Vademecum kamieniarza

Jak pracować ze spiekami?

Autor: Dariusz Duda   |   Data publikacji: piątek, 09 marca 2018 12:01

spieki1.jpg

W ostatnim czasie dość popularnym materiałem, z jakim pracuje moja firma, są wielkoformatowe płyty zwane spiekami kwarcowymi. Można się obrażać, że to nie kamień, ale popularność materiału jest faktem. I dobrze, że to nasza branża – a nie firmy zajmujące się ceramiką – zagospodarowała tę część rynku budowlanego. Wspominałem o tym w wywiadzie publikowanym w poprzednim numerze Kuriera Kamieniarskiego*.

Powodów popularności tych materiałów jest wiele. Jednym z najważniejszych jest, jakość tego materiału, duże formaty i szeroka gama kolorystyczna.
Pozornie proces montażu jest prosty i możliwy do realizacji przez każdą firmę kamieniarską, ale… Jak zwykle zawsze jest jakieś „ale”, które powoduje, że trzeba specjalistycznej wiedzy związanej zarówno ze znajomością materiału oraz znacznie większej wiedzy na tematy ogólnobudowlane niż jest to potrzebne w pracach montażowych kamienia naturalnego.

Mamy wiedzę i umiejętności w montażu kamienia, ale to nie wystarczy, żeby bez problemów ciąć i montować płyty ze spieków kwarcowych. Ten materiał ma kilka cech szczególnych – m.in. mała grubość i duży format powoduje, że nie wybacza żadnych błędów montażowych.

Przy klejeniu kamienia dość często spotykamy się z różnicą wysokości wylewki. W praktyce kamieniarskiej często wyrównuje się to poprzez nakładanie tzw. „placuszków”. Nie jest to do końca poprawne, ale ze względu na grubość materiału kamiennego zwykle nie pociąga negatywnych konsekwencji. W przypadku płyt ze spieków takie działanie nie może mieć absolutnie miejsca, gdyż płyty nierzadko pękają właśnie z tego powodu. Dlatego przy montażu trzeba stosować pełne wypełnienie pomiędzy podłożem a płytą, smarując zarówno podłoże jak i płytę w tym samym kierunku.

W związku z powyższym bardzo ważne jest podłoże pod montaż płyt. Podłoże musi być równe i na to trzeba zwrócić szczególną uwagę. Od wielu lat sami wykonujemy podłoża, by uniknąć rozmów na tematy poziomów i płaszczyzn z wykonawcami wylewek. Jeśli jest to niemożliwe, ponieważ klient zlecił nam pracę na etapie, gdy wylewki już były gotowe, to dokładnie analizujemy stan faktyczny i szukamy rozwiązania dla polepszenia jakości.
Najpopularniejsze wylewki to wylewki cementowe, a na nich dość często pojawiają się nie-równości, zwłaszcza w narożnikach. Moja firma stosuje wylewki anhydrytowe. Masy anhydrytowe są płynne i należą do wylewek samopoziomujących, więc wykonanie dobrego podłoża pod płyty jest łatwiejsze. Jedynym ograniczeniem jest to, że ten typ wylewki dedykowany jest do stref suchych, ale na budowie to zwykle 90% po-wierzchni. Strefy mokre, czyli na przykład łazienki, powinny mieć wylewki cementowe.

Kolejnym ważnym elementem jest projekt wykonawczy. W praktyce często jest tak: projektant rozrysowuje posadzkę, inwestor sam dokonuje zakupu materiału według tego projektu i następnie zleca montaż. W tym momencie trzeba projekt rozkroju płyt dokładnie przeanalizować, zwłaszcza pod kątem dylatacji. Jeśli bowiem w projekcie nie jest uwzględniona specyfika materiału, to mogą wystąpić problemy. A wiadomo, że problemy zwykle obciążają firmę wykonawczą. I nie wystarczy tu ustne zapewnienie zleceniodawcy, że on chce tak jak w projekcie – w przypadku problemów zleceniodawcę najczęściej dotyka „amnezja”. Natomiast według prawa odpowiedzialność za poprawne wykonanie spoczywa na wykonawcy robót – klient nie jest fachowcem i z punktu widzenia prawa może nie wiedzieć o ryzykach związanych z zastosowaniem określonych rozwiązań.

By uniknąć niepotrzebnych dyskusji w czasie realizacji najlepszym rozwiązaniem okazuje się zawarcie w kosztorysie robót wykonania projektu wykonawczego oraz analizy podłoży. A projekt wykonawczy to nie tylko uwzględnienie dylatacji – to również projekt rozkroju płyt. Nie należy wykonywać żadnych elementów typu „L” czy narożników. Budynki i podłoża pracują, co powoduje, że takie elementy są szczególnie narażone na uszkodzenia.

Rozkrój płyt jest ważny z kilku powodów. Po pierwsze wspomniana wyżej dylatacja i unikanie elementów nietypowych. Po drugie: sposób wycinania płyt uwzględniający wielkość elementów dopasowaną do całej powierzchni w sposób zapewniający atrakcyjny efekt wizualny gotowego wnętrza. Na koniec warto pamiętać o optymalizacji cięcia pod kątem minimalizacji odpadów. Realizując projekt rozkroju należy starać się, aby gotowe płyty nie miały proporcji większej niż 3:1. Najlepszą proporcją jest oczywiście 1:1, czyli kwadrat.

Jeśli mamy już materiał w zaprojektowanych rozkrojach i dobrze przygotowane równe podłoże, to gruntujemy podłoże i możemy przystąpić do klejenia. Na tym etapie ważny jest rodzaj stosowanego kleju. W przypadku spieków należy zawsze stosować klej wysokoelastyczny typu S2. Niezbędne jest też pozostawienie fugi minimum 2-3 mm.

Innym niesłychanie ważnym elementem jest proces wiązania kleju. Pozornie wydaje się, że po dwóch dniach można już chodzić po ułożonej posadzce. To jednak złudne. Spieki mają pewną ważną cechę: przez ten materiał woda nie odparowuje, a przy dużej wielkości płyt odparowanie przez fugi trwa zdecydowanie dłużej niż przy mniejszych elementach. Skutek jest taki, że krawędzie płyt są już związane, natomiast pod środkiem płyt klej nadal nie wysechł. Zdarza się, że na taką pozornie zakończoną posadzkę, wchodzi brygada elektryków i rozstawia rusztowanie. Nietrudno się domyśleć, że kończy się to uszkodzeniem płyt w ich centralnej części, a w najlepszym przypadku mikropęknięciami, które objawią się w nieodległym czasie dalszego użytkowania. Jestem zwolennikiem pozostawienia takiej posadzki do wyschnięcia, co najmniej na 7 dni.

W związku z tym dość często pojawia się pytanie czy można stosować kleje szybkoschnące. Oczywiście można, ale trzeba pamiętać, że kleje szybkoschnące mają zwykle czas wiązania około 1 godziny. Z praktyki wynika, że czas położenia jednej płyty to od 30 do 60 minut. Zatem jeśli coś trzeba poprawić, to znajdujemy się w sytuacji, gdy klej już związał, płyta jest „zassana” i są trudności z jej zdjęciem. W rezultacie oderwaną płytę trzeba oczyścić ze związanego kleju, a to wydłuża czas pracy i niesie ryzyko uszkodzenia płyty. Dlatego nie polecam stosowania klejów szybkoschnących – ryzyko problemów jest za duże.
Jeszcze uwaga o grubości płyt. Minimalna grubość płyt układanych na posadzkach to 5 mm. Na ścianach można montować 3-milimetrowe. Ale tylko wewnątrz. Nasze warunki klimatyczne nie pozwalają na bezpieczne montowanie spieków o grubości 5 mm na zewnątrz.

Dość często pojawia się też pytanie o montaż „na klej” płyt na elewacjach. Tu jest pewien problem. Wykonawcy elewacji „pod tynk” nie dbają o wykonywanie równych ścian – wiadomo przecież, że tynk zniweluje wszelkie nierówności. Dlatego chcąc taką elewację obłożyć spiekami trzeba zadbać o równą powierzchnię. Drugi problem przy elewacjach to konieczność zabezpieczenia jej przed dostawaniem się pod nią wody od góry. To zresztą dotyczy również kamienia, ale przy spiekach jest to niesłychanie ważne z powodu braku parowania przez materiał.

Chcąc zrealizować elewację trzeba również przeanalizować zagadnienie rozszerzalności płyt. Problemem są letnie upały w naszym kraju. Ciemna elewacja, pod wpływem działania promieni słonecznych, może się rozgrzać do 80oC., Jeśli w takim momencie spadnie deszcz, to gwałtowne schłodzenie może spowodować poważne uszkodzenia na elewacji. Zatem płyty muszą być przyklejone na całej powierzchni – by naprężenia rozkładały się równomiernie – i należy stosować fugi odpowiedniej szerokości. We Włoszech norma określa, że fuga powinna mieć od 5 do 7 mm i tak należałoby przyjąć również w polskich warunkach. Także na elewacjach należy dążyć do zabudowywania elementów kwadratowych oraz przyjąć założenie, że im ciemniejsza płyta tym mniejsze elementy.

przeczytaj cały artykuł

Co kamieniarz trzyma w ręku?

Autor: Dariusz Dembiński   |   Data publikacji: poniedziałek, 25 grudnia 2017 23:16

cktw1.jpg

Odbijaki, szlakowniki i szpice. Proste narzędzia kamieniarza służące do odbijania krawędzi kamieni, równania powierzchni, dzielenia kamienia. Możemy dzięki nim nadawać krawędzi elementu kamiennego zadany kształt – nie tylko linii prostej, ale i dowolnych krzywizn czy łuków.

Odbijak kątowy, rozwarty
Służy do wyrównywania linii, doskonale nadaje się do pracy przy elementach łupanych jak i ciętych. Właśnie ten typ odbijaka jest najczęściej używany przez kamieniarzy. 

Cechuje go mała waga i krótkie ostrze, przez co jest poręczny i nie męczy ręki. Do pracy z nim nie potrzebujemy dużego młotka, w zupełności wystarczy 1,5 kg. Można nim formować krawędzie elementów surowo łupanych – na przykład. opornika, kamienia murowego, słupów kamiennych, schodów itp. – a także elementów ciętych, by nadać im naturalny przełam.

cktw2.jpg

Odbijak prosty, szpic, szlakownik, odbijak kątowy

Odbijak prosty
Ciężki odbijak do płyt, slabów kamiennych, najczęściej używany w długiej wersji ostrza. Technika odbijania polega na ustawieniu noża równolegle na linii, którą chcemy wyprowadzić i delikatnym odchyle w stronę materiału. Przy dużych grubościach, stosujemy technikę małych kroków. Najpierw zgrubnie odrzucamy nadmiar materiału – uderzamy parę długości ostrza, jedno za drugim, ale odsuwanjąc się na zewnątrz około pół centymetra. Ten zapas pomoże nam później wyprowadzić równą linię końcową.
Do odbijania tym narzędziem potrzebny jest trochę cięższy młotek.

cktw3.jpg

Szpic i odbijak prosty

Szlakownik
Proste narzędzie, którego nazwa pochodzi od czynności jaką nim wykonujemy. Rysujemy linię, a następnie przystawiamy ostrzem do linii, ostawiamy prostopadle i uderzamy młotkiem. Dzięki szlakownikom uzyskujemy równiejszy przełam materiału. Technikę tą stosuje się najczęściej przy produkcji elementów kamiennych dla budownictwa, np. oporniki, buce – szlakuje się linię, a następnie dopiero klinuje materiał w celu oddzielenia.

cktw4.jpg

 

Szlakownik

Szpic
Narzędzie kamieniarskie służące do niwelowania nierówności na kamieniu surowo łupanym. Można stosować go także przy małych poprawkach, tam gdzie niemożliwe jest odbijanie szerokim odbijakiem.

cktw5.jpg

Praca odbijakiem prostym

cktw6.jpg

Praca szpicem

 

 

przeczytaj cały artykuł

Narzędzia pneumatyczne: młotek pneumatyczny MK8

Autor: Dariusz Dembiński   |   Data publikacji: piątek, 22 grudnia 2017 22:26

Untitled-1.jpg

Młotek pneumatyczny MK8, kliniak, to polska konstrukcja. Bardzo prymitywna, ale dzięki temu łatwa w obsłudze, konserwacji i naprawie. Może pracować nawet na sprężonym powietrzu kiepskiej jakości.

Pewnie każdy go używał lub choćby widział: dobrze leżący w ręce kawał żelastwa o długości około 35 cm i wadze około 8 kg. Poza tym: podłączenie powietrza, spust i sześciokątny otwór na narzędzie.

Nie trudno się domyślić, że w tym urządzeniu używamy narzędzi o przekroju sześciościanu foremnego, które dodatkowo lekko zwężają się ku końcowi. Mogą to być: szpice, pogłębiacze, szlakowniki i cała masa narzędzi do nadawania faktury powierzchni, jak choćby groszkowniki.

Naciskając spust wpuszczamy do urządzenia sprężone powietrze, które uruchamia tłok. Tłok, poruszający się ruchem posuwisto-zwrotnym, wprawia w ruch udarowy zamontowane narzędzie. Siłę uderzenia można regulować zwykłym zaworem zmniejszającym ciśnienie powietrza.

Pomimo dużej odporności urządzenia na kiepską jakość powietrza, zdecydowanie odradzam podłączanie powietrza do młotka od razu. Pracę z MK8 zaczynamy od sprawdzenia jakości tego powietrza. Najłatwiej zrobić to otwierając zawór powietrza, by woda i ewentualne zanieczyszczenia zostały wypchnięte z przewodu pod wpływem ciśnienia sprężonego powietrza.

Nie trzeba chyba przypominać, że końcówkę węża należy mocno trzymać, by ciśnienie powietrza nie wyrwało przewodu z ręki. Po zamknięciu zaworu i podłączeniu węża do młotka, można założyć wybrane narzędzie i rozpocząć pracę. Narzędzia można kupić w sklepach zaopatrzenia kamieniarskiego lub wykonać na zamówienie u kowala.

Używając każdego narzędzia pneumatycznego należy pamiętać o jego smarowaniu. Nie należy też zapominać o osuszaczach sprężonego powietrza i prostych separatorach zanieczyszczeń – dzięki temu urządzenia będą służyć lepiej i dłużej. Nie pracujemy także podczas deszczu – używane narzędzie może wtedy ześlizgiwać się po powierzchni obrabianego materiału i z wielką siłą uderzyć w człowieka lub sprzęt. I najważniejsze: mocowanie narzędzi w kliniakach nie ma zabezpieczeń – zatem nie można trzymać młotka pneumatycznego z narzędziem skierowanym w stronę ludzi lub innego sprzętu.

 

przeczytaj cały artykuł

Jak polubownie rozwiązać spór z klientem?

Autor: Anna Sitarz   |   Data publikacji: czwartek, 21 grudnia 2017 01:00

W pracy z klientem jedno jest pewne – nawet najbardziej doświadczonej firmie może zdarzyć się reklamacja. Jeśli wynika ona z niedopatrzenia, czy też innej przesłanki, która może sugerować, że w tym przypadku reklamacja jest zasadna, oczywiście nie warto kruszyć kopii i tracić czasu na spory. Uznanie reklamacji będzie najlepszym wyborem zarówno dla klienta, jak i dla nas. Co jednak, gdy różnica zdań nie pozwala rozwiązać konfliktu?

Spór konsumencki – gdy coś poszło nie tak

Gdy klient z jakiegoś powodu nie jest zadowolony z efektów naszej pracy, może skierować sprawę na drogę sądową. Jak wiadomo, nie jest to rozwiązanie dla nas korzystne – procesy potrafią ciągnąć się miesiącami, czeka nas ogrom formalności, niepotrzebny stres i strata czasu, który można przecież wykorzystać o wiele lepiej, niż zwiedzając gmach sądu. Najczęściej jest to sąd właściwy dla miejsca zamieszkania klienta, więc dochodzą również koszty przejazdu i czas na podróże.
W styczniu 2017 roku znowelizowana została ustawa o pozasądowym rozstrzyganiu sporów z konsumentami, co sprawiło, że procedury stały się prostsze, a rozsądzanie konfliktów trwa krócej.
Jak zatem rozwiązać problem bez wchodzenia na drogę sądową?

Alternatywne Metody Rozstrzygania Sporów

Aby wypracować kompromis z klientem, można skorzystać z pomocy osoby trzeciej, która – jako neutralny mediator – pomoże znaleźć polubowne rozwiązanie sytuacji. Pośrednik pomoże zrozumieć wzajemne stanowiska. Bardzo często konflikt okazuje się być zwykłym nieporozumieniem. Przykłady można mnożyć w nieskończoność, a każdy z nas sam mógłby wiele ich podać opierając się na własnych doświadczeniach.

Często można było uniknąć reklamacji, uświadamiając wcześniej klientowi specyficzne cechy danego kamienia lub skutki działania pewnych substancji w kontakcie z nim. Jeśli jednak tak się nie stało, a klient nie chce słuchać naszych argumentów, możemy zdecydować się na spotkanie z mediatorem, który nie tylko ułatwi komunikację, ale także zaproponuje rozwiązanie problemu lub jako osoba bezstronna rozstrzygnie czy reklamacja jest zasadna i jak daną sytuację rozwiązać (sąd arbitrażowy).

Zgoda na polubowne rozwiązanie sporu

Gdy klient złoży reklamację, ale nie uda się Wam dojść do porozumienia, pamiętaj o tym, by przekazać mu – w formie papierowej, na nośniku USB lub płycie CD/DVD – oświadczenie, w którym określisz czy zgadzasz się na udział w postępowaniu na zasadzie pozasądowego rozpatrywania sporów konsumenckich.

Brak takiej informacji z Twojej strony oznaczać będzie, że zgadzasz się na ten rodzaj postępowania rozstrzygającego spór.
Polubowne rozwiązanie sporu będzie korzystne dla obu stron. Pozwala zminimalizować koszty, zaoszczędzić czas (bo nie jest konieczne osobiste stawiennictwo) i zachować pozytywne relacje z klientem, co jest szczególnie ważne, gdy zależy nam na dalszej, owocnej współpracy.

Jak uniknąć spotkania w sądzie?

W znalezieniu podmiotu uprawnionego do pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich, czyli podmiotu, który został wpisany do rejestru Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, pomoże strona uokik.gov.pl, na której znajduje się aktualny rejestr instytucji pomagających w rozstrzyganiu konfliktów między usługodawcami i sprzedawcami, a klientami.

Postępowanie trwa wówczas najwyżej 90 dni kalendarzowych – czyli zdecydowanie krócej niż jakakolwiek rozprawa sądowa – a jego koszt stanowi jedynie tzw. opłata wstępna (o ile jest pobierana przez dany podmiot).
Część branż – np. finansowa lub energetyczna – posiada z góry określone podmioty sektorowe, które pomagają w rozwiązywaniu sporów. W przypadku kamieniarstwa sprawy rozpatrywane są przez Inspekcję Handlową.

W tego typu sytuacjach warto zacząć od kontaktu ze Związkiem Pracodawców Branży Kamieniarskiej (www.zpbk.pl, tel. 74 855 12 28). Przede wszystkim ZPBK posiada zespół konsultantów, którzy wstępnie ocenią zasadność sporu i podpowiedzą dalsze działania. W trakcie przygotowywania tego artykułu zainteresowaliśmy także Zarząd wyżej opisanym sposobem rozwiązywania sporów i uzyskaliśmy obietnicę, że Związek rozpatrzy możliwości powołania zespołu do pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich. Wtedy sprawy związane z naszą branżą będą prowadzone przez specjalistów z naszej branży i znających jej specyfikę.

przeczytaj cały artykuł

Co warto wiedzieć o RODO?

Autor: Krzysztof Fornal   |   Data publikacji: środa, 20 grudnia 2017 01:00

Z dniem 25 maja 2018 roku wjedzie w życie unijne Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych (RODO), które ma na celu ujednolicenie przepisów państw członkowskich Unii Europejskiej oraz zagwarantowanie odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa danych osobowych.

Stosownie do treści art. 30 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27.04.2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE – dalej RODO, każdy administrator oraz przedstawiciel administratora (gdy ma to zastosowanie) prowadzą rejestr czynności przetwarzania danych osobowych, za które odpowiadają.

W rejestrze tym zamieszcza się m.in. następujące informacje:
a) imię i nazwisko lub nazwę oraz dane kontaktowe administratora oraz wszelkich współadministratorów, a także – gdy ma to zastosowanie – przedstawiciela administratora oraz inspektora ochrony danych;
b) cele przetwarzania;
c) opis kategorii osób, których dane dotyczą, oraz kategorii danych osobowych;
d) kategorie odbiorców, którym dane osobowe zostały lub zostaną ujawnione, w tym odbiorców w państwach trzecich lub w organizacjach międzynarodowych;
e) jeżeli jest to możliwe, planowane terminy usunięcia poszczególnych kategorii danych;
f) jeżeli jest to możliwe, ogólny opis technicznych i organizacyjnych środków bezpieczeństwa.

Obowiązki te nie mają zastosowania do przedsiębiorcy lub podmiotu zatrudniającego mniej niż 250 osób, chyba że przetwarzanie, którego dokonują, może powodować ryzyko naruszenia praw lub wolności osób, których dane dotyczą, nie ma charakteru sporadycznego lub obejmuje szczególne kategorie danych osobowych lub dane osobowe dotyczące wyroków skazujących i naruszeń prawa.

Zgodnie z art. 83 ust. 4 lit. a RODO za naruszenie obowiązków administratora i podmiotu przetwarzającego wymierzane będą kary w wysokości do 10.000.000 euro, a w przypadku przedsiębiorstwa – w wysokości do 2% jego całkowitego rocznego światowego obrotu z po-przedniego roku obrotowego (przy czym zastosowanie ma kwota wyższa). Warto przy tym zwrócić uwagę, że odpowiedzialności nie można przenieść na pracownika, a zatem będzie ona spoczywać na: prezesie, dyrektorze, wójcie, burmistrzu, prezydencie miasta (organy administracji publicznej także będą musiały wdrożyć RODO).

Wprowadzony został również obowiązek wyznaczenia Inspektora Ochrony Danych (IOD), gdy:

a) przetwarzania dokonują organ lub podmiot publiczny, z wyjątkiem sądów w zakresie sprawowania przez nie wymiaru sprawiedliwości;
b) główna działalność administratora lub podmiotu przetwarzającego polega na ope-racjach przetwarzania, które ze względu na swój charakter, zakres lub cele wymagają regularnego i systematycznego monitorowania osób, których dane dotyczą, na dużą skalę; lub
c) główna działalność administratora lub podmiotu przetwarzającego polega na przetwarzaniu na dużą skalę szczególnych kategorii danych osobowych oraz danych osobowych dotyczących wyroków skazujących i naruszeń prawa.
IOD, jako osoba kierująca polityką bezpieczeństwa danych w organizacji, będzie m.in. odpowiedzialny za raportowanie naruszeń do urzędu kontroli. Do obowiązków IOD będzie należało prowadzenie rejestru naruszeń ochrony danych osobowych, a także zgłaszanie wszelkich naruszeń w nieprzekraczalnym czasie do 72 godzin od naruszenia, bezpośrednio do właściwego organu nadzoru. Dokumentowane mają być m.in. okoliczności naruszeń ochrony danych osobowych, ich skutki oraz podjęte działania zaradcze.

Warto również zwrócić uwagę, że RODO przyznaje obywatelom – osobom fizycznym, których dane osobowe są przetwarzane, szereg nowych uprawnień, które muszą być respektowane przez organizacje.

Takie uprawnienia to:
a) „prawo do bycia zapomnianym”, czyli trwałe usunięcie danych osobowych przetwarzanych przez daną instytucję; dotyczy to informacji: w formie cyfrowej, papierowej i kopii zapasowej,
b) żądanie przeniesienia danych np. do innego podmiotu przy zmianie umowy,
c) rozszerzone prawo dostępu i wglądu obywatela w jego dane, m.in.: prawo do otrzymania kopii danych,
d) roszczenia odszkodowawcze w sądach cywilnych z tytułu szkód poniesionych z niewłaściwego przetwarzania danych.1)

Zatem konsument zyska większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.
Wprawdzie niektóre z tych obowiązków (najbardziej uciążliwe z nich) nie będą dotyczyć części przedsiębiorców, ale niemal każdy przedsiębiorca jest administratorem i/lub podmiotem przetwarzającym dane osobowe (dane: pracowników, klientów, kontrahentów), a więc spocznie na nim wiele obowiązków wynikających z RODO.

Niektóre z nich, to:
a) współpraca z organem nadzorczym (art. 31 RODO);
b) wdrożenie odpowiednich środków technicznych i organizacyjnych mających ograniczyć ryzyko naruszenia ochrony danych osobowych (art. 32 RODO);
c) zgłaszanie naruszenia ochrony danych osobowych organowi nadzorczemu (art. 33 RODO);
d) zawiadamianie osoby, której dane dotyczą, o naruszeniu ochrony danych osobowych (art. 34 RODO);
e) ocena skutków dla ochrony danych (art. 35 RODO);
f) uprzednie konsultacje z organem nadzorczym określone w art. 36 RODO.

Ze względu na złożoność zagadnienia oraz mnogość procedur, jakie muszą wdrożyć podmioty zobowiązane, przetwarzające dane osobowe, dla właściwego przygotowania się do nadchodzących zmian, administratorzy danych już powinni podjąć niezbędne prace przygotowawcze. Za niewywiązanie się z tego obowiązku będą wszakże grozić duże kary finansowe.

przeczytaj cały artykuł
Strona 29 z 43

Najnowszy numer
6/2025 (139)

grudzień 2025 – styczeń 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

Fartuchy wodoodporne dla kamieiarzy
2025-11-26 13:39:41
Producent fartuchów i rękawów wodoodpornych dla kamieniarzy. Sprzedaż wysyłkowa – błyskawiczna wysyłka pocztą lub kurierem. Strzegom, ul. Św. Anny 1/6, www.fartuchywodoodporne.pl, tel. 60 34 26 223, tel./fax 74 8 551 472

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.