzenia VAT przez dostawcę.

Uwagi dotyczące omawianego zagadnienia:

1. Nie jest ważne, z jakiego rachunku przedsiębiorca dokonuje płatności (czy znajduje się on na liście), ale ważne, aby rachunek, na który dokonuje zapłaty znajdował się
na tej liście, bo w przeciwnym wypadku musi liczyć się z w/w sankcjami.

2. Omawiane obowiązki i sankcje dotyczyć będą płatności za transakcje o wartości przekraczającej 15.000 zł, a więc jeśli przedsiębiorca dokona płatności za fakturę o wartości poniżej 15.000 zł na rachunek bankowy spoza białej listy, nie dotkną go w/w konsekwencje.

3. Kompensowanie faktur o wartości przekraczającej wartość 15.000 zł, w ocenie autora, nie powinno implikować w/w sankcji.

__________________________

1 Matusiakiewicz Łukasz. Obowiązkowy split payment. System Informacji Prawnej LEX
2 Biała lista podatników VAT – nowe narzędzie do sprawdzania kontrahentów, biznes.gov.pl
3 Żach Jakub. Biała lista podatników VAT. System Informacji Prawnej LEX

przeczytaj cały artykuł

Nie powiem, bo RODO!

Autor: Artur Majchrzycki   |   Data publikacji: poniedziałek, 23 września 2019 10:58

101rodo.jpg

Na pewno już każdy z nas doświadczył obowiązywania przepisów RODO, np. był zobowiązany podpisać zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych lub otrzymał klauzulę informacyjną. W każdym z tych dokumentów są obowiązkowe zapisy dotyczące naszych praw związanych z przetwarzaniem danych osobowych. Jednak według badań statystycznych tylko 36% Europejczyków wie, co to jest RODO. W Polsce ta świadomość jest nieco wyższa i sięga 56%.

Ponad roku temu, po 2 letnim vacatio legis, w Polsce zaczęło obowiązywać: „Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych)”, długa nazwa, ale w skrócie zwana RODO.

Przepisy RODO, którym towarzyszą mieszane uczucia, są jednym z nielicznych aktów prawnych, które wzbudzają aprobatę u wielkich tego świata. Twórcom Rozporządzenia przyświecała myśl skutecznej, prawnej ochrony naszych danych osobowych. Powstało narzędzie, dzięki któremu możemy mieć wpływ na to, gdzie i jak przetwarzane są nasze dane. Rozporządzenia i ustawy krajowe normują metody i rodzaje przetwarzań, określają poziomy bezpieczeństwa dla systemów przetwarzających oraz ustaliły zasady i obowiązki, jakie muszą spełniać podmioty przetwarzające. W myśl tego ostatniego: im większa ilość przetwarzanych danych, tym warunki regulujące procesy przetwarzania są ostrzejsze.

Należy pamiętać, że przepisy RODO dotyczą każdego, kto przebywa lub prowadzi działalność gospodarczą na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego – to kraje Unii Europejskiej oraz Islandia, Norwegia i Liechtenstein. Tu jedna uwaga: Wielka Brytania od 29.03.2019 jest traktowana jako kraj trzeci i każde przekazanie danych osobowych do tego kraju wiąże się z innymi procedurami.

Jak to w prawie bywa, są oczywiście wyjątki. Nie ma ich dużo, ale warto o nich wspomnieć. Pod RODO nie podlegają osoby, które wykonują czynności o charakterze czysto osobistym, prywatnym oraz osoby zmarłe. Bez konsekwencji możemy więc zbierać w domu np. kontakty do sąsiadów i znajomych. Firmy pogrzebowe mogą natomiast bez obawy publikować dane osobowe na klepsydrach czy nagrobkach. Jednak zawieranie umów na wykonanie czynności związanych z obsługą pochówku obwarowane już jest przepisami RODO, gdyż umowy podpisują osoby żyjące.

Istnieją też dziedziny życia, w których RODO działa na nieco innych zasadach np.: w instytucjach zapewniających bezpieczeństwo (organy ścigania czy wymiaru sprawiedliwości), dlatego policjant zgodnie z prawem może spisać nasze dane, a w kościołach zapowiedzi przedślubne także są dozwolone. Publikacje prasowe również zwolnione są z części przepisów RODO.

Niezrozumienie przepisów i istoty rzeczy leżało u podstaw wielomiesięcznego straszenia RODO. Miał być armagedon, koniec świata czy swobody działalności. Wiele osób zaczęło działać w panice, często z obawy przed ewentualnymi konsekwencjami finansowymi (dosyć znacznymi, należy tutaj zaznaczyć). Można było usłyszeć: „nie powiem, bo RODO”, „nie podam, bo RODO”, „nie mogę, bo RODO”. Należy oddać sprawiedliwość, iż brak podania danych nie niesie za sobą żadnych konsekwencji, ale ich przekazanie bez podstawy, może wiązać się z odszkodowaniem i karą finansową. Znaleźli się też tacy „przedsiębiorczy” przedsiębiorcy, którzy kupowali gotowe zestawy szablonów dokumentów RODO, w których wystarczyło wpisać swoje dane firmowe, nabywali biurka czy szafy … zgodne z RODO. Na rynku nadal są niszczarki dokumentów zgodne z RODO. Ciekawe czy przez myśl im nie przeszło, że tak jak w innych przypadkach, tak i w tym, prawa nie da się stosować z szablonu?

Gdy kurz już opadł, pojawiła się świadomość, że RODO to nie jednorazowa sprawa czy akcja, ale działanie ciągłe i kontrolne.
Kończąc ten krótki wstęp, zapraszam do kolejnego wydania Kuriera Kamieniarskiego, w którym przedstawię postępowanie, gdy do firmy wpływa wniosek o usunięcie danych osobowych. „Bycie zapomnianym” jest jednym z praw „Kowalskiego”, na które musimy niezwłocznie zareagować. Co w takiej sytuacji należy zrobić? Czy na pewno mamy obowiązek wykasować wszystko, co dotyczy się „Kowalskiego”?

przeczytaj cały artykuł

R.I.P. – odpoczywaj w pokoju

Autor: Jakub Zdańkowski   |   Data publikacji: poniedziałek, 23 września 2019 10:49

101rip.jpg

R.I.P. pojawiał się na chrześcijańskich nagrobkach już pod koniec pierwszego tysiąclecia, ale na większą skalę rozpowszechnił się dopiero w okolicach osiemnastego wieku.

Skrót R.I.P. (lub RIP, obie wersje są poprawne) wywodzi się z języka łacińskiego i jest akronimem od słów requiescat in pace, które oznaczają „niech spoczywa w pokoju”. Fraza ta pojawia się w katolickiej modlitwie Requiem aeternam. Najczęściej odmawiana jest ona przy okazji uroczystości pogrzebowych lub wspominania zmarłych. Poniżej pełen tekst modlitwy wraz z tłumaczeniem na język polski:

Requiem æternam dona eis, Domine.
Et lux perpetua luceat eis: Requiescant in pace. Amen.

Wieczny odpoczynek racz im dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci. Niech odpoczywają w pokoju. Amen.
W obu powyższych tekstach użyto liczby mnogiej, stąd inna końcówka (requiescant zamiast requiescat).
Co ciekawe, jako źródło tej modlitwy podaje się fragment pochodzący z 4 Księgi Ezdrasza, znanej także pod nazwą Apokalipsa Ezdrasza, zaliczanej obecnie przez Kościół katolicki do apokryfów – uznawana jest tylko przez kanon prawosławny. Sam zwrot „Niech spoczywa w pokoju” jest wyrażeniem życzenia, aby dusza zmarłego odnalazła spokój w życiu pozagrobowym, lecz z biegiem czasu wiele osób zaczęło interpretować jego treść bardziej dosłownie, to znaczy w odniesieniu do samego ciała. Wiąże się to z wiarą, iż z chwilą nadejścia Sądu Ostatecznego dusze zmarłych ponownie połączą się z ciałami.

Współcześnie skrót RIP nie jest zarezerwowany wyłącznie dla osób religijnych. Stosuje się go, aby uhonorować pamięć o kimś niezależnie od wiary i poglądów. W dobie internetu bywa często używany humorystycznie, na przykład w memach. Oznacza wtedy koniec czegoś lub niepowodzenie. Szczególnie popularny jest w języku angielskim, gdzie pierwsze litery są identyczne jak w łacinie (rest in peace), więc i skrótowiec wygląda tak samo.

Fraza requiescat in pace została przetłumaczona na wiele języków, a w części z nich używa się rodzimych akronimów. Na francuskich cmentarzach możemy zatem zobaczyć nagrobki z napisem R.E.P (repose en paix), na niemieckich R.I.F. (Ruhe in Frieden), w Hiszpanii będzie to D.E.P. (descanse en paz), natomiast w języku czeczeńskim stosuje się skrót DGD (dala gech doila). Istnieją też inne wersje wyrażenia, jak choćby Requiescat in pace et in amore (niech odpoczywa w pokoju i miłości).

W Polsce skrót RIP nie jest tak popularny jak na przykład w krajach anglojęzycznych, a za jego odpowiednik uważa się świętej pamięci (o tym zwrocie oraz o jego problematycznym skrótowcu pisaliśmy w Kurierze Kamieniarskim nr 3/2018). Często śp. umieszczane jest na górze przed imieniem i nazwiskiem zmarłej osoby, R.I.P. zaś stanowi zwieńczenie całej inskrypcji i znajduje się na samym dole.

przeczytaj cały artykuł

Nagrobki - różnice montażowe w Europie część 3

Autor: Grzegorz Siedlecki | www.granitowo.pl   |   Data publikacji: poniedziałek, 23 września 2019 10:32

101nagr.png

Szwajcaria przyciąga harmonijnością i porządkiem. Nie bez powodu mówi się, że coś działa „jak w szwajcarskim zegarku”. Przysłowie to również sprawdza się w temacie nagrobków.

Podobnie jak w niemieckojęzycznych krajach ościennych (Niemcy, Austria) cała procedura zamówienia nagrobka rozpoczyna się od zarządcy cmentarza, w tzw. Stadt. Tam można otrzymać wszystkie potrzebne informacje dla inwestora i wykonawcy: wymiary pomników, grubości poszczególnych elementów czy wielkość powierzchni biologicznie czynnej (niezakrytej części gruntu). Wykonawca przygotowuje projekt zgodny z wymaganiami i jeśli wszystko jest zgodne z wytycznymi, zarządca wydaje pozwolenie na wykonanie nagrobka.

W większości przypadków Stadt określa wymiary zewnętrzne grobu. Rodzaj zastosowanego fundamentu, grubość cokołu i tablicy z reguły uzależniony jest od wielkości napisówki oraz procentowej powierzchni grobu, której nie wolno przykrywać kamieniem.
W Zurychu istnieją jednak cmentarze, które, oprócz wymienionych wyżej obostrzeń, posiadają w regulaminie jeszcze kilka punktów, do których klient musi się zastosować. Pierwszy raz zetknąłem się na przykład z wymogiem, że poler płaszczyzny powinien być „w klasie #400”. Kamień nie ma być wypolerowany na wysoki połysk, jak to zwykle się robi – polerowanie ma się zakończyć na granulacji „400” segmentów polerskich. Inaczej rzecz ujmując: cmentarz nie życzy sobie, aby nagrobki były błyszczące.

Na niektórych sektorach tego cmentarza obowiązuje też wytyczna dotycząca wymiarów tablicy napisowej. Dość zaskakująca. Wszystkie tablice mają mieć wymiar – ni mniej, ni więcej – 49 x 115,5 cm.

Kolejny ciekawy punkt regulaminu dotyczy napisów. Litery na tablicy mogą być wykonane tylko przez wykucie liter w kamieniu. Nie wolno liter piaskować, nakładać metaloplastyki, plastiku itd. Mogą to być wyłącznie głęboko kute litery. Jest również określony kolor nekrologu: pozostawiona surowa forma lub 24-karatowe złoto. Nie można użyć srebra, czerni, bieli... Albo złoto albo nic.

Klient, chcąc upamiętnić nagrobkiem bliską osobę, musi dostosować się do bardzo, ale to bardzo szczegółowych, wymagań zarządu cmentarza. Wszystko musi być dopasowane... jak w szwajcarskim zegarku.

przeczytaj cały artykuł
Strona 21 z 43

Najnowszy numer
6/2025 (139)

grudzień 2025 – styczeń 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

noimage
2025-12-08 00:00:00
Sprzedam automat polerski firmy PROMASZ, mało używany, z głowicą. Cena do uzgodnienia. Krotoszyn. Tel. 607 334 259

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.